nazwy własne

 
W tym miejscu znajdziesz wszystko, co chcesz lub powinieneś wiedzieć o nazwach własnych. Dowiesz się, które z nich piszemy małą literą, od których powstały przymiotniki a od których nie, czy od nazwy każdej miejscowości można utworzyć nazwę jej mieszkańca. Poznasz rozstrzygnięcia problemów związanych z nazwiskami i ich odmianą. A jeśli jakiejś odpowiedzi nie znajdziesz, możesz zadać pytanie naszym ekspertom.
  • Dublin
    26.11.2014
    Szanowni Państwo,
    byłabym wdzięczna za pomoc w następującej sprawie, mianowicie która wersja wymowy nazwy miasta Dublin jest prawidłowa: [dublin] czy [dablin]?
    Pozdrawiam,
    Anna Compa
    Starsze wydawnictwa, na przykład Słownik poprawnej polszczyzny (red. W. Doroszewski, 1973) lub Podręczny słownik poprawnej wymowy polskiej (W. Lubaś, S. Urbańczyk, 1993), podają tylko wymowę [dublin], nowsze, np. Słownik nazw własnych (J. Grzenia, 1998) lub Nowy słownik poprawnej polszczyzny (red. A. Markowski, 1999), podają dwa warianty – [dublin] i [dablin]. Drugi wariant określają, odpowiednio, jako mniej tradycyjny lub rzadszy. Możliwe jednak, że dziś wcale nie jest on rzadszy, gdyż znajomość języka angielskiego rośnie, a znajomość tradycji maleje (bądź, jeśli ktoś woli: dawne tradycje odchodzą w przeszłość, a tworzą się nowe).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Twer i twerski
    23.11.2014
    Jak zapisujemy nazwę miasta w Rosji: Twer czy Twier? Twerski czy twierski?
    Twer i twerski.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • pytania dwa
    19.11.2014
    1. Mam problem z odmianą nazw ulic, np. oficjalna nazwa ulicy brzmi Wielka Skotnica. Czy powinienem odmieniać przy ul. Wielka Skotnica, czy przy ul. Wielkiej Skotnicy? Kiedy nazwa ulicy odpowiada na pytanie kogo?, czego?, takiego problemu nie ma.
    2. Jak odmieniać nazwisko Madeja? Madei, Madeji czy Madeii?​
    Nie zawsze nazwa ulicy odpowiada na pytanie: kogo? czego? Na przykład zakopiańska Droga do Białego ma inną strukturę i powiemy albo „Mieszkam przy Drodze do Białego”, albo „Mieszkam przy ul. Droga do Białego”.
    Skotnica – jak informuje słownik Doroszewskiego – to w gwarach droga, którą wypędzano bydło na pole, dawniej też wspólne pastwisko za wsią. Mysłowicki portal mieszkańców potwierdza, że wzdłuż ulicy Wielka Skotnica (zapewne o tę ulicę chodzi w pytaniu) pędzono dawniej bydło na sprzedaż. W portalu tym, jak również na wielu innych stronach WWW nazwy wymienionej ulicy się nie odmienia. Co prawda, bywa ona też często odmieniana, ale ze względu na jej genezę lepiej pozostawić ją w mianowniku. W przeciwnym razie może nasuwać się mylna interpretacja dzierżawcza: ulica – czego? – Wielkiej Skotnicy. Poza tym analogia do Drogi do Białego jest oczywista. Albo więc „Mieszkamy przy Wielkiej Skotnicy”, albo „Mieszkamy przy ul. Wielka Skotnica”.
    Jeśli chodzi o drugie pytanie, to odpowiedź jest prosta: MadejaMadei jak choćby rejarei.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • suski
    7.11.2014
    Ostatnio przejeżdżałem przez powiat suski. Myślałem, że miastem powiatowym jest miasto Susz. Zdziwiłem się, że chodziło o Suchą Beskidzką. Zdaję sobie sprawę, że pewnie moja intuicja językowa mnie zawiodła, bo ktoś z językoznawców musiał pozytywnie zaopiniować taką nazwę powiatu. Moja pytania:
    1. Czy nie lepiej brzmiałby np. powiat suchecki? Czy wersja taka mija się z zasadami odmiany nazw miast?
    2. Jak brzmiałaby nazwa powiatu utworzona od miasta Susz?
    Pozdrawiam serdecznie
    T. Kowalik
    Ad 1. Chodzi tu o słowotwórstwo, nie o odmianę. Przymiotniki od nazw miast tworzy się, dodając przyrostek -ski do podstawy słowotwórczej, a na ogół jest to proste (radomski, wrocławski itd.). Niekiedy jednak tworzą się trudne do wymówienia zbitki spółgłoskowe, które ulegają uproszczeniu, stąd takie przymiotniki, jak np. gdański, suwalski.
    Od nazwy Sucha, a mamy co najmniej kilkanaście miejscowości o tej nazwie, można by tworzyć inne przymiotniki, nie jet to jednak potrzebne. Przymiotnik suski jest znany od wielu wieków, stoi za nim tradycja i utrwalony zwyczaj językowy (w dokumentach z końca XVI w. jest wzmianka o Kasprze Suskim z Suchej, a więc przymiotnik musi być jeszcze starszy, zwłaszcza że ta miejscowość nad Skawą istniała prawdopodobnie już w XIII w.). Zastępowanie utrwalonego przymiotnika innymi wymagałoby sporo wysiłku, a potencjalne formy suchecki czy suchowski wcale nie będą lepsze, bo powstaną wątpliwości co do nazwy miejscowości (Suchety? Suchów?). Wreszcie trzeba powiedzieć, że przymiotnik suski wcale nie jest osobliwy, skoro są też czeski, włoski, wałbrzyski.
    Ad 2. Nie trzeba tu tworzyć form hipotetycznych, bo powiat suski (od Susz) istniał w latach 1945–58.
    Jan Grzenia
    Pokaż odpowiedź
  • Kowalski jako nazwisko obcokrajowca
    7.11.2014
    Szanowni Eksperci!
    Jeśli mamy do czynienia z odmianą nazwiska obcokrajowca, które brzmi np. Kowalski, to czy odmieniamy je tak, jakby był Polakiem, czy też np. w dopełniaczu z apostrofem (Kowalski’ego). Problem nie jest wydumany – chodzi o mieszkańca przedwojennego Gdańska, który, będąc Niemcem, miał polskojęzyczne nazwisko.
    Z poważaniem
    Iwona
    Nazwisko to należy odmieniać jak nazwisko Polaka, narodowość nie ma tu znaczenia, ważna jest forma. Co innego, gdyby nazwisko miało anglojęzyczną formę Kowalsky, wtedy trzeba by w dopełniaczu i celowniku użyć apostrofu.
    Jan Grzenia
    Pokaż odpowiedź
  • pomnik Czterech Śpiących?
    6.11.2014
    Jaki powinien być zapis zwyczajowej nazwy pomnika Braterstwa Broni Polsko-Radzieckiej: pomnik „czterech śpiących”, pomnik „Czterech śpiących”, pomnik „Czterech Śpiących” czy pomnik Czterech Śpiących? Wydaje mi się, że skoro to nazwa niedosłowna, to wskazane byłoby użycie cudzysłowu, a ponieważ ani określenie czterej śpiący, ani żadne z jego słów składowych nie jest samo w sobie nazwą własną, to nie trzeba używać wielkiej litery.
    Będę wdzięczna za wyjaśnienie
    Nazwa jest nieoficjalna, ale odpowiednia zasada ortografii (w WSO PWN ma ona numer [82]) nie ogranicza użycia wielkich liter w pisowni nazw budowli do nazw oficjalnych. Można więc pisać pomnik Czterech Śpiących.
    Myślę, że pisownia małymi literami jest też dopuszczalna, ale wtedy dla jasności ujmowałbym nazwę w cudzysłów: pomnik „czterech śpiących”. Łączenie cudzysłowu z wielkimi literami nie wydaje mi się konieczne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Opatija
    3.11.2014
    Szanowni Państwo,
    jak należy odmieniać nazwę chorwackiej miejscowości Opatija?
    Za odpowiedź z góry dziękuję.
    Wzorem odmiany może być rakija, przywołana w dwóch poradach w kontekście innych, podobnych przykładów. Proszę odszukać rakiję w poradnianym archiwum.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Stawki w Warszawie
    2.11.2014
    Jak odmienić nazwę ulicy Stawki w Warszawie? Według Wikipedii nazwa pochodzi od pierwotnego jej położenia w okolicy glinianek i stawów. Wnioskuję więc, że jest to forma liczby mnogiej rzeczownika stawek i odmiana powinna być standardowa. Spotkałem się jednak (również Wikipedia) ze zwrotami „południowa strona Stawek”, „zmieniono przebieg Stawek”. Jeśli nazwa rzeczywiście pochodzi od stawku, czyli małego stawu, to nie powinno być południowa strona Stawków, zmieniono przebieg Stawków?
    Gdyby tylko geneza słowa miała decydować, to musielibyśmy mówić o południowej stronie Stawków. Mieszkańcy Warszawy kojarzą jednak nazwę ulicy Stawki ze stawką raczej niż stawkiem i tworzą dopełniacz Stawek. Mówią ponadto „Pracuję na Stawkach”, rzadziej „Pracuję na Stawki”, czyli zwykle odmieniają, ale nie zawsze.
    O odmianę ulicy pytałem znajomą osobę z Wydziału Psychologii UW, który przy ul. Stawki w Warszawie ma swoją siedzibę. Stawką byłą wiarygodność naszej poradni. Czytelnicy podbijają stawkę, zadając coraz trudniejsze pytania (mam wrażenie, że poradnia sama kształci coraz bardziej wymagających czytelników). Tym razem pytanie nie było trudne, ale było ciekawe.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • pan Golenia
    30.10.2014
    Musiałam ostatnio odmienić męskie nazwisko Golenia i – kiedy próbowałam odnieść go do słów, które moim zdaniem mogłyby zasugerować jakiś rodzaj odmiany, tj. mania albo kania – zaczęłam mieć wątpliwości. Czy dyplom jest przeznaczony dla Jana Goleni czy Golenii? Jak wyglądałaby odmiana nazwiska, gdyby brzmiało ono Goleń? Przeczytałam gdzieś odmianę Goleni, ale bardziej sensownie brzmi dla mnie w tym przypadku Golenia.
    Nieraz w poradni zachęcałem do lektury tej czy innej odpowiedzi dr. Jana Grzeni i teraz też tak czynię, gdyż po pierwsze w jego poradach jest na pewno odpowiedź na Pani pytanie, po drugie odmiana jego nazwiska sama stanowi odpowiedź. Powiemy bowiem: kogo? czego? – Goleni (jak Grzeni), komu? czemu? – Goleni, kogo? co? – Golenię, z kim? czym? – Golenią. Nie jest to nazwisko obce, więc formy dopełniacza i celownika zapiszemy z pojedynczym, a nie podwójnym i.
    Gdyby mężczyzna nazywał się Goleń, to odmienialibyśmy jego nazwisko jak rzeczowniki męskie typu jeleń, dopełniacz i biernik Golenia.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Delaville Le Roulx
    26.10.2014
    Szanowni Państwo,
    trudziłem się ciemną nocą nad odmianą nazwiska pewnego badacza zakonów rycerskich. Powiemy: „W pokoju siedzi Joseph Marie Antoine Delaville Le Roulx, ale „Nie ma... J.M.A. Delaville Le Roulx’a? Delaville’ a Le Roulx’a? Czy może – do tej wersji bym się przychylał – „Nie ma Delaville’a Le Roulx? Podobnie – „Nie ma Jacquesa Le Goff...a?
    Z wyrazami szacunku
    Marek Szczygielski
    „Nie ma Le Goffa, Le Roulxa” (bez apostrofu) – taka byłaby najprostsza odpowiedź. Niestety problem jest bardziej skomplikowany. Drugie z tych nazwisk jest złożone, co utrudnia odmianę, ale i tu sobie poradzimy.
    Zasada ogólna stwierdza, że odmieniać należy obydwa człony. Takie formy byłyby więc wzorcowe: DB. Delaville’a Le Roulxa, C. Delaville’owi Le Roulxowi, N. Delaville’em Le Roulxem, Ms. Delaville’u Le Roulxie. Apostrof wystąpi tylko po pierwszym nazwisku, ponieważ jest ono zakończone na nie wymawiane -e.
    W przypadku nazwisk złożonych dość częsta jest praktyka odmieniania jedynie drugiego członu (łatwo ją zaobserwować na przykładzie często używanego nazwiska Korwin-Mikke). Do zaakceptowania jest wobec tego wariant z odmienianym jedynie drugim członem, np. DB. Delaville Le Roulxa. Wariant z odmianą ograniczoną do nazwiska pierwszego lepiej odrzucić, bo trudno uzasadnić, dlaczego drugie nazwisko miałoby pozostawać nie odmieniane, skoro występuje w pozycji wyróżnionej.
    Można też skrócić nazwisko do drugiego członu. Oczywiście wcześniej trzeba je podać w pełnym brzmieniu, nie można też skracać nazwiska w opisach bibliograficznych. Ze względów praktycznych byłoby to jednak najlepsze rozwiązanie.
    Jan Grzenia
    Pokaż odpowiedź
  • do macdonalda i kfc?
    26.10.2014
    Szanowni Państwo,
    zastanawia mnie pisownia niektórych nazw własnych używanych w znaczeniu pospolitym. Przeczytałem poradę nt. wyrazu iPod, ale chciałbym się upewnić co do innych przykładów. Kiedy wybieram się do najbliższego baru sieci McDonald, idę do mcdonalda? Jeśli jednak bardziej odpowiada mi oferta firmy KFC, to przekąszę coś w wybranym kfc? A co, jeśli któryś z tych wyrazów użyty w znaczeniu pospolitym rozpoczyna zdanie?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zasady pisowni nie rozstrzygają jednoznacznie tak skrajnych przypadków, ale już kilka razy mieliśmy okazję zmierzyć się z podobnymi problemami (proszę w archiwiu poradni poszukać tekstów o nazwach BMW i IBM). Odpowiadam więc, nawiązując do dawnych analiz problemu.
    Zapisy „Idę do mcdonalda lub kfc” (baru marki McDonald’s, KFC) należy uznać za sensowne i prawidłowe. Nietrudno tu odróżnić markę od obiektu tej marki. Warto też pamiętać o spotykanych czasem, a opartych na wymowie zapisach mekdonald, kejefsi, w których raczej niepodobna używać wielkich liter. Wprawdzie, jak wynika z analizy tekstów internetowych, zapisy te (zwłaszcza drugi) bywają żartobliwe i/lub ironiczne, ale potwierdza to tylko użyteczność pisowni małymi literami.
    Jeśli taki wyraz rozpoczyna zdanie, musimy go traktować jak każdy inny rzeczownik pospolity. Oznacza to, że powinniśmy pisać „Kfc, w którym pracuję...” , „Bmw mojego ojca...” (podobnie zapiszemy na początku zdania np. skrótowiec bhp).
    Jan Grzenia
    Pokaż odpowiedź
  • Policzna
    20.10.2014
    Proszę o wyjaśnienie jak prawidłowo odmieniamy nazwę miejscowości Policzna (woj. mazowieckie, pow. zwoleński). Jan Kowalski urodzony w Policznie? Czy też – Jan Kowalski urodzony w Policznej?
    Pozdrawiam
    Marcin Sołtysiak
    Policzna w powiecie zwoleńskim odmienia się rzeczownikowo, a więc kogo? czego? - Policzny, w kim? czym? – w Policznie. Jest inna Policzna, w powiecie hajnowskim, i ta ma odmianę przymiotnikową. Jan Kowalski urodzony koło Hajnówki mieszkałby więc w Policznej.
    Informacje te przytoczyłem za Wykazem urzędowych nazw miejscowości i ich części.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • nazwisko Rajchel
    15.10.2014
    Dzień dobry,
    jak odmienić męskie nazwisko RajchelRajchla czy Rajchela, Rajchlem czy Rajchelem, Rajchlu czy Rajchelu itd.?
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Bożena Z.
    Odmiana nazwisk na -el, o ile nie są tożsame z nazwą pospolitą (np. Wróbel), jest chwiejna: niektóre zachowują -e- w przypadkach zależnych, inne nie. W polskiej Wikipedii postać Rajchla przeważa liczebnie nad Rajchela, ale kwerenda za pomocą wyszukiwarki Google na polskich stronach WWW daje odwrotny wynik. W tej sytuacji, jeśli nie ma powodów przypuszczać, że użytkownik nazwiska Rajchel lub jego rodzina życzyliby sobie inaczej, odmieniałbym je z zachowaniem -e-, tzn. Rajchela, Rajchelowi itd.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Sinko i Sidorkiewicz
    15.10.2014
    Szanowni Państwo,
    w TVN24 jest reporter Mariusz Sidorkiewicz. Jego nazwisko czytane cały czas jest twardo: „s-idorkiwiecz”, podczas gdy mnie w szkole jeszcze uczono, że powinno takie zestawienia czytać się miękko: „ś-idorkiewicz”. Czy to jest błąd?
    Z poważaniem
    Podobny przykład to nazwisko Sinko, noszone m.in. przez filologa Tadeusza Sinkę: niektórzy wymawiają je półmiękko: „s-inko”, choć sam zainteresowany stosował wymowę miękką: „śinko”. Wymowę z inicjalnym „ś” podano też w Słowniku poprawnej wymowy polskiej (W. Lubaś, S. Urbańczyk), gdzie wymowę półmiękką napiętnowano wprost jako błąd.
    Jeśli rzeczywiście jest tak, jak Pan napisał, czyli że koledzy pana Mariusza Sidorkiewicza z TVN24 stosują wymowę z półmiękkim "s-", to widocznie dzieje się to z jego aprobatą. Nie będę dociekał przyczyn. Najogólniej biorąc, z określonym brzmieniem związane są określone skojarzenia i niektóre dźwięki mogą się wydawać mówiącym np. bardziej prestiżowe od innych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • rozkład Pareto czy Pareta?
    14.10.2014
    Szanowni Państwo,
    czy należy odmieniać nazwisko Vilfreda Pareto (optymalny w sensie Pareto, rozkład Pareto – czy właśnie Pareta)? Pareto był Włochem urodzonym we Francji. Zgodnie z SJP nazwiska włoskie zakończone na -o powinny być odmieniane. Jednak przez wiele lat spotykałem się z formą nieodmienioną i nadal, zwłaszcza w tekstach drukowanych, ta forma dominuje – również w korpusie językowym. Czy nazwa od nazwiska może stać się terminem fachowym, który nie podlega regułom odmiany nazwisk?
    Nie tylko w terminach fachowych, ale też i w odniesieniu osobowym tego typu nazwiska mogą się nie odmieniać, jeśli odmieniamy w kontekście imię lub tytuł, zob. np. Nowy słownik poprawnej polszczyzny, hasło problemowe nazwiska, punkt III, podpunkt 3, s. 1694 (w wydaniu z 1999 r.). W wyrażeniach optymalny w sensie Pareto, rozkład Pareto wprawdzie nie ma w sąsiedztwie imienia ani tytułu w apozycji, który mógłby wskazywać na określony przypadek, ale życie pokazuje, że jak się powiedziało A, to kiedyś trzeba będzie powiedzieć B. Innymi słowy, przewiduję dalszą liberalizację normy w zakresie odmiany niektórych nazwisk obcych. Używanie ich w terminach naukowych (jak w pytaniu) może temu procesowi torować drogę.
    Czy jednak warto ów proces przyspieszać, mam wątpliwości. Godne uwagi, że chociaż na stronach WWW rozkład Pareta ustępuje liczebnie rozkładowi Pareto, to jednak polska Wikipedia ma pierwsze z tych wyrażeń w nagłówku hasła. Uważam, że dokonano tam słusznego wyboru.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Góra Kalwaria jednak osobno
    10.10.2014
    Dlaczego nazwę miasta Góra Kalwaria pisze się tak, jak się pisze? Mamy tu dwa człony rzeczownikowe. Pierwszy z tych członów nie należy do trójki wyjątków, która zezwala na pisownię bez dywizu, to jest: Kolonia, Osada, Osiedle. Czyli chyba powinno być Góra-Kalwaria. A jednak słownik, bynajmniej nie jakiś stary, twierdzi inaczej.
    Przypuszczam, że o Górze Kalwarii zapomniano, zmieniając przepisy. I całe szczęście, bo inaczej włodarze i mieszkańcy tego miasta musieliby zajmować się wymianą tablic, szyldów, druków, pieczątek itp. zamiast robić pożyteczniejsze rzeczy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Cesarstwo Rzymskie i Rzeczpospolita szlachecka
    9.10.2014
    Szanowni Państwo,
    czy poprawny jest zapis cesarstwo zachodniorzymskie małą literą? Jest to zachodnia część cesarstwa rzymskiego, czyli jakiś obszar dawnego państwa. Mam jednak wątpliwości, ponieważ jest też zapis Cesarstwo Rzymskie.
    Podobnie, czy poprawny jest zapis Rzeczypospolita szlachecka: „Z chwilą powstania Rzeczypospolitej Szlacheckiej...”? Wydaje mi się, że słowo szlachecka jest tylko określeniem Rzeczypospolitej, a nie tworzy z nią nazwy własnej.
    Dziękuję za odpowiedź!
    Cesarstwo Rzymskie (po łacinie Imperium Romanum) to nazwa własna, dlatego pisana wielkimi literami. Można traktować ją też jako opisową i pisać małymi literami. Oba zapisy są rozpowszechnione.
    Nie widziałem natomiast, aby ktoś pisał Rzeczpospolita Szlachecka. W Narodowym Korpusie Języka Polskiego są wprawdzie nieliczne przykłady takiej pisowni, ale mało wiarygodne, żaden nie pochodzi z książki historycznej. Historyków trzeba by zapytać, czy pisownia z dużym S ma uzasadnienie w źródłach historycznych. Opierając się na współczesnych tekstach, należałoby do niej zniechęcać.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • przystanek czy osiedle?
    8.10.2014
    Szanowni Państwo,
    czy w nazwach przystanków komunikacji miejskiej wszystkie człony zapisujemy wielką literą, czy niekoniecznie? W poradzie http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nazwy-przystankow;11088.html mamy przystanek Osiedle Kwiatowe. Rozumiem, że wyraz osiedle nie jest tu nazwą gatunkową. A gdyby był? Mielibyśmy np. przystanek osiedle Zawodzie czy jednak przystanek Osiedle Zawodzie?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Rozumiem, że pyta Pan o nazwy osiedli, nie przystanków. Z osiedlami jest tak, jak w wymienionej poradzie: w zasadzie osiedle Kwiatowe, chyba że wiemy skądinąd, że słowo osiedle jest częścią nazwy własnej.
    Gdyby chodziło o nazwy przystanków, to słowo przystanek piszemy małą literą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź
  • Ávila
    2.10.2014
    Szanowni Państwo,
    która forma jest poprawna: święta Teresa z Avila czy święta Teresa z Avili? Pierwsze sformułowanie jest powszechne, w mowie i piśmie, jednak wydaje mi się ono niepoprawne – wszak w języku polskim nazwy własne również powinny być odmieniane; nie mówimy/piszemy przecież Matka Teresa z Kalkuta.
    Z poważaniem,
    Prakseda Pawłowska
    WSO PWN podaje, że nazwa hiszpańskiej prowincji Ávila jest nieodmienna i odpowiednio do tego ilustruje hasło przykładem: św. Teresa z Ávila. W wielu publikacjach encyklopedycznych bądź dotyczących historii Kościoła nazwa ta również pozostaje nie odmieniona. W zasadzie jednak można ją odmieniać jak rzeczowniki żeńskie o zakończeniu -a i nawet hiszpański akcent na pierwszej sylabie nie powinien w tym przeszkadzać. Z możliwości odmiany korzysta polskojęzyczna Wikipedia, zarówno w haśle dotyczącym świętej, jak i w haśle dotyczącym kraju jej pochodzenia. Myślę, że jest to racjonalne, ale ze względu na bardzo rozpowszechnioną nieodmienność, podtrzymywaną w najważniejszym polskim słowniku ortograficznym, oba warianty, odmienny i nieodmienny, powinny być aprobowane.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 1.10.2014
      Szanowny Panie Profesorze,
      niepokoi mnie coraz powszechniejsza tendencja do odchodzenia od nazw polskich osadzonych w naszej tradycji i rezygnowanie z ich odmiany. Uwidacznia się to zwłaszcza w stosowaniu hiszpańskich nazw własnych. Przykładem jest choćby nazwa Ávila / Awila, którą zajmował się Pan w ramach internetowej Poradni Językowej PWN (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Avila;15246.html).
      Zatem: Teresa z Awila czy z Teresa z Avila? A może Teresa z Awili lub Teresa z Ávila?
      W swej odpowiedzi wskazywał Pan na możliwość odmiany tej nazwy i dopuszcza używanie obu jej wariantów. Chciałabym jednak uściślić tę kwestię, ponieważ 28 marca 2015 roku obchodzone będzie 500-lecie urodzin św. Teresy od Jezusa. Wydaje się, że kwestia językowa związana z Awilą / z Ávila często dzieli osoby zafascynowane życiem, pismami oraz doświadczeniem mistycznym tej hiszpańskiej świętej.
      W moim odczuciu albo powinno się stosować formę spolszczoną, czyli Awila, odmieniać ją analogicznie jak Sewilla i akcentować według zasad polskiej wymowy, albo używać nazwy w czystym brzmieniu hiszpańskim, czyli stosować formę nieodmienioną z akcentem inicjalnym (Ávila).
      Za poprawnością formy spolszczonej przemawia nie tylko Wikipedia! Trzeba pamiętać, że karmelici przybyli do Polski w 1605 roku, a karmelitanki niewiele później. Zatem przez ponad czterysta lat nazwa miejsca urodzenia św. Teresy od Jezusa, która była Matką Karmelu, wrosła w tradycję kultury polskiej na tyle, by jej nie marginalizować, a w konsekwencji nie uznawać za błąd językowy. Dlaczego nikt nie podważa poprawności spolszczenia nazwy Sewilla i jej odmiany, a tyle wątpliwości wzbudza podobnie brzmiąca nazwa Awila?
      Pisze Pan, że niektóre publikacje encyklopedyczne czy książki z historii Kościoła stosują formę nieodmienioną. Powiem więcej, sami karmelici, wykształceni w hiszpańskich uczelniach, popularyzują formę, do jakiej przywykli podczas pobytu za granicą. Dlatego też na przykład w Wydawnictwie Flos Carmeli ukazują się dzieła św. Teresy z Ávila, chociaż tłumacz najbardziej znanego przekładu jej pism, Henryk Piotr Kossowski używał ponad sto lat temu formy Awila i ją odmieniał. Formę spolszczoną stosowali także historycy Zakonu Karmelitańskiego: Czesław Honorat Gil OCD, autor Historii Karmelu Terezjańskiego (Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2002), oraz zmarły w ubiegłym roku prof. Benignus Wanat OCD. Ojciec Honorat wyjaśniał kiedyś, że dla niego naturalna jest forma spolszczona, ale i on stwierdził, że młodzi karmelici mają własne przyzwyczajenia językowe. Stąd w książkach karmelitańskich mnogość form wariantywnych: Alkala / Alcala / Alcalá de Henres; Segowia / Segovia, Eskurial / Escorial, Medyna / Medina del Campo itp., a każda z tych nazw jest coraz rzadziej odmieniana. Dotyczy to także nazwisk, które najczęściej pozostają w formie nieodmienionej, wobec czego czytamy o Teresie de Ahumada, Dydaku Ortiz, Antonim Gaytán, Dominiku Bañez, a nawet o Piotrze z Alkantara. Co ciekawe, w dziełach karmelitańskich jest mowa o Franciszku de Ribera, a w opracowaniach dotyczących malarstwa o José Jusepe de Riberze. Nikt nie waha się, by odmieniać nazwisko Vargasa Llosy, Ortegi y Gasseta czy Manuela de Falli.
      Na marginesie dodam, że spolszczoną i odmienianą nazwę Awila spotkałam w tekstach autorów niekarmelitańskich, choćby Jerzego Prokopiuka.
      Racjonalne jest – jak Pan pisze – uznawanie niegdyś powszechnej nazwy spolszczonej oraz wypierającej ją nazwy hiszpańskiej. Szkoda jednak, że forma Awila, która świadczy o intensywnym oddziaływaniu karmelitów na kulturę polską, zanika również za sprawą słowników.
      Rozumiem, że korpus językowy, na którym opiera się opracowanie słowników, eliminuje statystycznie formy najrzadziej występujące. Mam wrażenie, że nie uwzględnia klasycznych pism z dziedziny duchowości, niekiedy znakomitych literacko, jak traktaty św. Teresy od Jezusa czy św. Jana od Krzyża.
      Mam nadzieję, że ten list potraktuje Pan Profesor jako prośbę skierowaną do językoznawców, by uporządkować kwestie dotyczące nazw własnych z hiszpańskiego kręgu językowego. Ufam, że znajdzie to odzwierciedlenie także w opracowaniach dotyczących poprawności językowej.
      Łączę wyrazy szacunku i serdecznie pozdrawiam
      Iwona Pawłowska

      PS. Z Praksedą Pawłowską łączy mnie wyłącznie zainteresowanie poprawnością formy nazwy miasta znanego głównie za sprawą św. Teresy od Jezusa.
    2. 1.10.2014
      Dziękuję za ten obszerny i treściwy dopisek. Wśród czytelników poradni jest wielu językoznawców, więc mam nadzieję, że tą drogą Pani apel dotrze do nich.
      Dodam jeszcze dla wyjaśnienia, że Narodowy Korpus Języka Polskiego rzeczywiście nie uwzględnia dzieł św. Teresy od Jezusa czy św. Jana od Krzyża, ponieważ obejmuje wyłącznie oryginalne teksty polskie (tzn. nietłumaczone). Tę samą zasadę przyjęto w innych korpusach narodowych.
      MB
    3. 2.10.2014
      Do przedstawionych tu rozważań i argumentów dodam, że w listopadzie 2010 r. na posiedzeniu plenarnym Rada Języka Polskiego, na wniosek teologiczno-językoznawczej Komisji Języka Religijnego RJP z ks. prof. Wiesławem Przyczyną na czele, przyjęła (pośród innych decyzji poprawnościowych) pisownię: św. Teresa z Ávili – podkreślając zarazem, że nazwa miasta i prowincji powinna być odmieniana, tak jak inne rzeczowniki rodzaju żeńskiego. Jedynie taką wersję zapisu zawiera wydana w 2011 r. Pisownia słownictwa religijnego (Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej „Biblos'', Tarnów, s. 82), stanowiąca kompendium dotychczasowych rozstrzygnięć Rady w zakresie ortografii w tekstach o tematyce religijnej. We wstępie czytamy: „Większość ustaleń przedstawionych w obecnej publikacji jest zgodna z regułami zawartymi w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją Edwarda Polańskiego, Warszawa 2010 [...]. Niektóre zaś od tych reguł odbiegają, ale to one mają ostatecznie moc obowiązującą''. Informację o charakterze ustaleń zawartych w Pisowni... jako nadrzędnych wobec zapisów słownika ortograficznego można również znaleźć na stronie internetowej RJP.
      Michał Gniazdowski, Warszawa
    Pokaż odpowiedź
  • nazwy stacji metra
    29.09.2014
    Szanowni Państwo,
    jak wygląda kwestia wielkiej litery w pisowni nazw stacji: Metro Kabaty i skr. M. Kabaty (metro Kabaty i skr. m. Kabaty)? Szczególnie frapuje mnie przypadek Dworca Gdańskiego, placu Wilsona i Ratusza Arsenału (Ratusza Arsenał?). Czy oprócz wielkiej litery powinniśmy użyć cudzysłowu, a jeśli tak, to w jaki sposób? Wysiądę z pociągu na Metro/metro Wilanowska czy na Metrze/metrze Wilanowska? Czy skr. na Wilanowskiej jest poprawny?
    Z wyrazami szacunku
    Wdzięczny Czytelnik
    Na stronie warszawskiego metra nazwy stacji są inne, niż Pan napisał, np. Stacja „Kabaty”, nie Metro Kabaty ani metro Kabaty. Na stronach Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie figurują zaś nazwy typu Metro Kabaty. Być może różnica wynika stąd, że miejski transport w Warszawie obejmuje różne środki komunikacji, więc słowo Metro w nazwie przystanku jest istotne, natomiast na stronie metra informacja niesiona przez to słowo byłaby zbyteczna.
    W haśle Stacja Techniczno-Postojowa Kabaty w polskiej Wikipedii można znaleźć informację: „Do STP dojechać można autobusem linii 166 z przystanku Metro Kabaty”. Tu mowa o przystanku autobusu, który tak się nazywa. Jak widać, są powody, aby używać i jednej, i drugiej nazwy, zależnie od okoliczności.
    Zamiast Metro Kabaty można napisać metro Kabaty: jest to wygodniejsze, bo krótsze niż stacja metra Kabaty. Gdy używamy małych liter, obie nazwy mają charakter raczej opisowy niż identyfikujący, inaczej niż na stronach spółki Metro Warszawskie i Zarządu Transportu Miejskiego.
    Cudzysłów w nazwach takich i podobnych (np. Bar „Pod Jaskółką”) nie jest konieczny, ale bywa użyteczny, bo zwraca uwagę na dyferencjalną część nazwy, wyróżniając ją spośród innych o podobnej budowie.
    Nazwa stacji Ratusz Arsenał pisana jest bez dywizu (co dyskusyjne) i gdy występuje w apozycji, nie podlega odmianie, np. stacja Ratusz Arsenał, na stacji Ratusz Arsenał, minąć stację Ratusz Arsenał. W języku potocznym można oczywiście powiedzieć np. „Spotkajmy się na Arsenale” (czyli na stacji o tej nazwie), ale jeśli ktoś tak mówi, to dla skrótu, a wtedy nie będzie dodawał słowa Ratusz i kłopotał się o odmianę obu członów. Gdyby mimo wszystko chciał albo musiał (na lekcji polskiego?), to powinien odmieniać oba człony: „Spotkajmy się na Ratuszu Arsenale”.
    Pyta Pan na koniec, czy wysiąść „na Metro/metro Wilanowska, czy na Metrze/metrze Wilanowska”. Myślę, że ani tu, ani tam, tylko na stacji Wilanowska, ewentualnie na Wilanowskiej (co sam odnosiłbym raczej do pobliskiej ulicy niż stacji).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    Pokaż odpowiedź