znaczenie

 
Tu powiemy ci, jakie znaczenia mają interesujące cię słowa. Dowiesz się, których słów nie należy łączyć, a których nie powinno się używać w określonych sytuacjach lub kontekstach. A jeśli nie znasz jakiegoś słowa, pomożemy ci je znaleźć.
  • trudne zdanie
    16.12.2014
    A.Ż. jest upoważniony do:
    kierowania, nadzorowania i kontrolowania budowy i robót, kierowania i kontrolowania wytwarzania konstrukcyjnych elementów sieci i instalacji, oraz oceniania i badania stanu technicznego w zakresie sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i cieplnych uzbrojenia terenu, oraz instalacji sanitarnych o powszechnie znanych rozwiązaniach konstrukcyjnych.
    Czy słowa o powszechnie znanych rozwiązaniach konstrukcyjnych odnoszą się do całości poprzedzających je zapisów, czy do instalacji sanitarnych?
    Z czysto językowego punktu widzenia nie da się odpowiedzieć na to pytanie: obie interpretacje są możliwe. Rzecz trzeba będzie rozstrzygnąć z pomocą rzeczoznawcy, który weźmie pod uwagę okoliczności pozajęzykowe.
    Przy okazji nadmienię, że zdanie to zawiera błędy składniowe i interpunkcyjne, ale rozumiem, że nie one są przedmiotem uwagi.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • wartość emocjonalna czy sentymentalna?
    12.12.2014
    Dzień dobry,
    czy możemy użyć wyrażenia: „Ten długopis ma dla mnie wartość emocjonalną”, czy jeśli już, musi być to wartość sentymentalna, aby stwierdzenie było sensowne?
    Z góry dziękuję
    I tak, i tak można. Osobiście wolę wartość emocjonalną.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • słownik i hasłownik
    4.12.2014
    Czym różni się słownik od hasłownika (http://nowewyrazy.uw.edu.pl/lista-hasel/haslownik/wg-tytulu.html). A może i słowo hasłownik też mogłoby zostać tam dodane?
    Hasłownik to zbiór haseł (ściślej: wyrażeń hasłowych) jakiegoś słownika, bądź to istniejącego, bądź też dopiero czekającego na opracowanie. W takim znaczeniu używa tego terminu niewielu językoznawców polskich, być może tylko Wojciech Chlebda i Jan Wawrzyńczyk.
    Jeśli słownik jeszcze nie istnieje, hasłownik jest ledwo jego zalążkiem. W witrynie Najnowsze Słownictwo Polskie, której adres Pan podał, hasłownikiem jest zbiór haseł wstępnie opracowanych przez internautów, a słownikiem – zbiór haseł mających pełny opis (w myśl przyjętych założeń).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Ale dziś ciapa!
    2.12.2014
    Często słyszę w swoich stronach (Śląsk) jak o typowej jesiennej pogodzie – błocie po deszczu mówi się ciapa: „Ale dziś ciapa” itp. Wydawało mi się, że to słowo stosowane jest powszechnie w całej Polsce, tymczasem w sprawdzanych przeze mnie słownikach pod hasłem ciapa widnieją tylko synonimy ofermy. Tak więc czy stosowanie tego słowa w ogólnopolskich pismach można uznać za błąd i traktować te słowo wyłącznie jako regionalizm?
    Użycie regionalizmu w ogólnopolskim periodyku nie musi być błędem, może być świadomym zabiegiem stylistycznym. Zresztą ciapa w znaczeniu, o którym Pani pisze, powinna być zrozumiała w każdym regionie Polski ze względu na notowane w słownikach słowo ciapać, por. u Doroszewskiego: „iść powoli, niezgrabnie, po błocie, po płytkiej wodzie, po kałużach”. Regionalizmów nie trzeba unikać, jeśli ich użycie nie wiąże się z ryzykiem nieporozumienia i nie powoduje dysonansów stylistycznych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Instytut Architektury Tekstyliów
    1.12.2014
    Intryguje mnie nazwa Instytut Architektury Tekstyliów. Korpusy milczą. Notuje ten twór Encyklopedia PWN, jednak PŁ wydaje się nie tylko prekursorem, ale i samotnym okrętem w tej dziedzinie. Dyrektor instytutu tłumaczy się: „Wprowadzone przez prof. Janusza Szoslanda pojęcie «architektury tekstyliów» zwraca uwagę na to, że składa się ona z bardzo konkretnych detali architektonicznych” (hm, maswerków?). Czy UJ podaruje nam Instytut Poezji Kwantowej? Architekturo Ekspertów, pocieszcie.
    Niepodatny na pół żartobliwy, pół ironiczny ton listu, zauważę tylko, że tkanina była zawsze ważnym materiałem w sztukach plastycznych, a słowo architektura jest często używane przenośnie, por. architektura komputera, architektura dzieła literackiego, architektura wszechświata.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jaka to kompozycja?
    29.11.2014
    Szanowni Państwo,
    kompozycją jakiego rodzaju jest powieść Pawła Huellego Śpiewaj ogrody, w której kolejny rozdział zaczyna powtórzenie słów kończących rozdział poprzedni?
    Z poważaniem
    Elżbieta Obszyńska
    Kompozycja taka nazywa się bodaj łańcuchowa. Proszę jednak zauważyć, że w naszej poradni doradzamy w sprawach poprawności językowej. Czy pytanie o setną z kolei liczbę pierwszą też by Pani do nas wysłała?
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • faza czy etap?
    28.11.2014
    Witam.
    Piszę pracę. I mam dylemat z uzasadnieniem wyboru użytego słowa w pracy. W studiowanej literaturze raz jest stosowany termin faza cyklu życia przedsiębiorstwa, a innym razem etap cyklu życia przedsiębiorstwa. Nadmienię, że używane są przy wyjaśnieniu tych samych teorii. Tak że jak uzasadnić wybór w pracy słowa faza zamiast etap?
    Proszę o pomoc
    Pozdrawiam
    Jeśli oba terminy są używane w literaturze ekonomicznej w tym samym znaczeniu, to nie trzeba uzasadniać wyboru. Trzeba tylko używać wybranego słowa konsekwentnie.
    W NKJP faza cyklu (w różnych przypadkach obu liczb) jest przeszło dwukrotnie częstsza niż etap cyklu, ale ta statystyka dotyczy ogółu tekstów w korpusie (zrównoważonym), a nie wyłącznie literatury ekonomicznej. Na polskich stronach WWW faza cyklu (dokładnie w tej formie, czyli w mianowniku lp) jest też częstsza niż etap cyklu, ale pierwszy przykład to „Kiedy zaczyna się pierwsza faza cyklu miesiączkowego?”. Musi Pani przyjrzeć się dokładniej literaturze przedmiotu, jeśli zależy Pani na wyborze formy częstszej w danej dziedzinie piśmiennictwa.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • poetycka sprawiedliwość
    27.11.2014
    Czy istnieje określenie/zwrot poetycka sprawiedliwość, a jeśli tak, to co on oznacza i czy zapisany jest we właściwym szyku? Bo mówimy np. sprawiedliwość społeczna, nie społeczna sprawiedliwość.
    Pozdrawiam serdecznie
    Anna
    Wyrażenie to wygląda na utworzone ad hoc, bez szerszego kontekstu trudno zgadnąć, jaki sens chciał nadać mu jego twórca. Może miał na myśli sprawiedliwość wymierzaną przez poetów albo głoszoną w ich wierszach?
    Jako doraźne powinno mieć raczej szyk: przymiotnik plus rzeczownik, a nie na odwrót. Umieszczenie przymiotnika po rzeczowniku sugerowałoby kategoryzację, np. „Istnieje sprawiedliwość poetycka i sprawiedliwość dramaturgiczna”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 27.11.2014
      W związku z wypowiedzią na temat wyrażenia poetycka sprawiedliwość chciałem zwrócić uwagę, że w języku angielskim znany jest idiom poetic justice. Wydaje mi się, że to polskie wyrażenie jest dosłowną kalką językową z tego idiomu.
      Michał Rosa
  • zielony kąt
    25.11.2014
    Jakie dwa różne znaczenia mają wyrazy zielony i kąt?
    Proszę otworzyć słownik i sprawdzić, to jest łatwe. Każde z tych słów ma po kilka znaczeń, co widać w kontekstach, np. „Łąki są o tej porze roku zielone”, „Wrócił z więzienia zielony na twarzy”, „W wyborach głosuję na zielonych” oraz „Trójkąt ma trzy kąty”, „Krzesło stało w kącie”, „Po sześciu latach mieszkania z rodzicami mieli wreszcie własny kąt”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jak mały może być zespół?
    24.11.2014
    Witam,
    jestem studentem architektury. Obecnie pracuję nad projektem małego zespołu domów jednorodzinnych. Wielkość obszaru wskazuje na to, że powinny się na nim znaleźć trzy domy, a może nawet dwa. Moje pytanie brzmi, czy dwa domy to ciągle zespół?
    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź
    W języku ogólnym, niefachowym, zespół może składać się z dwóch elementów, por. „[Jan Pospieszalski] Grał również w zespole Marek i Wacek [...]” (Gazeta.pl Forum) oraz „W wyniku reformy oświaty SMS [Szkołę Mistrzostwa Sportowego] ma tworzyć zespół złożony z gimnazjum i liceum” (za NKJP). Być może jednak dla architektów zespół musi mieć więcej niż dwie składowe. Jako student architektury ma Pan szansę przepytać na tę okoliczność swoich profesorów: warto spróbować!
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Kiwali głową czy głowami?
    21.11.2014
    Szanowni Państwo,
    Czy zdanie: „Scena, która się rozgrywa, świadczy o odwiecznym błędzie mężczyzn, którzy przywłaszczywszy sobie rolę uwodzicieli, biorą pod uwagę tylko kobiety (...)” jest poprawne (rolę nie role)? Dlaczego w literaturze często zdarzają się zdania typu „Sąsiadki kiwnęły głową” – skoro były dwie sąsiadki i każda miała swoją głowę? Gdzie mogę znaleźć tę zasadę?
    Gdyby w zacytowanym zdaniu użyć formy lm, czyli role uwodzicieli, to czytelnik pewnie pomyślałby, że istnieją różne takie role. Sięgnięcie po formę lp nadaje wypowiedzi inny sens.
    Jeśli chodzi o drugi przykład, to teoretycznie zdanie „Kiwali głowami” mogłoby sugerować, że mowa o wielu osobach, z których każda ma więcej niż jedną głowę. Zdanie „Kiwali głową”, także czysto teoretycznie, mogłoby sugerować zaś, że mowa o wielu osobach mających w sumie tylko jedną głowę. W praktyce groźba nieporozumienia nie powstaje, a zwyczaj językowy daje tu pierwszeństwo konstrukcjom z dopełnieniem w lm. Nie jest to jednak ogólna zasada, gdyż np. w zwrocie leżeć do góry brzuchem rzeczownik występuje w lp. Tu akurat przyczyną jest zapewne idiomatyczny charakter tego zwrotu, lecz myślę, że problemu ta obserwacja nie wyczerpuje. Na wszelki wypadek lepiej każdorazowo sprawdzić frekwencję obu wariantów w NKJP lub choćby na stronach WWW.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • szeroka wiedza
    21.11.2014
    Szanowna Pani / Szanowny Panie,
    chciałabym zwrócić się do Pani/Pana z następującym pytaniem: czy błędem jest użycie wyrażenia szeroka wiedza zamiast szeroki zakres wiedzy?
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Karolina
    Szeroka wiedza nie jest błędem, wyrażenie to można znaleźć w słownikach, nie tępi go słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. Andrzeja Markowskiego. Wiedza może być także rozległa, wielka, ogromna, a ponadto – choć to już trochę coś innego – głęboka, gruntowna, prawdziwa, rzetelna, solidna, szczegółowa.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tuńczyk w towarzystwie oliwek
    21.11.2014
    Razi mnie określenie towarzystwo w nazwach potraw: sałatka z tuńczyka w towarzystwie czarnych oliwek, suflet z serem w towarzystwie surówki, filety śledziowe w towarzystwie cebuli i majeranku itp. Czy używanie go w takim kontekście ma jakieś uzasadnienie, czy to tylko taki żargon środowiskowy?
    Pozdrawiam
    Mnie też się ta metafora nie podoba. Nie chciałbym się znaleźć na talerzu jakiegoś głodomora, nawet w towarzystwie czarnych oliwek, cebuli i majeranku.
    Jak zatem napisać? Proponuję wyrażenie z dodatkiem, np. sałatka z tuńczyka z dodatkiem czarnych oliwek.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • umrzeć a odejść
    18.11.2014
    Witam,
    czy prawidłowy jest model badający znaczenie czasownika na podstawie transformacji, jakim możemy poddać zdanie? Np. dla zdania „Jan umarł” = „Jan odszedł z tego świata”, mimo że zdania mają takie samo znaczenie, można mówić o tym, że podmiot zdania w zdaniu pierwszym jest bierny, natomiast w zdaniu drugim czynny (bo czasownik odejść ma znaczenie czynne)?
    Trudno oceniać jakikolwiek model na podstawie jednego przykładu. W sensie czysto logicznym oba Pana zdania znaczą to samo, z tej perspektywy nie widać więc, dlaczego osoba wymieniona w drugim zdaniu miałaby wykazywać większą aktywność niż osoba z pierwszego zdania. Z drugiej strony jest oczywiście prawdą, że odejść, nawet gdy wchodzi w skład związku frazeologicznego o znaczeniu statycznym, może się kojarzyć z ruchem, więc percepcja pierwszego zdania może być istotnie inna niż drugiego. Czy w jakiś sposób wpływa to na zachowania językowe mówiących, to inna sprawa.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jeszcze raz kaczuszka
    4.11.2014
    Szanowni Państwo,
    bardzo dziękuję za udzieloną odpowiedź. Rzeczywiście jest tak, że bardzo często dochodzi do zatarcia znaczeń tych słów. Powoływałem się m.in. na tekst Nomenklatura i definicje w produkcji drobiarskiej, w którym autorzy piszą o kaczorkach i kaczuszkach. Jednak, jak rozumiem, stosując polszczyznę ogólną, możemy mówić kaczusia, mając na myśli młodą samicę kaczki?
    Z wyrazami szacunku
    AD
    Zarówno słowo kaczuszka, jak i słowo kaczusia ma podwójne odniesienie: może odnosić się do kaczki bez względu na jej płeć lub tylko do samicy. Jeśli się przeciwstawia kaczorki i kaczuszki, to łatwiej się zorientować, o które znaczenie kaczuszki chodzi. W zasadzie wystarczyłoby przeciwstawić kaczory i kaczki, nie wiem, dlaczego w tekście noszącym tak poważny tytuł używa się zdrobnień. Kaczusia w porównaniu z kaczuszką wydaje się jeszcze bardziej infantylna, pewnie ze względu na obecność głoski [ś], częstej w mowie małych dzieci i ich opiekunów.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kaczuszka
    3.11.2014
    Szanowni Państwo,
    według słowników języka polskiego, a także zgodnie z nazewnictwem fachowym, którym posługują się hodowcy, kaczuszka oznacza młodą kaczkę (czyli pisklę kaczki płci żeńskiej) oraz oczywiście jest zdrobnieniem od kaczka. Słowniki jako synonim kaczuszki podają słowo kaczusia, które również jest zdrobnieniem od kaczki. Czy kaczusia, w rozumieniu słownika języka polskiego, oznacza (tak jak kaczuszka) młodą kaczkę, tzn. pisklę kaczki płci żeńskiej?
    Z wyrazami szacunku
    AD
    Kiedy hodowca mówi polszczyzną ogólną, a nie fachową, może użyć takiego słowa, ale nie przypuszczam, żeby pojawiało się ono w oficjalnych publikacjach. Na wszelki wypadek proszę spytać hodowców. Chciałem pójść drogą na skróty i wykonałem kwerendę w internecie, szukając jednocześnie słów kaczuszka i sprzedaż. W ten sposób znalazłem ofertę sprzedaży jachtów, klaksonów rowerowych i „kaczuszek mandarynek”, z treści nie wynika jednak, aby sprzedający oferował jedynie samiczki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • widzialność czy widoczność?
    2.11.2014
    W prognozach pogody mówi się obecnie o widzialności (wynoszącej x metrów), natomiast dawniej była to widoczność, co chyba bardziej zgadzało się z rzeczywistością, bo przedmioty we mgle czy deszczu nie stają się niewidzialne, tylko niewidoczne (z pewnej odległości). Proszę o opinię.
    Widoczne jest to, co widać, a widzialne – to, co można zobaczyć. Różnica jest subtelna, dla prognozy pogody nieistotna. Słownikowe definicje widzialności i widoczności są bardzo podobne lub wręcz identyczne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 2.11.2014
      Zgodnie z informacjami, które posiadam, widoczność odnosi się do obiektów, które mieszczą się w zasięgu naszego wzroku. Widoczność w mieście pogarszają bloki, w lesie drzewa. Żeby poprawić widoczność można wdrapać się na drzewo, na wzniesienie, wejść na dach budynku.
      Natomiast widzialność odnosi się do cech fizycznych powietrza – głównie zamglenia. Także cech przejrzystości wody. Na lotniskach dokonuje się nawet pomiarów widzialności (monitoring widzialności). Podobnie w marynarce – każdy marynarz dokładnie czuje różnicę pomiędzy widocznością (na pełnym morzu jest to horyzont), a widzialnością mierzoną w skali od 0 do 9 dotyczącą przejrzystości powietrza.
      Pan Profesor wspomniał także o niewidzialności i niewidoczności. Samolot może być niewidoczny, bo został ukryty przed naszym wzrokiem, jest poza zasięgiem wzroku (na przykład w zamaskowanym hangarze w lesie) – samolot niewidzialny (na przykład niewidzialny dla radarów) jest wtedy, kiedy nasze oczy czy radary nie widzą go, choć powinny, bo jest teoretycznie w zasięgu wzroku, radaru. Na tej samej zasadzie czarodziej niewidoczny to taki, który jest poza zasięgiem wzroku (bo schował się w szafie) – niewidzialny natomiast stoi obok nas, ale ukrył się przed naszym wzrokiem za sprawą czapki niewidki lub peleryny zapewniającej niewidzialność właśnie. Kiedy mówimy, że ktoś jest na widoku, dokładnie wiemy, co mamy na myśli. Osoba ta nie była wcześniej niewidzialna, tylko niewidoczna, a teraz jest na widoku. Kiedy w kościele słyszymy o „wszystkich rzeczach widzialnych i niewidzialnych'', także rozumiemy, że nie są to rzeczy ukryte za ścianą, tylko takie, których po prostu nie widać.
      Pewne podstawowe definicje dotyczące widzialności można znaleźć na Wikipedii pod hasłem widzialność.
      Przemysław Treszczotka
    2. 2.11.2014
      Dziękujemy za wartościowy dopisek do odpowiedzi profesora Bralczyka z 8 lutego 2002 (system zmienia daty, dlatego wyjaśniamy, że chodzi o odpowiedź sprzed lat).
      Redakcja
  • bezcenne koło
    30.10.2014
    Witam.
    Proszę mi wyjaśnić dwa lekko zabawne paradoksy językowe. W śląskim dialekcie na rower mówi się koło. W polszczyźnie to określenie nie istnieje i nigdy nie istniało. Mamy natomiast kolarza, kolarski i kolarstwo. Skąd?
    Drugi paradoks nijak nie mieści się w mojej technicznej głowie. Dwa wyrazy, podobne znaczeniowo: wartościowy i cenny. Zanegujmy oba, powinniśmy dostać też dwa wyrazy podobne znaczeniowo, choć przeciwne pierwotnym. A co mamy? Bezwartościowy i bezcenny!
    Nie jest prawdą, że w polszczyźnie koło jako nazwa roweru „nie istnieje i nigdy nie istniało”. W XIX wieku rowery nazywano u nas welocypedami, kołopedami, samochodami i samojezdami, a także kołami. Ta ostatnia nazwa była przekładem francuskiego cycle (z bicycle 'bicykl' lub tricycle 'trycykl') i niemieckiego Rad (ze słowa Fahrrad 'rower'). Osoby jeżdżące na rowerach nazywano wtedy u nas cyklistami, bicyklistami, kołowcami, kołownikami lub kolarzami. Słowo rowerzysta jest późniejsze, chyba dopiero międzywojenne, pochodzi oczywiście od słowa rower, a pośrednio od nazwy brytyjskiej firmy „Rover”. Więcej o polskich nazwach związanych z jazdą na rowerze – zob. artykuł cyklista, kolarz i źródła w nim cytowane.
    Jeśli chodzi o drugą kwestię, to też nie wydaje mi się ona paradoksem. Bezwartościowy znaczy dosłownie 'bez wartości', w praktyce też 'o bardzo małej wartości', bezcenny to zgodnie z budową 'bez ceny', faktycznie zaś 'tak drogi, że żadnej ceny nie można za niego wyznaczyć'. Praktyka oczywiście i tutaj jest inna, np. bezcenne malowidła można chyba kupić za jakąś cenę.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • za i zbyt
    29.10.2014
    Czy słówka za i zbyt są całkowicie równoważne? Zajrzałem do haseł w słownikach języka polskiego i poprawnej polszczyzny, lecz nie jest tam wyjaśnione, w jakich sytuacjach należy tych słów używać. Są wyrazy, do których pasuje jedno i drugie, np. za mały i zbyt mały, za jasno i zbyt jasno, ale chyba nie mówi się za zaawansowany, za niesprawiedliwy, za cofnięty itp., bo tam bardziej pasuje zbyt. Czy taki wybór jest jakoś uregulowany językowo, czy jednak trzeba rzecz brać na wyczucie?
    Pełnej wymienności nie ma, ale wydaje się, że za można zawsze wymienić na zbyt, na odwrót natomiast nie zawsze się udaje. W szczególności nie łączą się ze słowem zbyt przymiotniki dewerbalne ani przymiotniki utworzone od innych przymiotników prefiksem nie, por. zbyt zmęczona, nie za zmęczona, zbyt nieproporcjonalny, nie za nieproporcjonalny oraz przykłady wymienione w pytaniu. Słowniki nie wyjaśniają, kiedy zbyt można zamienić na za, pozostaje więc szukać publikacji monograficznej albo posłużyć się Narodowym Korpusem Języka Polskiego (a konkretnie sporządzić obrazy kolokacyjne obu przysłówków i porównać je).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • służebny
    25.10.2014
    Szanowni Państwo!
    W Poradni znalazłem określenie służebny tylko pośrednio, natomiast nadal mnie ono intryguje. Zadam więc konkretne pytanie: czy zdania poniżej są idealnie poprawne z punktu widzenia WSPÓŁCZESNEJ polszczyzny (nie piszę powieści historycznej)?
    1. Jestem służebny.
    2. Jestem służebnym.
    Z poważaniem
    W.M.
    Słowo to występuje w wielu kontekstach, w których zakres jego użycia nie jest jednakowy. Dziewka służebna we współczesnej polszczyźnie rzeczywiście występuje tylko powieściach historycznych i innych wypowiedziach stylizowanych, ale np. wieś służebna trafia się w różnych tekstach dotyczących dawnych realiów, np. w podręcznikach historii i w przewodnikach turystycznych, a funkcja służebna to wyrażenia używane bez żadnych widocznych ograniczeń, spotykane w prasie, w książkach, a także np. w przemówieniach sejmowych. Objęcie wszystkich tych przykładów kwalifikatorem przestarz. w USJP jest więc za dużym uproszczeniem.
    Nie wiem, w jakim znaczeniu chce Pan użyć słowa służebny w zdaniach przytoczonych w pytaniu. Jeśli w odniesieniu do osoby pozostającej u kogoś na służbie, to oczywiście zdanie „Jestem służebny” trzeba uznać za reprezentujące język niewspółczesny. Dziś powie się raczej „Jestem służącym”, choć przynajmniej w realiach miejskich i to słowo wychodzi z użytku, zastępowane przez nazwy bardziej „demokratyczne”, np. pomoc domowa.
    Końcowy przykład z pytania: „Jestem służebnym” nie tylko pod względem leksykalnym, ale i składniowym trąci myszką. „Jestem ci bardzo wdzięczny” – powiemy lub napiszemy dziś, nie „Jestem ci bardzo wdzięcznym” ani „Jestem ci bardzo wdzięczną”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 25.10.2014
      Końcowy akapit napisałem przy założeniu, że słowo służebnym jest przymiotnikiem. Zwrócono mi uwagę, że może być ono normalnym narzędnikiem w funkcji orzecznika, por. „Jestem kamerdynerem''. W takim wypadku składnia drugiego przykładu z dwóch podanych w pytaniu jest oczywiście całkiem współczesna.
      MB