znaczenie

 
Tu powiemy ci, jakie znaczenia mają interesujące cię słowa. Dowiesz się, których słów nie należy łączyć, a których nie powinno się używać w określonych sytuacjach lub kontekstach. A jeśli nie znasz jakiegoś słowa, pomożemy ci je znaleźć.
  • członek
    9.04.2015
    Zakładam prywatną firmę poza granicami państwa i mam pytanie, czy w moich slajdach i ulotkach mogę użyć słowa CZŁONEK dla osób zainteresowanych zapisaniem się do firmy . Może jestem starej daty, ale wydaje mi się, że nie jest to słowo odpowiednie, może troszkę spada to z poważności tej pozycji. Proszę o pomoc, nie chcę, aby nowi klienci czuli się urażeni.
    A prawdę powiedziawszy, nie wiem, jakim słowem mogłabym CZŁONKA zastąpić.
    Wbrew zwyczajom poradni pozostawiłem interesujące Panią słowo w zapisie wersalikowym zamiast zgodnie z naszą konwencją zapisać je kursywą małymi literami. Niech wielkie litery przydają mu powagi i podnoszą rangę problemu.
    Teraz do rzeczy. Nie wiem, jaką firmę Pani zakłada, zazwyczaj firmy nie mają członków, tylko pracowników, ewentualnie udziałowców. Słowo członek nie bardzo mi tu pasuje, w związku z czym ja też nie wiem, jakim innym słowem mogłaby je Pani zastąpić. Może uczestnik, a może klubowicz, wszystko zależy od sposobu działania firmy. Gdyby chodziło o korporację, można by używać słowa korporant.
    Jeśli firma naprawdę ma za zadanie przyjmować członków, to słowa członek nie należy się wstydzić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • toaleta koedukacyjna
    9.04.2015
    Szanowni Państwo!
    Czy napis na drzwiach toalety Toaleta koedukacyjna jest odpowiedni. Mnie ten napis wprawił w wesołość.
    Pozdrawiam
    Antoni Posiadała
    Widziałem kiedyś kartkę z takim napisem przyklejoną do drzwi toalety w Pałacu Kazimierzowskim (w czasie, kiedy druga toaleta była w remoncie). Pałac Kazimierzowski, jak wiadomo, mieści się na Uniwersytecie Warszawskim. Gdzie jak gdzie – pomyślałem – ale na wyższej uczelni toaleta koedukacyjna nawet pasuje: edukacja nie może przecież kończyć się na progu sal wykładowych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • przerzutnia
    8.04.2015
    Szanowni Państwo,
    czy przerzutnia dotyczy również przeniesienia zdania składowego?
    Gorąco pozdrawiam
    KK
    Wszystkie przykłady, jakie znalazłem w literaturze przedmiotu, ukazują przerzutnię w granicach zdania pojedynczego lub zdania składowego w zdaniu złożonym, a nie między zdaniami składowymi. Wydaje się to zrozumiałe: gdyby granica wersów pokrywała się z granicą zdań składowych, to trudno byłoby spostrzec efekt właściwy przerzutni. Można nawet zauważyć, że nie każdy podział zdania pojedynczego (ew. składowego) na wersy daje efekt przerzutni, np. nie obserwujemy go w szeregu rzeczowników rozdzielonych między wersy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • obłudność
    6.04.2015
    Droga poradnio,
    ostatnio po raz pierwszy spotkałam się ze słowem obłudność, użytym w tym samym kontekście co obłuda (dokładnie w zestawieniu obłudność ludzka). Znalazłam tylko jedno słownikowe źródło, u Pana Doroszewskiego. Czy jest to słowo, które było po prostu częściej używane w starszej polszczyźnie, zastąpione obecnie obłudą? A może ma jednak inne znaczenie, inne zastosowanie? Będę wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości.
    W słowniku pod red. Doroszewskiego (lub Witolda Doroszewskiego, nie „Pana Doroszewskiego”) słowo to jest oznaczone jako rzadkie, nie jako przestarzałe. Można jednak je uznać za przestarzałe, skoro ma tam tylko jeden cytat z XIX w., a we współczesnych słownikach ani w NKJP jest nieobecne. Obłuda i obłudność mają równie starą historię w polszczyźnie, obie można znaleźć już w Słowniku staropolskim, później m.in. w Słowniku polszczyzny XVI wieku i w słowniku Lindego. Prawdopodobnie gdzieś na przełomie XIX i XX w. obłudność wyszła z użycia. Trzeba by dłuższych studiów, aby upewnić się, czy to przypuszczenie jest trafne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • homoseksualny czy biseksualny?
    6.04.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałbym się zapytać, czy prawidłowe jest użycie sformułowania związek homoseksualny w kontekście opisu związków osób tej samej płci, ale w sytuacji kiedy co najmniej jedna z osób deklaruje orientację biseksualną.
    Z poważaniem
    Michał
    W nazwie związek homoseksualny przymiotnik odnosi się widocznego tu rzeczownika, charakteryzuje więc relację między jakimiś osobami, a nie ich preferencje w ogóle. Podobnie ktoś może zjeść posiłek wegetariański, mimo że deklaruje się jako miłośnik wołowiny i żabich udek.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • warunki promocji
    3.04.2015
    Witam,
    moje pytanie dotyczy zwrotu od... do.... w następującym kontekście: „W promocji mogą wziąć udział osoby, które od dnia xxx do dnia yyy nie posiadały konta...”. Który tok rozumowania jest poprawny:
    – z promocji są wykluczone osoby, które posiadały konto osobiste w cały okresie od dnia xxx do dnia yyy?
    – z promocji są wykluczone osoby, które posiadały konto osobiste w którymkolwiek z dni zawartych w przedziale od dnia xxx do dnia yyy?
    Uprzejmie proszę o odpowiedź
    Warunek jest niejasny, językowa wykładnia tu nie wystarczy. Proszę zapytać organizatora promocji.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pralka pierze
    2.04.2015
    „Tatuś wciąż pierze i gotuje a tu już druga nad ranem!” – czy to zdanie jest poprawne, gdy przejęty młody tatuś użył pralki automatycznej? To pralka pierze czy tatuś? Czy w tym przypadku czasownik prać można rozumieć jako sumę działań: włożyć pranie do pralki, zaprogramować, włączyć, wyciągnąć i rozwiesić... Ratujcie, gdyż zacząłem podejrzewać się o wtórny analfabetyzmem :(
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam
    Pominę implikacje filozoficzne tego pytania i zajmę się tym, na co mi kompetencja językoznawcy pozwala. Zdanie „Tatuś wciąż pierze i gotuje”, wypowiedziane w sytuacji, gdy czynności te wykonuje pralka, jest poprawne, sensowne i prawdziwe. Udział taty może być minimalny i pośredni, można sobie wyobrazić na przykład, że tatuś podpisał dziesięcioletnią umowę z firmą pralniczą, której wypłaca wynagrodzenie w ratach. Nie wnikajmy w to, co firma mogłaby prać i gotować tak długo, tylko załóżmy, że umowa jest w toku, a ktoś pod koniec np. ósmego roku jej obowiązywania pyta: „Tatuś wciąż pierze i gotuje?”.
    Podobnych przykładów – by tak rzec – pracy podzielonej jest dużo, wszystkie oparte na mechanizmie zwanym metonimią, por. „Tego jeszcze twoje oczy nie widziały”, „Chłopak jest w transie, ręka sama pisze”, „Samochody zderzyły się na moście”, „Poradnia odpowiada na trzy pytania dziennie”.
    Sytuacja, w której pralka niejako sama pierze, mogłaby być wymówką dla kogoś, kto lubi – jak ów tatuś z Pani pytania – prać o drugiej nad ranem (nb. dla mnie to jeszcze głęboka noc). Myślę, że byłaby to wymówka trochę dziecinna.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • parafrazowana okładka
    26.03.2015
    Szanowni Państwo,
    ostatnio usłyszałem stwierdzenie, że okładka płyty Elvisa Presleya była wielokrotnie parafrazowana. Czy nie jest to jednak pewne nadużycie parafrazy? Wydawało mi się, że słowo to może się odnosić jedynie do nawiązań literackich lub muzycznych. Z drugiej strony zastanawiam się, jak inaczej wyrazić tę treść w równie zwięzły sposób.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Chodzi o to, że przekształcano jej projekt graficzny? Niejasność jest wystarczającym argumentem, żeby sięgnąć po inne określenie, chyba że szerszy kontekst – którego nie znam – uzasadnia taką nazwę.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 26.03.2015
      Szanowni Państwo,
      piszę raz jeszcze w związku z parafrazowaniem okładki. Istotnie, chodziło o to, że wielokrotnie do niej nawiązywano, przetwarzano jej projekt graficzny. Stwierdzenie zostało poparte odpowiednimi obrazkami i z całą pewnością było zrozumiałe. Ponadto wystąpienie miało charakter luźny, choć publiczny. Czy w takich okolicznościach można sobie pozwalać na tego rodzaju nadużycia, czy raczej to Państwo odradzają?
      Z wyrazami szacunku
      Czytelnik
    2. 26.03.2015
      Nie było mnie przy tym, a czasem każdy szczegół waży. Z wyjaśnienia wynika jednak, że komunikat był jasny, a mówiący „sparafrazował'', czyli przetworzył po swojemu, słowo parafrazować. W całej naszej aktywności językowej coś parafrazujemy. Niektórzy językoznawcy uważają wręcz, że wyrazy nie mają ustalonego sztywno znaczenia, a tylko pewien potencjał znaczeniowy. Jeśli tak, to każdy akt użycia języka jest parafrazą, a nie wiernym odtworzeniem czegoś, co jest zapisane w słowniku.
      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • język idiosynkratyczny
    20.03.2015
    Dzień dobry,
    w pozycjach dotyczących autyzmu czytam, że dzieci używają języka idiosynkratycznego. Proszę o wytłumaczenie tego zwrotu.
    Ppozdrawiam
    Diana
    Idiosynkratyczny znaczy tu zapewne 'osobliwy, właściwy danej osobie'. Tego znaczenia nie ma ani w USJP, ani w WSWO PWN. Pewnie zostało przejęte z angielskiego idiosyncratic.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • szwagier
    19.03.2015
    Witam,
    Moje pytanie dotyczy terminu szwagier, a mianowicie czy prawidłowym jest używanie tego terminu do określenia męża siostry małżonka. Innymi słowy, czy maż siostry mojej żony jest moim szwagrem? Czy też poprawnie (słownikowo) szwagrem jest tylko mąż mojej siostry lub też brat mojej żony?
    Można nazywać szwagrem męża szwagierki, por. w ISJP:
    Czyjś szwagier to mąż siostry tej osoby albo brat jej żony lub męża. Także mąż jej szwagierki.
    Czyjaś szwagierka to siostra męża lub żony tej osoby. Także żona jej szwagra.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nowe konkury
    18.03.2015
    Dzień„ dobry,
    interesuje mnie użycie sł‚owa konkury. Wiem, że wedł‚ug sł‚ownika konkury to dawniej staranie się o rę™kę™ kobiety, zaloty. Spotykam się™ jednak czasami z wyrażeniem iść‡ w konkury traktowanym jako synonim konkurowania np. dwóch podmiotów, czy brania udział‚u w konkursie (i używanym np. w Internecie do określenia, że jakaś› firma poszł‚a w konkury z inną… firmą lub uczestnik jakiegoś› talent show idzie w konkury z innym uczestnikiem etc.). Czy wyrażenie to jest używane niepoprawnie?
    Ma Pani na myśli użycia takie jak: „Zanim otrzymała zaproszenie, musiała stanąć w konkury z 5 tys. kandydatek”? Zajrzałem do kilku słowników i nie znalazłem tego znaczenia. Prawdopodobnie pierwszy zanotuje je Wielki słownik języka polskiego IJP PAN (http://www.wsjp.pl/). Sprawdziłem, że w odpowiednim haśle – choć jeszcze nie opublikowanym – nowe konkury uwzględniono.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • egzegeza wiersza?
    14.03.2015
    Szanowni Państwo,
    w mojej pracy magisterskiej zbyt często używam wyrażenia interpretacja wiersza, czy mogę spokojnie zamienić je na słowo egzegeza? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
    Z wyrazami szacunku
    Karolina Gontarz
    Byłbym ostrożny na Pani miejscu. Egzegeza to słowo rzadkie i wyszukane, często podniosłe, obecne zwłaszcza w kontekstach religijnych, zresztą w NKJP jego najczęstsza kolokacja to egzegeza biblijna. Jeśli autor sam swoją pracę nazwie egzegezą, to może to zabrzmieć humorystycznie. To tak, jakby bez cienia dystansu zaczął: „Niniejszą pracą chciałbym wystawić sobie pomnik”.
    Czy objaśnienie, analiza, próba zrozumienia – nie wystarczą?
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • mobikieta
    11.03.2015
    Czy istnieje takie pojęcie jak mobikieta, analogicznie do netykieta, czyli etykieta dla urządzeń mobilnych?
    Pojęcie istnieje, można nawet natrafić na jego definicje, np. „Mobiquette refers to certain guidelines that individuals need to adhere to while using the hand phone at the workplace” (http://www.managementstudyguide.com/mobile-phone-etiquettes.htm). Polska nazwa mobikieta jest prawdopodobnie adaptacją wyżej wymienionej nazwy angielskiej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • koszerny
    8.03.2015
    Dzień dobry,
    ostatnio usłyszałem w telewizji zwrot: „Muzułmanie napadali na koszerne sklepy”. Czy używanie przymiotnika koszerny jaki synonimu słowa żydowski jest poprawne?
    Pozdrawiam,
    JT
    Przytoczony przykład nie upoważnia do takiego wniosku, jaki Pan sugeruje, tzn. że wyrazy koszerny i żydowski są synonimami. Owszem, mogą być wymienne w pewnych kontekstach, jak w pytaniu, gdzie nazwę koszernej żywności przeniesiono na sprzedające ją sklepy (zwykła metonimia, mechanizm częsty w języku). Gdyby zamiast państwo żydowskie ktoś mówił państwo koszerne, powinniśmy się dziwić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • specjalność i specjalizacja
    8.03.2015
    Szanowni Państwo,
    jaka jest różnica między terminami specjalność i specjalizacja. Spotkałem się z trzema kontekstami użycia:
    1. jako synonimy: „na pierwszym roku studenci mogą wybrać specjalizację nauczycielską, a na drugim roku do wyboru są specjalności: edytorstwo...”;
    2. specjalność jako nazwa ogólna specjalizacji: „studenci mogą wybrać następujące specjalności: specjalizacja translatoryczna...”;
    3. „specjalność: filologia germańska, specjalizacja translatoryczna”.
    Dziękuję,
    Paweł
    Wyrazy specjalność i specjalizacja nie są synonimami, kwerenda w dobrym słowniku przekonuje o tym wystarczająco. Jako terminy dotyczące organizacji nauczania w wyższych uczelniach powinny one mieć zasadniczo ścisłe definicje w aktach prawnych, ale nie udało mi się takich definicji znaleźć (mimo że szukałem pomocy u osób kompetentnych). Jeśli polegać na aktach niższego rzędu, np. regulaminach studiów, to można dojść do wniosku, że kierunki studiów mogą się dzielić na specjalności (nie na odwrót), a w ramach specjalności mogą istnieć specjalizacje. Taka też jest praktyka na mojej uczelni. Czy jednak jakaś szkoła wyższa w Polsce nie stosuje odwrotnej konwencji nazewniczej – nie mogę przysiąc.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • o kształcie i w kształcie
    7.03.2015
    Witam,
    dręczy mnie od jakiegoś czasu mały problem. Czy o kształcie i w kształcie mogą być stosowane zamiennie? Moje wątpliwości biorą się z tego, że często spotykam je używane w tym samym kontekście, lecz osobiście korzystam z pierwszego, gdy przyrównuję coś do figury geometrycznej, a ostatnie rozumiem jako np. płyn w naczyniu (przybierający kształt, który nie jest mu właściwy) lub, bardziej dosłownie, jako coś „siedzącego w kształcie” (lub Kształcie).
    Pozdrawiam
    A.B.
    Przejrzałem pewną liczbę przykładów w Narodowym Korpusie Języka Polskiego i nie znalazłem takich, w których (coś) w kształcie nie dałoby się zamienić na (coś) o kształcie (przykłady w rodzaju: „Przede wszystkim wyraża się to w kształcie ciała” oczywiście odrzucamy). Nie znalazłem też przykładów, w których wykluczona byłaby odwrotna zamiana (tu znów odrzucamy przykłady nie pasujące do wzorca, choćby „żywe tradycje granic przedrozbiorowych, do których przymierzano się, myśląc o kształcie odrodzonej Polski”).
    Pełna ekwiwalencja form (coś) w kształcie i (coś) o kształcie jest wnioskiem, przed którym bym się jednak bronił, choćby dlatego, że pierwsza forma jest dużo częstsza. Poza tym są przykłady, w których intuicja mi podsuwa wybór bardzo wyraźnie, np. „konkretny wyrób o kształcie fizycznym” wydaje mi się zupełnie nieodpowiedni, gdy przyimek o zamienię na w.
    Podejrzewając, że ta intuicja może mieć związek z obecnością „gołego” przymiotnika po słowie kształt (nie miałbym problemu np. z frazą „konkretny wyrób w kształcie pelikana'), wykonałem kwerendę w NKJP za pomocą wyszukiwarki Poliqarp:
    [pos=subst] w kształcie [pos=adj][!pos=subst]
    czyli „znajdź wyrażenie w kształcie poprzedzone rzeczownikiem i poprzedzające przymiotnik, po którym nie występuje bezpośrednio rzeczownik”. W efekcie znalazłem kilka przykładów, które – jak oczekiwałem – będą budziły moją wątpliwość, a wcale takiej nie budzą, por. „Okazuje się, że futbol w kształcie zbliżonym mocno do współczesnego pojawił się już na igrzyskach olimpijskich w starożytnej Grecji” lub „pozostawił utwór w kształcie niedokończonym, ale dającym czytelnikowi mnóstwo satysfakcji”.
    W sumie więc nie udało mi się odkryć powodu, dla którego jeden przykład wydaje mi się nieodpowiedni po zamianie (coś) o kształcie i (coś) w kształcie, a wyciąganie daleko idących wniosków z jednego przykładu jest ryzykowne. Mimo to o braku pełnej ekwiwalencji wymienionych wyrażeń jestem głęboko przekonany: można to uznać za kwestię wiary, wynikającej jednak z przesłanek racjonalnych, mianowicie z tego, że pełna ekwiwalencja byłaby w języku niezrozumiałym luksusem, po prostu marnowaniem środków. Dlatego z zainteresowaniem przeczytałem, że dla Pana omawiane tu wyrażenia nie są równoważne (niestety nie zrozumiałem, na czym polega Pana zdaniem różnica między nimi).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • młodzieżówka
    20.02.2015
    Witam serdecznie,
    pragnę zapytać się o słowo młodzieżówka, rozumiane w kontekście organizacji młodzieżowej partii politycznej. Nagminnie jest ono używane przez publicystów, jednakże nie jestem w stanie odszukać jego definicji.
    Proszę zajrzeć do Uniwersalnego słownika języka polskiego albo do Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego. Oba są dostępne online (pierwszy za opłatą).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Światowy Dzień Zapalenia Wątroby
    13.02.2015
    Szanowni Państwo,
    Na świecie obchodzony jest World Hepatitis Day, który należałoby tłumaczyć jako Światowy Dzień Zapalenia Wątroby lub może jako Światowy Dzień Zapaleń Wątroby, skoro mamy różne zapalenia wątroby – typu A, B oraz C, a także autoimmunologiczne zapalenie wątroby? Czy poprawne będzie mówienie o Światowym Dniu Zapalenia Wątroby, jeśli chcielibyśmy w tym dniu poruszać kwestie różnego typu zapaleń?
    Będę wdzięczna za Państwa odpowiedź.
    Taka nazwa powinna zapadać w pamięć i nie zwracać uwagi nieistotnymi szczegółami. Myślę, że lepiej brzmi w formie Światowy Dzień Zapalenia Wątroby, gdyż forma liczby mnogiej zapaleń jest rzadka i używając jej, ryzykujemy, że ludzie będą się zastanawiać, dlaczego sięgnięto po liczbę mnogą, zamiast skupić się na znaczeniu komunikatu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sarkazm z dyplomacją i ekscytacją
    6.02.2015
    Dzień dobry,
    jak w sposób zawoalowanie sarkastyczny, lecz jednocześnie dyplomatyczny, powiedzieć komuś, żeby wyszedł? Tak, aby odczuł ekscytację na myśl o zbliżającej się podróży?
    Z pozdrowieniami,
    Ela Sokołowska
    W określonej sytuacji odpowiednie może być zdanie: „Czeka pana niezapomniana podróż, panie X”. Przykład jest jakby wyjęty z powieści albo scenariusza filmowego, więc jeśli naprawdę pisze Pani powieść albo scenariusz, to proszę się dokładnie wmyślić w kontekst rozmowy i intencje jej uczestników. Nikt lepiej od Pani ich nie zna, więc wybrać najtrafniejsze zdanie będzie Pani najłatwiej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Niech im kat świeci!
    4.02.2015
    Szanowni Państwo!
    Chciałbym spytać o wyrażenie świecić komuś występujące m.in. w Ogniem i mieczem („Niech im kat świeci”) i w piosence Elekcja Jacka Kaczmarskiego („Poświecimy im”). Od czego wyewoluowało do znanej obecnie, lapidarnej i nieco enigmatycznej formy? Jakie jest dokładne znaczenie czasownika świecić w tym kontekście? Czy różne od znaczeń wymienianych dziś w słownikach?
    Dziękuję i kłaniam się
    Wydaje mi się, że nie chodzi tu o żadne stare i zapomniane znaczenie słowa świecić, a kłopoty, które mamy z dokładnym zrozumieniem słów Zagłoby: „Niech im kat świeci!” biorą się stąd, że nie znamy dziś tak dobrze jak nasi przodkowie tych praktyk katowskich, do których nawiązują w polszczyźnie obecne w niej jeszcze zwroty, jak choćby Pal sześć! Groźbę słychać też w słowach „Poświecimy im!” w utworze wykonywanym przez Kaczmarskiego. Poświecić, grożąc, można różnie, np. pochodnią (por. marsze z pochodniami, które mają być wyrazem siły), ogniskiem (por. stosy palonych książek, a także ludzie paleni na stosach), pożarem (celowo wznieconym). Ogień jest symbolem dwuznacznym: z jednej strony oznacza ciepło i ochronę przed drapieżnikami, z drugiej niebezpieczeństwo, wojnę i śmierć.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski