wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Alexy
    26.01.2015
    Szanowni Państwo!
    Mam kłopot z przypadkami zależnymi nazwiska Alexy. Powszechnie używana jest forma dopełniacza Alexy'ego (także w tytule publikacji), a jaki będzie miejscownik?
    Anna K.
    W miejscowniku (i narzędniku) Alexym, por. KennedyKennedy'ego, ale Kennedym. Gdyby ów Alexy pisał się z polska Aleksy, odmieniałoby się go łatwiej i bez apostrofu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Nazywamy statki powietrzne
    26.01.2015
    Szanowni Państwo,
    mam takie pytanie o – wydaję mi się, że nieprawidłowe – określanie oznaczeń statków powietrznych: Jak czterdziesty, Tu sto pięćdziesiąty czwarty, Mig dwudziesty dziewiąty. W mojej opinii numeracji modeli oznacza konkretny model, nie ich kolejność, a więc mamy Jaka czterdzieści (Jak-40), Miga dwadzieścia dziewięć (Mig-29) itd. A jak jest naprawdę?
    Z wyrazami szacunku
    Michał Brandt
    W takich nazwach liczebniki porządkowe miałyby sens, gdyby chodziło o kolejne modele samolotów. Inaczej mówiąc, nazwa jak czterdziesty sugeruje, że przed nim skonstruowano 39 modeli. A skoro tak nie było, powinniśmy te i podobne nazwy odczytywać mig dwadzieścia dziewięć (Mig-29), boeing siedemset siedemdziesiąt siedem (Boeing 777) itp.
    Formy tu sto pięćdziesiąty czwarty, mig dwudziesty dziewiąty są używane w środowisku lotniczym i wojskowym, choć nie wiem, jak powszechnie. Można w związku z tym akceptować je w użyciu środowiskowym.
    Jan Grzenia
  • Tyburzec w odmianie
    26.01.2015
    Od zawsze byłem zdania, że moje nazwisko Tyburzec się nie odmienia. Jednak ostatnio ktoś na umowie cywilnoprawnej odmienił moje nazwisko na Tyburzcem. Dla mnie brzmi to nienaturalnie, choć być może na piśmie nie jest takie rażące. Chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Dlatego moje pytanie brzmi: czy moje nazwisko się odmienia? Jeśli tak, to czy mam prawo do tego, aby go nie odmieniać, nawet na umowach cywilnoprawnych czy pismach urzędowych?
    Nie ma wątpliwości, że Pana nazwisko jest odmienne, problem tylko, która forma byłaby optymalna. Mamy aż trzy możliwości, w narzędniku możemy użyć form: Tyburzecem, Tyburzcem i Tyburcem.
    Niektórzy napisaliby też z Tyburzec, ale nieodmienność nazwiska wskazuje, że odnosi się do kobiety. Nieodmienność nazwisk męskich jest spotykana głównie w pismach urzędowych, ale nawet w takim kontekście formułki typu z Janem Tyburzec są rażące.
    Słyszy się niekiedy wyjaśnienia, że na podstawie formy w przypadku zależnym trudno czasem odtworzyć formę mianownikową (np. forma dopełniaczowa Marka może pochodzić od Marek lub Mark), a wobec tego lepiej nazwiska nie odmieniać. Jest to słaba argumentacja, bo w piśmie urzędowym żadnego problemu nie stanowi przynajmniej jednorazowe użycie nazwiska w mianowniku (np. w adresie). W związku z tym nieodmienność nazwiska należy zdecydowanie odrzucić.
    Który z wariantów odmiany tego nazwiska byłby optymalny? Gdybym sam miał go użyć, napisałbym: z Tyburcem. Przemawia za tą formą analogia do odmiany nazwisk Korzec, Marzec i podobnych.
    Nowy słownik poprawnej polszczyzny stwierdza, że nazwiska mające odpowiedniki wśród wyrazów pospolitych należy odmieniać analogicznie, np. LipiecLipca (forma Lipieca jest błędna). Jeśli jednak nie ma rzeczownika pospolitego, który mógłby służyć za wzorzec, decyduje swojskość lub obcość nazwiska. Czy nazwisko to jest odbierane jako rodzime, czy nie, trudno orzec, dopuścić jednak trzeba formy DB. Tyburzeca, N. Tyburczecem.
    Idąc za radą NSPP, należy zaakceptować formę Tyburzecem, do przyjęcia jest też będąca na granicy akceptowalności forma Tyburzcem.
    Jan Grzenia
  • pisownia skrótów czasopism i gier komputerowych
    26.01.2015
    Szanowni Językoznawcy!
    Tytuły czasopism ujmujemy w cudzysłów, rozumiem, że podobnie powinny być wyróżnione tytuły gier komputerowych (lub kursywą). Czy dopuszczalna jest opcja niewyróżniania jednych i drugich w żaden sposób? I co z ich skrótowcami (np. Kobieta i Życie – KiŻ, World of Warcraft – WoW)? Spotkałam się ze stwierdzeniem, że już skrótowce absolutnie nie powinny być w cudzysłowie.
    Anna
    Przytaczane w tekście tytuły książek oraz ich części (tomów, rozdziałów itp.), gazet i czasopism, wierszy, artykułów, obrazów, rzeźb, utworów muzycznych, filmów, gier komputerowych, programów telewizyjnych i audycji radiowych umieszcza się zwyczajowo w cudzysłowie lub składa kursywą. Jeśli w tym samym tekście przytacza się tytuły nieperiodyków (tytuły książek, filmów, gier itp.) i periodyków (tytuły gazet i czasopism, serii wydawniczych, cykli programów tv itp.), to pierwsze składa się zazwyczaj kursywą, a drugie umieszcza w cudzysłowie. Bez cudzysłowu i bez kursywy podaje się zwyczajowo tylko tytuły aktów prawnych, odezw, deklaracji, tytuły domyślne oraz utarte określenia tytułowe, np. Konstytucja 3 maja, Uniwersał połaniecki, Kronika Helmolda, Roczniki kwedlinburskie, Geograf Bawarski. Tak pokrótce wygląda praktyka edytorska w odniesieniu do różnego typu tytułów.
    Powodem, dla którego zwykło się polskojęzyczne tytuły wyróżniać cudzysłowem lub kursywą, jest pisownia tylko pierwszego wyrazu wielką literą (wyjątek stanowią tytuły periodyków i ksiąg biblijnych). Wyróżnienie typograficzne bądź interpunkcyjne sprawia, że właściwie identyfikujemy początek i koniec tytułu i nie będziemy mieli kłopotu z interpretacją zdania zawierającego tak oznaczony tytuł (por. „Pan Tadeusz został wczoraj do nas przysłany, a Martę trzeba było odesłać do domu klienta” i „«Pan Tadeusz» został wczoraj do nas przysłany, a «Martę» trzeba było odesłać do domu klienta)”. Nie ma natomiast potrzeby ujmowania w cudzysłów bądź składania kursywą skrótowców utworzonych od tytułów, ponieważ wielkie litery są już dostatecznym wyróżnikiem typograficznym.
    Adam Wolański
  • przecinek w odesłaniach do aktów normatywnych
    26.01.2015
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy zapisu skrótu publikatora aktu prawnego po wejściu w życie ustawy z dnia 4 marca 2011 r. o zmianie ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych oraz niektórych innych ustaw, która zniosła numery dzienników ustaw. Czy powinniśmy zatem pisać np. DzU 2012 poz. 1015 czy DzU 2012, poz. 1015? Czy przecinek ma być, czy nie? Dodam, że senaccy legislatorzy piszą bez przecinka.
    Pozdrawiam
    Jolanta Sierakowska
    Jest to sprawa umowy, przy czym w praktyce redakcyjnej dominuje zapis bez przecinka, por. Dz.U. z 2012 r. poz. 742 i 1544, z 2013 r. poz. 675, 829, 1005, 1588 i 1650 oraz z 2014 r. poz. 7, 768, 821, 1004 i 1146. Jest to zresztą zgodne z ogólną regułą interpunkcyjną, która mówi, iż przecinkiem oddzielamy zasadniczo jednorodne elementy zdania. Numer pozycji jest niejako częścią składową danego rocznika (roku, w którym został opublikowany dany akt prawny). Podobnie zresztą postępuje się w przypadku powoływania kolejnych jednostek redakcyjnych aktu prawnego, por. art. 5 ust. 2 pkt 2 lit. a.
    Oczywiście zastosowanie przecinka nie będzie błędem. Stosuje się go zazwyczaj w analogicznej sytuacji w opisach bibliograficznych gazet i czasopism, gdzie datę roczną oddziela się od numeru wydania lub zeszytu właśnie przecinkiem.
    Adam Wolański
  • na urządzeniu w internecie
    25.01.2015
    Dzień dobry!
    Powinno się mówić na urządzeniu czy w urządzeniu? Prawie wszędzie widzę stosowanie na, a według mnie nie brzmi to dobrze, tak jak na internecie. Na przykład w ten sposób: „(...) jak również zapisuje i korzysta z informacji na urządzeniach użytkowników strony internetowej”. Dlaczego na, a nie w? Prosiłbym o fachową opinię na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedź!
    Z poważaniem
    Marcin Rogacki
    Ponieważ w zacytowanym zdaniu chodzi o komputery (może też telefony oferujące funkcje komputerów), więc myślę, że takie połączenie jest wynikiem przeniesienia związku na komputerze. Mówimy oczywiście w internecie, ale na komputerze (pisać, pracować, mieć dostęp do czegoś) lub w komputerze (coś mieć, znaleźć, grzebać). Analogicznie na urządzeniu (dostępny, wykonywany, instalowany, mocowany) lub w urządzeniu (zastosowany, przechowywany). Jak widać, o wyborze przyimka decyduje kontekst.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dopowiedzenie czy nie?
    25.01.2015
    Szanowni Państwo,
    mam problem interpunkcyjny w zdaniach: „Praca wymagająca codziennej, jakże często żmudnej(,) aktywności”, „Nie był przyzwyczajony do jego niekonwencjonalnych, często rubasznych(,) metod nauczania”. Czy dobrze mi się wydaje, że mamy do czynienia z szeregiem przydawek, więc za podstawową wersję należałoby uznać brak przecinka w nawiasie, a opcjonalnie można by ten przecinek dostawić, gdyby widzieć tam wyraźne dopowiedzenie?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Podzielam Pański punkt widzenia. W ocenie, czy jakiś fragment tekstu jest dopowiedzeniem i jako taki wymaga obustronnego wydzielenia przecinkami, czy jest tylko kolejnym członem szeregu i jako taki powinien mieć przecinek z lewej strony, mamy pewną swobodę.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • łuk i cięciwa
    24.01.2015
    Szanowni Państwo,
    ciekawi mnie pierwotne znaczenie słów łuk i cięciwa. Czy najpierw nazwano w ten sposób części broni i stąd wzięły się terminy matematyczne, czy może na odwrót?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Matematycy wzięli od myśliwych, nie na odwrót.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • moja lepsza połowa
    24.01.2015
    Witam!
    Chciałbym się zapytać, co oznacza peryfraza: moja lepsza połowa.
    Oznacza żonę, rzadziej męża danej osoby.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • po ptakach
    24.01.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałem spytać o równoważne powiedzenia po ptakach i po ptokach. Skąd się to wzięło i w jakiej kolejności? Czy najpierw pojawił się regionalizm, a potem został przyswojony przez polszczyznę ogólną? Jeśli tak, to z jakiego rejonu Polski?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W części gwar polskich tzw. a pochylone, bliskie samogłosce o, jest wymawiane jako o, np. godać 'gadać' czy właśnie ptok 'ptak'. Wyrażenie po ptakach ma zapewne ludowy rodowód (do dziś zachowuje zresztą charakter potoczny), więc możliwe, że na niektórych obszarach było wymawiane po ptokach. Która wymowa była wcześniejsza, trudno ustalić, trzeba by najpierw wiedzieć, gdzie się ten zwrot najpierw pojawił i kiedy. Być może zanotowany został w Nowej księdze przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich (proszę uprzejmie sprawdzić, nie mam do niej teraz dostępu).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jastrzębi polityk?
    23.01.2015
    W słowniku Oxford-PWN słowo hawkish przetłumaczone jest jako jastrzębi (z kwalifikatorem POL – polityka), jednak w słowniku języka polskiego jastrzębi odnosi się tylko do wzroku. Co po polsku znaczy jastrzębi, gdy jest tłumaczeniem hawkish politician? Agresywny, doskonały, przewidujący, dalekowzroczny?
    Hawkish politician to po polsku po prostu jastrząb – słowo takie z definicją „wojowniczy, agresywny polityk” oraz kwalifikatorem publ. przen. znalazło się w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN.
    Napisałem wyżej „po polsku”, choć ów jastrząb to oczywiście zapożyczenie semantyczne z angielskiego hawk. Kalki semantyczne nie epatują obcością (są to wyrazy obce w przebraniu), jeśli jednak jastrząb wydaje się Pani zbyt angielski, to chyba agresywny polityk lub wojowniczy polityk będą lepsze.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jechać ósemką
    23.01.2015
    Uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie, czy określenia jedynka, dwójka itd., używane w odniesieniu do np. szkoły, stopnia zagrożenia lawinowego, numeru drogi itd., powinny być zapisywane w cudzysłowie.
    Dziękuję
    Nie ma takiej potrzeby, por. „(...) opowiadała, że widziała Mateusza, jak jechał ósemką . Ale ona stała na przystanku, widziała go przez szybę (...)” (Gazeta Pomorska).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cykliczny czy niecykliczny?
    23.01.2015
    Szanowni Państwo,
    nie rozumiem przepisu SO o zapisywaniu wielkimi literami wszystkich członów nazwy tych programów radiowych i telewizyjnych, które mają charakter cykliczny. Przecież prawie wszystkie poza filmami fabularnymi i dokumentalnymi można za takie uznać. Dlaczego więc wśród tych niecyklicznych wymienia się np. Sportową niedzielę albo Niedzielny poranek filmowy? Czyż nie są nadawane cyklicznie – co niedzielę?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie mogę dyskutować o przykładach, ponieważ nie znam tych programów. Intencja kodyfikatorów jest jasna, przykłady być może źle dobrane. Inna rzecz, czy wymieniona reguła (18.19.2 w WSO PWN) jest słuszna, czy w nazwach programów radiowych i telewizyjnych każdy wyraz rzeczywiście powinien być pisany wielką literą. Zwyczaj taki się upowszechnił i słowniki ortograficzne starają się go jakoś okiełznać, wyznaczyć mu pewne granice. Dopuszcza się (ale nie nakazuje) użycie wielkich liter w nazwach programów cyklicznych, ponieważ są one pod tym względem podobne do czasopism, których tytuły też piszemy wielkimi literami (i to obligatoryjnie).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • we snach
    22.01.2015
    Szanowni Państwo,
    Czy można chodzić we snach? Słownik poprawnej polszczyzny podaje: „we to forma przyimka w, używana (...) zwyczajowo w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od dwóch innych spółgłosek (...)”. Z kolei przeszukanie korpusu języka polskiego pokazuje, że zestawienia takie, jak we snach czy we drzwi funkcjonują, choć rzadko, w języku polskim. Czy wobec powyższego można przyjąć, że istnieje zwyczaj i wyrażenie we snach jest poprawne?
    Można mówić i pisać we snach: jest to wariant rzadszy niż w snach, ale za to we śnie jest dużo częstsze niż w śnie. Przykłady pochodzą z literatury pięknej, od autorów, którym należy zaufać.
    Nie wiem tylko, czy można chodzić we snach. Psychoanalityk może coś znaleźć we snach (częściej w snach) jakiejś osoby, ale chodzi się raczej we śnie. Nawet mając na myśli całą kompanię lunatyków, powiedziałbym, że chodzili we śnie, nie w (we) snach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cel a sposób
    21.01.2015
    W jednej z odpowiedzi użył Pan konstrukcji: „można podnieść jego rangę, używając dużych liter”. Ale zgodnie ze słownikiem imiesłowów nie można używać w zdaniach celowych. Czy była to pomyłka, czy celowo użył Pan takiej konstrukcji?
    Użyłem jej spontanicznie, gdyż nie widzę w niej żadnego błędu i nie miałem zamiaru świadomie naruszać żadnej reguły. Zasada dotycząca imiesłowów mówi, że nie powinny one zastępować zdań celowych. W mojej wypowiedzi jednak imiesłów zastępuje zdanie okolicznikowe sposobu ('poprzez użycie dużych liter'), a o celu można mówić tylko w odniesieniu do zdania nadrzędnego.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • spektakularna kolizja
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    w wiadomościach radiowej Jedynki dziennikarz posłużył się określeniem spektakularna kolizja – czy takie sformułowanie jest poprawne językowo? Wydaje mi się, że przymiotnikiem spektakularny powinno określać się zjawiska pozytywne, np. spektakularny sukces, a nie coś negatywnego.
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    Na liście postpozyzyjnych rzeczowników, którą generuje wyszukiwarka PELCRA w NKJP (bardzo użyteczne narzędzie skonstruowane przez Piotra Pęzika), idą kolejno: klęska, przedsięwzięcie, posunięcie, pomysł, kradzież, zwyżka (kursu, cen), odejście, przejęcie (spółki, koncernu), próba, sukces, transfer, akcja... Pełna lista jest dużo dłuższa, ale jej początek jest reprezentatywny. Widać, że w kontekście przymiotnika spektakularny słowa o wydźwięku pozytywnym wcale nie dominują. Zresztą nawet gdyby tak było, to dziennikarz radiowej Jedynki mógłby się bronić, twierdząc, że dla mediów właśnie kolizja jest czymś pozytywnym, co przykuwa uwagę odbiorców. Brak kolizji, wypadku, zamachu to brak newsa. Wtedy pozostają już tylko spektakularne pomyłki naszych posłów, którym na przykład samolot myli się z samochodem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • falafel
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    smacznie sobie czasem zjeść falafel, ale jak o tym opowiedzieć? Jak się taki falafel odmienia?
    Według słowników możemy zjeść falafela lub falafel (ma to związek z rodzajem gramatycznym tego rzeczownika), w liczbie mnogiej – falafele.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski