wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Odyseusz, ale Zeus
    19.11.2014
    Dzień dobry,
    dlaczego prawie wszystkie pobrane z greki i łaciny nazwy własne kończące się w oryginalnej wymowie na -eus (i tak zaadaptowane w wielu innych językach europejskich) w polszczyźnie są wymawiane i pisane z -sz? takie jak Wezuwiusz, Orfeusz, Odyseusz, Heweliusz? Prawie, bo przynajmniej Zeus pozostał Zeusem.
    Pozdrawiam
    Jarek Hirny-Budka
    Tendencja do zastępowania obcej głoski s polską š w różnych pozycjach (zazwyczaj będą to nagłos i wygłos, ale zdarzają się również śródgłosowe wypadki takich zamian, np. łac. missa → słow. mьša → pol. msza, łac. casula → pol. koszula) jest dość dawna, choć nie zawsze bywała stosowana – jak Pan zauważa – konsekwentnie, por. Zeus, Jezus itd. Obejmowała ona zresztą nie tylko wymianę sš, lecz również cč, zž (np. bażyliszek u Orzechowskiego, żuaw w Panu Tadeuszu z fr. zouave czy czynsz, słowo zapożyczone z niem. Zins). Tego rodzaju zmiany mają niewątpliwie bardzo dawny charakter (i szerszy w obrębie słowiańszczyzny niż tylko polski, zob. np. czes. košile), choć – ze względu na nieustabilizowaną grafię wielu zabytków staropolskich – możemy je obserwować dopiero od początku XVI w.
    I rzeczywiście, w utworach z końca XV w. i z XVI w. odnajdziemy wiele na to przykładów, niekiedy będą to nawet wyrazy, które współcześnie wymawiamy przez s, z, c, co świadczy o tym, że omawiana tendencja czasami się wycofywała, np. wspomniany wyżej Orzechowski pisze wiżerunk (dziś wizerunek), w zapisach XV-wiecznych odnajdziemy Jezuszewi, Chrystuszewi (zapisywane wprawdzie przez s, ale zachowanie e po s przemawia za tym, że to s wymawiano jak š). Rzecz interesująca, że z działaniem tej wymiany można się jeszcze spotkać w niektórych zapożyczeniach XIX-wiecznych, por. szerżant z fr. sergent przez ros. s’eržánt. Ta tendencja fonetyczna odnosiła się zarówno do nazw pospolitych, jak i własnych, zapożyczanych z łaciny lub greki, por. szkaplerz (łac. scapularium), szkoła (łac. schola), szałwia (łac. salvia), Szymon, Pliniusz (łac. Plinius), Eneasz, Mojżesz, Izajasz, Mateusz, Łukasz, a także z języków germańskich, m.in. szkło (zob. goc. stikls ‘kubek, kielich mszalny’), szlachta (śr.-w.-niem. slahte ‘ród, plemię, szczep’), klasztor (niem. Kloster), żołd (niem. Sold), możliwe także, że szukać (niem. suchen), choć innego zdania jest Boryś, wywodzący to słowo z psł. dźwiękonaśladowczego *šukati.
    Tendencję tę należy tłumaczyć dwoma czynnikami: po pierwsze, być może mamy tu początkowo do czynienia z wpływem dialektów południowoniemieckich, gdzie dochodziło do mieszania s i š (nie tłumaczy to jednak wymiany cč, zž, a także sugeruje, że wszystkie tego typu wyrazy z š, wywodzące się przecież z różnych języków, m.in. łaciny, włoskiego itd., język polski przejmował za pośrednictwem języka niemieckiego, co chyba byłoby zbyt daleko posuniętą generalizacją); po drugie, upowszechnienie się wzorca z š, č i ž należy wyjaśniać celowymi działaniami zmierzającymi do usuwania z języka, a zwłaszcza z tekstów drukowanych, wszelkich śladów, które mogłyby wskazywać na mazurzenie (dialektalną wymowę spółgłosek dziąsłowych š, ž, č, ǯ jako przedniojęzykowo-zębowych s, z, c, ʒ). Procesy odwrotne do mazurzenia, traktowanego jako cecha typowo ludowa, związane są z tzw. szadzeniem. „Unikanie” mazurzenia w wypadku wyrazów zapożyczonych być może jest jednym z przejawów hiperpoprawności językowej, czyli przesady poprawnościowej, która najprawdopodobniej była przyczyną zmian, o które Pan pyta, oraz ich utrzymywania się w języku.
    Piotr Sobotka, Uniwersytet Mikołaja Kopernika
    Pokaż odpowiedź
  • dlatego (,) że
    19.11.2014
    W Słowniku interpunkcyjnym J. Podrackiego i A. Gałązki na s. 132 jest następujące wyjaśnienie: „dlatego – wyraz zapowiadający zdanie składowe (podrzędne przyczynowe), wyjaśniające sytuację opisaną w zdaniu głównym. Stawiamy przecinek po dlatego, a przed że”. I poniżej: „dlatego że – połączenie wyrazów wprowadzające zdanie składowe (podrzędne przyczynowe), wyjaśniające sytuację opisaną w zdaniu głównym. Przecinek stawiamy przed całym wyrażeniem”. Przyznam, że nie rozumiem różnicy.
    Najlepiej wsłuchać się w akcent: „Zajęła się wolontariatem, dlatego że chciała pomagać ludziom” i „Zajęła się wolontariatem DLATEGO, że chciała pomagać ludziom, a nie DLATEGO, że ją proszono”. Powtórzenie słowo dlatego nie jest konieczne, aby można je było poprzedzić przecinkiem, jest natomiast konieczne położenie na nim akcentu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • pytania dwa
    19.11.2014
    1. Mam problem z odmianą nazw ulic, np. oficjalna nazwa ulicy brzmi Wielka Skotnica. Czy powinienem odmieniać przy ul. Wielka Skotnica, czy przy ul. Wielkiej Skotnicy? Kiedy nazwa ulicy odpowiada na pytanie kogo?, czego?, takiego problemu nie ma.
    2. Jak odmieniać nazwisko Madeja? Madei, Madeji czy Madeii?​
    Nie zawsze nazwa ulicy odpowiada na pytanie: kogo? czego? Na przykład zakopiańska Droga do Białego ma inną strukturę i powiemy albo „Mieszkam przy Drodze do Białego”, albo „Mieszkam przy ul. Droga do Białego”.
    Skotnica – jak informuje słownik Doroszewskiego – to w gwarach droga, którą wypędzano bydło na pole, dawniej też wspólne pastwisko za wsią (SJP Doroszewskiego). Mysłowicki portal mieszkańców potwierdza, że wzdłuż ulicy Wielka Skotnica (zapewne o tę ulicę chodzi w pytaniu) pędzono dawniej bydło na sprzedaż. W portalu tym, jak również na innych stronach WWW nazwy wymienionej ulicy się nie odmienia. Co prawda, bywa ona też często odmieniana, ale ze względu na jej genezę lepiej pozostawić ją w mianowniku. W przeciwnym razie może nasuwać się mylna interpretacja dzierżawcza: ulica – czego? – Wielkiej Skotnicy. Poza tym analogia do Drogi do Białego jest oczywista. Albo więc „Mieszkamy przy Wielkiej Skotnicy”, albo „Mieszkamy przy ul. Wielka Skotnica”.
    Jeśli chodzi o drugie pytanie, to odpowiedź jest prosta: MadejaMadei jak choćby rejarei.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • kompromitacją serwerów
    18.11.2014
    Natrafiłem ostatnio na broszurę z konferencji poświęconej bezpieczeństwu systemów IT. Ze zdumieniem przeczytałem o sposobach walki z kompromitacją serwerów. W języku angielskim czasownik compromise ma dodatkowe znaczenie, którego odpowiednika nie widzę w języku polskim – ulec atakowi, jednak bezpośredni przekład wydaje mi się niewłaściwy. Czy można prosić o komentarz? Mam wrażenie, że obecnie zbyt wygodnie dokonuje się tłumaczeń, z dość przykrym efektem końcowym (lokowanie produktu, łamiąca wiadomość...).
    Znaczenie, o którym Pan pisze, musi być specjalistyczne, nie znajduję go w ogólnych słownikach języka angielskiego. Kompromitacja serwerów po polsku brzmi niefortunnie, może być przyczyną nieporozumień lub mimowolnych śmieszności. Lokowanie produktu jest już rozpowszechnione, producentom i emitentom zależy na tej nazwie, nie będzie łatwo ją zmienić i nie wiem, cz warto się starać. Natomiast łamiąca wiadomość (ang. breaking news) może przyprawić o łamanie w kościach. Po polsku – najświeższe wiadomości lub wiadomości z ostatniej chwili.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • umrzeć a odejść
    18.11.2014
    Witam,
    czy prawidłowy jest model badający znaczenie czasownika na podstawie transformacji, jakim możemy poddać zdanie? Np. dla zdania „Jan umarł” = „Jan odszedł z tego świata”, mimo że zdania mają takie samo znaczenie, można mówić o tym, że podmiot zdania w zdaniu pierwszym jest bierny, natomiast w zdaniu drugim czynny (bo czasownik odejść ma znaczenie czynne)?
    Trudno oceniać jakikolwiek model na podstawie jednego przykładu. W sensie czysto logicznym oba Pana zdania znaczą to samo, z tej perspektywy nie widać więc, dlaczego osoba wymieniona w drugim zdaniu miałaby wykazywać większą aktywność niż osoba z pierwszego zdania. Z drugiej strony jest oczywiście prawdą, że odejść, nawet gdy wchodzi w skład związku frazeologicznego o znaczeniu statycznym, może się kojarzyć z ruchem, więc percepcja pierwszego zdania może być istotnie inna niż drugiego. Czy w jakiś sposób wpływa to na zachowania językowe mówiących, to inna sprawa.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • lista pytań
    18.11.2014
    Szanowni Państwo,
    czy poniższy sposób zadania pytania z wyliczeniem jest poprawny interpunkcyjnie?
    Które z tych zdań jest prawdziwe:
    – zdanie A;
    – zdanie B;
    – zdanie C?
    Czy może lepiej byłoby użyć pytajnika zamiast dwukropka i kropki zamiast pytajnika na końcu? A co w sytuacji, gdy same zdania będą pytaniami?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Można użyć pytajnika po każdym punkcie wyliczenia:
    Które z tych zdań jest prawdziwe:
    – zdanie A?
    – zdanie B?
    – zdanie C?
    Czasem jednak intencja nadawcy będzie czytelniejsza, jeśli zdanie poprzedzające listę zakończymy pytajnikiem. Tak właśnie warto postąpić, gdy w poszczególnych punktach wyliczenia występują zdania pytajne:
    Które z tych zdań jest poprawne?
    – Czy wujostwo poszli z wizytą?
    – Czy wujostwo poszło z wizytą?
    Zamiast Które z tych zdań można napisać też Które z następujących zdań.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Polszczyć imiona władców?
    18.11.2014
    Szanowni Państwo,
    czy istnieją jakieś reguły dotyczące spolszczania imion monarszych? Jeżeli tak – jakie? W szczególności interesuje mnie kwestia obecnego władcy Liechtensteinu, Jana Adama II (czy może raczej Hansa Adama II). Czy w uproszczeniu przyjąć można, że należy spolszczać imiona tych monarchów, którzy są powszechnie Polakom znani (więc Elżbieta II, ale Hans Adam II), czy jednak istnieją pewne imiona, które z założenia spolszczać należy (np. właśnie Hans)?
    Z wyrazami szacunku
    N.S.
    Imiona królów i książąt polszczymy, jeśli tylko znamy rodzime odpowiedniki imion. Mamy więc w polskiej tradycji językowej np. Ryszarda Lwie Serce, Ludwika Świętego, Izabelę Katolicką (jak pokazują przykłady, polonizacja dotyczy też przydomków).
    Jedyne znane mi odstępstwa od tej zasady dotyczą królów i książąt współczesnych, były król Hiszpanii bywa więc nazywany Juanem Carlosem, choć liczne źródła, w tym encyklopedie i słowniki WN PWN, używają imion Jan Karol jako podstawowej formy.
    Inne odstępstwa dotyczą synów księżnej Diany i księcia Karola, którzy – za sprawą tabloidów zapewne – nazywani są imionami Harry i William, choć powinno być Henryk i Wilhelm, a żona drugiego z nich jest nazywana księżną Kate, co jest już wręcz infantylne.
    Konkludując: obecnego księcia Liechtensteinu nazywać należy imionami Jan Adam.
    Jan Grzenia
    Pokaż odpowiedź
  • dookolny czy dookólny?
    17.11.2014
    Witam,
    chciałbym się zapytać, czy istnieje słowo dookólna, np. antena dookólna (takie słowo występuje w literaturze branżowej – jest to antena, która promieniuje dookoła w płaszczyźnie pionowej). Cześć firm jednak używa słowa dookolna (według słownika jest to poprawnie) i tu moje pytanie: czy nazwa dookólna (nie występuje w SJP) jest poprawna?
    Z poważaniem
    Łukasz Kopciuch
    We współczesnych słownikach nic dookólnego nie znalazłem, ale widzę w NKJP, że słowo to jest obecne w publicystyce, a także w tekstach specjalistycznych. Można by je uznać za wariant, ze wskazaniem jednak na słowo dookolny jako, po pierwsze, częstsze, po drugie, zarejestrowane w słownikach, po trzecie, lepiej tłumaczące się w kontekście podstawowego wyrażenie dookoła.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • punktor i cudzysłów
    17.11.2014
    Szanowni Państwo,
    jeśli cytuję jakiś tekst, to cudzysłów powinnam wstawić przed punktorami czy za nimi?
    Pozdrawiam
    Rozumiem, że punktor nie należy co cytowanego fragmentu. W takim razie cudzysłów należy postawić po nim.
    Gdyby cytowała Pani dłuższy fragment, obejmujący punktory, to najlepiej podać go w akapicie wciętym, wtedy znaki cudzysłowu będą zbyteczne.
    Gdyby zaś chciała Pani zacytować tylko jeden punkt z czyjegoś wyliczenia, poprzedzony w oryginalnym tekście punktorem, i umieścić go w swoim wyliczeniu, to radzę mimo wszystko cudzysłów otworzyć po punktorze, gdyż w przeciwnym razie zaburzy Pani strukturę wyliczenia. Wszystkie punktory na tym samym poziomie hierarchii powinny być przy tym jednakowe: punktor z oryginalnego tekstu, nie należący do cytatu w ścisłym sensie, należy dostosować do punktorów w Pani tekście.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • cztery wyrazy
    16.11.2014
    Tak, jak Pani napisała, jest bardzo dobrze. Potocznie można napisać też „Spotkamy się na fejsie”, „Wygugluj mi rozkład jazdy”, a oficjalnie „Spadek nie dotknął jednak segmentu smartphone'ów” (ostatni przykład za NKJP). Forma smartphone jest niewygodna, gdyż jej poprawna odmiana wymaga apostrofu, dlatego przewagę zyskały bezproblemowe smartfony.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Na prawo most, na lewo most...
    16.11.2014
    Witam Panów Profesorów i Panie Profesor!
    Jak sie mówi poprawnie po polsku: na prawo, na lewo czy w prawo, w lewo? W podręcznikach języka polskiego napisanych dla Węgrów raz występuje na, a następnie w. Może jest poprawnie i tak, i tak? Czy jest różnica w znaczeniu użycia jednej czy drugiej formy?
    Bardzo dziękuję za odpowiedź! Serdeczne pozdrowienia z Debrecen!
    Á.P. Éva
    W pierwszej chwili myślałem, że przy czasownikach ruchu wybór jest obojętny, por. iść w prawo – 35 wystąpień w NKJP, iść na prawo – 64 wystąpienia (z nich tylko nieliczne dotyczą wyboru studiów). Nie zawsze jednak tak jest, por. skręcić w prawo – 310 wystąpień w NKJP, skręcić na prawo – tylko 14 wystąpień. Co więcej, wychodzić na prawo – 88 wystąpień (niemal wszystkie w didaskaliach do sztuk Mrożka), wychodzić w prawo – ani jednego. Wygląda na to, że różne czasowniki ruchu mogą mieć różne preferencje.
    Przy czasownikach statycznych, np. być, używamy wyrażeń z przyimkiem na, np. „Winda jest na lewo”, „Samochód Pani Słabej stał na prawo od furtki” (za NKJP).
    W wojsku i w harcerstwie istnieją komendy W prawo zwrot! i W lewo zwrot!, a nie Na prawo zwrot! i Na lewo zwrot! (te ostatnie można znaleźć w NKJP tylko w powieściach historycznych Wacława Gąsiorowskiego). Zaletą konstrukcji z przyimkiem w jest to, że są krótsze.
    Ten krótki przegląd pokazuje, że zagadnienie jest dość skomplikowane. Jak zwykle zresztą, gdy chcieć wejrzeć w szczegóły.
    Dziękujemy za pozdrowienia z Debreczyna (tak po polsku). Udanych kwerend w archiwum poradni PWN!
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • pro publico bono
    15.11.2014
    Szanowni Państwo,
    w którym miejscu należy postawić akcent w wyrazie publico w wyrażeniu pro publico bono?
    Akcent stawiamy na sylabie pu, podobnie jak w łacińskim res publica. Polskie tłumaczenie tej ostatniej nazwy, mianowicie rzeczpospolita, też ma akcent na trzeciej sylabie od końca, przynajmniej w wypowiedziach starannych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • problem z zającem
    14.11.2014
    Witam.
    Mam mały problem ze słowem zające... Czy jedyna poprawna forma dopełniacza brzmi zajęcy, czy może forma zająców również jest poprawna? Słownik podaje formę zająców jako poprawną tylko w wypadku nazwisk, jednak profesor Miodek w wywiadzie powiedział, że nie może powiedzieć, że forma zająców jest niepoprawna. Jaka jest prawda?
    Z góry bardzo dziękuje
    Nie znam wspomnianego wywiadu, więc trudno mi się odnieść do słów profesora Miodka. Forma zająców istotnie trafia się w tekstach, ale rzadko w odniesieniu nieosobowym. Wyrazy najbardziej podobne formalnie do zająca, czyli miesiąc i tysiąc, tworzą dopełniacz lm wyłącznie na -y (odstępstwa są tak rzadkie, że można je uznać za błędy). Dlatego doradzałbym dopełniacz zajęcy, formę zająców – ze względu na uzus – dopuszczając na prawach rzadszego wariantu. Dodam, że akceptuje ją też Nowy/Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. Andrzeja Markowskiego, kwalifikując ją jako rzadszą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • słoiki
    14.11.2014
    Szanowni Państwo,
    jestem studentką i w tym roku piszę pracę licencjacką na temat wizerunku przyjezdnych mieszkańców Warszawy w wybranych czasopismach. Chciałam się przy tej okazji dowiedzieć, dlaczego na przyjezdnych mieszkańców Warszawy mówi się słoiki? Skąd, oprócz skojarzenia z domowymi obiadami, mogło się wziąć to przezwisko? Czy w przeszłości na napływową ludność stolicy istniały inne określenia?
    Z góry dziękuję za pomoc Z wyrazami szacunku Agnieszka
    O pochodzeniu nazwy słoiki można przeczytać np. w witrynie Nowe Słownictwo Polskie. Inne pogardliwe, lekceważące lub ironiczne nazwy przyjezdnych warszawiaków na pewno były i są w użyciu, ale przypomina mi się teraz tylko warszawiak spod Grójca. Może przyda się Pani Gwara warszawska dawniej i dziś, zwłaszcza rozdział Typy dawnej warszawskiej ulicy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Po co w słowniku słownik?
    13.11.2014
    Szanowni Państwo,
    po co w słownikach języka polskiego umieszcza się definicję słowa słownik? Wszak ktoś, kto nie zna znaczenia tego wyrazu, i tak ze słownika nie skorzysta, gdyż nie będzie wiedział, co to takiego jest. Z kolei każdy, kto wie, jak używać słownika, tej definicji już nie potrzebuje.
    Pozdrawiam
    Jan S.
    Większość Polaków zna jako tako tylko słownik ortograficzny, w którym wyrazów się nie objaśnia. Objaśnia się je zaś w innych słownikach, mniej powszechnie znanych. W sumie więc może sytuacja nie jest tak absurdalna, jak się wydaje.
    Obecność niektórych wyrazów w słownikach może dziwić, nigdy jednak nie przewidzi się, kto czego będzie w nich szukać. Poza tym słowniki bywają traktowane jako dokument języka, a w dokumentacji nie powinno być zasadniczych luk.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • mniej typowe zdania warunkowe
    12.11.2014
    Chciałbym zapytać, czy błędem jest łączenie w jednym zdaniu dwóch trybów warunkowych, np. jak w zdaniu: „Na kogo chcą zagłosować mieszkańcy Katowic, gdyby doszło do drugiej tury”.
    Bardzo dziękuję
    Nie tylko tryb orzekający może występować w zdaniu nadrzędnym, gdy podrzędne jest warunkowe, ale też tryb rozkazujący, np. „Gdyby pan się na to zgodził, zrobię wszystko” i „Gdyby czego potrzebował, pamiętaj!... ” (oba cytaty za NKJP). W przykładzie zawartym w pytaniu nie ma dwóch trybów warunkowych, ale mam nadzieję, że odpowiedziałem na temat.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Co umieścić w indeksie osobowym?
    12.11.2014
    Dzień dobry,
    czy w indeksie osobowym uwzględnia się autorów tekstów, które zostały wymienione w przypisach bibliograficznych? Jeśli tak, to czy bierze się pod uwagę każdą stronę, na której jest przypis do dzieła danego autora?
    Dziękuję i pozdrawiam
    Zasadniczo w indeksie osobowym nie uwzględnia się imion i nazwisk autorów dzieł cytowanych, które podajemy w przypisach bibliograficznych. Temu celowi służy bibliografia załącznikowa. Z materiałów wykraczających poza tekst główny indeksuje się czasami wstępy i przedmowy (z wyjątkiem przedmów honorowych) oraz tabele, podpisy pod ilustracjami i przypisy rzeczowe. I tylko wówczas, gdy materiały te są ważne dla danej publikacji.
    Adam Wolański
    Pokaż odpowiedź
  • ponad( )sześciomiesięczny ser
    11.11.2014
    Jak zapisać: grubo ponad sześciomiesięczny ser? A dokładniej, czy słowo ponad w tym wypadku jest pierwszym członem przymiotnika i powinno być zapisane łącznie?
    Bardzo dziękuję za odpowiedź
    Moim zdaniem oba zapisy są uprawnione: z odstępem i bez odstępu. Uzasadniałem to w haśle ponad-, ponad w Słowniku wyrazów kłopotliwych. Jeden z argumentów odwoływał się do zapisu mieszanego, cyfrowo-słownego: skoro można – a nawet trzeba – zapisać rozdzielnie ponad 6-miesięczny ser, to nie widzę powodu, aby w zapisie czysto literowym użycie odstępu miało być zakazane.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Ale mamo...
    11.11.2014
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwości, czy przy wyrażeniu Ale, mamo... powinien znajdować się przecinek. Wołacz powinno oddzielać się przecinkiem, ale chodzi mi o sytuację, w której już nic po tym się nie mówi i wypowiada się to na jednej tonacji.
    Z góry dziękuję za wyjaśnienie tej kwestii.
    Zdanie podrzędne też powinno się wydzielać przecinkami, ale np. w ciągu Ale kiedy? przecinka nie postawimy. Widzę tu analogię do wyrażenia podanego w pytaniu, toteż przecinka bym w nim nie postawił. Co innego np. „Ale, ale, panie Wacku, nie tak szybko!”. Tu jest potrzebny przecinek, a nawet trzy przecinki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • tajemnicza enchillada
    10.11.2014
    Pytanie dotyczy słowa enchillada [wym. enczijada, encziljada], zob.: http://sjp.pwn.pl/sjp/enchillada;2556693.html. Skoro po hiszpańsku jest enchilada (zob. http://es.wikipedia.org/wiki/Enchilada), to skąd w polszczyźnie mamy formę pisaną przez podwojone l i do tego jak hiszpańskie ll wymawiane?
    Rzeczywiście, dziwna ta forma, może hiperpoprawna, tzn. pisana tak, jak się rodakom wydaje, że powinny być pisane wyrazy cudzoziemskie. A może utworzona przez analogię do słowa ballada?
    Przykład ten przypomniał mi o torreadorze, swoiście polskiej formacji, bardziej hiszpańskiej niż dawne hiszpańskie toreador (obecnie torero). Podwojenie spółgłoski [r] zwiększa ekspresję tego słowa, sprawia, że desygnat wydaje się odważniejszy lub może bezwzględniejszy, prawdopodobne jest też oddziaływanie innych wyrazów, w których rr jest etymologicznie uzasadnione, np. horror i terror.
    Ciekawe, że do mylnej pisowni hiszpańskiego placka dostosowano w słowniku wymowę (i to nie tylko w słowniku internetowym, przywołanym w pytaniu, ale też w słowniku wyrazów obcych pod moją redakcją!). Na pocieszenie mamy, że także Hiszpanie piszą czasami enchillada: kwerenda na hiszpańskojęzycznych stronach WWW przynosi kilka tysięcy wyników, parokroć mniej niż w wypadu enchilady, ale też sporo.
    Myślę, że ten przypadek nie jest odosobniony i że w polskich kartach dań, a także w słownikach jest więcej potraw, których pisownia została „poprawiona”. Zgodna z włoską pisownią jest np. caffè latte, ale w Polsce spotyka się też pisownię caffé latte, która jest skrzyżowaniem włoskiej i francuskiej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź