wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Popyt, podaż
    2.02.2016
    Zastanawia mnie pochodzenie dwóch słów: popyt oraz podaż. Szykuję pewien projekt zaliczeniowy i niezwykle istotne dla mnie jest, aby dowiedzieć się, skąd pochodzą te dziwnie (przynajmniej dla mnie) brzmiące słowa.

    Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    Etymologię obu wskazanych terminów wyjaśnia Andrzej Bańkowski w drugim tomie Etymologicznego słownika języka polskiego, w którym możemy przeczytać, że zarówno podaż, jak i popyt są kalkami strukturalnymi (czy też: „sztucznymi przekładami”) z języka niemieckiego. Podaż wywodzi Andrzej Bańkowski od niemieckiego Angebot (anbieten – ‘podawać, oferować’), popyt zaś od niemieckiego Nachfrage. Warto zaznaczyć, że ten drugi termin wyparł wcześniejsze rodzime rzeczowniki pokup i popłat. Zarówno popyt, jak podaż są w polszczyźnie wyrazami nowymi, notowanymi od II połowy XIX wieku.
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • Zbieg znaków interpunkcyjnych i nie dość że
    1.02.2016
    Szanowni Państwo,
    czy jeśli treść całego zdania znajduje się w nawiasie i kończy znakiem zapytania, wielokropkiem lub wykrzyknikiem, to należy na końcu postawić kropkę? Wydaje mi się, że nie. Przykład:
    "…koniec zdania. (Może warto by narysować szachownicę?)".
    Jeszcze jedna wątpliwość, związana z przecinkiem:
    Nie wiem, czy wynika to z tego, czy z tamtego, dość(,) że nie znajduję…
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Pierwsza kwestia dotyczy zbiegu znaków interpunkcyjnych . Jeśli zdanie kończy się cudzysłowem lub nawiasem, przed którym postawiliśmy wykrzyknik lub znak zapytania, to po cudzysłowie lub nawiasie stawiamy kropkę, np.
    Zapytał: „Wyjeżdżasz?”.
    Krzyknął: „Wyjeżdżam!”.

    Nie rozumiem nic z tego (Zresztą, kto by to zrozumiał?).
    Posłuchaj mnie (choć ten jeden raz!).

    Na końcu każdego z powyższych zdań postawiliśmy kropkę.
    Podobne wypowiedzenie możemy także zakończyć wykrzyknikiem lub znakiem zapytania, np.
    Naprawdę krzyknął: „Wyjeżdżam!”?
    Ten drań zapytał: „Wyjeżdżasz?”!

    On naprawdę krzyknął: „Wyjeżdżam!”! (zbieg dwóch wykrzykników rozdzielonych cudzysłowem)
    Czy on naprawdę zapytał: „Wyjeżdżasz?”? (zbieg dwóch znaków zapytania rozdzielonych cudzysłowem)
    Posłuchaj mnie (choć ten jeden raz!)! (zbieg dwóch wykrzykników rozdzielonych nawiasem)
    Posłuchałbyś mnie (choćby raz?)? (zbieg dwóch znaków zapytania rozdzielonych nawiasem).
    Jak widać, interpunkcja polska pozwala na różnorodne modulowanie treści wypowiedzi. Nie dopuszcza jedynie zbiegu dwóch kropek oddzielonych nawiasem lub cudzysłowem. Jeśli ostatnim składnikiem wypowiedzenia złożonego jest zdanie oznajmujące w nawiasie lub cudzysłowie, to nie stawiamy po nim kropki, a po całym wypowiedzeniu stawiamy taki znak, jaki wynika z charakteru wypowiedzenia, np. Powiedział: „Wyjeżdżam”. (kropka tylko po cudzysłowie)
    Dlaczego tak się stało? (Nie umiałem sobie z tym poradzić). (kropka tylko po nawiasie)
    Naprawdę powiedział: „Wyjeżdżam”? (bez kropki po Wyjeżdżam).
    Jeśli jednak kropka występująca w zakończeniu wypowiedzi ujętej w nawias lub cudzysłów (która to wypowiedź jednocześnie kończy zdanie) należy do skrótu lub inicjału (a nie jest sygnałem zakończenia zdania), to ją stawiamy, mimo że po występującym po niej nawiasie lub cudzysłowie także postawimy kropkę, np.
    Pojechaliśmy do Francji (z W.K.). (tu mamy zbieg dwóch kropek rozdzielonych nawiasem – pierwsza kropka należy do inicjału)
    Wystąpił w filmie „Listy do M.”. (zbieg dwóch kropek rozdzielonych cudzysłowem – pierwsza kropka należy do inicjału)
    Dotyczy to wielu czasowników (pisać, czytać, robić itd.). (zbieg dwóch kropek rozdzielonych nawiasem – pierwsza kropka jest zakończeniem skrótu)
    Przeczytałem książkę „Wojna 1920 r.”. (zbieg dwóch kropek rozdzielonych cudzysłowem – pierwsza kropka jest zakończeniem skrótu)

    Drugie pytanie dotyczy przecinka w wyrażeniu dość (,) że. Jeśli wyrażenie to służy wskazaniu jakichś mało istotnych szczegółów dotyczących spraw opisanych w pierwszej części zdania, to przecinek pomijamy, np.
    Nie wiem, czy wynika to z jego lenistwa, dość że nie widzę żadnych postępów.
    Jeśli zaś mamy do czynienia z ze zdaniem złożonym nie dość, że…, to jeszcze…, to przecinek stawiamy, np.
    Nie dość, że całymi nocami hałasowali, to jeszcze zniszczyli mieszkanie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Kropka po cudzysłowie
    1.02.2016
    Dziękuję za poradę , ale przez moje przejęzyczenie wyszło zupełnie inne pytanie.
    Podam przykłady:
    „Rozwiązuję zadanie: »ile jest liczb ośmiocyfrowych?«”,
    „Rozwiązuję zadanie: »Grupę 12 osób dzielimy na 3 zespoły. Ile jest możliwości takiego podziału?«”.
    Czy w 1. przykładzie należy postawić kropkę po znaku zapytania i cudzysłowie? A czy byłoby inaczej, gdyby treść zadania zacząć wielką literą? I jak z kropką na końcu w 2. przykładzie?
    W obydwu wypadkach mamy do czynienia z sytuacją, gdy w jednym zdaniu występują dwa rodzaje cudzysłowu: tzw. apostrofowy („”) i ostrokątny (»«), a na końcu dochodzi do ich zbiegu («”). Po drugim takim (zamykającym) cudzysłowie apostrofowym stawia się kropkę (patrz: Polszczyzna na co dzień PWN, red. M. Bańko, Warszawa 2010, s. 516; 16.D.1 Zbiegnięcie się cudzysłowu z innym znakiem interpunkcyjnym).
    Obydwa zdania przytoczone przez internautę muszą zatem przybrać następującą postać graficzną:
    „Rozwiązuję zadanie: »ile jest liczb ośmiocyfrowych?«”. (kropka na końcu)
    „Rozwiązuję zadanie: »Grupę 12 osób dzielimy na 3 zespoły. Ile jest możliwości takiego podziału?«”. (kropka na końcu)

    Nic by się w tym względzie nie zmieniło, gdyby w pierwszym zdaniu po dwukropku słowo ile zapisać od wielkiej litery:
    „Rozwiązuję zadanie: »Ile jest liczb ośmiocyfrowych?«”.
    Zauważmy, że na końcu każdego ze zdań występują obok siebie… aż trzy znaki przestankowe: pytajnik, cudzysłów (w dodatku w dwóch postaciach) i kropka. A w środku jest jeszcze dwukropek. Rzadko się to w tekstach widuje.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Jeszcze raz o interpunkcji Zależy w jakim sensie
    1.02.2016
    Szanowni Państwo,
    trochę mnie zastanawia zalecenie porady.
    Rozumiem, że podstawą mogłaby być uwaga 2 w regule [363] WSO PWN, np. zależy dokąd, zależy gdzie. Ale czy już nie ciekawe, od kogo i zależy, w jakim sensie?
    A gdyby ostatni przykład zacząć od to? Czy przykłady ze słownika nie na to by wskazywały: Wiemy kto, ale Wiemy, kto to?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Internautę nie przekonuje zaliczenie przeze mnie zwrotu zależy w jakim sensie (a więc i wyrażenia ciekawe od kogo) do tych samych konstrukcji pozornie podrzędnych co zależy dokąd, zależy gdzie, zależy jak, wiemy kto, nie wiem jak, w których pomija się przecinek przed zaimkami względnymi (vide przywołana Uwaga 2 reguły [363] zawarta w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2010, s. 127). Czyżby zastrzeżenie czytelnika brało się z tego, że człon w jakim sensie jest dłuższy, a nie jednowyrazowy jak dokąd, gdzie, kto, jak, i że jest on przyzwyczajony do tego, iż przed zaimkami względnymi który, jaki wprowadzającymi zdania podrzędne obowiązkowo przecinek się stawia? Powtórzę więc, że w zdaniu zależy w jakim sensie przecinka być nie powinno…
    We wcześniejszej odpowiedzi zwróciłem również uwagę na to, że jakiekolwiek przekształcenie omawianego zwrotu, czyli dodanie na początku np. zaimka to i „czegoś” po członie w jakim sensie, jest już składniowo konstrukcją inną, wpływającą na interpunkcję. W zdaniu to zależy, w jakim sensie powiedział, napisał itp. przecinek przed zaimkiem jaki musi się, rzecz jasna, pojawić, gdyż mamy wówczas do czynienia z normalnym zdaniem podrzędnym.
    Maciej Malinowski
  • s (bez kropki)
    1.02.2016
    Tym razem mam pytanie dotyczące zapisu skrótu sekundy. Czy po skrócie s postawienie kropki będzie traktowane jako błąd? Według ogólnych zasad po skrótach jednoliterowych należy stawiać kropkę. Chyba że ten skrót jest traktowany jako jednostka miar i wag?
    Pozdrawiam
    Agnieszka
    Po s (tak samo jak po h ‘godzina’) nie stawia się kropki, gdyż jest to s y m b o l jednostki miary (np. 10 s, 25 s, 120 s). Można natomiast dać kropkę po s k r ó c i e sek. (np. 10 sek., 23 sek., 120 sek.). Wprawdzie w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004, s. 1032) pod redakcją A. Markowskiego mówi się o tym, że sek. „jest dawnym skrótem wyrazu sekunda”, ale Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (Warszawa 2003, t. III, s. 1169) pod redakcją S. Dubisza traktuje symbol s i skrót sek. równoprawnie.
    Wydaje mi się, że wątpliwości dużej części piszących co do stawiania lub niestawiania kropki mogą wynikać z tego, iż wśród jednostek miar są symbole h ‘godzina’ i s ‘sekunda’, ale brakuje symbolu m na ‘minutę’ (zarezerwowano go dla ‘metra’…), co zakłóca – przykładowo — hipotetyczny ciąg 1 h 20 m 30 s (1 godzina, 20 minut, 30 sekund). Obowiązuje za to min pisane bez kropki (1 h 20 min 30 s), które z kolei denerwuje wielu użytkowników polszczyzny, gdyż wygląda to tak, jak gdyby chodziło o skrót słowa minuta zapisywany… błędnie, bo bez kropki (pisze się przecież godz. i sek.; por. ).
    Może więc warto się przychylić do ustalenia normatywnego W. Pisarka, który w swoim Kieszonkowym słowniczku ortograficznym sprzed 30 lat (Warszawa 1987, Zrzeszenie Księgarstwa, s. 99) dopuszczał oboczność min a. min. (= minuta). Pisałoby się wówczas 1 godz., 23 min., 30 sek. i byłoby konsekwentnie: godz. (= godzina), min. (= minuta) i sek. (= sekunda). To nic, że min. (z kropką) występuje w słownikach jako skrót słowa minister (wiele pojedynczych liter obsługuje przecież różne wyrazy…).
    Niewątpliwie niepotrzebne zamieszanie wprowadził, moim zdaniem, jednoliterowy skrót wyrazu godzina jako g. zaaprobowany przez leksykografów (nie ma przecież skrótów m. = minuta czy s. = sekunda). Tymczasem o wiele lepiej by wyglądał zapis skrótów godz., min., sek. (wszystkie z kropką) bądź symboli h, m, s (bez kropki). W tekstach obcych widuje się już pisownię typu 1 h 23 m 30 s (nieraz bez spacji między liczebnikiem a symbolem), w którym m oznacza ’minutę’, więc może i u nas czas na jej powolne wprowadzenie…
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
    1. 1.02.2016
      Pozwalam sobie zabrać głos w sprawie oznaczeń godziny, minuty i sekundy. Jednostką należącą do Międzynarodowego Układu Jednostek Miar (SI) jest tylko sekunda (s – bez kropki). Układ ten został przyjęty stosunkowo niedawno, bo podczas XI Generalnej Konferencji Miar w 1960 r. W Polsce jednostki miar SI zostały powszechnie wprowadzone w 1966 r. Zapis oznaczeń jednostek SI rządzi się swoimi prawami, m.in. ustalono, które oznaczenia zapisuje się od wielkich liter, jakie przedrostki się do nich dodaje, że nie stawia się po oznaczeniach kropek, że nie dodaje się do nich końcówek fleksyjnych, wykładników mnogości, że nie zapisuje się ich kursywą dla odróżnienia od symboli wielkości fizycznych itp. Słowem, oznaczenia te nie zachowują się jak typowe skróty.
      Charakter międzynarodowy mają również legalne jednostki pozaukładowe, do których należą m.in. godzina (h – bez kropki) i minuta (min – bez kropki). Rządzą się one podobnymi regułami zapisu co jednostki SI.
      Niezależnie od międzynarodowych oznaczeń jednostek SI i pozaukładowych w polszczyźnie mieliśmy tradycyjne skróty wyrazowe dla godziny (godz.) i sekundy (sek.). Nie dorobiliśmy się natomiast skrótu dla wyrazu minuta. W tekstach naukowych, specjalistycznych, zawodowych itp. stosowano i stosuje się nadal wyłącznie oznaczenia międzynarodowe w ich kanonicznej postaci. W pozostałych typach tekstów mieszano czasami konwencje, pisząc np. 30 km/godz., 60 m/sek.
      Zapisy zachowujące pewną symetrię i konsekwencję w formie – typu: 1 godz. 23 min. 30 sek. lub 1 h 23 m 30 s – wydają się kuszącą propozycją, lecz może się ona okazać kłopotliwa. Otóż np. koniecznym stanie się stosowanie kwalifikatorów stylistycznych przy skrócie wyrazu minuta – zapis bez kropki (min) w stylach oficjalnych, naukowych, z kropką (min.) w odmianach potocznych i zawsze przy współwystępowaniu polskich skrótów godz. i sek. Skrót m budzi jeszcze większe wątpliwości. Rzeczywiście w niektórych naukach stosowany jest tzw. H-M-S (hour-minute-second) system do oznaczania czasu dnia, w którym m oznacza minuty. Lecz w systemie tym symbole h, m i s zawsze występują wraz z oznaczeniami liczbowymi w triadzie, nigdy osobno. Wówczas nie mamy wątpliwości, co oznacza m. Jeśli jednak takie oznaczenie pojawi się w tekście w izolacji albo tekst będzie mówił jednocześnie o zjawiskach liczonych w minutach (m) oraz w metrach (oznaczenie SI: m), to czy wówczas czytelnik będzie miał jasność, do czego odnosi się dany skrót. Takich wątpliwości jest niestety bardzo dużo.
      Adam Wolański
  • Nazwano, jak następuje
    1.02.2016
    Szanowni Państwo,
    czy mógłbym prosić o głębsze wyjaśnienie co do odpowiedzi Różności interpunkcyjne?
    Co to znaczy, że „konstrukcja »nazwano, jak następuje« może być fragmentem wypowiedzenia złożonego"? A może nie być? Wydaje mi się, że jak wprowadza zdanie podrzędne i przecinek jest konieczny. Chodzi o taki przykład:
    parametry systemu nazwano, jak następuje: (…) [tu rozpoczyna się wielolinijkowa lista wyliczeniowa].
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Najpierw uwaga natury ogólnej. Nierzadko korespondenci Poradni, pytając o zagadnienia interpunkcyjne, przysyłają wyimki ze zdań, co do których mają wątpliwości, lub surogaty wypowiedzeń typu: Nie coś, żeby coś, ale coś... I bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze. Wielokrotnie tego typu konstrukty nie mają jednoznacznej interpretacji – właśnie z uwagi na brak kontekstu składniowego, tudzież znaczeniowego. Tymczasem korespondenci oczekują od nas, ekspertów, rozstrzygnięć zero-jedynkowych. Ponieważ nie zawsze się da orzekać w jednoznaczny sposób, opatrujemy nasze odpowiedzi rozmaitymi określeniami, które łagodzą stopień pewności określonego sądu (zasadniczo, z reguły, może być, jeśli…, to… itd.). Nie możemy bowiem wykluczyć, że znajdzie się kontekst językowy, który zaprzeczy jednoznacznie sformułowanemu sądowi.
    Co się zaś tyczy trzyelementowej konstrukcji nazwano, jak następuje. Pozwoliłem sobie napisać, iż może ona być fragmentem wypowiedzenia złożonego (tu nie kończył się mój wywód wbrew temu, co sugeruje Czytelnik), w którym pierwszy człon ma charakter nadrzędny wobec drugiego, podrzędnego i wobec tego taką konstrukcję rozdziela przecinek.
    Możemy sobie tymczasem wyobrazić zupełnie inne wypowiedzenie (np. występujące w dialogu), w którym wystąpią te same trzy elementy, lecz nie będzie między nimi bezpośredniego związku składniowego, a postawienie przecinka będzie wynikało z zastosowania zupełnie innej reguły, por. np. Nie wiem, jak ją nazwano, jak następuje jej przedłużenie, też nie wyjaśniono.
    Adam Wolański
  • Poprawność interpunkcyjna
    1.02.2016
    Tak, pod względem interpunkcyjnym zdania są poprawne, czego – niestety – nie można powiedzieć o innych poziomach języka użytego w przytoczonych w pytaniu wypowiedzeniach.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja w wypowiedzeniach z równoważnikami zdań
    1.02.2016
    Szanowni Państwo, jak należy traktować interpunkcyjnie takie wyrażenia:
    Zawsze tam(,) gdzie Ty,
    Zrobiłeś to wtedy(,) kiedy ja,
    Kto(,) jak nie on(,) mi w tym pomoże(?).
    Z grubsza chodzi mi o to, czy te przysłówki w momencie, gdy nie wprowadzają zdania podrzędnego, należy także poprzedzać przecinkami. A także mam wątpliwości co do znaku zapytania na końcu ostatniego przykładu.
    Z pozdrowieniami
    miłośnik polszczyzny
    Przecinek pomijamy tylko wówczas, gdy zaimek względny (a nie przysłówek) kończy zdanie, które w formie rozwiniętej zawierałoby powtórzony człon, por.
    Cierpi i nie wie dlaczego [cierpi].
    Natomiast w pozostałych wypadkach reguły stawiania przecinka w obrębie równoważników zdań użytych w funkcji zdania nadrzędnego i/lub podrzędnego są takie same jak w zdaniu złożonym podrzędnie, czyli poszczególne człony składowe oddzielamy przecinkami. Regułę tę można odnieść do dwóch pierwszych przykładów. W wypadku wypowiedzenia trzeciego konstrukcja jak nie on (lepiej: jeśli nie on) ma charakter wtrącenia i z tego powodu powinna być wydzielona przecinkami z obu stron.
    Pytajnika nie stawia się zasadniczo po tzw. pytaniach zależnych, które nie są już właściwie pytaniami, lecz zwykłymi zdaniami dopełnieniowymi. W wypowiedzeniu trzecim mamy do czynienia tymczasem z pytaniem samoistnym.
    Adam Wolański
  • Żętyca
    31.01.2016
    Szanowni Państwo,
    słowniki podają żętycę, natomiast rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa podaje żentycę. Która instytucja pełni funkcję nadrzędną, dominującą?

    Z poważaniem,
    Czytelnik
    W kwestiach ortograficznych niewątpliwie należy kierować się zapisami zawartymi w słownikach ortograficznych, a te podają wyłącznie formę żętyca.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Kotlet sojowy , tatar wegetariański
    31.01.2016
    Często spotykam się z krytyką nazw takich jak kotlet sojowy, pasztet z soczewicy, tatar wegański itd. – a więc nazw potraw wegetariańskich, które odwołują się do ich mięsnych odpowiedników czy pierwowzorów. Zazwyczaj jest to umotywowane tym, że są one niezgodne ze zwyczajowymi definicjami wyrazów, które zawierają, a więc rzekomo niepoprawne. Czy moglibyście Państwo się do tego odnieść?
    Z poważaniem
    Czytelnik
    Do podanych przez Pana przykładów dodam szynkę z piersi indyczej, kabanosy drobiowe, masło roślinne czy schab z boczniaków. Najważniejszym elementem znaczenia jest w nich (podobnie jak w tych, które Pan przywołał) rodzaj dania (potrawy), a nie – jak w tradycyjnych: kabanosie , maśle, schabie czy szynce – to, z czego zostało wykonane (kabanos to kiełbasa z mięsa kabana, czyli wieprza; masło to tłuszcz powstały z mleka krowiego; szynka to mięso lub wędlina powstała z tylnej części półtuszy wieprzowej, czyli szynki właśnie, a schab to potrawa przyrządzona z mięsa z części grzbietowej i lędźwiowej półtuszy wieprzowej, czyli ze schabu).
    Taka zmiana hierarchii elementów znaczenia słowa, prowadząca do całkowitego zaniku podstawowego dawniej składnika, nie jest niczym dziwnym ani nowym. W jej wyniku powstały współczesne znaczenia rzeczowników wędlina (dawniej tylko: ‘wyrób z mięsa wędzonego’) czy (żeby przywołać inną dziedzinę) bielizna (początkowo: ‘biały element stroju’). Dziś jemy wędliny gotowane i nosimy kolorową bieliznę. Tak więc nie jest niczym nienaturalnym powstawanie nazw typu kotlet sojowy (zresztą od dawna istnieją kotlety jajeczne czy kotlety ziemniaczane), pasztet z soczewicy (podobnie jak pasztet z warzyw) czy tatar wegański (por. tatar z łososia). W nazwach tych rzeczownik nadrzędny wskazuje na rodzaj potrawy (np. na jej wygląd, sposób przyrządzania, funkcję), a jego przydawka (wegański, z łososia, sojowy itp.) na skład.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Forma żeńska rzeczownika tubylec
    31.01.2016
    Od rzeczowników męskich zakończonych na -ec nazwy żeńskie tworzone są na różne sposoby, por.:
    bywalecbywalczyni,
    strzelecstrzelczyni,
    topielectopielica,
    komsomoleckomsomołka.

    Wydaje się, że najtrafniejszy jest tu przyrostek -ini, gdyż dodaje się go do rzeczowników zakończonych nie tylko na |c|, lecz także na |k| (por. członek – członkini, potomekpotomkini itd.). Dlatego proponowałabym nazwę tubylczyni.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pijany w samo południe
    31.01.2016
    Proszę o pomoc w rozwikłaniu następującej kwestii: czy wyrażenie pijany w (samo) południe ma albo kiedykolwiek mogło mieć charakter przysłowiowy? Poszukiwania w NKJP oraz za pomocą przeglądarki Google nie przyniosły mi odpowiedzi na to pytanie, dlatego będę bardzo wdzięczny za wszelkie wskazówki.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Niewiele Panu pomogę – mnie również nie udało się znaleźć potwierdzenia użycia tego wyrażenia. Może Czytelnicy poradni pomogą?
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Morale
    31.01.2016
    Chciałabym się dowiedzieć, czy słowo morale ma zarówno liczbę pojedynczą, jak i mnogą.
    Morale to (przypomnijmy) ‘duch bojowy, wiara w sukces, gotowość do podejmowania wyzwań, które mają się przyczynić do zwycięstwa drużyny’. Wyraz ten łączy się z nazwami oznaczającymi zbiorowości – wojsko, drużyna, naród itp., mówimy więc o morale żołnierzy, morale wojska, morale drużyny, morale narodu itp.
    Wszystkie słowniki, włącznie z najnowszym Słownikiem gramatycznym języka polskiego pod red. Z. Saloniego i in., charakteryzują ten rzeczownik jako mający obie liczby. Wydaje się jednak, że występuje on głównie (jeśli nie wyłącznie) w liczbie pojedynczej. Jako że jest on nieodmienny, jego ewentualne zastosowanie w liczbie mnogiej możemy sprawdzić, badając struktury składniowe. Należy się zatem zastanowić, czy naturalne wydają nam się zdania:
    Ich morale były wysokie, Nie interesowały go niskie morale ludzi, którzy…, Wojsko musi czuwać nad waszymi morale.
    Mnie te zdania wydają się nienaturalne – powiedziałabym:
    Ich morale było wysokie, Nie interesowało go niskie morale ludzi, którzy…, Wojsko musi czuwać nad waszym morale.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • szyk zaimka który
    31.01.2016
    Dzień dobry!
    Chciałam się odnieść do pytania dotyczącego szyku wyrażeń przyimkowych z zaimkiem który i odpowiedzi na nie udzielonej, zob. link. W pierwszej części odpowiedzi prof. Mirosław Bańko zaznaczył, że przykłady z SPP nie tworzą wyczerpującej listy. Co jednak ze stwierdzeniem ze słownika: „Poza tymi wypadkami przestawianie zaimka który jest błędem”? (Korzystam z wydania z 2011 roku).
    Wielbicielka poradni
    Słownik sobie, a poradnia sobie... – tak bywa. Widzę, że Pani nie przekonałem, ale mogę tylko powtórzyć to, co poprzednio napisałem: „Wyrażenia wymienione w SPP są przykładowe, nie tworzą więc wyczerpującej listy”. Stwierdzenie, które Pani zacytowała ze słownika, wydaje mi się za mocne.
    Porada pochodzi z kwietnia 2009 i zaskakująco jest aktualna nie tylko w tej części, o którą Pani zapytała, ale i w następnej, zilustrowanej cytatem z Gazety Pomorskiej. Proszę sprawdzić.
    Mirosław Bańko
  • Podły
    31.01.2016
    Interesuje mnie pochodzenie i prawidłowe, pierwotne znaczenie słowa podły. Dziś wydaje się być w użyciu jako synonim zły, wredny, bez współczucia. Często jednak mówi się o podłym (zepsutym) jedzeniu czy upodleniu jako ‘pozbawieniu godności’.
    Znaczenia synonimów są więc generalnie negatywne, jednak różnią się w dokładniejszym znaczeniu.
    Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.
    Do przykładów, które Pani podała, dodajmy słowa kolędy „Anioł pasterzom mówił”: Chrystus się wam narodził
    w Betlejem, nie bardzo podłym mieście
    .

    Przymiotnik podły wywodzi się z prasłowiańskiego wyrażenia *po dъlě znaczącego dosłownie ‘na długość’ i początkowo brzmiał podelszy. Z czasem uznano tę formę (podelszy) za stopień wyższy i stworzono (wtórnie) do niego stopień równy – podły.
    Początkowo podelszy miał znaczenie odpowiadające wyrażeniu *po dъlě, czyli ‘na długość’ – wskazywał na coś, co leży obok czegoś innego, co leży wzdłuż czegoś. Stąd rozwinęło się kolejne znaczenie – ‘mniej wartościowy, mniej ważny, drugorzędny’. Takiej ewolucji znaczeniowej sprzyjały zarówno sens (‘leżący obok czegoś innego’ → ‘gorszy niż to’), jak i forma przymiotnika, nasuwająca skojarzenia ze stopniem wyższym (podelszy jak np. ładniejszy). Zaistniały więc warunki do powstania sztucznie utworzonej formy stopnia równego (podły), mającej znaczenie ogólne ‘zły, marny’.
    W takim właśnie znaczeniu był podły używany przez stulecia – Jan Kochanowski pisał (z nadmierną skromnością): Tak ja, o zacny królu, twym imieniem swe podłe rymy zdobię, a XVIII-wieczny poeta, Franciszek Ksawery Dmochowski w swym poemacie mającym charakter podręcznika pisania „Sztuka rymotwórcza” przestrzegał m.in.: Cóżkolwiek piszesz, chroń się pisać stylem podłym. Znaczył więc podły ‘zły, marny, byle jaki, niskiej wartości’. Tak jest też używany współcześnie w wyrażeniach podłe jedzenie, podłe warunki, podła praca itp.
    Jednocześnie bardzo zawęził swoje znaczenie – jeśli odnosi się do człowieka, to wskazuje na zło moralne, na brak etyki.
    Dodam że historię tego słowa opisuje R. Pawelec w znakomitej publikacji Ciemne zwierciadło. Semantyka antywartości, Warszawa 2013.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zapis fonetyczny
    31.01.2016
    Szanowni Państwo,
    bardzo proszę o zapis fonetyczny (slawistyczny alfabet fonetyczny – AS) następującego tekstu:
    „Wszystko stało się jasne poprzedniego ranka. Nadchodziły oczekiwane wydarzenia. Ona cieszyła się, że już kończy się czas oczekiwania. Może nadchodzący wrzesień rozwiąże problem".

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik

    Szanowna Pani,
    mam wrażenie, że chciałaby Pani, byśmy Ją wyręczyli w zaliczeniu fonetyki języka polskiego – świadczy o tym treść dwóch ostatnich Pani pytań. Niestety, nie spełniamy takich próśb, o czym wyraźnie piszemy tutaj.
    Ponownie zachęcam do samodzielnej pracy!
    Z poważaniem
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Różnice między wymową a pisownią
    31.01.2016
    Szanowni Państwo,
    proszę o wskazanie i omówienie podstawowych różnic między pisownią a wymową w języku polskim.

    Z góry dziękuję!

    Pozdrawiam
    Czytelnik
    Szanowna Pani,
    spełnienie Pani prośby wymagałoby przepisania kilkudziesięciu stron z uniwersyteckiego podręcznika do fonetyki i tyluż objaśnień ze słownika ortograficznego.
    Zachęcam do samodzielnego zgłębiania zagadnienia.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego