wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • łuk i cięciwa
    24.01.2015
    Szanowni Państwo,
    ciekawi mnie pierwotne znaczenie słów łuk i cięciwa. Czy najpierw nazwano w ten sposób części broni i stąd wzięły się terminy matematyczne, czy może na odwrót?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Matematycy wzięli od myśliwych, nie na odwrót.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • moja lepsza połowa
    24.01.2015
    Witam!
    Chciałbym się zapytać, co oznacza peryfraza: moja lepsza połowa.
    Oznacza żonę, rzadziej męża danej osoby.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • po ptakach
    24.01.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałem spytać o równoważne powiedzenia po ptakach i po ptokach. Skąd się to wzięło i w jakiej kolejności? Czy najpierw pojawił się regionalizm, a potem został przyswojony przez polszczyznę ogólną? Jeśli tak, to z jakiego rejonu Polski?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W części gwar polskich tzw. a pochylone, bliskie samogłosce o, jest wymawiane jako o, np. godać 'gadać' czy właśnie ptok 'ptak'. Wyrażenie po ptakach ma zapewne ludowy rodowód (do dziś zachowuje zresztą charakter potoczny), więc możliwe, że na niektórych obszarach było wymawiane po ptokach. Która wymowa była wcześniejsza, trudno ustalić, trzeba by najpierw wiedzieć, gdzie się ten zwrot najpierw pojawił i kiedy. Być może zanotowany został w Nowej księdze przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich (proszę uprzejmie sprawdzić, nie mam do niej teraz dostępu).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jastrzębi polityk?
    23.01.2015
    W słowniku Oxford-PWN słowo hawkish przetłumaczone jest jako jastrzębi (z kwalifikatorem POL – polityka), jednak w słowniku języka polskiego jastrzębi odnosi się tylko do wzroku. Co po polsku znaczy jastrzębi, gdy jest tłumaczeniem hawkish politician? Agresywny, doskonały, przewidujący, dalekowzroczny?
    Hawkish politician to po polsku po prostu jastrząb – słowo takie z definicją „wojowniczy, agresywny polityk” oraz kwalifikatorem publ. przen. znalazło się w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN.
    Napisałem wyżej „po polsku”, choć ów jastrząb to oczywiście zapożyczenie semantyczne z angielskiego hawk. Kalki semantyczne nie epatują obcością (są to wyrazy obce w przebraniu), jeśli jednak jastrząb wydaje się Pani zbyt angielski, to chyba agresywny polityk lub wojowniczy polityk będą lepsze.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jechać ósemką
    23.01.2015
    Uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie, czy określenia jedynka, dwójka itd., używane w odniesieniu do np. szkoły, stopnia zagrożenia lawinowego, numeru drogi itd., powinny być zapisywane w cudzysłowie.
    Dziękuję
    Nie ma takiej potrzeby, por. „(...) opowiadała, że widziała Mateusza, jak jechał ósemką . Ale ona stała na przystanku, widziała go przez szybę (...)” (Gazeta Pomorska).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cykliczny czy niecykliczny?
    23.01.2015
    Szanowni Państwo,
    nie rozumiem przepisu SO o zapisywaniu wielkimi literami wszystkich członów nazwy tych programów radiowych i telewizyjnych, które mają charakter cykliczny. Przecież prawie wszystkie poza filmami fabularnymi i dokumentalnymi można za takie uznać. Dlaczego więc wśród tych niecyklicznych wymienia się np. Sportową niedzielę albo Niedzielny poranek filmowy? Czyż nie są nadawane cyklicznie – co niedzielę?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie mogę dyskutować o przykładach, ponieważ nie znam tych programów. Intencja kodyfikatorów jest jasna, przykłady być może źle dobrane. Inna rzecz, czy wymieniona reguła (18.19.2 w WSO PWN) jest słuszna, czy w nazwach programów radiowych i telewizyjnych każdy wyraz rzeczywiście powinien być pisany wielką literą. Zwyczaj taki się upowszechnił i słowniki ortograficzne starają się go jakoś okiełznać, wyznaczyć mu pewne granice. Dopuszcza się (ale nie nakazuje) użycie wielkich liter w nazwach programów cyklicznych, ponieważ są one pod tym względem podobne do czasopism, których tytuły też piszemy wielkimi literami (i to obligatoryjnie).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • we snach
    22.01.2015
    Szanowni Państwo,
    Czy można chodzić we snach? Słownik poprawnej polszczyzny podaje: „we to forma przyimka w, używana (...) zwyczajowo w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od dwóch innych spółgłosek (...)”. Z kolei przeszukanie korpusu języka polskiego pokazuje, że zestawienia takie, jak we snach czy we drzwi funkcjonują, choć rzadko, w języku polskim. Czy wobec powyższego można przyjąć, że istnieje zwyczaj i wyrażenie we snach jest poprawne?
    Można mówić i pisać we snach: jest to wariant rzadszy niż w snach, ale za to we śnie jest dużo częstsze niż w śnie. Przykłady pochodzą z literatury pięknej, od autorów, którym należy zaufać.
    Nie wiem tylko, czy można chodzić we snach. Psychoanalityk może coś znaleźć we snach (częściej w snach) jakiejś osoby, ale chodzi się raczej we śnie. Nawet mając na myśli całą kompanię lunatyków, powiedziałbym, że chodzili we śnie, nie w (we) snach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cel a sposób
    21.01.2015
    W jednej z odpowiedzi użył Pan konstrukcji: „można podnieść jego rangę, używając dużych liter”. Ale zgodnie ze słownikiem imiesłowów nie można używać w zdaniach celowych. Czy była to pomyłka, czy celowo użył Pan takiej konstrukcji?
    Użyłem jej spontanicznie, gdyż nie widzę w niej żadnego błędu i nie miałem zamiaru świadomie naruszać żadnej reguły. Zasada dotycząca imiesłowów mówi, że nie powinny one zastępować zdań celowych. W mojej wypowiedzi jednak imiesłów zastępuje zdanie okolicznikowe sposobu ('poprzez użycie dużych liter'), a o celu można mówić tylko w odniesieniu do zdania nadrzędnego.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • spektakularna kolizja
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    w wiadomościach radiowej Jedynki dziennikarz posłużył się określeniem spektakularna kolizja – czy takie sformułowanie jest poprawne językowo? Wydaje mi się, że przymiotnikiem spektakularny powinno określać się zjawiska pozytywne, np. spektakularny sukces, a nie coś negatywnego.
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    Na liście postpozyzyjnych rzeczowników, którą generuje wyszukiwarka PELCRA w NKJP (bardzo użyteczne narzędzie skonstruowane przez Piotra Pęzika), idą kolejno: klęska, przedsięwzięcie, posunięcie, pomysł, kradzież, zwyżka (kursu, cen), odejście, przejęcie (spółki, koncernu), próba, sukces, transfer, akcja... Pełna lista jest dużo dłuższa, ale jej początek jest reprezentatywny. Widać, że w kontekście przymiotnika spektakularny słowa o wydźwięku pozytywnym wcale nie dominują. Zresztą nawet gdyby tak było, to dziennikarz radiowej Jedynki mógłby się bronić, twierdząc, że dla mediów właśnie kolizja jest czymś pozytywnym, co przykuwa uwagę odbiorców. Brak kolizji, wypadku, zamachu to brak newsa. Wtedy pozostają już tylko spektakularne pomyłki naszych posłów, którym na przykład samolot myli się z samochodem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • falafel
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    smacznie sobie czasem zjeść falafel, ale jak o tym opowiedzieć? Jak się taki falafel odmienia?
    Według słowników możemy zjeść falafela lub falafel (ma to związek z rodzajem gramatycznym tego rzeczownika), w liczbie mnogiej – falafele.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Tak sobie pomyślałem...
    21.01.2015
    Szanowni Państwo,
    zaimek sobie jest zrozumiały we frazach typu „Trudno to sobie wyobrazić”, „Nie przypominam sobie”, „Poradzisz sobie z tym?”. Ale: „Czytałem sobie o tym”, „Odpoczęłaś sobie trochę?”, „Wyjedź sobie gdzieś”, „Pomyślałem sobie, że moglibyśmy...”. W przykładach tego rodzaju można by właściwie usunąć ów zaimek, jednakże (trudno mi to ująć w słowa) jego obecność jakby „ociepla” wypowiedź – bez względu na to, czy sobie dotyczy mnie, czy kogoś. Takie moje odczucie, ale może to błąd?
    Sobie może być celownikiem lub miejscownikiem od się (tu pierwsze Pana przykłady) lub osobną jednostką leksykalną (druga seria przykładów). W Innym słowniku języka polskiego opisaliśmy tę jednostkę następująco:
    Słowa sobie używamy z czasownikiem, aby zaznaczyć, że dana czynność jest całkowicie zależna od woli wykonującej ją osoby i zwykle sprawia jej przyjemność. Dzieci biegały sobie po lesie... Posiedzimy, pogadamy sobie... Dziadek sobie śpi... Zjedz sobie bułkę... Niech pani sobie usiądzie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • uniWERsytet
    21.01.2015
    Szanowni Państwo,
    na którą sylabę akcentuje się słowo uniwersytet? W źródłach, do których mam dostęp, znalazłem informację, że na trzecią od końca. To ze względu na jego obcość? Do tej pory wydawało mi się, że taka sytuacja dotyczy raczej rzeczowników na -ika, -yka, ale rozumiem, że ta grupa jest znacznie liczniejsza.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Większość wyrazów obcych o akcencie proparoksytonicznym (tak się on fachowo nazywa) ma zakończenie -ika, -yka. Reguła obejmuje także pochodne nazwy wykonawców czynności na -ik, -yk, np. wyższa mateMAtyka, zdolni mateMAtycy (ale w narzędniku lm normalnie: matematyKAmi). Innych wyjątków jest niewiele, np. OPtimum, PREzydent, RzeczpoSPOlita. Wszystkie one dotyczą tzw. normy wzorcowej; norma użytkowa pozwala je akcentować na przedostatniej sylabie, czyli paroksytonicznie.
    Więcej wyjątków od paroksytonezy jest wśród wyrazów rodzimych, można je znaleźć w paradygmacie każdego czasownika. Więcej o tym w haśle problemowym AKCENT w Nowym/Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN pod red. Andrzeja Markowskiego.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jedno z moich ja
    19.01.2015
    Dzień dobry,
    chciałbym zapytać o odmianę mojego pseudonimu Jedno z moich ja. Według mnie przez przypadki odmienia się tylko jedno; moich zamienia się na twoich, gdy ktoś się zwraca do mnie, albo na jego, gdy ktoś pisze o mnie. A jaka jest opinia językoznawcy?
    Z poważaniem
    Jedno z moich ja
    Pseudonim to rzecz prywatna i nieoficjalna. Jeśli umówi się Pan tak z innymi osobami, możecie wszyscy go używać tak, jak Pan napisał. Proszę jednak zauważyć, że fani zespołu Ich Troje, pisząc do jego członków, nie zaczną listu od Wasi Troje ani Państwa Troje. Z tego samego powodu ja, zwracając się do Pana za pomocą pseudonimu, napisałbym Drogi Jedno z moich ja (raczej nie Drogie Jedno z moich ja, chyba żebym miał powody przypuszczać, że jest Pan w wieku dziecięcym), a mówiąc o Panu, powiedziałbym np. mój korespondent Jedno z moich ja, a nie mój korespondent Jedno z jego ja.
    Co do odmiany pierwszego członu się zgadzamy. Nie wiem tylko, czy Jednego z moich ja ucieszy ta opinia.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 19.01.2015
      Dopisek: z czysto gramatycznego punktu widzenia jednak Jedno z moich ja, por. jeden z moich synów, jedna z moich córek i jedno z moich dzieci. I oczywiście moje ja.
      MB
  • okazja przedsiębiorcza?
    18.01.2015
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie wiąże się z potrzebą znalezienia polskiego odpowiednika określenia entrepreneurial opportunity. Entrepreneurial opportunity odnosi się do sytuacji, w której możliwość zaspokojenia popytu na towar lub usługę stanowi impuls do założenia firmy. Określenie to bywa tłumaczone jako okazja przedsiębiorcza lub sposobność przedsiębiorcza. Które z tłumaczeń uznać należy za właściwsze? W mojej ocenie okazja jest określeniem bardziej naturalnym i mniej udziwnionym.
    Mnie się żadne z tych określeń nie podoba, może dlatego, że słowo przedsiębiorczy w polszczyźnie odnosi się głównie do osób, rzadko do czyichś działań lub okazji. Tłumacząc doraźnie, powiedziałbym okazja dla przedsiębiorcy, ale możliwe, że nie w każdym kontekście takie tłumaczenie byłoby odpowiednie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jedyna politechnika w mieście
    18.01.2015
    Szanowni Państwo,
    w Warszawie znajduje się kilka uniwersytetów i jedna politechnika, dlatego samo słowo uniwersytet nie jest jednoznaczne i na ogół piszę UW. Z politechniką jest inaczej: tutaj odruchowo sięgam po wielką literę, mając na myśli tę jedną jedyną. Przepisy ortograficzne chyba nie rozstrzygają takich kwestii jednoznacznie. Czy Państwa zdaniem wielka litera jest tu odpowiednia?
    Z poważaniem
    Czytelnik

    PS. Czy zapis kampus centralny (UW) wymaga wielkich liter?
    Jeśli w jakimś mieście jest tylko jedna politechnika, to nie ma konieczności przytaczać jej pełnej nazwy ani skrótowca, nie trzeba też pisać Politechnika wielką literą. Mała litera w zupełności wystarczy, choć i duża nie byłaby błędem, zob. par. [93] (18.36) WSO PWN.
    Z kampusem centralnym jest tak samo: można podnieść jego rangę, używając wielkich liter. Jest to technika znana z Kubusia Puchatka, zwanego słusznie Misiem o Bardzo Małym Rozumku.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • rzeczywisto
    17.01.2015
    Szanowni Państwo,
    w matematyce występuje pojęcie ciała rzeczywiście domkniętego (really closed field). Słowo rzeczywiście domknięte oznacza tutaj jednak 'domknięte w sposób rzeczywisty', a nie 'faktycznie domknięte'. Czy byłoby zatem poprawnym używanie formy ciało rzeczywisto domknięte? Czy istnieje w ogóle taka forma jak rzeczywisto?
    Domyślam się, że słowo rzeczywiście w wymienionym terminie matematycznym nawiązuje do liczb rzeczywistych. Liczby te jednak nazwano w nawiązaniu do ogólnie znanego znaczenia słowa rzeczywisty i tak samo było w innych językach. Nie ma więc żadnej logicznej konieczności, aby – mając na myśli liczby rzeczywiste – używać nieznanego polszczyźnie słowa rzeczywisto zamiast ogólnie znanego słowa rzeczywiście. Wprawdzie dla laików może być to mylące, mogą oni pomyśleć na przykład, że ciała rzeczywiście domknięte to jakieś 'faktycznie domknięte organizmy żywe'. O rozumieniu słowa jednak decyduje kontekst, a mało prawdopodobne, abyśmy usłyszeli, że ktoś zobaczył ciała rzeczywiście domknięte (w sensie matematycznym) na plaży albo pod mikroskopem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • niemieckie ö
    17.01.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałbym zapytać, dlaczego przegłos w nazwisku Rudolfa Höß czyta się w języku polskim jako [e], podczas gdy w języku niemieckim dźwięk ten wymawiany jest inaczej. Nie tyczy się to tylko nazwiska tej konkretnej osoby; odnoszę wrażenie, że jest to tendencja dość popularna. Z góry bardzo dziękuję za Państwa odpowiedź.
    Z wyrazami szacunku
    Marcin Ulmanek
    Wymowie niemieckiego ö nie odpowiada dokładnie żadna samogłoska w polszczyźnie, ale najczęściej substytuujemy ten dźwięk głoską [e], por. niemieckie Göttingen i polskie Getynga. Zob. też Słownik wymowy i odmiany nazwisk obcych Izabeli i Jerzego Bartmińskich, 1997, s. 99-100.
    Dodam jeszcze, że nazwisko Höß jest odmienne, powinniśmy zatem zapytać: dlaczego przegłos w nazwisku Rudolfa Hößa czyta się...?
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tydzień
    17.01.2015
    Jak to się dzieje, że dodanie sylaby ty na początku wyrazu dzień wydłuża okres czasu, o którym mówimy, aż siedmiokrotnie.
    Pozdrawiam
    Michał
    Najpierw słowo tydzień znaczyło 'ten dzień', a właściwie 'ten sam dzień (po upływie tygodnia)'. Cząstka ty-, o którą o którą Pan pyta, pochodzi od mianownika zaimka ten, a cząstka tygo-, widoczna dziś w pozostałych przypadkach słowa tydzień (z wyjątkiem mianownika i biernika), to dawny dopełniacz tego zaimka.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Na czym można stracić?
    16.01.2015
    Witam,
    chciałabym dowiedzieć się, jak poprawnie należy zapisać wyraz nie/wywiązywanie się: czy łącznie, czy oddzielnie. Słowo to użyte zostało w zdaniu: „Nie wywiązywanie się z czynności zawartych w niniejszej instrukcji prowadzić może do utraty gwarancji”. Z góry bardzo dziękuję za naprowadzenie mnie na właściwy tor.
    Pozdrawiam
    Poprawny jest zapis łączny: „Niewywiązywanie się z czynności zawartych w niniejszej instrukcji prowadzić może do utraty gwarancji”. Dla utrwalenia jeszcze jeden przykład: „Nieprzestrzeganie zasad ortografii może prowadzić do utraty zaufania”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sportowiec wszech czasów
    16.01.2015
    Czy dopuszczalna jest już pisownia łączna określenia wszech czasów? W Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny pod red. H. Zgółkowej (t. 46, s. 219) czytamy: „wszechczasy ('czas jako absolut, każdy czas'), w dop. l. mn. wszechczasów i przykłady: sportowiec, artysta, przebój itp. wszechczasów. Może to krok w dobrym kierunku? Przedrostek wszech- z rzeczownikami piszemy przecież razem.
    Wolałbym nie podejmować dyskusji, czy byłby to krok w dobrym, czy w niedobrym kierunku. W słowniku ortograficznym PWN jest tylko jedna pisownia (rozdzielna), z przykładem sportowiec wszech czasów.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski