wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Duża litera a wielka litera
    27.04.2016
    Cóż to za niedopatrzenie w definicji słowa wersalik?
    Określenie „czcionka dużej litery alfabetu” jest nieprecyzyjne, a nawet mylne. O ile mi wiadomo, alfabet nie określa rozmiarów liter, a litery w nim zawarte mogą być, co najwyżej, małe lub wielkie.
    Litery większego formatu są nazywane po polsku dużymi literami i wielkimi literami – określenia te są synonimiczne. W definicji znaczenia słowa wersalik nie ma więc błędu.
    Zauważyłam, że kwestia nazywania wersalika dzieli społeczeństwo niemal tak silnie jak polityczne spory o Trybunał Konstytucyjny. Część użytkowników uważa, że „jedynym poprawnym” określeniem jest duża litera, część zaś – że może to być tylko wielka litera. Tymczasem język stoi ponad te podziały i uznaje obie formy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Trzećtarł, ale wrzećwrzał
    27.04.2016
    Dlaczego od czasowników mrzeć, trzeć, przeć itp. mamy: marł, tarł, parł, a od wrzeć, ujrzećwrzał, ujrzał?

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Łukasz
    Szanowny Panie,
    korzenie wszystkich wymienionych przez Pana czasowników sięgają wczesnej prasłowiańszczyzny czy nawet praindoeuropejszczyzny, a różnice w ich współczesnej odmianie są determinowane właśnie ich kształtem historycznym. Jednym z najstarszych zjawisk zachodzących w języku praindoeuropejskim była tzw. apofonia praindoeuropejska, która polegała na współwystępowaniu w rdzeniach tożsamych oboczności samogłoskowych determinujących ich charakterystykę fleksyjną i semantyczną. I tak czasownik mrzeć miał w języku prasłowiańskim najprawdopodobniej formę *merti, ale pierwsza osoba liczby pojedynczej przyjmowała już formę *mь. Forma dzisiejszego czasu przeszłego marł jest tożsama z dawnym imiesłowem czasu przeszłego czynnym II, w którego rdzeniu obecny był z kolei sonant ŗ, należałoby go zatem zrekonstruować jako *mŗ. W rdzeniu bezokolicznika mieliśmy zatem e, a w rdzeniu pierwszej osoby liczby pojedynczej czasu teraźniejszego ь (czyli tak zwany jer – półsamogłoskę), a w rdzeniu imiesłowu – ŗ. Każda z tych głosek rozwijała się inaczej, a zatem dalszy rozwój trzech form determinowany był procesami fonetycznymi: w bezokoliczniku doszło do tzw. metatezy, czyli przestawki głosek w grupie er między dwiema spółgłoskami, w wyniku czego powstała najpierw forma mreti, a w konsekwencji mrzeć (miękkie r’ w języku polskim daje |ž|, zapisywane jako rz). Jer obecny w formie *mьrǫ, jak wszystkie jery w tzw. pozycji słabej, zanikł przed XII wiekiem, co doprowadziło do powstania współczesnej formy tego wyrazu, a sonat twardy ŗ w imiesłowie zwokalizował się do grupy ar, a zatem *mŗ po zaniku jera i wokalizacji sonantu dało marł. Warto nadmienić, że w omawianej rodzinie wyrazów mieliśmy jeszcze inne rdzenie, których odmienność determinowana była wspomnianą apofonią, np. *mo (mór), *umirati (umierać). Analogicznie do czasownika mrzeć rozwijał się czasownik trzeć (psł. *terti), trę (psł. *tъrǫ), tarł (psł. *tŗ) i przeć. Dlatego ich odmiana przebiega zgodnie z takim samym schematem.
    W historycznych rdzeniach czasowników wrzeć i ujrzeć i ich formach czasu przeszłego trudno z kolei doszukiwać się apofonii praindoerupejskiej. Czasownik wrzeć również jest dziedzictwem prasłowiańskim, a jego dawną formę należałoby zrekonstruować jako *vъrĕti. Samogłoska ĕ (tzw. jać) obecna była również w rdzeniu imiesłowu czasu przeszłego czynnego II rekonstruowanego jako *wъrĕlъ. Rozwój bezokolicznika przebiegał na gruncie polskim podobnie do rozwoju bezokolicznika *merti, po zaniku jera i palatalizacji r powstała więc forma wrzeć. W wypadku współczesnej formy czasu przeszłego doszło natomiast (na przełomie IX i X wieku) do przegłosu, czyli przejścia ĕ w a przed spółgłoskami przedniojęzykowo-zębowymi twardymi. W bezokoliczniku zjawisko to nie mogło zajść, gdyż t zmiękczane było przez i, a zatem warunek przegłosu nie był spełniany. Identycznie rozwijał się czasownik ujrzeć.
    Reasumując: mimo że współczesne formy bezokolicznika przywołanych przez Pana czasowników wskazują, że należałoby je odmieniać zgodnie z takim samym wzorem, ich kształt historyczny determinowany czynnikami natury fonetyczno-fleksyjnej sprawia, że formy czasu przeszłego są w ich wypadku tworzone różnorako.
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • Wyświecić a wyświęcić
    27.04.2016
    Szanowni Państwo,
    z SWTiK dowiedziałem się o błędnym używaniu słowa wyświęcić zamiast wyświecić. Zastanawiam się, co w takim razie z prześwięcić i święcić się (coś się święci).
    Jaka jest etymologia tych słów i czy w tym wypadku nie ma już żadnego błędu w użyciu i oba pochodzą od święcenia? Drugie wygląda tak, jakby chodziło o 'zanoszenie się na coś wyjątkowego', a pierwsze na nawiązanie do 'kropienia wodą'.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Szanowny Panie,
    rzeczywiście czasownik wyświecić w znaczeniu ‘wypędzić kogoś skądś’ jest mylnie zastępowany czasownikiem wyświęcić. Czasownik ten oznaczał dawniej tyle co ‘wypędzić z miasta heretyków przy zapalonych świecach’, dlatego jego rdzeń nawiązuje do świecenia, a nie święcenia. Nie należy jednak zapominać, że w języku polskim istnienie czasownik wyświęcić chociażby w znaczeniu ‘udzielić komuś święceń kapłańskich’ i jest to forma poprawna. Podobnie jak poprawny jest czasownik święcić się w znaczeniu ‘zanosić się na coś, szykować się, grozić’, ponieważ związany jest z czasownikiem święcić ‘obchodzić jakieś ważne wydarzenie’.
    Jeśli zaś chodzi o czasownik prześwięcić to współcześnie występuje on w znaczeniu ‘przegnać kogoś, wykląć, ukarać’ (notowanym przez NKJP, ale nienotowanym w Uniwersalnym słowniku języka polskiego pod red. S. Dubisza), które z jednej strony nawiązuje do niewłaściwego znaczenia czasownika wyświęcić, z drugiej zaś może być neologizmem powstałym od czasownika święcić. Na tę drugą etymologię wskazuje fakt, że często pojawia się on w połączeniach przeświecić czymś, np. prześwięcić kijem, prześwięcić biczem, przeświecić witką, co nawiązuje raczej do czynności święcenia, czyli kropienia kropidłem czegoś lub kogoś, a nie świecenia, jak ma to miejsce w wypadku etymologii wspomnianego wyświęcić.
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • Jakby czy jak by, żeby czy że by?
    25.04.2016
    Mam pytanie dotyczące dwóch przykładów pisowni cząstki by.
    1. Nie wygląda to tak, jakby/ jak by się wydawało.

    2. Myślę, żeby/że by się na mnie pogniewała.

    Nie wiem, czy mój tok myślenia jest dobry, ale wydaje mi się, że w pierwszym przykładzie można wymienić jakby na jak gdyby – jednak nie mam przekonania co do łącznego zapisu. Co do drugiego przykładu mam jeszcze większe wątpliwości.

    Pozdrawiam
    Amator polszczyzny
    Żeby ustalić, który zapis jest poprawny: jakby czy jak by, żeby czy że by, trzeba się przede wszystkim odwołać do kwalifikacji gramatycznej wyrazów jak i że i rozstrzygnąć, czy są to spójniki czy zaimki – od tego uzależnia pisownię by słownik ortograficzny.
    W pierwszym wypadku o takie rozstrzygnięcie bardzo trudno. Przykłady leksykograficzne są bardzo podobne zarówno wtedy, gdy słowniki umieszczają je w haśle jak charakteryzowanym jako spójnik, jak i wtedy, gdy mają reprezentować jak – zaimek względny. Jednoznacznych rozstrzygnięć nie daje też Narodowy Korpus Języka Polskiego: frekwencja ciągów jakby się wydawało i jak by się wydawało jest bardzo podobna (z nieznaczną przewagą na korzyść tego drugiego).
    Co do drugiego zdania, o które Pan pyta, opowiadam się za pisownią rozłączną – z dwóch powodów.
    Po pierwsze, pozwoli ona zachować jednoznaczny sens: Myślę, że by się na mnie pogniewała = ‘myślę, że stałoby się tak, że pogniewałaby się na mnie’ – w przeciwieństwie do wersji Myślę, żeby się na mnie pogniewała, która może również nieść znaczenie: ‘celem mojego myślenia jest to, żeby X się na mnie pogniewała’.
    Po drugie, nie mam całkowitej pewności, czy w tym zdaniu rzeczywiście mamy do czynienia ze spójnikiem że, który by nakazywał pisownię rozłączną. Wiele naukowych opracowań językoznawczych rozróżnia jednostki leksykalne myśleć i myśleć_że. Jeśli przyjąć to rozróżnienie, można cząstkę że potraktować nie jak spójnik, tylko jak morfem leksykalny, co znosi konieczność łącznej pisowni.
    Agata Hącia
    1. 25.04.2016
      Chciałbym zauważyć, że WSO 2016 przynosi odpowiedzi na oba pytania Czytelnika (rozbudowane hasło jak by oraz nowe hasło że by ):

      jak by (zaimek, np. Jak by to napisać? lub: Tak, jak by chciał. Jak by nie patrzeć, wychodzi na to samo. Jak by nie było, odwaliłeś kawał dobrej roboty).

      Argumentem za pisownią rozłączną (pisownia łączna to zresztą bardzo częsty błąd w prasie) może też być zestawienie zdań z innymi zaimkami:
      Nie tak trudne, jak by się mogło wydawać; Nietrudne, jak by się mogło wydawać. (= jak mogłoby się wydawać)
      Nie tam, gdzie by można podejrzewać. (= gdzie można by podejrzewać)
      Nie wtedy, kiedy by należało odczytać inaczej. (= kiedy należałoby odczytać inaczej)

      że by (tryb przypuszczający, np. Domyślam się, że by się ucieszyła.)

      Łączę serdeczne pozdrowienia
      Michał Gniazdowski
  • Rodzaj niemęskoosobowy
    25.04.2016
    Szanowni Państwo!
    O ile dobrze zrozumiałam definicję rodzaju niemęskoosobowego, rzeczowniki w liczbie mnogiej, np. wiewiórki, kredki mają właśnie rodzaj niemęskoosobowy. Tymczasem w Zeszycie ćwiczeń cz. 2, stanowiącym uzupełnienie podręcznika Język polski. Między nami dla kl. IV szkoły podst. (Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, 2015 r.), mają one rodzaj żeński.
    Jak jest naprawdę? Jak uczyć dziecko? Czy powinno się uznać za poprawne oba określenia rodzaju?
    W liczbie mnogiej wyróżniamy dwa rodzaje – męskoosobowy i niemęskoosobowy. Ten pierwszy mają te rzeczowniki, które łączą się z formą ci zaimka wskazującego ten, np. ci chłopcy, ci uczniowie, ci państwo. Te drugie – te, które łączą się z formą te: te domy, te stoły, te psy, te kobiety, te dzieci itd.
    W dydaktyce szkolnej czasami mówi się o trzech rodzajach rzeczowników w liczbie mnogiej: męskim, żeńskim i nijakim, lecz nie ma to sensu, gdyż wyrazy koty, wiewiórki i zwierzę, z których każdy w liczbie pojedynczej jest innego rodzaju, w liczbie mnogiej mają te same właściwości składniowe, czyli wchodzą w połączenia z takimi samymi formami czasowników, przymiotników i zaimków (Te ładne koty, wiewiórki i inne zwierzęta spały, mimo że: Ten ładny kot spał, Ta ładna wiewiórka spała, To ładne zwierzę spało).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nie tylko…, lecz także…
    25.04.2016
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie o obowiązywanie spójników skorelowanych. Nikt nie protestuje przy zarówno…, jak i…, tyle…, ile… itp., natomiast nie tylko…, lecz także… budzi sprzeciw – padają wyjaśnienia, że przecież formą dopuszczoną przez poradnię jako poprawną jest ale i, ale też itp., więc dlaczego ingerencja i wprowadzanie formy lecz także?
    Z uszanowaniem
    Bożena Dembińska
    Nie wiem, co ma Pani na myśli, pisząc: „ingerencja i wprowadzanie formy lecz także. Spójnik w postaci nie tylko…, lecz także… jest uważany za najbardziej poprawny, wzorcowy, jednak jego warianty: nie tylko…, ale też…, nie tylko…, ale i…, nie tylko…, ale również… itp. także są poprawne, przynajmniej w mniej starannej odmianie polszczyzny, por. choćby: T. Korpysz, Norma (skodyfikowana) a uzus. Przypadek spójnika skorelowanego „nie tylko…, lecz także… [w:] B. Pędzich, D. Zdunkiewicz-Jedynak (red.), Polskie dźwięki, polskie słowa, polska gramatyka (system — teksty — norma — kodyfikacja), Warszawa 2011, s. 519–528, J. Podracki, Słownik interpunkcyjny języka polskiego z zasadami przestankowania, Warszawa 1993, I. Burkacka, T. Korpysz, Poprawność składniowa – wyrazy funkcyjne [w:] K. Kłosińska (red.), Formy i normy, czyli poprawna polszczyzna w praktyce, Warszawa, PWN, 2014.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Radca prawny, radca prawna czy radczyni prawna?
    25.04.2016
    Moja konkubina zdała niedawno egzamin radcowski i wkrótce planuje rozpocząć wykonywanie zawodu. Zastanawiamy się, czy powinna zarejestrować działalność pod firmą:
    1) Kancelaria Radczyni Prawnej Jagody Iksińskiej, 2) Kancelaria Radcy Prawnej Jagody Iksińskiej czy też 3) Kancelaria Radcy Prawnego Jagody Iksińskiej.

    Jestem zdeklarowanym zwolennikiem propagowania żeńskich form nazw, jednak obawiam się, że radczyni będzie odczytywana jako żona radcy, tym bardziej że sam jestem radcą.
    Najwłaściwsza forma to Kancelaria Radcy Prawnego Jagody Iksińskiej. Wyrażenie radca prawny nie doczekało się jeszcze formy żeńskiej, a jeśli – to tylko w języku potocznym. Inaczej mówiąc, o ile w wypowiedzi potocznej (być może) ktoś zaakceptowałby zdania Spotkałem się z dobrą radcą prawną, Spotkałem się z dobrą radczynią prawną, o tyle użyte w nich formy żeńskie są jest już trudne do zaakceptowania w tekście oficjalnym, a takim jest przecież napis na wizytówkach, szyldach itp.
    Rzeczownik radczyni, choć słowotwórczo istotnie wskazuje na żonę radcy, to współcześnie coraz częściej jest używany na określenie kobiety będącej radcą (prawnym). Żyjemy w czasach, w których status kobiety nie jest wyznaczany przez zawód lub funkcję jej męża, lecz przez jej własne zajęcie – dlatego tylko w wyjątkowych sytuacjach posługujemy się nazwami odmężowskimi typu aptekarzowa, doktorowa, profesorowa, wojewodzina, sędzina. Warto zwrócić uwagę na to, że sędzina – dawniej ‘żona sędziego’ – obecnie jest mniej staranną nazwą sędzi kobiety; podobny proces semantyczny zachodzi w rzeczowniku wojewodzina, jednak ten nie został jeszcze usankcjonowany w znaczeniu ‘kobieta wojewoda’.
    Gratuluję pani radcy prawnemu pomyślnie zdanego egzaminu i życzę dużo radości w uprawianiu zawodu.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Warunek a kryterium
    25.04.2016
    Czy warunek i kryterium to synonimy?

    Dziękuję za odpowiedź.
    Łukasz
    Wyrazy te nie są tożsame znaczeniowo. Warunek to coś, co musi się zdarzyć, aby coś innego mogło nastąpić (oprócz tego rzeczownik ten ma inne znaczenia, które nie są dla nas teraz istotne). Kryterium zaś to – cytuję za Multimedialnym słownikiem języka polskiego (PWN wersja 2.0, Warszawa 2006) – czynnik, na podstawie którego dokonujemy oceny, wyboru lub kwalifikacji czegoś. Kryterium dotyczy zwykle oceny lub kwalifikacji czegoś, podczas gdy warunek nie ma takich ograniczeń. Kryteria są na ogół warunkami, jakie ktoś lub coś musi spełnić w jakiejś sytuacji – pod tym względem można te dwa wyrazy uznać za zbliżone znaczeniowo.
    Jeśli przeanalizujemy przykłady użyć obu rzeczowników, zamieszczone w słownikach języka polskiego (np. w przywołanym już Multimedialnym…, w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego czy w i>Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza), to się okaże, że jest bardzo mało kontekstów, w których są one synonimiczne. Jedyne zdanie (rejestrowane przez Multimedialny…), w którym może wystąpić zarówno warunek, jak i kryterium, to: Jednym z podstawowych kryteriów orzeczenia śmierci jest ustanie wszelkich funkcji mózgu. W niektórych sytuacjach zamiast przyjąć kryteria, spełniać kryteria (zwroty notowane przez Uniwersalny…) można powiedzieć: przyjąć warunki, spełniać warunki.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Słonybardziej słony
    25.04.2016
    Szanowni Państwo,
    jak stopniuje się wyraz słony? Bardziej słony, nie słońszy, prawda? Na jednej ze stron poświęconych odmianie dopuszczono stopniowanie: słony, słońszy. Czy w związku z tym można uznać słońszy za wariant? Przecież podobnie odmieniamy słodki.

    Z poważaniem
    Kasia C.
    Słony stopniuje się wyłącznie opisowo, a zatem jedyne poprawne formy to: bardziej słony, najbardziej słony.
    To, że słodki stopniuje się w sposób prosty (słodszy, najsłodszy), nie ma wpływu na formy stopnia wyższego i najwyższego przymiotnika słony.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Shoja
    25.04.2016
    Szanowni Państwo!
    Zastanawia mnie, w jaki sposób odmienia się męskie imię Shoja (np. Shoja Azari).
    W czytanej przeze mnie publikacji imię to w dopełniaczu ma postać Shojy. Czy to forma utworzona poprawnie?

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Shoja to imię perskie, w którym spółgłoska występująca w ostatniej sylabie jest wymawiana – jak się dowiedziałam od iranisty, Artura Orzecha – w sposób zbliżony do polskiego |dż|. W związku z tym nazwa ta powinna się odmieniać jak rzeczowniki żeńskie (bo na końcu w wersji transkrybowanej jest -a) zakończone w temacie na spółgłoskę (lub inną historycznie miękką, np. ż, sz, cz).
    A zatem, tak jak mówimy: maharadżamaharadży, KambodżaKambodży, tak samo powiemy (i napiszemy): Shoja, Shojy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jak się żegnać na Facebooku?
    25.04.2016
    Szanowna Redakcjo,
    chciałbym dowiedzieć się jak w poprawny sposób zakończyć rozmowę prowadzoną za pomocą SMS lub prowadzoną na Facebooku. Szczególnie wtedy, gdy wiem, że następna forma kontaktu również będzie odbywać się tą samą drogą. Pisząc do mojego interlokutora do zobaczenia lub do usłyszenia odnoszę wrażenie, że piszę niepoprawnie.

    Z wyrazami szacunku
    Jakub Tyliszczak
    Rozmowy prowadzone za pomocą SMS-ów lub na Facebooku są w istocie krótkimi – i szybko przekazywanymi – wiadomościami, nie mającymi takich formalnojęzykowych wykładników gatunkowych, jak list tradycyjny czy nawet list elektroniczny (e-mail). Dlatego SMS-ów oraz wypowiedzi na Facebooku nie rozpoczynamy na ogół formułą powitalną i nie kończymy formułą pożegnalną.
    Gdy nadawcy – pozostający na ogół z odbiorcami w relacji na ty – chcą zasygnalizować następny kontakt za pomocą tego samego medium, mogą użyć szablonowego zwrotu Na razie lub zwrotu Do jutra (jeśli planują kontakt następnego dnia). Kobiety chętnie używają ekonomicznego zwrotu Pa i jego formy powielonej (Pa, pa itd.). Do zwrotów nowych, nie usankcjonowanych jeszcze w polszczyźnie, należą chętnie używane przez młode pokolenie: Do później i Do potem. Jak również uniwersalne ze względu na typ kontaktu: Jesteśmy w kontakcie, skrótowe W kontakcie (także przekształcone żartobliwie formy młodzieżowe: W intaczu oraz W kontaczu).
    Zwroty Do zobaczenia i Do usłyszenia rzeczywiście w analizowanych sytuacjach komunikacyjnych nie są stosowne. Pierwszy z nich zakłada następny kontakt w formie twarzą twarz, drugi – telefoniczny.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Geologia Marsa?
    25.04.2016
    Szanowni Państwo,
    W warunkach ziemskich mówi się, że możemy badać geologię danego regionu, czyli poznawać jego budowę i strukturę wewnętrzną. Czy badając strukturę wewnętrzną Marsa, również badamy jego geologię?
    Analogiczne pytanie można zadać o geofizykę. W trakcie kilku misji Apollo wykonywane były eksperymenty sejsmiczne, które należą do podstawowych metod badawczych geofizyki. Czy uogólniając, można powiedzieć, że na księżycu zostały przeprowadzone badania geofizyczne?
    Z wyrazami szacunku
    Cząstka geo- istotnie wskazuje na Ziemię: geologia to nauka o budowie i dziejach Ziemi, a geofizyka to nauka o Ziemi jako o ciele fizycznym. Wyrażenia geologia Marsa, badania geofizyczne Marsa, a także np. geografia Marsa byłyby więc nielogiczne. Jednak, jak sądzę, w języku potocznym (nie w terminologii specjalistycznej) byłyby one możliwe – tak jak możliwe są: masło roślinne (tradycyjnie masło to tłuszcz zwierzęcy), szynka z piersi kurczaka (szynka jest częścią wieprzowiny), wędlina gotowana (etymologicznie wędlina to wędzone mięso), kolorowa bielizna (dawniej bielizna musiała być biała).
    Inaczej mówiąc, być może doszło w znaczeniach słów geologia i geofizyka do zmian, w wyniku których słowa te znaczą (w odpowiednich kontekstach): ‘budowa i dzieje planety’, ‘planeta jako ciało fizyczne’. Można sądzić, że byłyby to użycia potoczne, bo zapewne specjaliści ukuliby (albo już to zrobili) swoiste terminy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
    1. 25.04.2016
      Szanowni Państwo,
      chciałabym się odnieść do porady „Geologia Marsa?”. Z encyklopedii PWN: „Z tego powodu obecnie nazwy geofizyka używa się też dla fizyki planet: Marsa, Wenus i in.” (hasło: geofizyka). "Mars Pathfinder (misja z lądowaniem, badania atmosfery, magnetyzmu i geologii Marsa" (hasło: Mars). Myślę więc, że takie określenie nie jest określeniem z języka potocznego.

      Z poważaniem
      Kasia C.
  • Chemexchemexa, chemeksa, chemexu, chemeksu
    23.04.2016
    Chciałabym zapytać o odmianę rzeczowników rodzaju męskiego zakończonych na -x, a także -ss. Chodzi o urządzenia, a zarazem metody parzenia kawy: chemex oraz aeropress.
    Jak zapiszemy te rzeczowniki w przypadkach zależnych? Cz należy je spolszczyć w miejscowniku (chemksie, aeropresie)? Podobne wątpliwości budzi słowo dripper. Czy w miejscowniku powinniśmy pisać driperze? Jak powinny brzmieć te rzeczowniki w dopełniaczu: Chemeksa, dripera, aeropresa/u?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    W przypadkach zależnych rzeczowników zakończonych spółgłoską: ss obie litery (w zapisie) pozostają, natomiast w wymowie występuje tylko jedna głoska (czyli s, a w miejscowniku – zmiękczona ś). Nazwę aeropress odmienimy zatem: D. aeropressu (z końcówką -u, taką jak w formie ekspresu), C. aeropressowi, B. = M., N. aeropressem, Ms. (o) aeropressie.
    Jeśli chodzi o rzeczowniki zakończone na x, to mamy dwie możliwości odmiany: albo zostawiamy x, albo zamieniamy je na ks, a zatem: D. chemexa / chemeksa lub chemexu / chemeksu (tego, jaka końcówka dopełniacza tu wystąpi, nie wiem – wyszukiwarka internetowa daje przewagę -a nad -u, więc zapewne taki utrwali się zwyczaj), C. chemexowi / chemeksowi, B. = M., N. chemexem / chemeksem, Ms. (o) chemexie / chemeksie.
    Jeśli w środku wyrazu występuje podwojona spółgłoska, to przy odmianie należy ją zostawić (por. legginsy, banner itp.).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zagospodarować światło?
    23.04.2016
    Szanowni Państwo,
    czy poprawnie będzie, jeśli napiszę: przykłady złego zagospodarowania światłem, mając na myśli niewłaściwe wykorzystanie oświetlenia miejskiego, ustawienie strumienia światła w złych kierunkach? Czy tylko gospodaruje się światłem, a zagospodarować można teren?

    Pozdrawiam
    Anna K.
    Zagospodarować ma kilka znaczeń, z których interesujące nas jest definiowane (w Multimedialnym słowniku języka polskiego PWN wersja 2.0, Warszawa 2006) następująco:
    Jeśli ktoś zagospodarował jakieś zasoby lub jakieś miejsce, to sprawił, że zaczęto je wykorzystywać w jakimś celu, zwykle aby osiągnąć zysk.

    Podobne znaczenie ma czasownik gospodarować (podaję definicję za przywołanym już słownikiem):
    Jeśli ktoś gospodaruje jakimiś pieniędzmi, zasobami lub środkami, to zarządza nimi, rozdziela je i użytkuje tak, aby osiągnąć wyznaczony cel.

    Jak sądzę, żaden z tych czasowników nie łączy się z rzeczownikiem światło (a jeśli już, to przy zagospodarować światło będzie w bierniku, a nie w narzędniku – mówimy gospodarować czymś, ale zagospodarować coś). Najprościej jest powiedzieć: niewłaściwe wykorzystanie oświetlenia.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Wpływowy
    23.04.2016
    Czy poprawne jest użycie słowa wpływowy w znaczeniu ‘mający wpływ na wiele późniejszych zjawisk, osób itd.’? Często spotykam się z takim tłumaczeniem angielskiego słowa influential, gdy odnosi się ono do zespołów muzycznych, co wydaje mi się nie do końca spójne ze słownikową definicją (‘taki, z którym inni się liczą, mający wpływy’).

    Pozdrawiam
    Czytelnik
    Istotnie, angielski influential ma szerszy zakres użycia niż polski wpływowy. Obu bez wątpienia można użyć w odniesieniu do osób, z którymi inni się liczą. Jednak są też takie użycia przymiotnika angielskiego, których nie zastąpimy polskim przymiotnikiem, np. His theories have become more influential in recent years, My parents have been the most influential people in my life (cytuję za Merriam-Webster Dictionnary). Przekładając te zdania na język polski, posłużymy się raczej konstrukcją z czasownikiem, np. Jego teorie zaczęły odgrywać większą rolę w ostatnich latach, Rodzice byli osobami, które wywarły największy wpływ na moje życie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Solange
    23.04.2016
    Szanowni Państwo,
    mam uczennicę, Polkę urodzoną w Niemczech, o imieniu Solange. Proszę o rozstrzygnięcie moich wątpliwości na temat prawidłowej wymowy wspomnianego imienia (z francuska, z niemiecka?). Wolałbym wersję spolonizowaną.
    Imię Solange nie ma polskiego odpowiednika, nie zostało także spolszczone, a zatem należy je wymawiać po francusku – z a nosowym i sz lub ż w ostatniej sylabie. Być może w Niemczech, skąd pochodzi uczennica, imię to wymawiane jest inaczej – wówczas warto ją zapytać, jaką wymowę preferuje.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Kłaść warunek w równaniu
    23.04.2016
    Droga Redakcjo,
    czy można położyć warunek w równaniu: Kładąc w równaniu (2) warunek... łatwo można pokazać, że.... To z języka matematyków i fizyków. W sieci znalazłam kilka wystąpień tego połączenia, nie wiem jednak, czy jest poprawne.

    Dziękuję i pozdrawiam
    Dociekliwa czytelniczka
    Jak sama Pani zauważyła, jest to zwrot używany w języku przedstawicieli nauk ścisłych. Na pewno w tekstach niespecjalistycznych jest niepoprawny.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego