znaczenie

 
Tu powiemy ci, jakie znaczenia mają interesujące cię słowa. Dowiesz się, których słów nie należy łączyć, a których nie powinno się używać w określonych sytuacjach lub kontekstach. A jeśli nie znasz jakiegoś słowa, pomożemy ci je znaleźć.
  • islamiści i poloniści
    28.01.2015
    Sprawa islamistów była już poruszana, ja chciałabym jednak uzyskać odpowiedź, czy poprawna jest forma islamiści w rozumieniu 'islamscy terroryści', ostatnio powszechnie używa się tego „skrótu” w większości programów informacyjnych. Czy można między nimi postawić znak równości? W moim przekonaniu, analogicznie do polonistów i polskich terrorystów – nie.
    Słyszałam jeszcze określenie dżihadyści, co do niego mam podobną wątpliwość.
    Pozdrawiam
    Małgorzata
    W poradni były dwie porady na temat islamistów, z nich jedna omyłkowo ukryta. Odsłoniłem ją i teraz w obu poradach są już uwzględnione wszystkie trzy znaczenia słowa islamista. Znaku równości między islamistą a terrorystą islamskim nie można postawić, choć niestety jednym z przejawów fundamentalizmu islamskiego jest terroryzm. Już prędzej można by zrównać dżihadystów z terrorystami, ale i to nieściśle, gdyż dżihad to święta wojna, a toczyć wojnę można różnie, niekoniecznie szerząc terror. Zresztą słowo terrorysta jest obecnie nadużywane, co widać na Ukrainie, gdzie jedna z walczących stron określa swoich przeciwników jako terrorystów, a druga równie nieściśle – jako faszystów.
    Co robią w tym gronie poloniści? Z tego, że islamista oznacza jednocześnie islamoznawcę i islamskiego fundamentalistę, nie wynika przecież, że taka polisemia dotyczy wszystkich nazw badaczy kultur i języków. Ma Pani rację, że polonistów i „polskich terrorystów” zrównywać nie należy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • moja lepsza połowa
    24.01.2015
    Witam!
    Chciałbym się zapytać, co oznacza peryfraza: moja lepsza połowa.
    Oznacza żonę, rzadziej męża danej osoby.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • spektakularna kolizja
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    w wiadomościach radiowej Jedynki dziennikarz posłużył się określeniem spektakularna kolizja – czy takie sformułowanie jest poprawne językowo? Wydaje mi się, że przymiotnikiem spektakularny powinno określać się zjawiska pozytywne, np. spektakularny sukces, a nie coś negatywnego.
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    Na liście postpozyzyjnych rzeczowników, którą generuje wyszukiwarka PELCRA w NKJP (bardzo użyteczne narzędzie skonstruowane przez Piotra Pęzika), idą kolejno: klęska, przedsięwzięcie, posunięcie, pomysł, kradzież, zwyżka (kursu, cen), odejście, przejęcie (spółki, koncernu), próba, sukces, transfer, akcja... Pełna lista jest dużo dłuższa, ale jej początek jest reprezentatywny. Widać, że w kontekście przymiotnika spektakularny słowa o wydźwięku pozytywnym wcale nie dominują. Zresztą nawet gdyby tak było, to dziennikarz radiowej Jedynki mógłby się bronić, twierdząc, że dla mediów właśnie kolizja jest czymś pozytywnym, co przykuwa uwagę odbiorców. Brak kolizji, wypadku, zamachu to brak newsa. Wtedy pozostają już tylko spektakularne pomyłki naszych posłów, którym na przykład samolot myli się z samochodem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Tak sobie pomyślałem...
    21.01.2015
    Szanowni Państwo,
    zaimek sobie jest zrozumiały we frazach typu „Trudno to sobie wyobrazić”, „Nie przypominam sobie”, „Poradzisz sobie z tym?”. Ale: „Czytałem sobie o tym”, „Odpoczęłaś sobie trochę?”, „Wyjedź sobie gdzieś”, „Pomyślałem sobie, że moglibyśmy...”. W przykładach tego rodzaju można by właściwie usunąć ów zaimek, jednakże (trudno mi to ująć w słowa) jego obecność jakby „ociepla” wypowiedź – bez względu na to, czy sobie dotyczy mnie, czy kogoś. Takie moje odczucie, ale może to błąd?
    Sobie może być celownikiem lub miejscownikiem od się (tu pierwsze Pana przykłady) lub osobną jednostką leksykalną (druga seria przykładów). W Innym słowniku języka polskiego opisaliśmy tę jednostkę następująco:
    Słowa sobie używamy z czasownikiem, aby zaznaczyć, że dana czynność jest całkowicie zależna od woli wykonującej ją osoby i zwykle sprawia jej przyjemność. Dzieci biegały sobie po lesie... Posiedzimy, pogadamy sobie... Dziadek sobie śpi... Zjedz sobie bułkę... Niech pani sobie usiądzie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • rozstrzygać obiekcje?
    15.01.2015
    Czy można powiedzieć rozstrzygać obiekcje?
    W NKJP (zrównoważonym) nie ma na to ani jednego przykładu, nie ma też przykładów na rozstrzygnąć obiekcje. Nic zresztą dziwnego, bo obiekcje to zastrzeżenia, a zastrzeżeń się nie rozstrzyga.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kuchenka czy kuchnia?
    14.01.2015
    Dzień dobry,
    moje pytanie brzmi: kuchenka czy kuchnia wolnostojąca? Jak prawidłowo powinno się mówić na urządzenie gazowe lub elektryczno-gazowe, wolnostojące, służące do gotowania i pieczenia? Urządzenie to zwyczajowo stoi w kuchniach. Część producentów sprzętu AGD nazywa je kuchenkami wolnostojącymi, a część kuchniami wolnostojącymi – w odróżnieniu od piekarników do zabudowy. Dla mnie zawsze była to kuchenka, stojąca w kuchni – jak jest poprawnie?
    Pozdrawiam serdecznie
    Ula
    Może być i kuchenka, i kuchnia, przy czym wcale ta pierwsza nie musi być mniejsza od drugiej. Większy kłopot sprawia słowo wolnostojący. Łączna pisownia jest uzasadniona znacznym stopniem zespolenia składników, ale warto wiedzieć, że słowniki ortograficzne każą pisać rozdzielnie: wolno stojąca.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwuznaczne zdanie
    14.01.2015
    Dane jest zdanie: „Firma jest zobowiązana umowami do dostarczenia w tygodniu co najmniej 50 l mieszanek U1 i U2 oraz 75 l mieszanki U3”. Jak należy rozumieć warunek co najmniej 50 l mieszanek U1 i U2? Czy firma jest zobowiązana dostarczyć 50 l każdej z nich, czy 50 litrów w sumie?
    Nie wiadomo, obie interpretacje są równie dobre. W takich wypadkach trzeba analizować kontekst bądź inne okoliczności, z których może wynikać, o co chodzi. Wspomniane w cytacie umowy powinny rzecz wyjaśnić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Czy przysłowiowy jest przysłowiowy?
    7.01.2015
    Szanowni Państwo!
    Chciałbym zapytać o użycie dość często ostatnio używanego przymiotnika przysłowiowy. Czy istotnie konieczne jest powiązanie wyrażenia z konkretnym przysłowiem, czy wystarczy odniesienie do znanego związku frazeologicznego, aby użycie ww. przymiotnika było uzasadnione? Np. przysłowiowy wdowi grosz, przysłowiowy krzyż pański, przysłowiowy biały kruk?
    Z wyrazami szacunku
    Sprawa nie jest nowa, słowo przysłowiowy jest używane w taki sposób od wielu dekad. W wydawnictwach poprawnościowych było oceniane krytycznie, nie tyle jednak ze względu na częsty brak związku z konkretnym przysłowiem, ile dlatego, że w ogóle używane było i jest bez potrzeby. Na przykład Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN przytacza bez zarzutu przykład przysłowiowa mądrość Salomona, nie nawiązujący do przysłowia, lecz do porównania mądry jak Salomon, kwestionuje natomiast przysłowiowy ciężar dla rodziców, wychodząc najwyraźniej z założenia, że czytelnikom nie trzeba pokazywać palcem, gdzie mają tekst czytać dosłownie, a gdzie przenośnie (wystarczy wiec ciężar dla rodziców).
    Takich wskazówek nie można oczywiście traktować jak prawd ostatecznych. Są konteksty, w których słowo przysłowiowy, nie odniesione do przysłowia, wcale nie razi, por. przykłady w Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego (dostępnym online, obecnie pod adresem http://www.sjpd.pwn.pl).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cytat i wyimek
    5.01.2015
    Szanowni Państwo,
    czy między wyrazami cytat i wyimek jest jakaś różnica znaczeniowa? Można je stosować w pełni zamiennie?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Odosobnione przykłady w NKJP dotyczą wyimków, które nie są cytatami, ale można mieć wątpliwość, czy w ogóle mieszczą się w konwencjonalnym znaczeniu słowa wyimek. W zasadzie wyimek jest cytatem i na odwrót, przynajmniej dopóki, dopóty mówimy o znaczeniu referencyjnym (inaczej: desygnacyjnym) tych słów. Nie znaczy to jednak, że można ich używać zamiennie, różnią się przecież swoim pochodzeniem, budową, liczbą sylab, frekwencją, dystrybucją stylistyczną, znaczeniem konotacyjnym, zapewne także kolokacyjnym itd. Słów, które można by „stosować w pełni zamiennie”, moim zdaniem po prostu nie ma.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • lamus i lapsus
    3.01.2015
    Szanowni Państwo,
    jedna ze znanych mi osób często używa określenia lapsus w odniesieniu do osoby (np. „Jeśli ktoś jest lapsusem, to nie zrozumie tego”). Dotąd wydawało mi się, że słowo to oznacza jedynie błąd językowy, stąd moje zdziwienie. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii.
    Dziękuję i pozdrawiam
    Może znajoma osoba myli lapsus z lamusem – slangowym synonimem nieudacznika lub frajera. Taka pomyłka to też byłby lapsus, gdyby zdarzyła się komuś raz.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Dlaczego seks łączyć z pieprzem?
    1.01.2015
    Szanowni Państwo!
    Chciałbym zapytać o pochodzenie czasownika pieprzyć się i jego konceptualizację. Dlaczego w naszym języku jest taka konceptualizacja, aby seks łączyć z pieprzem? Zastanawia mnie to dlatego, że taka jest tendencja w innych językach europejskich i tak na przykład w języku hiszpańskim kopulację konceptualizuje się z kurzem (wyrażenie: echar polvo). Bardzo proszę, w miarę możliwości, potraktować pytanie poważnie.
    Pozdrawiam
    Zasoby polskiego słownictwa i frazeologii pokazują, że coitus wyobrażamy sobie różnie. Można mówić o metaforze kulinarnej (por. pieprzyć), gospodarskiej (por. chędożyć), kowalskiej (por. dymać), stolarskiej (por. rżnąć), lekarskiej (por. bawić się w doktora) i in. W Słowniku seksualizmów polskich Jacka Lewinsona różne nazwy stosunku płciowego zajmują ponad 10 stron gęsto zadrukowanych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • notafilia
    28.12.2014
    Szanowni Państwo,
    czy istnieje w jezyku polskim wyrażenie określające kolekcjonowanie banknotów, na wzór numizmatyki? Spotkałem się kilka razy z określeniem notafilia. Czy jest ono prawidłowe?
    Pozdrawiam
    Owszem, istnieje takie słowo, oznacza gałąź numizmatyki. Kierując się analogią do par bibliofiliabibliofil czy nekrofilianekrofil, można utworzyć nazwę osoby zbierającej banknoty w celach hobbistycznych: notafil.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sarkastyczny i sardoniczny
    28.12.2014
    Szanowni Państwo,
    chciałem zapytać o różnice między słowami sarkastyczny i sardoniczny (pomijając, że drugie jest rzadsze). Czy są takie przypadki, w których użyjemy jednego, a drugiego nie? Na przykład o człowieku mówi się chyba czasem, że jest sarkastyczny, ale czy powie się, że jest sardoniczny?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jest tylko jeden przykład w zrównoważonym NKJP, gdzie słowo sardoniczny zostało odniesione do osoby, większość kontekstów to uśmiech, uśmieszek i grymas (twarzy). Ze śmiechem ma też związek grecki etymon słowa sardoniczny, podczas gdy etymologia słowa sarkastyczny prowadzi do zgrzytania zębami i zagryzania warg z wściekłości. W The American Heritage Dictionary można znaleźć porównanie angielskich odpowiedników tych słów, ale myślę, że lepiej Pan zrobi, oglądając konteksty ich występowania w NKJP.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Co to się zadziewa!
    22.12.2014
    Witam,
    od niedawna przebywam w nowym środowisku, gdzie nadzwyczaj często używa się sformułowania zadziewać się, np. „W naszej firmie zadziewa się wiele nowych zmian”. I tak się zastanawiam, czy ta forma jest w ogóle poprawna. Wydaje mi się, że nie, że jest tylko i wyłącznie potoczne i może trochę specyficzne dla tego otoczenia.
    Będę wdzięczna za odpowiedź:)
    Myślałem z początku, że pyta Pani o zadziewać się w znaczeniu 'gubić się', por. dokonany odpowiednik tego czasownika w zdaniu: „Juleczko, gdzieś mi się zadziały moje robótki – poszukaj w sypialni!” (za słownikiem Doroszewskiego). Z Pani przykładu widzę jednak, że zadziewać się miałoby znaczyć tyle co 'dziać się' lub może 'zaczynać się dziać'. Znaczenia takiego nie znalazłem w słownikach nowych ani starszych (a sprawdzałem nawet w słowniku gwar polskich) i myślę, że ta jego słownikowa nieobecność jest najlepszym argumentem za tym, żeby nie używać go poza kręgiem osób, którym jest ono znane.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • trudne zdanie
    16.12.2014
    A.Ż. jest upoważniony do:
    kierowania, nadzorowania i kontrolowania budowy i robót, kierowania i kontrolowania wytwarzania konstrukcyjnych elementów sieci i instalacji, oraz oceniania i badania stanu technicznego w zakresie sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i cieplnych uzbrojenia terenu, oraz instalacji sanitarnych o powszechnie znanych rozwiązaniach konstrukcyjnych.
    Czy słowa o powszechnie znanych rozwiązaniach konstrukcyjnych odnoszą się do całości poprzedzających je zapisów, czy do instalacji sanitarnych?
    Z czysto językowego punktu widzenia nie da się odpowiedzieć na to pytanie: obie interpretacje są możliwe. Rzecz trzeba będzie rozstrzygnąć z pomocą rzeczoznawcy, który weźmie pod uwagę okoliczności pozajęzykowe.
    Przy okazji nadmienię, że zdanie to zawiera błędy składniowe i interpunkcyjne, ale rozumiem, że nie one są przedmiotem uwagi.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • wartość emocjonalna czy sentymentalna?
    12.12.2014
    Dzień dobry,
    czy możemy użyć wyrażenia: „Ten długopis ma dla mnie wartość emocjonalną”, czy jeśli już, musi być to wartość sentymentalna, aby stwierdzenie było sensowne?
    Z góry dziękuję
    I tak, i tak można. Osobiście wolę wartość emocjonalną.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • słownik i hasłownik
    4.12.2014
    Czym różni się słownik od hasłownika (http://nowewyrazy.uw.edu.pl/lista-hasel/haslownik/wg-tytulu.html). A może i słowo hasłownik też mogłoby zostać tam dodane?
    Hasłownik to zbiór haseł (ściślej: wyrażeń hasłowych) jakiegoś słownika, bądź to istniejącego, bądź też dopiero czekającego na opracowanie. W takim znaczeniu używa tego terminu niewielu językoznawców polskich, być może tylko Wojciech Chlebda i Jan Wawrzyńczyk.
    Jeśli słownik jeszcze nie istnieje, hasłownik jest ledwo jego zalążkiem. W witrynie Najnowsze Słownictwo Polskie, której adres Pan podał, hasłownikiem jest zbiór haseł wstępnie opracowanych przez internautów, a słownikiem – zbiór haseł mających pełny opis (w myśl przyjętych założeń).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Ale dziś ciapa!
    2.12.2014
    Często słyszę w swoich stronach (Śląsk) jak o typowej jesiennej pogodzie – błocie po deszczu mówi się ciapa: „Ale dziś ciapa” itp. Wydawało mi się, że to słowo stosowane jest powszechnie w całej Polsce, tymczasem w sprawdzanych przeze mnie słownikach pod hasłem ciapa widnieją tylko synonimy ofermy. Tak więc czy stosowanie tego słowa w ogólnopolskich pismach można uznać za błąd i traktować te słowo wyłącznie jako regionalizm?
    Użycie regionalizmu w ogólnopolskim periodyku nie musi być błędem, może być świadomym zabiegiem stylistycznym. Zresztą ciapa w znaczeniu, o którym Pani pisze, powinna być zrozumiała w każdym regionie Polski ze względu na notowane w słownikach słowo ciapać, por. u Doroszewskiego: „iść powoli, niezgrabnie, po błocie, po płytkiej wodzie, po kałużach”. Regionalizmów nie trzeba unikać, jeśli ich użycie nie wiąże się z ryzykiem nieporozumienia i nie powoduje dysonansów stylistycznych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Instytut Architektury Tekstyliów
    1.12.2014
    Intryguje mnie nazwa Instytut Architektury Tekstyliów. Korpusy milczą. Notuje ten twór Encyklopedia PWN, jednak PŁ wydaje się nie tylko prekursorem, ale i samotnym okrętem w tej dziedzinie. Dyrektor instytutu tłumaczy się: „Wprowadzone przez prof. Janusza Szoslanda pojęcie «architektury tekstyliów» zwraca uwagę na to, że składa się ona z bardzo konkretnych detali architektonicznych” (hm, maswerków?). Czy UJ podaruje nam Instytut Poezji Kwantowej? Architekturo Ekspertów, pocieszcie.
    Niepodatny na pół żartobliwy, pół ironiczny ton listu, zauważę tylko, że tkanina była zawsze ważnym materiałem w sztukach plastycznych, a słowo architektura jest często używane przenośnie, por. architektura komputera, architektura dzieła literackiego, architektura wszechświata.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jaka to kompozycja?
    29.11.2014
    Szanowni Państwo,
    kompozycją jakiego rodzaju jest powieść Pawła Huellego Śpiewaj ogrody, w której kolejny rozdział zaczyna powtórzenie słów kończących rozdział poprzedni?
    Z poważaniem
    Elżbieta Obszyńska
    Kompozycja taka nazywa się bodaj łańcuchowa. Proszę jednak zauważyć, że w naszej poradni doradzamy w sprawach poprawności językowej. Czy pytanie o setną z kolei liczbę pierwszą też by Pani do nas wysłała?
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski