wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Dużą literą, od dużej litery
    29.03.2017
    W Jarmarku rymów Juliana Tuwima znalazłem następujące zdanie: słowo to należy pisać przez dużą literę. Nie dużą literą czy od dużej litery, ale właśnie przez. Czy taka konstrukcja jest poprawna i uzasadniona?
    Jednak zalecanymi konstrukcjami są: wielką / dużą / małą literą oraz od wielkiej / dużej / małej litery.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Rzeczpospolita Polska
    29.03.2017
    Moje pytanie wydaje się proste, a jednak co jakiś czas powracam do niego w ramach ciekawostki – dziś postanowiłem zwrócić się o odpowiedź do ekspertów, aby rozwiać narosłe w ten sposób wątpliwości. Mianowicie: czy Polska w nazwie państwa Rzeczpospolita Polska stanowi rzeczownik, czy może jednak przymiotnik?
    Pozdrawiam.
    Drugie słowo w wyrażeniu Rzeczpospolita Polska jest przymiotnikiem, o czym świadczy choćby tytuł najważniejszego dokumentu państwa: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Trójmiasto a trójmiasto
    29.03.2017
    Ostatnio poróżniłem się z dziewczyną o pisownię wyrazu trójmiasto. Moim zdaniem powinno się pisać małą literą, dziewczyna zaś twierdzi, że dużą, bo to nazwa własna. Potrzebuję mocne argumentacji i fachowego wyjaśnienia. Trójmiasto czy trójmiasto: która z tych wersji jest poprawna, a jeśli obie, to która – powiedzmy – lepsza/staranniejsza?
    Jeśli mamy na myśli Gdańsk, Sopot i Gdynię, to piszemy Trójmiasto. Nazwa ta zyskała status nazwy własnej, gdyż ten zespół miast ma szczególny status – jest swoistą metropolią (proklamowaną w dokumencie Karta Trójmiasta z 2007 roku).
    W odniesieniu do grupy trzech innych miast piszemy trójmiasto – jest to wówczas nazwa pospolita.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ciekawy show
    29.03.2017
    Ostatnio uwagę moją zwraca w internecie sformułowanie ciekawe show. Czy nie powinniśmy w tym przypadku użyć formy ciekawy?

    Pozdrawiam
    Rzeczownik show (‘widowisko sceniczne lub estradowe o charakterze rewiowym’) jest rodzaju męskiego, więc powinniśmy powiedzieć: ciekawy show.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Batman i jego rzeczy
    29.03.2017
    Batman ma batlaboratorium, batkomputer, batmotor, batkopter i batmobil czy Batlaboratorium itd.?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Batman jest nazwą własną i z tego powodu zapisujemy ją wielką literą. Mogę sobie wyobrazić, że wyrazy, których dotyczy pytanie, są nazwami pospolitymi – w tradycyjnej polszczyźnie odpowiadają im wyrażenia komputer Batmana, helikopter Batmana itd. Nie wiem, czy przedmioty, których posiadaczem jest Batman, mają jakieś szczególne cechy, które sprawiałyby, że ich nazwy należałoby traktować jako nazwy własne. Dlatego opowiadam się za ich pisownią od małej litery.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Monika, pisząc list, słuchała muzyki
    29.03.2017
    Szanowni Państwo,
    czy należy stawiać przecinek między podmiotem zdania a imiesłowem przysłówkowym, np. w zdaniu Monika, pisząc list, słuchała muzyki?

    Z wyrazami szacunku
    M. Z.
    Tak, należy tu postawić przecinek. Mówi o tym zasada [367] WSO (http://sjp.pwn.pl/zasady/367-90-B-4-Imieslow-zakonczony-na-ac-lszy-wszy;629779.html), która jest zilustrowana przykładem: Uczniowie, słuchając napomnień, spoglądali na siebie z zakłopotaniem.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Sto dolarów, sto złotychto, te czy tych?
    29.03.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałem skonfrontować dwie porady:
    http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/to-pierwsze-sto-dolarow;14901.html, http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/To-sto-zlotych-te-sto-zlotych-czy-tych-sto-zlotych;17183.html.
    Z jednej wynika, że poprawne są konstrukcje typu te sto rubli, a niepoprawnie to sto rubli; z drugiej na odwrót. Czy da się wskazać podstawę normatywną, która to rozstrzyga, np. słownik poprawnej polszczyzny?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Przywołam fragment hasła „Liczebnik” z NSPP:
    Określenie podmiotu liczebnikowo-rzeczownikowego, odmieniane jak przymiotnik, może mieć formę dopełniacza, jeśli występuje po liczebniku, np. Trzydzieści tych uczestniczek zostało już zaznajomionych z regulaminem konkursu; w pozostałych użyciach – formę dopełniacza lub mianownika [podkr. K.K.], np. Naszych siedem studentek zostało wytypowanych do rozgrywek finałowych; albo: Nasze [podkr. K.K.] siedem studentek zostało wytypowanych do rozgrywek finałowych. [Nowy słownik poprawnej polszczyzny, red. A. Markowski, PWN, Warszawa 1999, s. 1674–1675]

    Z tej wykładni korzystali też autorzy (M. Będkowski, K. Kłosińska, T. Korpysz) rozdziału dotyczącego fleksji i składni liczebnika w podręczniku Formy i normy, czyli poprawna polszczyzna w praktyce (red. K. Kłosińska, PWN, Warszawa 2014), który (podobnie jak NSPP) zdaje sprawę z normy skodyfikowanej.
    W konstrukcji te sto dolarów mamy zaimek w mianowniku liczby mnogiej (a nie w pojedynczej o błędnej postaci). Liczebnik sto nie połączy się z określeniem w liczbie pojedynczej, gdyż należy (o czym wspomina prof. Bańko w swej poradzie sprzed kilku lat) do takiej samej grupy wyrazów co pięć czy kilka. Jedyną możliwą do wyobrażenia sytuacją użycia wyrażenia to sto jest chyba taka, w której sto jest rzeczownikiem, a więc np. odnosi się do rysunku przedstawiającego liczbę (np. To sto jest ładne – choć zdanie takie wydaje się dziwaczne).
    Dodam, że NKJP rejestruje połączenia liczebnika sto głównie z zaimkiem te (A ty skąd miałeś te sto tysięcy?, …chodzi o te sto franków…, te sto osób na widowni…). Połączenia to sto występują przede wszystkim w takich kontekstach, w których to jest zaimkiem rzeczownym (dokonało się to sto lat wcześniej), partykułą (…istniał na świecie dość krótko, i to sto lat temu) czy czasownikiem użytym w funkcji czasownika jest (średni koszt iluminacji jednego kościoła to sto tysięcy złotych).
    Tak więc powiemy: to sto złotych.
    Oczywiście, poprawna jest też forma tych sto złotych, w czym się z prof. Bańką zgadzamy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jednostka ciśnienia bar
    29.03.2017
    Mam pytanie na temat odmiany jednostki ciśnienia bar . Jeśli dla wartości: 2,2 (dwa i dwie dziesiąte) formą jest dopełniacz, czy powinno być: dwa i dwie dziesiąte baru, jak podaje Słownik współczesnego języka polskiego Bogusława Dunaja, czy dwa i dwie dziesiąte bara, jak podaje Wielki słownik języka polskiego. W skrócie: proszę o podanie poprawnych form dla wartości: 2,2 b, 2,5 b.
    Trzymajmy się ustaleń WSO (http://sjp.pwn.pl/szukaj/bar.html) – dopełniacz nazwy bar (jednostka fizyczna) to bara. Poprawnie więc powiemy: dwa i dwie dziesiąte bara.
    Wyrażenie dwa i dwie dziesiąte baru odnosiłoby się do trudnej do wyobrażenia sytuacji, w której ktoś opisywałby jakieś pozostałości po lokalach gastronomicznych. Innymi słowy – forma baru jest dopełniaczem rzeczownika bar w znaczeniu ‘lokal gastronomiczny’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Futurologiczny niewołacz
    29.03.2017
    Moje pytanie dotyczy ewentualnych odstępstw od użycia wołacza. Sytuacja wygląda następująco: jesteśmy w świecie przyszłości, sprzęty codziennego użytku, w tym oświetlenie są sterowane głosem. Wchodząc do swojego pokoju, bohaterka wydaje komendę, po której zapalają się lampy. Czy Państwa zdaniem jest uzasadnione użycie takiej formy: Komputer, włącz światło. I analogicznie: Komputer, zakończ program? Moim zdaniem poprawne z punktu widzenia gramatyki: komputerze jest wręcz komiczne.
    Mnie forma komputerze! nie wydaje się komiczna – tak jak dość naturalnie brzmią formy wołacza innych nazw przedmiotów, jeśliby tylko chciało się tych form użyć: Samochodzie, ruszże wreszcie!, Pralko, nie psuj się teraz!. Sądzę, że „dziwność” takich zdań bardziej wynika z sytuacji „rozmowy” z przedmiotem niż z samej formy wołacza.
    Pani pytanie nie jest jednak bezzasadne. Coraz częściej bowiem nadajemy wołaczowi formę mianownika – mówimy: Marek, chodź tutaj!, Michał, wracaj! itd. (a oprócz tego, oczywiście: Marku!, Michale!). Skoro więc do osób zwracamy się w „niewołaczowy” sposób i duża część z nas to akceptuje, to zapewne z taką samą akceptacją spotkają się mianownikowe formy wołacza nazw przedmiotów. Byleby tylko ktoś chciał z nimi rozmawiać…
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Chciałem uzupełnić poradę http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html informacją, że autorzy tego programu – jak i wcześniejszego programu, a w zasadzie języka zapisu dokumentów, zwanego TEX (przy czym E zapisywane było w rejestrze dolnym), którego ten program jest modyfikacją – wyraźnie zaznaczali zawsze, że jedyną poprawną wymową jest [latech] (niepoprawna jest też wymowa [lejtech]), ale po polsku może to być TYLKO [latech], nie [lateks], bo lateks to coś zupełnie innego (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX i https://pl.wikipedia.org/wiki/Lateks).
    Podobnie mieliśmy wcześniej problem z programem ChiWriter, który polscy użytkownicy z uporem nazywali [czi-rajterem], pomimo że jego autor, notabene Niemiec, zawsze zaznaczał, że ma być czytane [kaj], bo takie jest jego imię (Kay Horstmann) i zarazem tak po angielsku czyta się grecką literę chi (X) – z tego ostatniego względu po polsku można by czytać [chi-rajter] ale nigdy [czi-rajter].

    Poza tym nie wiem, dlaczego Pani uważa, że nazwy programów nie są nazwami własnymi. Czy dlatego, że każdy taki program może istnieć w setkach czy tysiącach egzemplarzy jak egzemplarze samochodów marki „ford”? Chyba byłaby to fałszywa analogia. Oprogramowanie jest wynikiem aktu twórczego, jak książka, więc jego nazwa jest czymś bardziej analogicznym do tytułu dzieła literackiego niż do marki samochodu itp. (Zresztą dowolne dzieło literackie, np. „Czarodziejka z jeziora”, jako książka też może istnieć i istnieje w tysiącach egzemplarzy).
    Wszystkie nazwy programów, typu Word, WordPerfect, ChiWriter powinniśmy chyba zatem pisać wielką literą (ja to zresztą jest praktykowane, ale nie wiem, czy ze względu na wpływ angielskiego, czy na rzeczywistą refleksję językową typu przeprowadzonej przez mnie).
    Pisownia, która „małe zawiera w środku i na końcu wielkie litery”, jest nietypowa nie tylko dla polszczyzny, ale w zasadzie dla wszystkich nowożytnych języków zachodnich (w tym i angielskiego) – oprócz klingońskiego.
    Wydaje mi się także, że nie mówi się po polsku o wynalazcy oprogramowania, tylko o jego twórcy. Ale może się mylę?
    Maciej St. Zięba
    Szanowny Panie,
    dziękuję za wyjaśnienie sprawy wymowy nazwy LaTeX – nie znałam uzusu specjalistycznego, stąd moje wywody dotyczące możliwości dwojakiej wymowy. Teraz już wiem, że należy ją wymawiać [latech], i taką wymowę będę zalecać.

    Jeśli chodzi o zapis (małą / wielką literą), to oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, czym się różni samochód od programu komputerowego, jednak wydaje mi się, że zdania typu Zainstalował nowy LaTeX, Pracował przy użyciu LaTeX-u przypominają raczej zdania Kupił nowe suzuki niż Kupił samochód marki Suzuki. Być może jednak się mylę, co wynika po prostu z mojej nieznajomości specyfiki programów komputerowych.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałbym się odnieść do porady „LaTeX” (http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html). Słowo to używane jest głównie przez matematyków. Matematycy zaś mówią tylko [latech]. Alfabet grecki jest akurat mocno zakorzeniony w języku tej dyscypliny, a sama litera chi występuje choćby w statystyce: test chi-kwadrat.
    Rozumiem, że z językoznawczego punktu widzenia wymowa [lateks] też jest poprawna, ale odradzałbym ją komuś, kto ma styczność z tym środowiskiem. Może to zostać odebrane jako przejaw dyletanctwa.

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Dziękuję bardzo za uzupełnienie i wobec tego koryguję swoją poprzednią poradę – zgodnie ze zwyczajem środowiskowym nazwę LaTex wymawiaujmy jako [latech].
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szyk przysłówka względem przymiotnika
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    wielokrotnie omawiana była kwestia kolejności rzeczownika i określającego go przymiotnika. Ciekaw jestem, czy da się ustalić coś podobnego w związku z kolejnością przymiotnika i przysłówka. Np. czy można wskazać różnice semantyczne między wyrażeniem umysłowo chory a chory umysłowo?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie ma jasnych zasad, które by wskazywały na szyk wyrazów w obrębie połączenia „przysłówek + przymiotnik”. Już podany przez Pana przykład pokazuje, że należy tu polegać raczej na intuicji niż na ścisłych regułach – wyrażenie chory umysłowo wydaje się bardziej oficjalne niż umysłowo chory. Ale już mamy szpital dla nerwowo chorych (a nie: szpital dla chorych nerwowo). Można więc sądzić, że konstrukcje z przysłówkiem umieszczonym po przymiotniku są odbierane jako terminy (a co za tym idzie – są bardziej ustabilizowane w języku), natomiast te z odwrotnym szykiem mają raczej charakter potoczny (oraz są tworzone doraźnie).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Romantyzmie, profesjonalizmie
    22.03.2017
    Szanowni naukowcy,
    zastanawiam się nad poprawną wymową słów takich jak: profesjonalizmie, socjalizmie, kapitalizmie itd.
    Wymawia się takowe słowa przez „ź” czy „z”"?
    Jakie zasady fonetyki w języku polskim przemawiają za poprawną formą?

    Z wyrazami szacunku
    Dawid Jarmoluk
    W miejscowniku wyrazów zakończonych na ˜zm dochodzi (przed końcówką -e) do zmiękczenia spółgłoski [m], w wyniku czego powstaje [m’] (zapisywane jako mi). Tradycyjnie (i starannie) głoska, która poprzedza [m’], a więc głoska [z], nie powinna się zmiękczyć, a zatem należy ją wymawiać twardo – jako [z]. Ponieważ jednak przed miękkim [m’], przygotowując się do jej wytworzenia, w naturalny sposób język przesuwa się ku środkowi, w wyniku czego powstaje inna miękka głoska – [ź]. Taki sposób wymowy jest już akceptowalny – jako mniej staranny.
    A zatem: staranna wymowa to [zm’e], a potoczna (w zasadzie już: codzienna) to [źm’e]. Niezależnie od tego, jak chcemy wymówić wyrazy typu kapitalizm, profesjonalizm w miejscowniku, zapiszemy je zawsze w sposób oddający twardą wymowę, czyli: w kapitalizmie, o profesjonalizmie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • 22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam pewną uwagę odnośnie do porady nt. pleonazmów. Otóż autorka pisze:

    Nie wszystkie jednak konstrukcje redundantne są błędne – nie uznalibyśmy na przykład za niepoprawne zdań: Zszedł schodami na dół czy Wjechał windą na górę (a przecież nie można zjechać schodami do góry czy zejść windą na dół – schodzi się zawsze schodami, na dół, a wjeżdża się tylko windą, i tylko do góry.

    Zgadzając się co do meritum – wymienione konstrukcje są prawidłowe – pozwolę sobie zakwestionować ich pleonastyczny charakter. Przynajmniej w niektórych kontekstach.
    • Schodami jak najbardziej można zjechać. Czasem nie trzeba nawet dodawać, że chodzi o schody ruchome (którymi skądinąd można także zejść, jeśli chwilowo nie działają).
    • Można zbiegać po schodach i jest to zdecydowanie coś innego niż schodzić.
    • Schodzić i wchodzić można po trapie, po drabinie, po zboczu itp. Miewa to znaczenia dla odmalowania sytuacji przed oczyma wyobraźni odbiorcy. Np. dziecko wbiegło na szczyt pagórka po zboczu, a jego opiekun spokojnie wszedł po prowadzących tam schodach.
    • Określenie na dół oznacza w tym przypadku najniższe piętro (poziom), a zatem sprecyzowanie, że schodzi się na dół wyklucza pewne możliwości, np. zejście z 3. piętra na 2. lub na półpiętro.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    A.
    Szanowny Panie,
    istotnie, wchodzimy nie tylko po schodach, lecz także po drabinie, trapie itd., a jeździmy nie tylko windą, lecz także np. schodami ruchomymi. Jednak czasowniki wchodzić, wjeżdżać zawsze oznaczają ruch do góry, a schodzić, zjeżdżać zawsze odnoszą się do ruchu w dół. Nie ma tu znaczenia, czy zjedziemy widną z 13. piętra na parter, czy też z 6. na 5. piętro – jeśli w takim wypadku powiemy zjechałem windą na dół / w dół – użyjemy konstrukcji redundantnej semantycznie. Podobnie – jeśli powiemy wjechał windą na górę (niezależnie od tego, czy mamy na myśli 6. czy ostatnie piętro) – posłużymy się pleonazmem (który oczywiście będzie poprawny, co do czego się zgadzamy).

    Łączę pozdrowienia
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pisownia wyrazów utworzonych od nazwy YouTube
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    można pisać youtubowy czy tylko: youtube’owy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W odmianie nazwy YouTube końcówki gramatyczne oddzielamy od tematu apostrofem – a to z powodu końcowej litery e, która jest niewymawiana (YouTube’a, YouTube’owi, YouTube’em). Podobnie powinniśmy postąpić przy tworzeniu wyrazów pochodnych – zapiszemy zatem youtube’owy. Sprawa się nieco komplikuje, gdy będziemy chcieli zapisać nazwę użytkownika, który zamieszcza filmy na kanale YouTube (wymawiamy ją [jutuber]) – ze względu na kolizję dwóch liter e (tej z tematu słowotwórczego i tej z przyrostka) należałoby zrezygnować z apostrofu i zapisać youtuber (podobnie jak derywat od niespolszczonej formy manicure to manicurzystka, a nie: manicure’ystka).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szubrawiec
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,

    bardzo proszę o odpowiedź na pytanie, co oznacza i jakie jest pochodzenie nazwy jednej z najstarszych ulic Włocławka: MATEBUDY.

    Proszę również o etymologię słowa SZUBRAWIEC.

    Pozdrawiam
    Ł.K.
    Odpowiem tylko w sprawie szubrawca – po pierwsze, dlatego że odpowiadamy tylko na jedno pytanie z listu; po drugie, dlatego że nazwa włocławskiej ulicy jest dość zagadkowa.
    Otóż szubrawiec (początkowo: szubraniec) to zapożyczenie czeskie – odpowiadające mu słowo w języku naszych południowych sąsiadów oznaczało człowieka brudnego. W takim znaczeniu był też używany w dawnej polszczyźnie. Z czasem zaczął oznaczać człowieka „nieczystego moralnie” – stało się tak, ponieważ brud fizyczny utożsamia się często z brakiem moralności (o czym świadczy choćby to, że świnia, która jest kojarzona – podobno zresztą wbrew faktom – z brudem, „użyczyła” swej nazwy do określenia człowieka podłego).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Litera ś w skrótowcach
    22.03.2017
    Przeglądając jakieś starsze dokumenty na komputerze, znalazłem w jednym adnotację pracownika uczelni wyższej, że skróty nazw uczelni piszemy bez polskich znaków. Chodziło o Śląski Uniwersytet medyczny, czyli zamiast ŚUM należy pisać SUM. Czy to prawda? Skrót SUM w odniesieniu do uczelni wyższej może znaczyć nawet studia uzupełniające magisterskie i wprowadza to spore zamieszanie.
    Nie ma reguły, która by zakazywała używać litery Ś w skrótowcach – Uniwersytet Śląski to właśnie przecież . Można sądzić, że Śląski Uniwersytet Medyczny posługuje się skrótowcem SUM (nie ŚUM), ponieważ w polskich wyrazach nie występuje połączenie litery oznaczającej spółgłoskę miękką (np. ś, ć, ń) z samogłoską. Nie dotyczy to jednak skrótowców, a zatem nazwa ŚUM mogłaby z powodzeniem funkcjonować.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Akcja działa się na początku lipca (w ostateczności: na początku miesiąca lipca)
    22.03.2017
    Jak odpowiedzieć na pytanie – akcja działa się na początku miesiąca .... . Na początku miesiąca lipca czy na początku miesiąca lipiec?
    Konstrukcja miesiąc lipiec jest zdecydowanie niezalecana, a w większości sytuacji – błędna. Stosuje się ją wyłącznie w bardzo oficjalnych tekstach urzędowych, choć i w nich razi swą pleonastycznością (pleonazm to połączenie słów, które powielają tę samą treść, tzw. masło maślane). Jeśli jednak musimy (z jakichś względów) posłużyć się wyrażeniem „miesiąc + nazwa miesiąca”, to odmieniamy oba elementy (między nimi zachodzi związek zgody), a więc: bez miesiąca lipca, w miesiącu maju, z miesiącem wrześniem itd.
    Zdecydowanie jednak odradzam stosowanie tej konstrukcji.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Najchętniej to bym zrobił to i tamto
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z pisownią „to+by” w takich przykładach jak:
    Najchętniej to bym zrobił to i tamto
    Szkoda, że nie ma rysunków, to bym jeszcze lepiej zrozumiał
    Właściwie to bym sobie poszedł

    Wydaje mi się, że słowo to nie jest tu spójnikiem, tylko partykułą. WSO podaje listę partykuł, z którymi cząstkę by piszemy łącznie. Nie ma wśród nich to. Czy w takim razie należy pisać rozdzielnie?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zdania Najchętniej to bym zrobił to i tamto i Właściwie to bym sobie poszedł są zapisane poprawnie. To jest tutaj partykułą dodaną w celu nadania wypowiedzi ekspresywności (wystarczyłoby przecież powiedzieć czy napisać: Najchętniej bym zrobił to i tamto i Właściwie bym sobie poszedł lub Najchętniej zrobiłbym to i tamto i Właściwie poszedłbym sobie) i dlatego nie łączy się w żaden sposób z cząstką 1. os. trybu przypuszczającego -bym oderwaną od formy czasownikowej. Do Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod red. E. Polańskiego – do reguły [160] 43.3 – należałoby jak najszybciej dołączyć uwagę, że „pisowni łącznej cząstek -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście z partykułą to nie dotyczy sytuacja, kiedy dodaje się ją do wyrazów, które nadawca chce w szczególny sposób wyróżnić, a całemu zdaniu nadać nieco ekspresywności”. Brak takiej informacji powoduje – jak widać – rozterki ortograficzne niektórych użytkowników polszczyzny.
    Co się zaś tyczy zdania Szkoda, że nie ma rysunków, to bym jeszcze lepiej zrozumiał, to jest ono źle zbudowane. Trzeba je przeredagować i zamienić na dwa: Szkoda, że nie ma rysunków. Gdyby były, wtedy bym to jeszcze lepiej zrozumiał (wtedy bym pisze się oczywiście rozdzielnie, gdyż wtedy jest zaimkiem przysłownym).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Przecinek przed spójnikami powtórzonymi, pełniącymi identyczną funkcję
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    czy zdanie Myślę i myślę, i nie przypominam sobie ma poprawną interpunkcję? Zasada [378] mówi, że należy stawiać przecinek po powtórzonym spójniku łącznym pełniącym identyczną funkcję jak wcześniejszy. Pytanie, jak interpretować „identyczną funkcję”. Z gramatycznego punktu widzenia funkcja drugiego „i” jest, zdaje się, taka sama jak pierwszego (poprzedza kolejne zdanie proste). Ale w kontekście semantycznej budowy wypowiedzenia odbieram ją jako inną.
    Z poważaniem
    Czytelnik
    Zasada [378/90.G.3.] nie mówi wyłącznie o spójniku łącznym, lecz o spójnikach powtórzonych, a mogą to być również spójniki rozłączone (np. albo, bądź) czy wyłączające (ani, ni).
    Sformułowanie „identyczna funkcja” oznacza jednorodne części zdania, np. dwa podmioty (por. Tu i maszyna, i jej kierownik byli bardzo interesujący), dwa dopełnienia (por. Na wsi nikt nie miarkuje ni głosu swego, ni hałasu, jaki sprawiają przedmioty) czy – jak w omawianym pytaniu – trzy orzeczenia kolejnych zdań współrzędnych. Należy wszakże pamiętać, iż leksemy o wspólnych właściwościach składniowych mają zazwyczaj również wspólne właściwości morfologiczne i semantyczne. Czasowniki myśleć i przypominać – podobnie jak wiedzieć, znać, pamiętać, zapominać – należą do wspólnego pola semantycznego określanego mianem metawiedzy.
    Adam Wolański
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!