wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • gabinet weterynaryjny
    5.03.2015
    Szanowni Eksperci,
    jestem lekarzem weterynarii. Jak powinna wyglądać pisownia nazwy mojej działalności gospodarczej: Gabinet Weterynaryjny „I Pies i Kot” Joanna Gonicka, czy może gabinet weterynaryjny „I pies i kot” Joanna Gonicka?
    Pozdrawiam
    Joanna Gonicka
    Jeśli słowa Gabinet Weterynaryjny chce Pani uczynić częścią nazwy (dokładniej: nazwy własnej gabinetu), to należy je pisać wielką literą. Słowa „I pies, i Kot”', jak rozumiem, na pewno do tej nazwy należą, więc zapis wielkimi literami obu rzeczowników jest uzasadniony. Proszę tylko pamiętać, że przed drugim i, musi stać przecinek. W tekście ciągłym powinien też znaleźć się jakiś znak interpunkcyjny przed Pani imieniem i nazwiskiem, np. myślnik. Na szyldzie, pieczątce, druku firmowym itp. miejsce tego znaku może zająć koniec wiersza, a zamiast cudzysłowów wolno zastosować np. inny krój liter albo inny kolor. Jeśli zdecyduje się Pani na wersaliki, to zniknie też kwestia wyboru wielkich lub małych liter, por.
    Gabinet Weterynaryjny
    I PIES, I KOT
    Joanna Gonicka
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie-liczba
    5.03.2015
    W aspekcie informatyki związanym z reprezentacją liczb na komputerze mówi się o nie-liczbie (z dywizem) – od angielskiego skrótowca NaN (not a number). W uproszczeniu chodzi o wartość, która może reprezentować wyniki działań nieokreślonych, np. 0/0. Czy jeśli taka pisownia, niezgodna z normami, jest utrwalona w żargonie informatycznym, należy się z nią pogodzić? Czy np. robiąc korektę pracy z tej dziedziny, powinno się mimo wszystko zwrócić na to uwagę i aprobować pisownię zgodną z ortografią ogólną?
    Ortografowie już robili wyjątki dla specjalistów, widać to na przykładzie nibygwiazdy, nibyjagody, nibykłosu i in. terminów, które zgodnie z ogólną regułą powinny być pisane z dywizem, por. niby-okno, niby-poeta, niby-uczony (wszystkie przykłady z listy haseł WSO PWN, por. też ogólne ujęcie tej kwestii w regule [188]). Myślę więc, że środowisko informatyków ma pełne prawo oczekiwać, że nie będzie traktowane gorzej. Jedyna różnica w tym, że botanikom i astronomom pozwolono łącznie pisać to, co w języku ogólnym miałoby dywiz, a informatycy, jak widzę, chcieliby pisać z dywizem słowo, które w języku ogólnym miałoby zapis łączny.
    Dywiz bywa używany także w języku ogólnym na znak, że w intencji piszącego dane słowo jest czymś pośrednim między jednostką leksykalną a konstrukcją składniową. Dotyczy to zwłaszcza konstrukcji tworzonych doraźnie, ale stwarza podstawy, aby i konstrukcjom upowszechnionym, choćby w jednym środowisku, pozostawić trochę swobody.
    Dla jasności: nie opowiadam się za pisownią nie-liczba, nie używam tego słowa, więc trudno mi ocenić, czy taka pisownia trafnie oddaje jego znaczenie. Wymieniłem tylko argumenty, na jakie można się powołać, aby takiej pisowni bronić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • konstrukcje apozycyjne w tekstach umów
    5.03.2015
    Szanowni Państwo,
    w tekstach umów jest zapis wskazujący na strony je zawierające. Przykład:
    (...) między Gdyńskim Towarzystwem Czytelników JUTRZENKA SA wpisanym do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 00, o kapitale zakładowym 00 zł, reprezentowanym przez (...)
    Jaki rodzaj powinny przyjąć imiesłowy: wpisanym czy wpisaną, reprezentowanym czy reprezentowaną. Dopasowujemy je do towarzystwa czy spółki?
    Z wyrazami szacunku
    Magdalena Jacoń
    W tzw. konstrukcjach apozycyjnych – złożonych z dwóch rzeczowników w tym samym przypadku – właściwości składniowe całej konstrukcji są takie, jak jej pierwszego członu, np. „Makaron rurki nie smakował nam”, „Spółdzielnia «Nasz Dom» straciła płynność finansową”, „Sołtys nie mieszkał we wsi Osieck, lecz w jej okolicach”. W Pani przykładzie powinno być zatem:
    (...) między Gdyńskim Towarzystwem Czytelników JUTRZENKA SA wpisanym do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 00, o kapitale zakładowym 00 zł, reprezentowanym przez (...)
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nazwy stron w umowie
    5.03.2015
    Wyobraźmy sobie konkurs, którego uczestnicy występują w rolach referenta oraz oponenta. W regulaminie konkursu nazwy Referent i Oponent pisane są z dużej litery. Pytania:
    1. Czy poprawne jest pisanie wymienionych nazw w regulaminie z dużej litery ?
    2. Czy nazwy pisane w regulaminie z dużej litery powinny być w taki sam sposób pisane we wszystkich tekstach dotyczących tego konkursu, czy też poza regulaminem mogą być pisane z małej litery; które z tych rozwiązań jest bardziej poprawne ?
    Nazwy stron w umowie często pisane są wielkimi literami, np. Zamawiający i Wykonawca. Pomaga to uściślić referencję rzeczowników i czyni umowę bardziej precyzyjną. Nazwy Referent i Oponent z tego samego powodu można pisać wielkimi literami w regulaminie. Nie ma obowiązku, żeby we wszystkich tekstach dotyczących danego konkursu używać tej samej konwencji, ale jeśli teksty te mają się uzupełniać – tak jak np. umowa i aneks do niej – to powinno się pisać konsekwentnie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • na arenie i w arenie
    4.03.2015
    Weźmy dwa zdania.
    1. Na Arenie Archera zgromadziło się 40000 ludzi.
    2. W Arenie Archera zgromadziło się 40000 ludzi.
    Które z tych zdań należy uznać za poprawne w przedstawionych poniżej sytuacjach?
    1. Arena Archera to wielka, architektonicznie zamknięta (zadaszona) hala lub sala.
    2. Arena Archera to wielki, architektonicznie otwarty (niezadaszony) stadion.
    Jak należałoby przetłumaczyć oryginalne zdanie „There were 40000 people in Archer Arena”, by brzmiało ono możliwie poprawnie?
    Arena pojawiła się w dziejach jako miejsce otwarte, nie zadaszone, więc nic dziwnego, że z jej nazwą łączyliśmy i łączymy nadal przyimek na, i to zarówno w znaczeniu dosłownym, por. występy dzikich zwierząt na arenie cyrkowej, jak i przenośnym, por. wysiłki Polski na arenie międzynarodowej. Na 65 wystąpień ciągu w Arenie w NKJP (zrównoważonym) wszystkie mają rzeczownik zapisany wielką literą, czasem dodatkowo w cudzysłowie. Wniosek stad taki, że zasadniczo mówimy na arenie, ale w odniesieniu do konkretnych obiektów mających taką nazwę i architekturę wspierającą postrzeganie ich jako zamkniętych, a nie otwartych, można mówić w Arenie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • V-ce Królowa
    3.03.2015
    Szanowny Panie Profesorze,
    czy tworząc fikcyjną mitologię, mogę zastosować zapis V-ce Królowa w stosunku do zastępczyni Królowej? Pytam, gdyż zdaję sobie sprawę, że najbardziej prawidłową formą jest Wicekrólowa. Zależy mi jednak, aby oddać fikcyjnej zastępczyni Królowej w zmyślonym państwie możliwie najwyższy prestiż. Reasumując: czy mogę tak postąpić w imię nadania fikcyjnego tytułu V-ce Królowej (a więc na gruncie zabawy w tworzenie niby-państwa)?
    Z wyrazami szacunku
    AD
    W konwencji zabawy wszystko można powiedzieć, ale też za wszystko trzeba wziąć odpowiedzialność. Poradnia językowa nie wyręczy Pana z tego zadania. Według mojej oceny tytuł V-ce Królowa brzmi pretensjonalnie (nie mówiąc już o tym, że budzi wątpliwości ortograficzne). Może jednak o to chodzi, żeby tak brzmiał? Trudno doradzać Panu jako autorowi, gdyż nikt lepiej od Pana nie zna szczegółów utworu i celów, którym mają służyć nazwy występujących w nim postaci.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • warszawska tęcza
    3.03.2015
    Dzień dobry, jak należy zapisać TĘCZĘ z pl. Zbawiciela: wielką literą czy małą, w cudzysłowie czy nie?
    Dziękuję
    Iwona
    Jeśli nie wiemy, jak brzmi tytuł tego dzieła, to lepiej zastosować małą literę. Cudzysłów w takim wypadku nie jest potrzebny, a mógłby nawet być niepożądany. Mógłby sprawiać wrażenie, że piszący ma wątpliwości, czy tęcza na pl. Zbawiciela jest tęczą.
    Jeśli natomiast mamy pewność, że instalacja Julity Wójcik taki właśnie ma tytuł, to należy zapisywać go wielką literą, tak jak tytuły innych dzieł plastycznych, zob. art. [73] w zasadach pisowni WSO PWN. Dla lepszego pokazania, że chodzi o tytuł, można go ująć w cudzysłów albo zapisać kursywą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Remarque – Remargue'a – Remarkiem
    1.03.2015
    Szanowni Państwo,
    jak powinna wyglądać pisownia nazwiska pisarza Ericha Marii Remarque'a w narzędniku? Remarquiem? Remarqiem? A może jedyny poprawny wariant to Remarkiem?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Remarkiem. Tak w słowniku PWN, gdzie w haśle podano odsyłacze do odpowiednich reguł.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • przecinek a
    1.03.2015
    Szanowni Państwo,
    czy w następującym cytacie przed powinien wystąpić przecinek? Według mnie tak, ale usłyszałem odmienne opinie: „Na wersje dla Androida twórcy kazali czekać aż do grudnia 2014...”.
    W podanym zdaniu nie jest spójnikiem i nie łączy zdań składowych (inaczej niż w przykładzie: „Czekali i czekali, aż się doczekali”). Dlatego przecinek byłby w Pana zdaniu niepożądany.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • drapichrust
    28.02.2015
    Szanowni Państwo,
    jestem ciekaw etymologii wyrazu drapichrust. W poradzie http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/urwipolec;12833.html pojawia się wzmianka na ten temat, tylko nie wiem, co by miało znaczyć, że ktoś „drapał chrust”. Czy chodzi o to, że go podbierał?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Drapichrust, nieobecny w słowniku Lindego, występuje w słowniku wileńskim (1861) z definicją: „tchórz uciekający w krzaki” i „włóczęga, hultaj, rozbójnik”. Tamże chrust to „pręcie, wiklina, gąszcz” z godnym uwagi przykładem: „A my w chrust; a nasi w chrust”, zapewne przejętym z jakiegoś utworu literackiego lub pamiętnika. Drapnąć zaś to m.in. „umknąć, uciec”. W tym kontekście drapichrust jawi się nie jako 'ktoś, kto zabiera komuś chrust”, ale jako 'ktoś, kto ucieka w krzaki'.
    Za Pana domysłem przemawia jednak struktura analogicznych złożeń, w których drugi człon odnosi się do obiektu czynności oznaczanej pierwszym członem, a nie do miejsca jej wykonywania, por. wyrwidąb 'ktoś, kto może wyrwać dąb', włóczykij 'ktoś, kto włóczy kij', gasiświeczka 'ktoś, kto gasi świeczkę', paliwoda 'ktoś, kto pali wodę'. Być może kwerenda we wcześniejszych słownikach i w bibliotekach cyfrowych pomogłaby wybrać jedną z tych hipotez.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • skalp
    27.02.2015
    Dzień dobry,
    razi mnie używanie na portalach kosmetycznych słowa skalp do określenia skóry głowy. Na przykład zdanie „Nie polecam tego zabiegu, jeśli macie wrażliwy skalp” brzmi nieco makabrycznie. Czy słowo skalp rozszerzyło swoje znaczenie także na żywą skórę głowy?
    Takie użycie słowa skalp jest prawdopodobnie bezmyślnym tłumaczeniem z angielskiego, gdzie scalp oznacza skórę głowy. Być może jednowyrazowa nazwa o tym znaczeniu by się polszczyźnie przydała, ale zgadzam się z Panią, że skalp – ze względu na inne, utrwalone znaczenie – nie jest dobrym kandydatem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Napisaliśmy list, wysłali i czekali
    27.02.2015
    Szanowni Państwo,
    bardzo proszę o rozstrzygnięcie, czy zdania typu „Pojechaliśmy i kupili owoce”, „Napisaliśmy list, wysłali i czekali na odpowiedź”, „Szukałabym słowa i szukała, zanimbym odpowiedziała” są poprawne.
    Łączę pozdrowienia
    Julia
    Są poprawne. W Wykładach z polskiej fleksji (2002, s. 47) cytuję przykład z polskiego przekładu powieści Hrabala: „Patrzyliśmy sobie chwilę w oczy, a później kiwali głowami”. Dziś można by znaleźć więcej takich zdań, korzystając z wyszukiwarki Poliqarp w NKJP.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • przykład z pewnymi warunkami
    27.02.2015
    Szanowni Językoznawcy!
    Jak powinno zostać zapisane poniższe zdanie, żeby nie trzeba było rozbijać go na dwa, a można było dać na końcu pytajnik. I uniknąć wersji z cudzysłowem.
    Zadałem sobie pytanie – to wszystko?
    Zadałem sobie pytanie: to wszystko?
    Zadałem sobie pytanie: To wszystko?
    Zadałem sobie pytanie: „To wszystko?”.
    Pozdrawiam
    Anna
    Wszystko zależy od typu tekstu, stosowanych w nim konwencji i nagromadzenia tego typu monologów wewnętrznych. Przyjmując, że tego typu monolog wewnętrzny jest sytuacją odosobnioną w danym tekście, najbardziej neutralną, a zarazem jednoznaczną propozycją jest zdanie w brzmieniu:
    Zadałem sobie pytanie: to wszystko?
    Propozycja ta spełnia wymagane warunki: brak rozbicia na dwa wypowiedzenia (zaczynające się od wielkiej litery), brak cudzysłowu i pytajnik na końcu.
    Adam Wolański
  • Descart?
    27.02.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałabym zapytać, jak to jest z odmianą i formami nazwiska Descartes. Słownik zakłada formy (z) Descartes'em i (o) Descarcie. Czy dopuszczalna jest forma Descartem (jak u J. Hena?).
    Z poważaniem
    Elżbieta Morawska
    Wielki słownik ortograficzny PWN prócz łacińskiego pochodzenia spolonizowanej formy Kartezjusz podaje tylko francuską Descartes. Skrócona w polskim zapisie forma miejscownika jest wynikiem oboczności spółgłoskowej w zakończeniu tematu fleksyjnego. Narzędnik Descartem, o ile mogłem ustalić, występuje w książkach Józefa Hena bardzo rzadko, trudno więc na jego podstawie wyciągnąć wniosek inny niż ten, że jest wynikiem korektorskiego przeoczenia. Powinno być Descartes’em.
    Jan Grzenia
  • nazwa synagogi
    27.02.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałbym prosić o pomoc w zapisie nazwy wrocławskiej synagogi. Czy piszemy Synagoga pod Białym Bocianem, czy też Synagoga Pod Białym Bocianem? A może wszystko małą literą?
    Pisownię nazw tego typu reguluje reguła [82] Wielkiego słownika ortograficznego PWN. Zgodnie z nią napiszemy synagoga Pod Białym Bocianem (podobnie do cerkiew Przemienienia Pańskiego, kościół Dominikanów).
    Jan Grzenia
  • czas zaprzeszły
    26.02.2015
    Dzień dobry,
    ostatnio zaciekawił mnie temat czasu zaprzeszłego. W znalezionej przeze mnie literaturze jest bardzo niewiele informacji o tym pięknym, aczkolwiek, z tego co wiem, już praktycznie wymarłym czasie. Autorzy podręczników do historii języka polskiego opisują tylko jego formy. Chciałabym się dowiedzieć czegoś o jego powstaniu (kiedy to nastąpiło), jego rozwoju i użyciu. Byłabym wdzięczna, jeśli moglibyście Państwo podsunąć mi literaturę, w której można coś więcej na ten temat znaleźć.
    Czas zaprzeszły, będący de facto czasem zaprzeszłym złożonym, to jeden z typów czasów przeszłych złożonych (obok przeszłego złożonego). Obok nich funkcjonowały czasy przeszłe proste (imperfectum i aoryst). Źródeł czasu przeszłego złożonego należy się doszukiwać w praindoeuropejszczyźnie, skoro ma on swoje odpowiedniki w językach indoeuropejskich (łaciński Plusquamperfectum, angielski Past Perfect). Sposoby tworzenia i funkcjonowania czasu zaprzeszłego w prasłowiańszczyźnie i polszczyźnie wyjaśniała już w poradni dr Krystyna Długosz Kurczabowa. Jeśli chodzi o fachową literaturę na temat tego zagadnienia, polecam przede wszystkim następujące pozycje: Stanisław Rospond, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa 1973, s. 307 (lub inne, późniejsze wydania); Zenon Klemensiewicz, Tadeusz Lher-Spławiński, Stanisław Urbańczyk, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa 1964, s. 367-374 (lub inne, późniejsze wydania); Stanisław Dubisz, Krystyna Długosz-Kurczabowa, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa 2003, s. 309-310 (lub inne, późniejsze wydania).
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • przymiotniki niezaprzeczalne
    25.02.2015
    Szanowni Państwo,
    piszę w związku z poradą http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nie-i-juz;15850.html. Trudno mi sobie wyobrazić przymiotnik, do którego nie da się dodać cząstki nie-. Czy można prosić o przykłady?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Na przykład mini: nie zamienimy spódniczki mini na spódniczkę niemini.
    Jeśli nie czuje się Pan przekonany, to proszę rozważyć słowo nieprzekonany: nie można dodać przedrostka nie- do przymiotnika, który już go zawiera.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • backcountry
    25.02.2015
    Czy słowo backcountry należy pisać razem, czy osobno? Kwerenda internetowa nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi. Osobiście skłaniam się ku pisowni łącznej. Wyjaśnię, że chodzi o rodzaj narciarstwa, polegający na wędrówkach poza przygotowanymi trasami (nie jest to jednak synonim skiturów). Jak nazwać osobę, która chodzi na backcountry? Backountrowicz czy backountrowiec? Ze względów stylistycznych przydałoby się czasem zastąpić innym określeniem narciarza backcountry.
    Polska Wikipedia tłumaczy backcountry jako narciarstwo przełajowe. Jego amatorzy to zatem przełajowcy. Z kontekstu będzie wynikać, że biegają na nartach, a nie jeżdżą na rowerze.
    Nazwa backcountry – od angielskiego backcountry skiing, dosłownie 'jazda na nartach na odludziu' – jest słabo przyswojona. Wymawiamy ją po angielsku (na tyle, na ile polska fonetyka pozwala), piszemy po angielsku (z pominięciem drugiego członu, co typowe, por. ang. camping site, pol. camping lub kemping), nie odmieniamy jej, a oba wyrazy pochodne wymienione przez Panią tworzone są okazjonalnie. W zasadzie tylko przymiotnik backcountrowy częściej się spotyka i nic dziwnego: w angielskim odpowiada mu słowo backcountry w prepozycji innego rzeczownika, np. backcountry ski area, w polskim wygodniej używać wyrazu o morfologicznych cechach przymiotnika.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • książka dla dzieci X-a
    25.02.2015
    Iks wydał książkę dla dzieci, więc mamy [książkę dla dzieci] Iksa, ale brzmi to jak książka dla [dzieci Iksa]. Czy warto gimnastykować się z szukaniem innego sformułowania, czy raczej twardo stać na stanowisku, że tak jest dobrze i już, a zrozumieć opacznie można tylko z czepliwości?
    Przy takim szyku bardziej prawdopodobna jest druga interpretacja (dzieci X-a). Gdybym miał na myśli pierwszą, to powiedziałbym książka dla dzieci napisana przez X-a lub podobnie.
    Przykład jest bardzo ogólny, konkretne zdania mogłyby wręcz wykluczać jedną z możliwości, por. „Kupiłem książkę dla dzieci Agnieszki Frączek” i „Kupiłem książkę dla dzieci Marii Konopnickiej”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • temat i końcówka w nadziei
    24.02.2015
    Dzień dobry.
    Moje pytanie dotyczy rzeczownika nadzieja. W którym miejscu należy oddzielić w nim temat od końcówki?
    W formie nadzieja końcówką jest -a, tematem nadziej-. Analogicznie w bierniku i narzędniku lp, a także w większości przypadków lm. Kłopot jest z formą nadziei: można wydzielić w niej temat oboczny (skrócony) i końcówkę -i albo inny temat oboczny (nieskrócony) i końcówkę zerową. Rozwiązania te są w zasadzie równorzędne, ponieważ rzeczowniki żeńskie na -a mogą, np. w dopełniaczu lp, przybierać oba rodzaje końcówek, por. lekcji i sal. W większości opracowań gramatyki polskiej formy typu nadziei dzieli się tak, aby wskazać w nich końcówkę -i.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski