wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Chciałem uzupełnić poradę http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html informacją, że autorzy tego programu – jak i wcześniejszego programu, a w zasadzie języka zapisu dokumentów, zwanego TEX (przy czym E zapisywane było w rejestrze dolnym), którego ten program jest modyfikacją – wyraźnie zaznaczali zawsze, że jedyną poprawną wymową jest [latech] (niepoprawna jest też wymowa [lejtech]), ale po polsku może to być TYLKO [latech], nie [lateks], bo lateks to coś zupełnie innego (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX i https://pl.wikipedia.org/wiki/Lateks).
    Podobnie mieliśmy wcześniej problem z programem ChiWriter, który polscy użytkownicy z uporem nazywali [czi-rajterem], pomimo że jego autor, notabene Niemiec, zawsze zaznaczał, że ma być czytane [kaj], bo takie jest jego imię (Kay Horstmann) i zarazem tak po angielsku czyta się grecką literę chi (X) – z tego ostatniego względu po polsku można by czytać [chi-rajter] ale nigdy [czi-rajter].

    Poza tym nie wiem, dlaczego Pani uważa, że nazwy programów nie są nazwami własnymi. Czy dlatego, że każdy taki program może istnieć w setkach czy tysiącach egzemplarzy jak egzemplarze samochodów marki „ford”? Chyba byłaby to fałszywa analogia. Oprogramowanie jest wynikiem aktu twórczego, jak książka, więc jego nazwa jest czymś bardziej analogicznym do tytułu dzieła literackiego niż do marki samochodu itp. (Zresztą dowolne dzieło literackie, np. „Czarodziejka z jeziora”, jako książka też może istnieć i istnieje w tysiącach egzemplarzy).
    Wszystkie nazwy programów, typu Word, WordPerfect, ChiWriter powinniśmy chyba zatem pisać wielką literą (ja to zresztą jest praktykowane, ale nie wiem, czy ze względu na wpływ angielskiego, czy na rzeczywistą refleksję językową typu przeprowadzonej przez mnie).
    Pisownia, która „małe zawiera w środku i na końcu wielkie litery”, jest nietypowa nie tylko dla polszczyzny, ale w zasadzie dla wszystkich nowożytnych języków zachodnich (w tym i angielskiego) – oprócz klingońskiego.
    Wydaje mi się także, że nie mówi się po polsku o wynalazcy oprogramowania, tylko o jego twórcy. Ale może się mylę?
    Maciej St. Zięba
    Szanowny Panie,
    dziękuję za wyjaśnienie sprawy wymowy nazwy LaTeX – nie znałam uzusu specjalistycznego, stąd moje wywody dotyczące możliwości dwojakiej wymowy. Teraz już wiem, że należy ją wymawiać [latech], i taką wymowę będę zalecać.

    Jeśli chodzi o zapis (małą / wielką literą), to oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, czym się różni samochód od programu komputerowego, jednak wydaje mi się, że zdania typu Zainstalował nowy LaTeX, Pracował przy użyciu LaTeX-u przypominają raczej zdania Kupił nowe suzuki niż Kupił samochód marki Suzuki. Być może jednak się mylę, co wynika po prostu z mojej nieznajomości specyfiki programów komputerowych.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałbym się odnieść do porady „LaTeX” (http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html). Słowo to używane jest głównie przez matematyków. Matematycy zaś mówią tylko [latech]. Alfabet grecki jest akurat mocno zakorzeniony w języku tej dyscypliny, a sama litera chi występuje choćby w statystyce: test chi-kwadrat.
    Rozumiem, że z językoznawczego punktu widzenia wymowa [lateks] też jest poprawna, ale odradzałbym ją komuś, kto ma styczność z tym środowiskiem. Może to zostać odebrane jako przejaw dyletanctwa.

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Dziękuję bardzo za uzupełnienie i wobec tego koryguję swoją poprzednią poradę – zgodnie ze zwyczajem środowiskowym nazwę LaTex wymawiaujmy jako [latech].
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szyk przysłówka względem przymiotnika
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    wielokrotnie omawiana była kwestia kolejności rzeczownika i określającego go przymiotnika. Ciekaw jestem, czy da się ustalić coś podobnego w związku z kolejnością przymiotnika i przysłówka. Np. czy można wskazać różnice semantyczne między wyrażeniem umysłowo chory a chory umysłowo?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie ma jasnych zasad, które by wskazywały na szyk wyrazów w obrębie połączenia „przysłówek + przymiotnik”. Już podany przez Pana przykład pokazuje, że należy tu polegać raczej na intuicji niż na ścisłych regułach – wyrażenie chory umysłowo wydaje się bardziej oficjalne niż umysłowo chory. Ale już mamy szpital dla nerwowo chorych (a nie: szpital dla chorych nerwowo). Można więc sądzić, że konstrukcje z przysłówkiem umieszczonym po przymiotniku są odbierane jako terminy (a co za tym idzie – są bardziej ustabilizowane w języku), natomiast te z odwrotnym szykiem mają raczej charakter potoczny (oraz są tworzone doraźnie).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Romantyzmie, profesjonalizmie
    22.03.2017
    Szanowni naukowcy,
    zastanawiam się nad poprawną wymową słów takich jak: profesjonalizmie, socjalizmie, kapitalizmie itd.
    Wymawia się takowe słowa przez „ź” czy „z”"?
    Jakie zasady fonetyki w języku polskim przemawiają za poprawną formą?

    Z wyrazami szacunku
    Dawid Jarmoluk
    W miejscowniku wyrazów zakończonych na ˜zm dochodzi (przed końcówką -e) do zmiękczenia spółgłoski [m], w wyniku czego powstaje [m’] (zapisywane jako mi). Tradycyjnie (i starannie) głoska, która poprzedza [m’], a więc głoska [z], nie powinna się zmiękczyć, a zatem należy ją wymawiać twardo – jako [z]. Ponieważ jednak przed miękkim [m’], przygotowując się do jej wytworzenia, w naturalny sposób język przesuwa się ku środkowi, w wyniku czego powstaje inna miękka głoska – [ź]. Taki sposób wymowy jest już akceptowalny – jako mniej staranny.
    A zatem: staranna wymowa to [zm’e], a potoczna (w zasadzie już: codzienna) to [źm’e]. Niezależnie od tego, jak chcemy wymówić wyrazy typu kapitalizm, profesjonalizm w miejscowniku, zapiszemy je zawsze w sposób oddający twardą wymowę, czyli: w kapitalizmie, o profesjonalizmie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • 22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam pewną uwagę odnośnie do porady nt. pleonazmów. Otóż autorka pisze:

    Nie wszystkie jednak konstrukcje redundantne są błędne – nie uznalibyśmy na przykład za niepoprawne zdań: Zszedł schodami na dół czy Wjechał windą na górę (a przecież nie można zjechać schodami do góry czy zejść windą na dół – schodzi się zawsze schodami, na dół, a wjeżdża się tylko windą, i tylko do góry.

    Zgadzając się co do meritum – wymienione konstrukcje są prawidłowe – pozwolę sobie zakwestionować ich pleonastyczny charakter. Przynajmniej w niektórych kontekstach.
    • Schodami jak najbardziej można zjechać. Czasem nie trzeba nawet dodawać, że chodzi o schody ruchome (którymi skądinąd można także zejść, jeśli chwilowo nie działają).
    • Można zbiegać po schodach i jest to zdecydowanie coś innego niż schodzić.
    • Schodzić i wchodzić można po trapie, po drabinie, po zboczu itp. Miewa to znaczenia dla odmalowania sytuacji przed oczyma wyobraźni odbiorcy. Np. dziecko wbiegło na szczyt pagórka po zboczu, a jego opiekun spokojnie wszedł po prowadzących tam schodach.
    • Określenie na dół oznacza w tym przypadku najniższe piętro (poziom), a zatem sprecyzowanie, że schodzi się na dół wyklucza pewne możliwości, np. zejście z 3. piętra na 2. lub na półpiętro.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    A.
    Szanowny Panie,
    istotnie, wchodzimy nie tylko po schodach, lecz także po drabinie, trapie itd., a jeździmy nie tylko windą, lecz także np. schodami ruchomymi. Jednak czasowniki wchodzić, wjeżdżać zawsze oznaczają ruch do góry, a schodzić, zjeżdżać zawsze odnoszą się do ruchu w dół. Nie ma tu znaczenia, czy zjedziemy widną z 13. piętra na parter, czy też z 6. na 5. piętro – jeśli w takim wypadku powiemy zjechałem windą na dół / w dół – użyjemy konstrukcji redundantnej semantycznie. Podobnie – jeśli powiemy wjechał windą na górę (niezależnie od tego, czy mamy na myśli 6. czy ostatnie piętro) – posłużymy się pleonazmem (który oczywiście będzie poprawny, co do czego się zgadzamy).

    Łączę pozdrowienia
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pisownia wyrazów utworzonych od nazwy YouTube
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    można pisać youtubowy czy tylko: youtube’owy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W odmianie nazwy YouTube końcówki gramatyczne oddzielamy od tematu apostrofem – a to z powodu końcowej litery e, która jest niewymawiana (YouTube’a, YouTube’owi, YouTube’em). Podobnie powinniśmy postąpić przy tworzeniu wyrazów pochodnych – zapiszemy zatem youtube’owy. Sprawa się nieco komplikuje, gdy będziemy chcieli zapisać nazwę użytkownika, który zamieszcza filmy na kanale YouTube (wymawiamy ją [jutuber]) – ze względu na kolizję dwóch liter e (tej z tematu słowotwórczego i tej z przyrostka) należałoby zrezygnować z apostrofu i zapisać youtuber (podobnie jak derywat od niespolszczonej formy manicure to manicurzystka, a nie: manicure’ystka).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szubrawiec
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,

    bardzo proszę o odpowiedź na pytanie, co oznacza i jakie jest pochodzenie nazwy jednej z najstarszych ulic Włocławka: MATEBUDY.

    Proszę również o etymologię słowa SZUBRAWIEC.

    Pozdrawiam
    Ł.K.
    Odpowiem tylko w sprawie szubrawca – po pierwsze, dlatego że odpowiadamy tylko na jedno pytanie z listu; po drugie, dlatego że nazwa włocławskiej ulicy jest dość zagadkowa.
    Otóż szubrawiec (początkowo: szubraniec) to zapożyczenie czeskie – odpowiadające mu słowo w języku naszych południowych sąsiadów oznaczało człowieka brudnego. W takim znaczeniu był też używany w dawnej polszczyźnie. Z czasem zaczął oznaczać człowieka „nieczystego moralnie” – stało się tak, ponieważ brud fizyczny utożsamia się często z brakiem moralności (o czym świadczy choćby to, że świnia, która jest kojarzona – podobno zresztą wbrew faktom – z brudem, „użyczyła” swej nazwy do określenia człowieka podłego).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Litera ś w skrótowcach
    22.03.2017
    Przeglądając jakieś starsze dokumenty na komputerze, znalazłem w jednym adnotację pracownika uczelni wyższej, że skróty nazw uczelni piszemy bez polskich znaków. Chodziło o Śląski Uniwersytet medyczny, czyli zamiast ŚUM należy pisać SUM. Czy to prawda? Skrót SUM w odniesieniu do uczelni wyższej może znaczyć nawet studia uzupełniające magisterskie i wprowadza to spore zamieszanie.
    Nie ma reguły, która by zakazywała używać litery Ś w skrótowcach – Uniwersytet Śląski to właśnie przecież . Można sądzić, że Śląski Uniwersytet Medyczny posługuje się skrótowcem SUM (nie ŚUM), ponieważ w polskich wyrazach nie występuje połączenie litery oznaczającej spółgłoskę miękką (np. ś, ć, ń) z samogłoską. Nie dotyczy to jednak skrótowców, a zatem nazwa ŚUM mogłaby z powodzeniem funkcjonować.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Akcja działa się na początku lipca (w ostateczności: na początku miesiąca lipca)
    22.03.2017
    Jak odpowiedzieć na pytanie – akcja działa się na początku miesiąca .... . Na początku miesiąca lipca czy na początku miesiąca lipiec?
    Konstrukcja miesiąc lipiec jest zdecydowanie niezalecana, a w większości sytuacji – błędna. Stosuje się ją wyłącznie w bardzo oficjalnych tekstach urzędowych, choć i w nich razi swą pleonastycznością (pleonazm to połączenie słów, które powielają tę samą treść, tzw. masło maślane). Jeśli jednak musimy (z jakichś względów) posłużyć się wyrażeniem „miesiąc + nazwa miesiąca”, to odmieniamy oba elementy (między nimi zachodzi związek zgody), a więc: bez miesiąca lipca, w miesiącu maju, z miesiącem wrześniem itd.
    Zdecydowanie jednak odradzam stosowanie tej konstrukcji.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Najchętniej to bym zrobił to i tamto
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z pisownią „to+by” w takich przykładach jak:
    Najchętniej to bym zrobił to i tamto
    Szkoda, że nie ma rysunków, to bym jeszcze lepiej zrozumiał
    Właściwie to bym sobie poszedł

    Wydaje mi się, że słowo to nie jest tu spójnikiem, tylko partykułą. WSO podaje listę partykuł, z którymi cząstkę by piszemy łącznie. Nie ma wśród nich to. Czy w takim razie należy pisać rozdzielnie?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zdania Najchętniej to bym zrobił to i tamto i Właściwie to bym sobie poszedł są zapisane poprawnie. To jest tutaj partykułą dodaną w celu nadania wypowiedzi ekspresywności (wystarczyłoby przecież powiedzieć czy napisać: Najchętniej bym zrobił to i tamto i Właściwie bym sobie poszedł lub Najchętniej zrobiłbym to i tamto i Właściwie poszedłbym sobie) i dlatego nie łączy się w żaden sposób z cząstką 1. os. trybu przypuszczającego -bym oderwaną od formy czasownikowej. Do Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod red. E. Polańskiego – do reguły [160] 43.3 – należałoby jak najszybciej dołączyć uwagę, że „pisowni łącznej cząstek -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście z partykułą to nie dotyczy sytuacja, kiedy dodaje się ją do wyrazów, które nadawca chce w szczególny sposób wyróżnić, a całemu zdaniu nadać nieco ekspresywności”. Brak takiej informacji powoduje – jak widać – rozterki ortograficzne niektórych użytkowników polszczyzny.
    Co się zaś tyczy zdania Szkoda, że nie ma rysunków, to bym jeszcze lepiej zrozumiał, to jest ono źle zbudowane. Trzeba je przeredagować i zamienić na dwa: Szkoda, że nie ma rysunków. Gdyby były, wtedy bym to jeszcze lepiej zrozumiał (wtedy bym pisze się oczywiście rozdzielnie, gdyż wtedy jest zaimkiem przysłownym).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Przecinek przed spójnikami powtórzonymi, pełniącymi identyczną funkcję
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    czy zdanie Myślę i myślę, i nie przypominam sobie ma poprawną interpunkcję? Zasada [378] mówi, że należy stawiać przecinek po powtórzonym spójniku łącznym pełniącym identyczną funkcję jak wcześniejszy. Pytanie, jak interpretować „identyczną funkcję”. Z gramatycznego punktu widzenia funkcja drugiego „i” jest, zdaje się, taka sama jak pierwszego (poprzedza kolejne zdanie proste). Ale w kontekście semantycznej budowy wypowiedzenia odbieram ją jako inną.
    Z poważaniem
    Czytelnik
    Zasada [378/90.G.3.] nie mówi wyłącznie o spójniku łącznym, lecz o spójnikach powtórzonych, a mogą to być również spójniki rozłączone (np. albo, bądź) czy wyłączające (ani, ni).
    Sformułowanie „identyczna funkcja” oznacza jednorodne części zdania, np. dwa podmioty (por. Tu i maszyna, i jej kierownik byli bardzo interesujący), dwa dopełnienia (por. Na wsi nikt nie miarkuje ni głosu swego, ni hałasu, jaki sprawiają przedmioty) czy – jak w omawianym pytaniu – trzy orzeczenia kolejnych zdań współrzędnych. Należy wszakże pamiętać, iż leksemy o wspólnych właściwościach składniowych mają zazwyczaj również wspólne właściwości morfologiczne i semantyczne. Czasowniki myśleć i przypominać – podobnie jak wiedzieć, znać, pamiętać, zapominać – należą do wspólnego pola semantycznego określanego mianem metawiedzy.
    Adam Wolański
  • Przecinek a skrót graficzny
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    Mam pytanie interpunkcyjne w związku ze zdaniem Inaczej byłoby np.(,) gdybyśmy chcieli zrobić to i tamto. Przykład ten nie budzi wątpliwości, gdyby skrót rozwinąć, ale czy w takiej wersji powinno być tak samo?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Skrót graficzny np., czytany jako całe wyrażenie, nie wpływa na interpunkcję wypowiedzenia. Skrótów tego rodzaju nie używamy zazwyczaj w tekstach pisanych w stylu potocznym, a w takim właśnie stylu jest przytoczone zdanie.
    Adam Wolański
  • Przecinek pomiędzy zdaniami podrzędnymi i nadrzędnymi
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawia mnie, czy w zdaniu A jakie mamy plany(,) też nie wiem jest potrzebny przecinek. Bez wątpienia: Nie wiem, jakie mamy plany, a więc Jakie mamy plany, nie wiem. Ale czy też coś tu zmienia?
    Zagadnienie wydaje mi się podobne do innego, intensywnie omówionego: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Inna-sprawa-to-czy;16237.html. W końcu, idąc krok dalej, można by powiedzieć: A jakie mamy plany to też nie wiem.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Podobne nie znaczy tożsame. W przywołanej poradzie kontrowersja wynikała z obecności w wypowiedzeniu frazy nominalnej. Zdanie przytoczone w niniejszym pytaniu nie zawiera takiej frazy. Mamy tu do czynienia z wypowiedzeniem składającym się ze zdania nadrzędnego i podrzędnego (każdy z członów zawiera osobową formę czasownika), a zdanie podrzędne (określające) zawsze oddzielamy przecinkiem od zdania nadrzędnego bez względu na kolejność tych zdań. Partykuła też, która włącza do większego zbioru wyróżniony przez nią element i komunikuje, że można o nim powiedzieć to samo, co o pozostałych elementach tego zbioru, może występować zarówno przed wyrażeniem, z którym się łączy, jak i po nim.
    Adam Wolański
  • Znaki mniejszości i większości
    17.03.2017
    W pkt. 6 karty oceny świadczeniobiorcy kierowanego do zakładu opiekuńczego, stanowiącej załącznik nr 1 do rozporządzenia Min. Zdrowia z 23.12.2010r. jest zapis:

    Poruszanie się po powierzchniach płaskich:
    0= nie porusza się lub do < 50m
    5= niezależny na wózku, wliczając zakręty > 50m
    10= spacery za pomocą słowną lub fizyczną jednej osoby > 50m
    15= niezależny, ale może potrzebować pewnej pomocy np. laski >50m

    Moja wątpliwość dotyczy odczytania treści z uwzględnieniem użytych symboli matematycznych.
    Znak graficzny [ < ] (znak mniejszości) oznacza, że liczba lub wyrażenie poprzedzające go są mniejsze od liczby lub wyrażenia następujących po nim, np. x < 5 oznacza, że x jest mniejsze od 5. Z kolei znak graficzny [ > ] (znak większości) oznacza, iż liczba lub wyrażenie poprzedzające go są większe od liczby lub wyrażenia następujących po nim, np. x > 5 oznacza, iż x jest większe od 5.
    Zapis typu: 0 – nie porusza się lub do <50 m oznacza, że pacjent otrzymuje zero punktów, jeśli nie porusza się w ogóle lub porusza się po powierzchniach płaskich na odległość wynoszącą mniej niż 50 metrów. Z kolei zapis: 15 – niezależny, ale może potrzebować pewnej pomocy, np. laski, >50 m należy interpretować, iż pacjent otrzymuje 15 punktów, jeśli jest niezależny w czynności chodzenia od pomocy drugiej osoby, może przejść więcej niż 50 metrów, ewentualnie z pomocą laski ortopedycznej.
    Zapisy z użyciem znaków mniejszości i większości są powszechnie stosowane – jako skracające zapis – w różnego typu medycznych i paramedycznych ocenach pacjentów opartych na skali punktowej, np. Ocena stanu odżywiania, por. Spadek masy ciała w ciągu ostatnich 3 miesięcy : 0 – utrata >3 kg, 1 – nie wiadomo, 2 – utrata 1–3 kg, 3 – bez utraty; lub Skala oceny równowagi i chodu, por. Równowaga podczas stania: 0 – stoi niepewnie, 1 – stoi pewnie, ale na szerokiej podstawie (obie pięty w odległości >10 cm od siebie) lub podpierając się laską, chodzikiem itp., 2 – stoi ze stopami złączonymi, bez podparcia.
    Należy pamiętać, iż tego typu dokumenty są przygotowywane przez specjalistów i służą specjalistom. Powinny być wypełniane z ich pomocą.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja partykuł i przysłówków rozpoczynających wyjaśnienia
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałem zapytać o interpunkcję podanych zdań: Nie jest to powszechna praktyka. Szczególnie/Zwłaszcza(,) jeśli przedmiot jest zaliczony, Poszukajmy kogoś innego, bo to niezbyt poważne, szczególnie(,) jak się bierze tyle pieniędzy. Z jednej strony mamy regułę cofania przecinka, z drugiej strony postawiłbym jednak przecinki w proponowanych miejscach ze względu na akcent zdaniowy.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zasadniczo przy zbiegu partykuły, przysłówka bądź tzw. wyrażenia przysłówkowego (w innej nomenklaturze partykułoprzysłówka, modulantu), który rozpoczyna dodatkowe wyjaśnienia, ze spójnikiem (np. zwłaszcza jeśli, tym bardziej że, przynajmniej gdy) nie umieszcza się między nimi przecinka, ale umieszcza się go przed nimi. Jak już kilkakrotnie wspominałem w swoich odpowiedziach, autor tekstu ma zawsze prawo odstąpić od reguł szablonowych na rzecz interpunkcji indywidualnej. W szczególności w sytuacji, gdy przygotowuje swój tekst do wygłoszenia go i zamierza tak, a nie inaczej rozkładać akcenty zdaniowe.
    Adam Wolański
  • Interpunkcja quasi-zdań podrzędnych
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    frapowała i nadal frapuje mnie uwaga 2 reguły [363]. Kiedy uznajemy, że zdanie jest rozwinięte, a kiedy „pozornie rozwinięte”? Z przykładów podanych w WSO wnioskowałbym, że już choćby dwa wyrazy świadczą o rozwinięciu. Zdaniem dr. Malinowskiego tak nie jest, o czym świadczą dwie porady zawierające w tytułach frazę „Zależy w jakim sensie”. Podobnie dr Wolański zaaprobował interpunkcję „nie wiem dlaczego tak” w odpowiedzi na jedno z moich pytań.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Uwaga druga w regule [363] 90.A.2. WSO mówi, że przecinek należy pominąć przed zaimkami względnymi wprowadzającymi takie pozorne zdania podrzędne, które nie są rozwijane.

    Wspomniana reguła opatrzona jest nagłówkiem Wyrazy wprowadzające zdanie podrzędne. Kluczowe dla właściwej interpretacji uwagi opatrzonej numerem drugim jest rozumienie pojęcia zdania podrzędnego, które nie jest rozwijane, a więc jest „pozorne”.
    Zacznijmy od ustaleń fundamentalnych. Zdanie podrzędnie składa się z dwóch wypowiedzeń składowych – ze zdania nadrzędnego (określanego) i podrzędnego (określającego). Treść wypowiedzenia podrzędnego uzupełnia brakującą lub tylko zapowiedzianą część wypowiedzenia nadrzędnego, mianowicie jego podmiot, orzecznik, przydawkę, dopełnienie lub okolicznik. Warto też przypomnieć, iż zdanie w ujęciu składniowym (a na tym w głównej mierze opierają się reguły interpunkcyjne) to wypowiedzenie z obecną formą osobową czasownika.
    Uwaga druga odnosi się do zdań typowych dla stylu potocznego, w których człon podrzędny nie stanowi formalnie zdania gramatycznego, ponieważ będący fundamentem zdania czasownik (ewentualnie wraz ze swoimi określeniami) został poddany elipsie. Natomiast ów element czasownikowy istnieje in potentia, por. np.
    Nie dostał medalu i nie miał pojęcia dlaczego [go nie dostał].
    Widział w poczekalni pacjentów, lecz nie wie dokładnie ilu [ich widział].
    Spierali się cały dzień, ale chyba nie wiedzieli do końca o co [się spierali].

    Elipsa stwarza konstrukcję niekompletną z punktu widzenia składniowego, lecz zamkniętą znaczeniowo.
    A zatem o „nierozwinięciu” zdania podrzędnego świadczy przede wszystkim brak osobowej formy czasownika.
    Nie ma tu znaczenia liczba wyrazów towarzyszących zaimkowi względnemu. Ważniejszy jest ich charakter. Jeśli towarzyszą mu wyrazy niesamodzielne znaczeniowo (jak przyimki, spójniki i partykuły, które nie mogą pełnić funkcji równoważników), przecinka nie postawimy, por. np. powiedz gdzie i kiedy; wiedział po co; wiedział dlaczego nie. Jeśli natomiast po zaimku wystąpią wyrazy samodzielne znaczeniowo, przecinek jest konieczny, np. wiem, kto to; nie wiem, jak dalej.
    Z jeszcze inną sytuacją mamy do czynienia wówczas, gdy zaimki występują w pewnych skostniałych zwrotach. Wówczas także nie postawimy przed nimi przecinka. Ten właśnie wypadek ilustrują przykłady: zależy w jakim sensie czy nie wiem dlaczego tak (, a nie inaczej).

    PS Bardzo serdecznie dziękuję za konsultację Panu Doktorowi Maciejowi Malinowskiemu.
    Adam Wolański
  • Alternatywne formy męskie i żeńskie
    17.03.2017
    Często system informatyczny ogranicza możliwość stosowania wyrazu zgodnego z sytuacją, jak liczba mnoga, czy rodzaj żeński. Spotkałem się z zapisami jak sam(-a) (gdy końcówka jest dodawana), pierwszy/a (gdy końcówka się zmienia) albo chciał(a)byś (gdy litera pojawia się w środku).
    Czy istnieją reguły, które dyktują pisownię w takiej sytuacji (w tym zastosowanie łącznika)?
    Tego rodzaju reguł nie znajdziemy w słownikach ortograficznych. Zjawisko to znalazło natomiast swoje regulacje w normach edytorskich. W swojej Edycji tekstów napisałem, że elementy różnicujące formę męską i żeńską wyrazu umieszcza się w nawiasie, przy czym element dołączony do pełnej formy bez żadnych wymian głoskowych składa się bez łącznika, np. pan(i), otrzymał(a), był(a)by, a element zmieniony poprzedza się cząstką tematu i zapisuje z łącznikiem, np. urodzony(-na). Nie należy w tego rodzaju zapisach używać ukośnika (nie: uzyskał/-a, urodzony/-na), który stosuje się jako znak alternatywny między dwiema pełnymi formami wyrazowymi do wyboru (por. uzyskał/uzyskała, pan/pani).
    Poza wszystkim należy zadbać, aby tekst nie był zdominowany przez tego rodzaju zapisy, gdyż staje się on wówczas mało czytelny. Przywołane normy edytorskie odnosiły się do dokumentów drukowanych, typu ankieta, świadectwo, dyplom itp., które z natury rzeczy trudno było publikować w alternatywnych formach. Co jak co, ale interaktywne systemy informatyczne to media, w których – po określeniu przez odbiorcę stosownego „tytułu” (Pani/Pan) lub płci (kobieta/mężczyzna) – powinny być wyświetlane odpowiednie pod względem leksykalnym i gramatycznym komunikaty, zgodne z płcią osoby czytającej.
    Adam Wolański
  • Składnia tworów „liczebnikopodobnych”
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się nad składnią matematycznych tworów „liczebnikopodobnych”. Czy dobrze mi się wydaje, że sprawdzamy n-1 warunków, n-2 warunki, n-3 warunki, n-4 warunki, ale już: n-5 warunków, n-6 warunków itd.?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Szybka kwerenda internetowa zdaje się potwierdzać, iż „liczebnikopodobny” zapis n-1 (czytaj: en minus jeden) jest w tekstach z dziedziny matematyki i nauk na niej opartych traktowany pod względem składniowym jak rzeczownik i wymaga dopełniacza liczby mnogiej liczonego rzeczownika, por. n-1 równań, 2n-1 swobodnych parametrów.
    Kolejne „liczebnikopodobne” zapisy to formy potencjalne, których łączliwość dużo trudniej potwierdzić empirycznie na większej próbie. Korespondent sugeruje, aby stosować wobec nich systemowe reguły składniowe odnoszące się do liczebników. Tak więc liczebniki 2, 3, 4 oraz liczebniki, których ostatnim członem jest 2, 3, 4, czyli np. 32, 33, 34 itd., miałyby się łączyć z liczonymi rzeczownikami w mianowniku liczby mnogiej, a liczebniki od 5 do 21 i te, które są zakończone na 5-9, czyli np. 35, 36, 68, 69 itp., łączyłyby się z liczonymi rzeczownikami w dopełniaczu liczby mnogiej. Sugerowana zasada jest do przyjęcia, zasadnicze pytanie brzmi jednak, jaki jest rzeczywisty uzus w tym zakresie.
    Adam Wolański
  • Kiedy masz zajęcia, przypomnij?
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    Pytań zależnych nie zamykamy pytajnikiem, np. Przypomnij, kiedy masz swoje zajęcia. A jeśli zmienimy szyk: A kiedy ty masz swoje zajęcia, przypomnij? Czy wtedy postawimy na końcu pytajnik? Można by napisać: A kiedy ty masz swoje zajęcia? przypomnij lub A kiedy ty masz swoje zajęcia? Przypomnij, choć możliwe jest moim zdaniem takie wypowiedzenie tego zdania na głos, przy którym odpowiedniejszy byłby przecinek po zajęciach. I co wtedy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W zdaniu Przypomnij, kiedy masz swoje zajęcia (poprawniej by było: Przypomnij, kiedy masz zajęcia…) rzeczywiście nie wolno postawić znaku zapytania, gdyż fraza kiedy masz swoje zajęcia jest zdaniem podrzędnym. Nie wszyscy o tym wiedzą i dlatego błędów z pytajnikiem na końcu w tego typu wypowiedzeniach w rozmaitych tekstach bywa co niemiara. Inaczej rzecz się ma wtedy, gdy odwróci się kolejność zdań składowych, tzn. gdy część kiedy masz zajęcia stanie się zdaniem nadrzędnym (nie trzeba dodawać a…). Napiszemy Kiedy masz zajęcia, przypomnij? Można rzecz jasna przekształcić to w inne konstrukcje: a) Kiedy masz zajęcia? Przypomnij? (obydwa zdania pytajne); b) Kiedy masz zajęcia? Przypomnij. (drugie zdanie oznajmujące, owo przypomnij jest krótkie, stanowcze); c) Kiedy masz zajęcia? Przypomnij... (drugie zdanie oznajmujące, ale rozkaźnik przypomnij wypowiada się nieco dłużej, o czym świadczy wielokropek).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Święty Mikołaj i święty mikołaj
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    po lekturze porad nt. Świętego Mikołaja można uznać, że kwestia pisowni wielką/małą literą jest żywa i w fazie kształtowania się. Czy coś się zmieniło od najnowszej porady, z 2013 r.? Pytam, bo np. Słownik języka polskiego podaje pisownię wielkimi literami niezależnie od znaczenia. Wiem, że WSO ma na tym polu prym w stosunku do SJP, ale hasła tego w internetowym WSO brak.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Pisownia, o którą pyta internauta, jest już ustalona i usankcjonowana przez słowniki ortograficzne (teraz czas na słowniki ogólne języka polskiego…). W Wielkim słowniku ortograficznym PWN, red. E. Polański (Warszawa 2016, s. 688) przy haśle Mikołaj czytamy: Święty Mikołaj (skrót: św. Mikołaj), a przy haśle mikołaj (‘przebrany człowiek’): święty mikołaj. W pierwszym wypadku chodzi o Mikołaja biskupa z Miry (gr. Άγιος Νικόλαος, łac. Sanctus Nicolaus), żyjącego na przełomie III i IV w., świętego katolickiego i prawosławnego (jak wiemy, wsławił się cudami i pomagał biednym, chorym i potrzebującym). Piszemy Święty Mikołaj lub św. Mikołaj tak jak Święty Jan Ewangelista / św. Jan Ewangelista czy Święty Jan Chrzciciel / św. Jan Chrzciciel. Zapis święty mikołaj (lub mikołaj), na razie mało stosowany, możliwy jest wtedy, gdy mamy na myśli – jak wspomniałem – ‘przebranego człowieka, postać związaną z obyczajem obdarowywania prezentami; figurkę św. Mikołaja, np. z czekolady’. Pisownia słownictwa religijnego R. Przybylskiej i W. Przyczyny (Tarnów 20111, s. 16) podaje takie oto przykłady użycia pisowni święty mikołaj: Przed świętami na ulicach i w supermarketach pojawia się mnóstwo (świętych) mikołajów; Wynajął (świętego) mikołaja; W prezencie otrzymał mikołaja. Napiszemy święty mikołaj również w znaczeniu ‘dobroczyńca’, np. Nasza sąsiadka to prawdziwy (święty) mikołaj – wszystkim pomaga. Według R. Przybylskiej i W. Przyczyny termin święty mikołaj funkcjonuje już jako frazeologizm (por. miłosierny samarytanin, sodoma i gomora).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!