wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Co robi artysta rezydent?; sylwetka balanchine'owska
    21.02.2017
    Czy to, co robi w muzeum artysta rezydent (z ang. artist in residence) można nazwać rezydencją czy rezydenturą?
    Czy skoro George Balanchine faworyzował pewien typ sylwetki u tancerek, to tę sylwetkę można nazwać Balanchine’owską (bo on ją pierwszy spopularyzował) czy balanchine'owską (bo przecież nie chodzi o jego sylwetkę – sam był mikrusem).

    Łączę pozdrowienia
    Dorota
    Artystą rezydentem nazywa się twórcę (np. pisarza, muzyka, malarza) zatrudnionego w jakiejś instytucji przez stowarzyszenie kulturalne, uczelnię artystyczną czy władze samorządowe, sprawujące nad nim mecenat, a niekiedy zapewniające zamieszkanie i pokrywające częściowo albo w całości koszty utrzymania oraz stwarzające warunki do tworzenia, do pracy. Trudno jednak, według mnie, nazwać taką działalność kogoś rezydencją, a tym bardziej rezydenturą. Słowo rezydentura, którym dawniej nazywano ‘stanowisko rezydenta’ i ‘siedzibę rezydenta’, oznacza dzisiaj ‘miejsce, gdzie znajduje się ośrodek kierowniczy jakiejś organizacji, instytucji, agenturę obcego wywiadu w jakimś państwie’. Rezydencja z kolei kojarzy nam się z ‘reprezentacyjną siedzibą dostojnika państwowego, z miejscem zamieszkania głowy państwa’, nie rezydowaniem, czyli ‘urzędowaniem w rezydencji’. Na swój sposób taki artysta rezydent jednak rezyduje…

    Należy mówić o sylwetce balanchine'owskiej, czyli takiej, którą spopularyzował George Balanchine (właściwie Giorgi Balancziwadze, amerykański choreograf pochodzenia gruzińskiego; zmarł w 1983 r.). Nie jest to w tym wypadku przymiotnik dzierżawczy (odpowiadający na pytanie: czyj?), tylko jakościowy (odpowiadający na pytanie: jaki?).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Obersalzberg, Obersalzbergu
    21.02.2017
    Szanowna Poradnio!
    Proszę o pomoc w ustaleniu formy dopełniacza rzeczownika Obersalzberg. Jeśli chodzi o rzeczowniki zakończone na -burg, sprawa wydaje się prosta, ale co z tymi na -berg?

    Serdecznie pozdrawiam
    Mira Perlińska
    Obersalzberg to kurort niedaleko miejscowości Berchtesgaden w bawarskich Alpach, ale także nazwa wzniesienia nazywanego Górą Hitlera. Zarówno w jednym wypadku, jak i w drugim dopełniacz brzmi Obersalzbergu, por.:

    Dojazd do Obersalzbergu, skąd kursują specjalne autobusy na szczyt, nie zajął nam więcej niż pół godziny;
    W masywie Obersalzbergu pozostał skomplikowany system podziemnych schronów i magazynów amunicji połączonych wielokilometrowej długości korytarzami.

    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Partykuły tylko i nawet
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z poradą http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/tylko-jesli;12893.html. Czy na pewno akcentowanie partykuł jest niewskazane? Wydaje mi się, że zdania: Media mogą funkcjonować tylko, jeśli tworzą je ludzie przyzwoici, Możesz im to zapisać nawet [wtedy], gdy nie są to Twoi bliscy są poprawne i mają dobrą interpunkcję. Proszę o komentarz.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Partykuły to niesamodzielne wyrazy lub morfemy pełniące w zdaniu funkcję pomocniczą. Nadają wypowiedzeniom bądź ich składnikom zabarwienie znaczeniowe lub uczuciowe. Omawiane tu partykuły tylko i nawet modyfikują wyrazy stojące wobec nich w postpozycji. Nawet może występować przed rzeczownikiem, przymiotnikiem, przysłówkiem, czasownikiem, liczebnikiem, zaimkiem albo inną partykułą. Podobnie tylko, które może poprzedzać rzeczowniki, przymiotniki, przysłówki, liczebniki, zaimki, wyrażenia przyimkowe oraz inne partykuły. Dlatego też w zdaniu nadrzędnym po partykule musi wystąpić np. zaimek przysłowny wskazujący wtedy lub wówczas pełniący funkcję okolicznika, który to zaimek zostanie dookreślony w zdaniu podrzędnym okolicznikowym.
    Elipsa tego rodzaju zaimków jest zapewne możliwa w stylu potocznym w odmianie mówionej języka. Daleka jest jednak on normy wzorcowej polszczyzny.
    Adam Wolański
  • Skrócenia nazw przedmiotów uniwersyteckich
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    na wydziale matematyki można studiować takie przedmioty jak geometria z algebrą liniową i funkcje analityczne. Standardowo funkcjonują jako GAL i FAN. Jak to zapisywać, jeśli chodzi o wielkość poszczególnych liter? W regule [89] WSO mówi o pisowni w całości wielkimi literami literowców i głoskowców. Jeśli dobrze rozumiem, przywołane przykłady nie należą do tych kategorii. Czy zatem możliwe są również warianty gal, Gal i decyduje po prostu uzus? Z dalszych fragmentów przywołanej przeze mnie reguły [89] (18.32.2 i 18.32.4) wynika, że poprawne warianty to FAn (źle to wygląda) lub Fan. Czy mam rację? Chociaż sformułowanie 18.32.2 sugeruje, że reguła ta dotyczy skrótowców pochodzących od nazw własnych. Tak więc nadal nie jestem pewien, czym się kierować przy takich przykładach, jakie podałem.

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Na różnych wydziałach funkcjonują różne skróty/skrótowce wielowyrazowych nazw przedmiotów, np. na studiach polonistycznych: GOJP lub g.o.j.p. (= gramatyka opisowa języka polskiego) albo NOL lub NoL (= nauka o literaturze). Konstrukcje te mają niejednorodną budowę. Są wśród nich literowce, głoskowce, grupowce, a także typy mieszane. Konstrukcje te należą do socjolektu i z racji swojego ograniczonego zasięgu nigdy nie wejdą do polszczyzny ogólnej. Zazwyczaj istnieją w odmianie mówionej języka. Jeśli zachodzi potrzeba ich zapisania, najlepiej będzie oprzeć ich ortografię na dominującym uzusie pisowniowym.
    Adam Wolański
  • Dzielenie wyrazów
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałem prosić o wskazanie możliwych miejsc podziału słów domkniętym i Poissona (francuski matematyk).

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    do-mknię-tym
    Pois-sona
    Adam Wolański
  • Różności interpunkcyjne
    21.02.2017
    Ad 1. Sfrazeologizowanego wyrażenia co (i) raz/co (i) rusz nie oddzielamy przecinkiem od reszty zdania pojedynczego, por. Co raz słychać było wybuchy. Co i rusz spoglądał na zegarek.

    Ad 2–3. Zaimek jak wprowadza zdania podrzędne i stawia się przed nim przecinek. Jeśli część podrzędna występuje w środku konstrukcji złożonej, wydziela się ją przecinkami z obu stron. Odstępstwa mogą dotyczyć zdań sfrazeologizowanych, które odbierane bywają jako jeden wyraz. Ale w przykładach nie ma zasadniczo tego typu sytuacji.

    Ad 4. Sfrazeologizowanego zwrotu nie wiem za co nie oddzielamy przecinkiem od reszty zdania.

    Ad 5. Imiesłowowy równoważnik zdania oddzielamy przecinkiem od zdania głównego.

    Ad 6. Przecinek pomijamy przed zaimkami względnymi wprowadzającymi takie pozorne zdania podrzędne, które nie są rozwijane.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja bezpośrednia
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    zdanie Wolałbym, żebyś to zrobił tylko dlatego, żebyśmy się posuwali naprzód można rozumieć dwojako: ‘chciałbym, żeby jedynym powodem, dla którego to zrobisz, było posuwanie się naprzód’ lub ‘jedynym powodem, dla którego Cię do tego namawiam, jest chęć posuwania się naprzód’. Czy w przypadku znaczenia drugiego można lub należy postawić przecinek przed słowem tylko?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W przywołanym zdaniu można zastosować tzw. interpunkcję bezpośrednią, w której piszący oddaje swoje myśli lub uczucia wprost, tak jak występują, bez żadnej modyfikacji. Oznaczać to będzie, że fragment po partykule tylko ma charakter dopowiedzenia. W interpunkcji bezpośredniej spotyka się w takich pozycjach nawet kropkę.
    Adam Wolański
  • Wydzielanie wtrąceń
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    rozważmy zdanie: Doznając(,) nie wiem po raz który już w życiu(,) uczucia…. Czy dobrze mi się wydaje, że ze względu na sfrazeologizowany charakter zwrotu nie wiem po raz który…, pełniącego rolę okolicznika, za podstawową interpunkcję można uznać wersję bez przecinków? Postawiłbym je tylko, chcąc nadać mu charakter wtrącenia.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Interpunkcja nie nadaje tu – niejako sekundarnie – całemu zwrotowi charakteru wtrącenia. Mamy tu bowiem do czynienia z pozakonstrukcyjnym wtrąceniem sensu stricto, które musi być wydzielone obustronnie przecinkami (lub myślnikami). Rozbiciu ulega bowiem związek między czasownikiem (imiesłowem) a rzeczownikiem-dopełnieniem doznać – doznawać (kogo? czego?) uczucia. Zgodnie z normą składniową okoliczniki – choć ich szyk odznacza się dużą swobodą – powinny być ze względu na swoją obustronną łączliwość semantyczną umieszczane na początku lub na końcu zdania, a nie powinny rozdzielać składników, które wchodzą w bezpośrednie relacje składniowe.
    Sfrazeologizowany okolicznik ma postać: po raz nie wiem który ‘po wielokroć, często, znowu, po raz któryś z rzędu’.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja indywidualna
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    czy w zdaniu Za nic na świecie nie pójdę na ten mróz! No chyba, że suto mi zapłacą można dopuścić przecinek we wskazanym miejscu? Myślę o zapisie wypowiedzi ustnej, w której na chyba pada akcent. Nie jestem w stanie przekazać poprzez formularz efektu prozodycznego, o którym myślę, ale mam nadzieję, że można to sobie wyobrazić: spowolnienie w trakcie wymawiania chyba. Coś w znaczeniu ‘no ewentualnie… w ostateczności mogę to zrobić’.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    P.T. Czytelnik, na którego pytania często przychodzi mi odpowiadać w Poradni PWN, z jednej strony stara się logizować reguły poprawności pisowniowej, z drugiej zaś – często szuka przykładów, w których nie chciałaby respektować istniejących reguł.
    Oderwijmy się na chwilę od konkretnych przykładów i zasad zapisanych w słownikach ortograficznych i spójrzmy na polską interpunkcję z szerszej perspektywy. Nie jest ona jednorodna. Może być szablonowa (zgodna z szablonem przepisu) i indywidualna (zgodna z preferencjami autora, który stosuje określone znaki w sposób nieprzewidziany przepisami). Może być obiektywna (niezależna od czyichkolwiek upodobań czy pomysłów osobistych) i subiektywna (zależna od intencji autora). Może być w końcu rozumowana (logiczna) i bezpośrednia (idąca zgodnie z rytmem żywej mowy). Zawsze w każdym z pierwszych powołanych powyżej typów interpunkcji przepisy są ściśle stosowane (np. w stylu naukowym, urzędowym), w pozostałych zaś rodzajach interpunkcji dopuszczalne są pewne odstępstwa od obowiązujących zasad (np. w stylu potocznym, stylu publicystycznym, prozie artystycznej).
    Jeśli zatem autor tekstu widzi sens w rozdzieleniu przecinkiem spójnika zestawionego chyba że, chyba żeby, to może – wbrew obowiązującej regule – tak postąpić.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja szeregów okoliczników
    21.02.2017
    Interpunkcja szeregów okoliczników jest uzależniona od charakteru określonych okoliczników oraz od ich wzajemnych relacji składniowo-znaczeniowej. W przytoczonych w pytaniu przykładach mamy do czynienia z okolicznikami jednorodnymi współzależnymi, tzn. okoliczniki te należą do jednej kategorii, a ich współzależność polega tym, że drugi uszczegóławia wartość pierwszego. W wypadku gdy pomiędzy okolicznikami występuje ścisłe powiązanie składniowe, przecinka zazwyczaj się nie stawia, por. np.

    W Kruszwicy [ø] na jeziorem Gopłem [ø] stoi Mysia Wieża.


    Natomiast w sytuacji, gdy drugi z okoliczników w intencji piszącego jest wyraźnie dopowiadany, a więc ma charakter pozakonstrukcyjny (brak jedności rytmicznej z dalszą częścią wypowiedzenia), to wydzielanie przecinkami (czasami myślnikami) dopowiadanych wstawek okolicznikowych jest zdecydowanie normą. Wszystkie przywołane zdania należą do drugiego z omawianych tu typów, należałoby więc stosować w nich przecinki.
    Adam Wolański
  • Nietypowe sieroty na końcu wiersza
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się, czy znane zalecenie edytorskie mówiące o niepozostawianiu na końcu wiersza tzw. sierot dotyczy także innych wyrazów jednoliterowych niż spójniki, np. nazw zmiennych matematycznych.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zasada edytorska odnosząca się do tzw. sierot nakazuje zasadniczo przenosić do następnego wiersza tylko jednoliterowe spójniki i przyimki (w wierszach liczących więcej niż 40 znaków). Inne reguły mówią o nierozdzielaniu pomiędzy kolejne wiersze elementów typu: 1945 r., XX w., 100 €, rozdział 9, tom 4, a więc takich, w których na końcu występuje pojedyncza litera, cyfra bądź symbol. Stanowią one bowiem pewną jedność formalno-treściową. Wydaje się, iż występujące w tekstach z dziedziny matematyki, fizyki czy techniki pojedyncze litery oznaczające liczby, zmienne i numery bieżące oraz punkty i inne obiekty geometryczne, należałoby zaliczyć do tej drugiej kategorii elementów i pozostawiać w jednym wierszu, np. sin x, punkt A.
    Adam Wolański
  • Dlatego że (iż)
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się, czy zalecenie interpunkcyjne z porady http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Roznosci;17471.html nie jest zbyt kategoryczne. Reguła [365] WSO uzależnia taki przecinek od akcentu i pauzy oddechowej (w takim duchu brzmią też archiwalne porady na temat połączenia dlatego(,) że). W tym zdaniu bardziej pasuje mi akcent na dlatego niż jego brak.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Reguła [365/90.B.2] WSO nakazuje stawianie przecinka po wyrazie akcentowanym w miejscu pauzy oddechowej w odniesieniu do połączeń przysłówków, zaimków lub wyrażeń przyimkowych ze spójnikami. Wyrażenia o identycznej lub podobnej budowie, które występują w funkcji spójników zestawionych (np. dlatego że, dlatego iż), każe zaliczać do zdania podrzędnego, a przecinek stawiać przed nimi.
    Adam Wolański
  • Wyróżnienia typograficzne wyrazów cytatów
    21.02.2017
    Czy w poniższych zdaniach obce wyrazy i wyrażenia należy zapisać kursywą:
    1. Zazdrościłem Johannowi i Waleremu odjazdu do dywizjonu bojowego, zazdrościłem im lotów bojowych nad Francję, Belgię i Holandię, przyszłych sukcesów, towarzystwa frontowych kolegów, dyskusji w sitting room w kasynie oficerskim w Northolt.
    2. „Do you like kiss me?” zapytała znienacka. „But very, very strong” dodała ciszej.
    3. A co ze słowami: emploi i alter ego?
    Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
    A.
    Ogólna zasada edytorska mówi, iż kursywą wyróżniamy wyrazy, wyrażenia lub całe zdania funkcjonujące na prawach cytatu z języka obcego, z wyjątkiem wyrazów i wyrażeń powszechnie stosowanych (np. postscriptum, incognito). Oznacza to, że wyróżnieniem typograficznym nie obejmujemy tych elementów, które zaadaptowane zostały na gruncie polszczyzny na poziomie ortograficznym, fonetycznym, fleksyjnym (odmieniają się) i/lub słowotwórczym (tworzą wyrazy pochodne), a także tych wyrazów, które co prawda zachowały oryginalną wymowę i pisownię, nie odmieniają się i nie tworzą derywatów słowotwórczych, lecz są na tyle często używane i znane, że nie ma konieczności zaznaczania ich obcego pochodzenia. Zasadniczo bowiem kursywa, którą wyróżnia się obce elementy, stanowi sygnał dla czytającego, że będzie miał do czynienia z wyrazem sobie nieznanym.
    Każdy z przykładów podanych w pytaniu należy rozpatrzeć osobno. Wyrażenie sitting room zostało potraktowane jako niezaadaptowane na poziome fleksyjnym, gdy tymczasem wyrażenia z członem room są już w polszczyźnie odmieniane, a więc na tyle przyjęte, że kursywa jest zbyteczna, por.
    Swoje koleżanki mogłam gościć jedynie w sitting roomie albo w kuchni, nie mogły wchodzić do mojego pokoju na poddaszu.
    Właśnie zrobił nam biblioteczkę w sitting roomie, gdzie mamy nadzieję zmieścić połowę książek z 20 kartonów.
    Czyż jest coś bardziej rozkosznego, gdy po wędrówce po szkockich górach zapadasz się w fotelu w sitting roomie ze szklaneczką whisky.
    Jackson siedział w fotelu w ciemnym living roomie luksusowego apartamentu na dachu przedwojennego budynku, którego okna wychodziły na Central Park.
    Wieczorami siadaliśmy sobie wszyscy w living roomie i prowadziliśmy bardzo ciekawe rozmowy na przeróżne tematy.

    Angielskie dialogi z przykładu drugiego należy bez wątpienia zapisać kursywą. Natomiast wyrazy emploi i alter ego są używane na tyle często, iż nie trzeba (!) ich wyróżniać pismem pochyłym.
    Adam Wolański
  • Odbyły się już trzy Kangury i Mam w domu wszystkie Tytusy
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam czasem wątpliwość w związku z liczbą mnogą i wielką literą. Np. konkurs matematyczny Kangur: Odbyły się już trzy Kangury/kangury? Liczba mnoga niejako kłóci się z jednostkową referencją nazwy własnej. Chodzi tu w końcu o trzy edycje konkursu Kangur, a nie trzy niezależne wydarzenia. Pytanie podobnego rodzaju: Mam w domu wszystkie Tytusy/tytusy? (komiksy).
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Najlepiej by było używać pełnych sformułowań i nazwy własne opatrywać cudzysłowem: Odbyły się już trzy konkursy matematyczne (pn.) „Kangur” i Mam w domu wszystkie komiksy (pn.) „Tytus”. W skrócie również można by pisać: Odbyły się już trzy „Kangury” i Mam w domu wszystkie „Tytusy”. Taki zapis przez nikogo nie mógłby być kwestionowany.

    Pisownię Kangury, Tytusy da się jednak obronić. Przychodzi nam z pomocą reguła [62] 18.5 zawarta w części wstępnej Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod redakcją E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 44), mówiąca o tym, że wielką literą piszemy „Imiona własne ludzi użyte w znaczeniu przenośnym: nazwisko autora w znaczeniu jego dzieła” (np. Na aukcji sprzedano dwa Kossaki). Owo zalecenie można chyba rozciągnąć na nomina propia rozmaitych konkursów czy tytułów komiksów typu Kangur i Tytus, a więc na zapis: Odbyły się już trzy Kangury i Mam w domu wszystkie Tytusy.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
    1. 14.02.2017
      Pisownia Tytusy – bez cudzysłowu, w znaczeniu: komiksy „Tytus [Romek i A’Tomek]” – jest jednak dyskusyjna: z reguły [62] wynika, że byłaby ona zasadna wówczas, gdyby ów Tytus był ich autorem (Tytus – tak mogłoby brzmieć jego nazwisko lub pseudonim, ewentualnie charakterystyczne imię). Prof. Mirosław Bańko najwyraźniej preferowałby zapis tytusy, o czym świadczy następująca porada: http://sjp.pwn.pl/poradnia/szukaj/bondy;18;1.html. Ponadto Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. prof. Edwarda Polańskiego również notuje hasło bondbondy, w analogicznym znaczeniu, czyli jako film z udziałem Jamesa Bonda.

      Michał Gniazdowski
    2. 21.02.2017
      Chciałbym zauważyć, że w interesującej Czytelnika Poradni kwestii pomocna może okazać się reguła [93] 18.36, zawarta w części opisowej WSO PWN. Według niej można zapisać wielką literą „skrócone nazwy organizacji i tytuły książek, których pełny tytuł został wymieniony wcześniej”. Praktyka językowa pokazuje jednak, że użytkownicy polszczyzny wolą zapisywać wielką literą skrócone tytuły książek, nawet jeśli nie został spełniony warunek ich uprzedniego występowania w pełnym brzmieniu. Dla przykładu – kilka zdań znalezionych w Internecie:
      Przeczytałam wszystkie Anie i od tego momentu pokochałam czytać;
      Wtedy też przeczytałem wszystkie Tomki, Pany Samochodziki, oczywiście Tytusy i Kajki i Kokosze;
      Kiedy urodziły mi się dzieci, to w wieku dorosłym zacząłem czytać książki dla dzieci. Wszystkie Muminki, Hobbity i Pippi Langstrumpf to ostatnio przeczytane lektury.

      Oczywiście należy pamiętać, że reguła [93] 18.36 nie jest obligatoryjna, a więc nie zabrania użycia małej litery w wyżej wymienionych i analogicznych przykładach. Jeśli zaś chodzi o występujące w WSO PWN hasło bond (pot. film z Jamesem Bondem) – słownik wyjaśnia jego pisownię regułą [122] 20.23, która dotyczy rzeczowników utworzonych od nazw własnych ludzi oraz istot mitologicznych, używanych w znaczeniu pospolitym. Wspomniany Tytus z pewnością do nich nie należy.

      Patrycjusz Pilawski
  • W dniu trzecim listopada
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    jak jest poprawnie: w dniu trzeciego listopada czy w dniu trzecim listopada?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Poprawna wersja to: w dniu trzecim listopada. Używa się jej jednak tylko w stylu urzędowym. Potocznie powiemy: trzeciego listopada.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ze względu na fakt, iż… – kalka językowa?
    21.02.2017
    W trakcie dyskusji z moją Szefową spotkałam się ze stwierdzeniem, że sformułowanie ze względu na fakt, iż... jest niepoprawne, gdyż jest kalką z języka angielskiego (due to the fact that...). Czy tak jest w istocie? W mojej opinii wspomniana forma jest poprawna, a semantyczna zbieżność jest raczej przypadkowa.

    Z góry dziękuję za rozwianie wątpliwości.
    Konstrukcje ze słowem fakt są nadużywane, szczególnie w stylu urzędowym, i tylko dlatego zaleca się ich ograniczanie. Inaczej mówiąc – nawet jeśli wyrażenie ze względu na fakt, iż... jest kalką z języka angielskiego (co jednak trudno ustalić, ponieważ – jak Pan słusznie zauważył – semantyczne i formalne podobieństwo może być tu przypadkowe), to nie z tego powodu warto go unikać, a wyłącznie dlatego że fakt powtarza się w tekstach zbyt często i na ogół jest pusty znaczeniowo.
    Proszę się przyjrzeć poniższym parom zdań – wyraźnie widać, że bez szkody dla treści można w nich zrezygnować z rzeczownika fakt.

    Należy zwrócić uwagę na fakt, że…Należy zwrócić uwagę na to, że…
    Z powodu faktu występowania…Z powodu występowania…
    Został zatrzymany na fakcie dokonywania kradzieży – Został zatrzymany na kradzieży
    Fakt utraty pracy wpłynął na niego niekorzystnie – Utrata pracy wpłynęła na niego niekorzystnie.

    Są, oczywiście, też takie użycia, w których fakt wnosi nowy element znaczeniowy – wówczas jego zastosowanie jest całkiem naturalne i konieczne, por.: Prelegent zwrócił uwagę na ważny fakt.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jest
    21.02.2017
    Od dłuższego czasu nurtuje mnie pochodzenie form czasownika być w czasie teraźniejszym. Moje pytania są następujące:

    Dziękuję!
    Praźródłem form osobowych polskiego czasownika jest praindoeuropejski pierwiastek *es- / *s- ‘być’. Element *es- dał w języku prasłowiańskim (czyli w tym, który powstał po rozpadzie wspólnoty praindoeuropejskiej, a następnie stał się zaczątkiem m.in. polszczyzny) formy: *esmь, *esi, *estь, natomiast element *s-*s&oogon.x;tь. Od początku więc forma 3. osoby liczby mnogiej różniła się od form pozostałych osób. Współcześnie widać to także w innych językach wyrosłych z praindoeuropejskiego, nienależących do rodziny słowiańskiej, np. we francuskim (je suis, tu es, il est…, ale: ils sont) czy niemieckim (ich bin, du bist…, ale: sie sind). Trudno dziś orzec, dlaczego nasi praprzodkowie wyróżniali akurat 3. osobę liczby mnogiej – zapewne u podstaw tego zjawiska legły jakieś powody mentalne.

    W drugiej sprawie – współczesne formy czasu przeszłego powstały z połączenia imiesłowu odmienianego czasownika ze słowem posiłkowym być w czasie teraźniejszym. Początkowo więc brzmiały one: robił jeśm, robił jeś, robił jest, robili jeśmy, robili jeście, robili są. Później konstrukcje te się scaliły i z czasownika posiłkowego wyodrębniły się końcówki osobowe (-em, -eś, Ø, -śmy, -ście, Ø). Formy: jestem, jesteś itd. są dziedzictwem prasłowiańskim; to, że ich końcówki są takie same jak końcówki czasu przeszłego, wynika z faktu, iż te drugie powstały właśnie z nich.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!