Ortografia

 
Ortografia
Tu poznasz reguły i zawiłości polskiej ortografii. Dowiesz się, jak co należy pisać i dlaczego właśnie tak
  • SKĄDINĄD
    Czyli ‘z innego miejsca’. Są dwa powody, dla których nie ma przerwy w tym wyrazie.
  • Słowo Kraków piszemy wielką literą.
    Odmienia się w zasadzie regularnie:
    Dokąd jedziesz? Do Krakowa. Które miasto w Polsce chciałbyś odwiedzić? Kraków.
  • SPONAD
    Łączone przyimki bywają ortograficznie problematyczne. Jeśli wybieramy z tysiąca, mamy tylko z, ale jeśli jest tego ponad tysiąc, wybieramy z ponad tysiąca (zapis rozłączny).
  • STRUŻKA
    Wtedy, gdy to zdrobnienie strugi. Gdy to kobieta-stróż, to stróżka. W liczbie mnogiej: strużki i stróżki. A jeśli mówimy o ubocznych produktach strugania, o wiórach?
  • SUPER-
    Czy to wyraz, czy cząstka wyrazu? I to, i to.
  • SZCZEŻUJA
    Już świerszcze i chrabąszcze, a co dopiero szczękoczułkowce i strzykwy wydają się językowymi żartami zoologów. Wśród nich szczeżuja, szczególnie chrzęszcząc, jest jednocześnie pułapką ortograficzną.
  • TOTEŻ
    Toteż to też zrost, jak tamten. Zrastając się, słowa czasem pozostawiają swoje dawne znaczenia, częściej jednak je zmieniają, toteż toteż znaczy zupełnie co innego niż to też.
  • TUDZIEŻ
    Dziwne słowo, oryginalnie i podniośle mówiące, że też. Ponieważ dawniej odnosiło się do miejsca, w jego składzie mamy i tu, i –dzie, jak w gdzie i ówdzie, i partykułę –ż(e), która wskazuje i wzmacnia.
  • UBÓSTWO
    Z bóstwem spokrewnione jest bardzo odlegle. Kiedyś było ubożstwem, co wiązało się ściślej z ubogim i dawało o wiele łatwiejsze ortograficzne uzasadnienie, ale ta forma była za trudna nie tylko dla ubogich.
  • WAŻYĆ
    Ważyć, zważony, ważyć się, a także odważny – to słowa pisane przez samo ż, zwane też ż z kropką. To oczywiste, wiążą się z wagą i odwagą.
  • WIDZIMISIĘ
    Mamy trochę rzeczowników zakończonych na ę, jak imię czy cielę, ale tego rzeczownika nie odmieniamy i nie ma form widzimisienia ani widzimisięcia.
  • W OGÓLE
    W wymowie zwykle akcentujemy o, i wtedy samogłoska zapisywana ó w ogóle nie jest słyszalna.
  • WÓWCZAS
    Bardzo przejrzyste, składające się z trzech słów, określenie relacji czasowej.
  • WPÓŁ
    Myśląc o czasie lub miejscu, w którym coś umiejscawiamy (uczasowić nie można, w czasie też umieszczamy), w i pół piszemy rozdzielnie: w pół drogi do domu, w pół godziny od przyjścia.
  • WZWYŻ
    Gdy ktoś skacze w dal, to choć ta dal nie jest aż tak daleka, byśmy ją swobodnie dalą nazywali można, to jednak dalą pozostaje. A gdy wzwyż, żadnego zwyż odnaleźć nie możemy, choć czujemy, że skacze wyżej, niż my potrafimy, i od biedy nawet z potrafilibyśmy uzasadnić.
  • ZAGRANICA
    To rzeczownik, oznaczający cały świat z wyjątkiem tej przestrzeni, w granicach której jest nasz kraj. Granice to linie, za nimi coś jest, to coś jest za granicami, za granicą – wtedy piszemy rozłącznie.
  • ZATEM
    Kiedyś było jeszcze zaczem, a potem zaczym – co było pisane łącznie, gdy wyrażało ogólną relację czasowej następczości, nie wskazując na żadne konkretne pytające lub względne co.
  • ZHAŃBIĆ
    Hańba, gdy ją wymówić z dźwięcznym h, staje się jakby bardziej hańbiąca, wyrazistsza. Pisownia utrwala jakoś tę wyrazistość, choć w tym czasowniku i w jego pochodnych dźwięczna wymowa jest jeszcze trudniejsza.
  • ZNIENACKA
    Kiedyś znaczyło coś całkiem przeciwnego: z nienacka, zapisywane osobno, to było ‘powoli, nie od razu’. Dziś piszemy to łącznie, jak jedno słowo, nieco zbyt długie, żeby mogło oznaczać coś nagłego, niespodziewanego.
  • ZRAZU
    To słowo jest dziś odbierane jako nieco archaiczne. Wątpliwości pisowni nie biorą się z rzadkich połączeń z z dopełniaczem rzeczownika raz („z razu jednego wnioskować nie można” na przykład), ale raczej z nie całkiem
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego