składnia

 
Znajdziesz tu różnorodne informacje o budowie zdania, o wymaganiach jego składników, o szyku wyrazów w zdaniu, o właściwych formach orzeczenia i jego miejscu w zdaniu, o skrótach składniowych, o zapożyczonych konstrukcjach.
  • na urządzeniu w internecie
    25.01.2015
    Dzień dobry!
    Powinno się mówić na urządzeniu czy w urządzeniu? Prawie wszędzie widzę stosowanie na, a według mnie nie brzmi to dobrze, tak jak na internecie. Na przykład w ten sposób: „(...) jak również zapisuje i korzysta z informacji na urządzeniach użytkowników strony internetowej”. Dlaczego na, a nie w? Prosiłbym o fachową opinię na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedź!
    Z poważaniem
    Marcin Rogacki
    Ponieważ w zacytowanym zdaniu chodzi o komputery (może też telefony oferujące funkcje komputerów), więc myślę, że takie połączenie jest wynikiem przeniesienia związku na komputerze. Mówimy oczywiście w internecie, ale na komputerze (pisać, pracować, mieć dostęp do czegoś) lub w komputerze (coś mieć, znaleźć, grzebać). Analogicznie na urządzeniu (dostępny, wykonywany, instalowany, mocowany) lub w urządzeniu (zastosowany, przechowywany). Jak widać, o wyborze przyimka decyduje kontekst.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cel a sposób
    21.01.2015
    W jednej z odpowiedzi użył Pan konstrukcji: „można podnieść jego rangę, używając dużych liter”. Ale zgodnie ze słownikiem imiesłowów nie można używać w zdaniach celowych. Czy była to pomyłka, czy celowo użył Pan takiej konstrukcji?
    Użyłem jej spontanicznie, gdyż nie widzę w niej żadnego błędu i nie miałem zamiaru świadomie naruszać żadnej reguły. Zasada dotycząca imiesłowów mówi, że nie powinny one zastępować zdań celowych. W mojej wypowiedzi jednak imiesłów zastępuje zdanie okolicznikowe sposobu ('poprzez użycie dużych liter'), a o celu można mówić tylko w odniesieniu do zdania nadrzędnego.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pogrobowiec
    14.01.2015
    Które wyrażenie jest poprawne: pogrobowiec po królu czy pogrobowiec króla?
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Poprawnie z dopełniaczem: pogrobowiec króla. Proszę jednak zwrócić uwagę, że konstrukcja z dopełniaczem zwykle dotyczy znaczenia 'wyznawca (jakichś idei)', a nie 'dziecko, które urodziło się po śmierci ojca'. W tym drugim znaczeniu słowo pogrobowiec zwykle obywa się bez dopełniacza.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • bronić bramki
    12.01.2015
    Dzień dobry,
    poprawna forma to bronić bramkę, czy bronić bramki?
    Dziękuję i pozdrawiam
    Iwona
    Poprawnie bronić bramki. W znaczeniu 'utrudniać lub uniemożliwiać dostęp' czasownik bronić łączy się z dopełniaczem, por. też „Fosy broniły dostępu do grodów i zamków” oraz „Żelazna brama broniła wejścia do parku” (przykłady za Innym słownikiem języka polskiego).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Nie było trzydzieściorga pięciorga uczniów
    12.01.2015
    „Nie było trzydziestu pięciu uczniów” czy „Nie było trzydzieścioro pięcioro uczniów”. Ta pierwsza forma wydaje się lepsza choćby z tego powodu, że łatwiej ją wymówić. Wymowa jeszcze się skomplikuje, jeśli odmienimy to przez przypadki.
    Wymowa chyba nie stanowi problemu, drugie zdanie jest po prostu źle zbudowane. Poprawne by było w postaci: „Nie było trzydzieściorga pięciorga uczniów”. Między pierwszym a drugim zdaniem jest oczywiście różnica znaczeniowa: pierwsze sugeruje, że nie było tylko chłopców, drugie daje jasny sygnał, że chodzi także o uczennice.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwa zdania
    9.01.2015
    Szanowni Państwo,
    mam problem z orzeczeniami w dwóch poniższych zdaniach:
    1. Tysiące kwiatów przykryły/przykryło grób oficera.
    2. Zdając sobie sprawę, że większość osób, które zasiadły w radach gminnych i miejskich, nie przedstawiło/przedstawiła żadnego pomysłu dotyczącego działania na rzecz lokalnej społeczności, przekazuję Panom mój program wyborczy.
    Liczę na pomoc i – jeśli to możliwe – krótki uzasadnienie.
    Z wyrazami szacunku
    Karol Górski
    W pierwszym zdaniu może Pan użyć zarówno formy przykryły, jak i przykryło, por. podobne przykłady w haśle problemowym liczebnik w słowniku poprawnej polszczyzny PWN. Ponieważ jednak nie chodzi o konkretną liczbę (np. dwa lub trzy tysięce), ale o ogólne wskazanie, że kwiatów było mnóstwo, radzę sięgnąć raczej po formę przykryło.
    W drugim zdaniu nie ma Pan wyboru i musi użyć orzeczenia nie przedstawiła, gdyż tylko ono jest zgodne co do rodzaju z rzeczownikiem większość.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Na strychu mam w szafie sukienkę wisieć
    29.12.2014
    Szanowni Państwo,
    od pewnego czasu moi Rodzice zaczęli stosować pewną formę językową, która wydaje mi się wyjątkowo nienaturalna (a może wręcz pochodzącą z języka niemieckiego?) i upierają się, że przecież jest ona zupełnie normalna i funkcjonuje w języku codziennym. Chodzi o wyrażenia typu „Na strychu mam w szafie sukienkę wisieć”, „W garażu na posadzce mam klucze leżeć”. Czy stosowanie takich wyrażeń jest dopuszczalne?
    Pozdrawiam ciepło
    Czytelniczka
    Podane przykłady przypominają trochę łacińską konstrukcją accusativus cum infinitivo, która trafiała się także w dawnej polszczyźnie (np. uźrzeli kupce jechać, tzn. 'zobaczyli, jak kupcy jadą'), a do dziś występuje w niektórych językach zachodnioeuropejskich. Skoro pisze Pani, że rodzice zaczęli takich konstrukcji niedawno używać, to zachodzi pytanie dlaczego: czy je przywieźli z dłuższego pobytu za granicą? Z drugiej strony rodzice utrzymują, że chodzi o konstrukcje ich zdaniem normalne i upowszechnione w języku codziennym, co by wskazywało, że tak mówi się potocznie w Państwa regionie. Jakkolwiek jest, przykłady przytoczone w pytaniu są wyraźnym błędem w języku ogólnym.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 29.12.2014
      Odnośnie konstrukcji przypominającej acc. cum inf. – to była ona spotykana do niedawna w gwarze poznańskiej i przypisywana bezpośredniemu wpływowi języka niemieckiego na tę gwarę (zabór pruski). Por. „Ón tam bejmy mo leżeć'' (na dole strony) w słowniku gwary poznańskiej pod red. M. Gruchmanowej [i B. Walczaka – Red.].
      Z poważaniem
      Łukasz
    2. 29.12.2014
      Dziękuję za ten dopisek. W części wstępnej słownika rozdział dotyczący osobliwości składniowych gwary poznańskiej, napisany przez prof. Małgorzatę Witaszek-Samborską, mówi m.in.:
      Wciąż żywotne są jednak także liczne cechy składniowe powstałe pod wpływem wzorów niemieckich: (...) konstrukcje z czasownikiem mieć + bezokolicznik (na przykład mieć na biurku leżeć).
      MB
  • rekcja wybranych czasowników
    29.12.2014
    Szanowni Państwo,
    mam kilka wątpliwości składniowych. Czy chcieć łączy się z dopełniaczem, czy z biernikiem? A nie chcieć, dowodzić? Np. Ja nie wiem, czego/co Ty tu chcesz dowodzić. A dobierać? Kiedy spotkałem się z połączeniem dobierać słów, zdziwiło mnie, bo ja bym dobierał słowa. Czy zatem dobierać rządzi dopełniaczem? Jeszcze takie zdanie: „Nikt nie broni uprawiać sztukę/sztuki samodzielnie”. Użycie gerundiów mogłoby chyba czasem ułatwić sprawę.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Za dużo pytań naraz, trudno się do nich odnieść wyczerpująco. Chcieć zasadniczo wymaga dopełniacza („Chcesz wody?”), ale w pewnych znaczeniach łączy się z biernikiem („Chciała tego mężczyznę za męża”, także „Co byś chciała na gwiazdkę?”, choć ostatnie zdanie można interpretować też jako przykład elipsy czasownika przybiernikowego: „Co byś chciała dostać na gwiazdkę?”). Dowodzić w znaczeniu 'uzasadniać, że coś jest prawdą' ma rekcję dopełniaczową („Dowodzić swoich racji”, także „Ja nie wiem, czego tu chcesz dowodzić”). Dobierać w znaczeniu 'dopasowywać' łączy się z biernikiem („Starannie dobierał słowa”), dopełniacz, tzw. cząstkowy, może przyłączać w znaczeniu 'brać więcej' („Sięga po półmisek i dobiera sobie cielęciny”). W ostatnim Pana przykładzie rzeczownik zależny jest od bezokolicznika, który z kolei sam podlega czasownikowi z negacją. W takich przykładach przypadek rzeczownika często jest chwiejny, tak też i tutaj, jak mi się wydaje: aprobowałbym obie wersje. Kwerenda w NKJP ujawnia jednak, że konstrukcje z dopełniaczem są częstsze, por.: „Nikt nie broni reklamować piwa francuskiego”, „Nikt nie broni przerabiać polskiego węgla na paliwa płynne”, „Nikt nie broni zawierać transakcji barterowych”, „Nikt nie broni też rozwijać dyskusji”, a z drugiej strony bodaj tylko „Nikt nie broni czcić pamięć sowieckiego totalitaryzmu”,
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • od siebie czy ode mnie?
    27.12.2014
    Szanowni Państwo,
    powiemy „Powierzam to lepszym ode mnie” czy „Powierzam to lepszym od siebie”? Wydaje mi się, że należałoby wybrać pierwszą możliwość, bo druga brzmi trochę tak, jakby ci, którym to powierzam, mieli być lepsi od siebie samych albo od siebie nawzajem. Chyba zawodzi tu wiedza z gramatyki: nie jestem pewien, kogo dotyczy zwrotność w zdaniu drugim.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Ciekawy przykład. Nie przypominam sobie analizy gramatycznej tego rodzaju zdań, więc napiszę tylko o swoich intuicjach: w pierwszej chwili oba zdania wydały mi się poprawne i równoznaczne, a interpretację drugiego przykładu, którą Pan podał, uznałem za mało prawdopodobną. Kiedy jednak uzupełniłem Pana przykłady o słowo osobom – „Powierzam to osobom lepszym ode mnie” i „Powierzam to osobom lepszym od siebie” – zobaczyłem, że Pana interpretacja staje się bardziej wiarygodna. W sumie, mając na myśli sens zawarty w pierwszym przykładzie, nie sięgałbym po drugi, gdyż wydaje się to ryzykowne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • punkt przecięcia (się) prostych
    25.12.2014
    Szanowni Państwo,
    dwie proste często się przecinają. Nastąpi to w punkcie przecięcia prostych czy w punkcie przecięcia się prostych? Spotykam oba warianty, przy czym drugi rzadziej.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    NKJP potwierdza Pana obserwację, tam też kwerenda 'przecięci* prostych' przynosi więcej wyników niż 'przecięci* się prostych' (gwiazdka zastępuje dowolny ciąg znaków). Przecięcie się prostych brzmi logiczniej, gdyż proste się przecinają, a nie proste przecinają. Przyczasownikowe się czasem jednak „gubi się” w formie odczasownikowego rzeczownika, zwłaszcza gdy podlega on leksykalizacji, por. „Starał się o jej rękę, ale ona odrzuciła jego starania”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • rzadka specjalność
    25.12.2014
    Witam,
    proszę o wskazanie i uzasadnienie poprawnej formy spośród: (np. specjalista ds.) przeciwdziałania PRANIU pieniędzy/przeciwdziałania PRANIA pieniędzy.
    Pozdrawiam i dziękuję za pomoc!
    Szymon Błachuta
    Chyba więcej jest specjalistów ds. PRANIA brudnych pieniędzy (niekoniecznie z takim tytułem na pieczątce), więc może dlatego nasuwa się Panu dopełniacz jako jedna z możliwości. Mówimy jednak o przeciwdziałaniu, a słowo to wymaga uzupełnienia w celowniku, podobnie jak fundujący je czasownik: przeciwdziałać czemuś i dlatego przeciwdziałanie czemuś. W sumie – specjalista ds. przeciwdziałania PRANIU brudnych pieniędzy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nieżywotny wykonawca czynności
    21.12.2014
    Witam,
    w stronie biernej można nie podawać wykonawcy czynności, zazwyczaj jest nim człowiek albo zwierzę, ale czy siły natury albo przedmioty zautomatyzowane (bądź niezautomatyzowane) również określa się wykonawcami czynności? Gramatycznie nie widać różnicy np. w tego typu zdaniu: „Drzwi zostały zamknięte przez... 1) Janka, 2) wiatr 3) robota 4) system antywłamaniowy”?
    Pozdrawiam
    Nazwa wykonawca czynności w odniesieuniu do wiatru może dziwić, można w zamian mówić wtedy o nieosobowym czy nieżywotnym sprawcy. Zdanie „Drzwi zostały zamknięte” prawdopodobnie zostanie zrozumiane tak, że kroś je celowo zamknął, a nie tak, że zostały zamkniete przypadkowo przez przechodzącą osobę, przebiegającego psa albo na skutek powiewu wiatru. W przeciwnym wypadku powiedzielibyśmy raczej: „Drzwi zamnęły się”, „Drzwi zatrzasnęły się z hukiem” itp.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • U2
    20.12.2014
    Dzień dobry,
    jaka forma jest prawidłowa: „U2 zagrało koncert” czy „U2 zagrali koncert” (chodzi o zespół muzyczny)? Najczęściej używam drugiej formy, ale mam wątpliwości, czy jest ona poprawna.
    Ze względu na budowę tej nazwy, jej zakończenie w wymowie na [u] i akcent na ostatniej sylabie można traktować ją jak rzeczownik nijaki, podobnie do wyrazów łubudu (np. głośne łubudu) lub passe-partout. Ze względu zaś na znaczne rozpowszechnienie tę samą nazwę można traktować jako męskoosobową. Kwerendy w internecie powinny pokazać, którą możliwość piszący wybierają częściej, obie jednak są dopuszczalne.
    Przy okazji wspomnę, że gdy pytamy o wybór jednej możliwości z kilku wskazanych, używamy zaimka który, nie jaki: „Która forma jest prawidłowa” albo „Która forma jest poprawna”?
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jaki i który
    19.12.2014
    Zaimki jaki i który. Czy są żelazne zasady ich stosowania? Moim zdaniem są konstrukcje, w których można użyć jednego lub drugiego i nie będzie to błędem. Może być inne znaczenie, ale chyba nie można mówić o błędzie. Proszę o odpowiedź i kilka TRUDNYCH przykładów. Tu kilka moich:
    Nauczyli się go od rodziców i środowiska, w jakim dorastali.
    Chwila, o jakiej nawet nie marzyłem, nadeszła.
    Wybrała melodię, jaką matka bardzo lubiła.
    To jest samochód, o którym marzę.
    Z przykładów wynika, że wymienione słowa interesują Pana tylko w funkcji zaimków względnych. Pomijam więc ich użycia jako zaimków pytajnych i nieokreślonych.
    Zasadniczo między zaimkami względnymi jaki i który zawsze zachodzi różnica, pierwszy bowiem służy do wskazywania cech przysługujących elementom jakiegoś zbioru, a drugi do wskazywania konkretnych elementów tego zbioru, por. dziewczyny, jakie lubię i dziewczyny, które lubię. Różnica ta może się czasem zacierać, ale to nie zmienia faktu, że istnieje.
    Może się zdarzyć, że zdanie z zaimkiem jaki jest sensowne, a zdaniem z zaimkiem który budzi wątpliwości, por. „Zmarła jedna z tych aktorek, jakie lubię” i „Zmarła jedna z tych aktorek, które lubię” (o osobie zmarłej nie mówimy lubię w czasie teraźniejszym). Może też być na odwrót: zdanie z zaimkiem który ma sens, a zdanie z zaimkiem jaki go traci, por. król Jan Kazimierz, który poślubił wdowę po starszym bracie i król Jan Kazimierz, jaki poślubił wdowę po starszym bracie. Ostatni przykład można uogólnić: zdania podrzędnego z zaimkiem jaki nie używa się po frazach rzeczownikowych o referencji jednostkowej, por. też mój mąż, który zawsze się zajmował naszym domem... i mój mąż, jaki zawsze się zajmował naszym domem... Ponieważ gramatyka jest złożona z reguł i wyjątków, podejrzewam, że ta reguła też ma jakieś wyjątki, które jednak nie obalają jej całkowicie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • konstrukcja szeregowa
    18.12.2014
    Szanowni Państwo,
    jak powinnam zapisać przymiotnik udzielany w zdaniu z podmiotem szeregowym: „Zakres pomocy i wsparcia udzielanego (udzielanych) przez nauczyciela obejmuje wszystkie aspekty jej funkcjonowania”.
    Z góry dziękuję za pomoc!
    W podanym zdaniu nie ma podmiotu szeregowego, jest szeregowe dopełnienie pomocy i wsparcia. Proponuję, aby Pani uzgodniła przymiotnik tylko z ostatnim jego członem, tak będzie prościej i naturalniej. Sens zdania na tym nie ucierpi, gdyż z samego znaczenia słowa pomoc wynika, że mowa o czymś, czego się udziela komuś.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • w obrazach czy na obrazach?
    17.12.2014
    W Wikipedii często spotykamy kategorie typu: Święty Franciszek na obrazach, Danae na obrazach, Archanioł Gabriel na obrazach. Moim zdaniem powinno być raczej w obrazach, a nie na obrazach, albo jeszcze lepiej w malarstwie. Chodzi przecież o pewien motyw w całej sekwencji obrazów. Por. tytuły książek: Dzieje Polski w obrazach, Gdańsk w obrazach itd.
    Różnica jest subtelna. Dzieje Polski w obrazach można przedstawić, nie odwołując się w ogóle do malarstwa ani grafiki, lecz kreśląc obrazy w słowach, por. inne przenośne użycia słów obraz i obrazek, spotykane w tytułach książek, niekoniecznie ilustrowanych: Obrazy z życia..., Obrazki i opowiadania. Sformułowanie używane przez wikipedystów nie pozostawia wątpliwości, o co chodzi. W zasadzie zgadzam się z Pana wyborem i argumentacją, ale myślę, że ze względu na potencjalną niejasność trzeba dać innym swobodę decyzji, jeśli uważają inaczej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwa zdania o cegle
    13.12.2014
    Witam,
    przykładowo zdanie „Paweł uderzył Tomka cegłą” można zamienić na „Cegła uderzyła Tomka”. Chociaż cegła nie mogła sama z siebie wykonać czynności, w tym drugim zdaniu wydaje się, jakby była „ożywionym” wykonawcą czynności. Jak jedno zdanie ma się do drugiego, czy chodzi może o opis tej samej sytuacji, ale innej perspektywy?
    Pozdrawiam
    Różnicę między tymi zdaniami specjaliści mogą opisywać różnie, np. przywołując pojęcia tematu i rematu albo profilowania. Nie powiedziałbym jednak, żeby cegła w drugim zdaniu została „ożywiona”. O animizacji można by mówić, gdyby rzeczywiście przypisał jej Pan cechy istoty żywej, np. „Cegła poczuła w sobie nagłą moc i rozpędziwszy się, celnie uderzyła Tomka”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • mieszać się – w co czy do czego?
    11.12.2014
    Dzień dobry,
    interesuje mnie informacja, które z wyrażeń jest poprawne: nie mieszał się do polityki czy nie mieszał się w politykę, a może oba? W prasie różnie się pojawia, ale jak jest z poprawnością? Będę wdzięczna za odpowiedź.
    W tym znaczeniu mieszać się może występować w obu kontekstach, por. „Nie mieszaj się w nie swoje sprawy” i „Nie mieszaj się do nie swoich spraw”. Z NKJP wynika, że połączenia z przyimkiem do są czętsze, ale w kontekście konkretnego rzeczownika tendencja może być odwrotna. W razie potrzeby proszę samodzielnie sprawdzić, to nie jest trudne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwoje skrzypiec
    11.12.2014
    Czy poprawnie jest powiedzieć para skrzypiec? Czym to jest umotywowane? Rozumiem para spodni, nożyczek, co jest podwojnego w skrzypcach?
    Nie mówi się para skrzypiec, tylko dwoje skrzypiec. Proszę jednak nie pytać: „co jest podwójnego w skrzypcach?”, tylko liczyć dalej: troje skrzypiec, czworo skrzypiec itd. Niektóre rzeczowniki z grupy plurale tantum po prostu łączymy z liczebnikami zbiorowymi, a inne nie.
    Na podobne pytanie odpowiadałem w lutym tego roku. Proszę wyszukać w archiwum poradę o nagłówku: „Co łączy skrzypce, grabie i rodziców?”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwojgu ludziom, ale dwojgiem ludzi – czemu nie dwojgiem ludźmi?
    3.12.2014
    Dzień dobry,
    wiem, że po formie narzędnikowej liczebników zbiorowych przepisowo następuje forma dopełniaczowa, ale chodzi mi o to dlaczego. Czy jest jakaś przyczyna umotywowana albo historią, albo analogią? Wydaje mi się, że tu „powinna’’ działać zasada zgody, konkretnie: dwojgiem ludźmi, a nie dwojgiem ludzi.
    Serdecznie
    Oscar E. Swan
    Szanowny Panie Profesorze,
    klasa współczesnych liczebników zbiorowych, którą odziedziczyliśmy z prasłowiańszczyzny, ewoluowała zarówno semantycznie, morfologicznie, jak i składniowo przez cały okres staropolski. Dzisiejsze liczebniki zbiorowe dwoje, troje (psł. *dъvojь, *trojь) były pierwotnie zaimkami. Liczebniki czworo, pięcioro, sześcioro (*četverъ, *pęterъ, *šesterъ) – przymiotnikami. Ten typ odmiany liczebniki zbiorowe utrzymują jeszcze w okresie staropolskim (por. Mirosława Siuciak, Kształtowanie się kategorii gramatycznej liczebnika w języku polskim, Katowice 2008 i Agnieszka Słoboda, Liczebnik w grupie nominalnej średniowiecznej polszczyzny. Semantyka i składnia, Poznań 2012).
    Na początku wieku XV powstał natomiast nowy typ odmiany, który polega na rozszerzeniu tematu o cząstkę -g- i przypomina odmianę rzeczownikową, charakterystyczną dla rzeczowników nijakich. Liczebniki zbiorowe stają się odrębną kategorią gramatyczną, różną od przymiotników i zaimków, z których ewoluowały. Ma to wpływ również na składnię grup nominalnych, które te liczebniki współtworzyły. Początkowo (stan przejęty z prasłowiańszczyzny, charakterystyczny dla zaimków i przymiotników) wchodziły one z kwantyfikowanymi rzeczownikami w związki zgody. W wyniku neutralizacji kategorii rodzaju i liczby, a następnie wycofania z użycia dzisiejszych liczebników zbiorowych rodzaju męskiego i żeńskiego liczebniki te przyjęły w większości zachowania składniowe rzeczowników i zaczęły wchodzić z określanymi rzeczownikami w związki rządu. Był to proces długotrwały, a wahania w tym zakresie widoczne są jeszcze w wieku XVIII.
    Stan dzisiejszy odmiany liczebników zbiorowych jest zatem wynikiem owej ewolucji, która doprowadziła do tego, że wchodzą one zarówno w związek rządu (w mianowniku, bierniku i narzędniku), wymagając rzeczownika w formie dopełniacza, jak i związek zgody (w celowniku i miejscowniku). Trudno orzec, z jaką składnią mamy do czynienia w dopełniaczu (forma rzeczownika jest bowiem dopełniaczowa zarówno w wypadku składni zgody, jak i rządu):
    M. dwoje kociąt (ludzi, studentów)
    D. dwojga kociąt (ludzi, studentów)
    C. dwojgu kociętom (ludziom, studentom)
    B. dwoje kociąt (ludzi, studentów)
    N. dwojgiem kociąt (ludzi, studentów)
    Ms. o dwojgu kociętach (ludziach, studentach)
    Wynika z tego, że tylko dwa przypadki (celownik i miejscownik) zachowały starszą (bo wynikającą z przymiotnikowej) składnię zgody, pozostałe mają – będącą wynikiem zmian semantyczno-morfologiczno-syntaktycznych – składnię rządu. Można pokusić się o stwierdzenie, że taki stan rzecz jest determinowany częstotliwością (w staropolskich i średniopolskich tekstach więcej jest przykładów liczebników zbiorowych w M, D, B i N niż w C i Ms, co może tłumaczyć archaiczną składnię tych ostatnich).
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski