• Spacja w skrótach graficznych
    20.06.2017
    Dlaczego w WSO zaleca się pisownię skrótu: dz. cyt., ale op.cit.? – chodzi o obecność spacji.

    Ukłony dla Poradni

    Andrzej Dembowski Toruń

    Spacji nie stawia się po jednoliterowych skrótach z kropką utartych wyrażeń dwu- lub wielowyrazowych, np. b.r. (nie: b. r.), p.n.e. (nie: p. n. e.). Podobnie nie stawia się spacji, gdy jeden ze skrótów wchodzących w skład skracanego wyrażenia liczy dwie litery, np. m.in. (nie: m. in.), c.wł. (nie: c. wł.). Jeżeli natomiast poszczególne skróty liczą dwie lub więcej liter, należy je oddzielić spacją, por. dz. cyt. (nie: dz.cyt.), op. cit. (nie: op.cit.). W wypadku skrótów graficznych stosowanych w opisach bibliograficznych język skrótu – polski bądź łaciński – nie ma wpływu na przywołane powyżej reguły.
    Adam Wolański
  • Polskie pismo narodowe
    12.06.2017
    Litery, których używamy, to alfabet łaciński, a cyfry są arabskie. Mimo tego istnieje wiele krojów pisma, w komputerach liczne czcionki itp. Czy gdzieś jest oficjalnie określona polska typografia? Z czego wynika, że np. siódemka ma „poprzeczkę” w połowie wysokości? Małe „a” czasami jest pisane z brzuszkiem, a czasami jako „o” z haczykiem z tyłu. Która wersja jest poprawna i czy gdzieś takie niuanse są opisane, może istnieje jakaś norma określająca jak powinny wyglądać litery w języku polskim?
    W Polsce żaden krój pisma typograficznego nie miał i nie ma charakteru urzędowego. Kroje pretendujące do bycia narodowymi – poniżej szerzej omówimy to zjawisko – nigdy nie były normalizowane (standaryzowane) w takim rozumieniu, w jakim kodyfikowana jest urzędowo polska pisownia (w Polsce na mocy ustawy Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN ustala zasady ortografii i interpunkcji).

    W praktyce edytorskiej stosuje się dziesiątki – jeśli nie setki – wytworzonych głównie poza Polską krojów pism, które posiadają typowo polskie litery, lecz różnią się stylem, rytmem, proporcjami, duktem, układem lub kształtem szeryfów, właściwościami optycznymi itp. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie nie ma wytycznych, które rozstrzygałyby, czy litera a ma być jedno-, czy dwupiętrowa, czy poprzeczka w literze e ma być ukośna, czy pozioma, czy litera g ma mieć otwartą, czy zamkniętą pętlę, czy duża litera J ma być oparta na linii pisma, czy może wystawać poza nią, czy duża litera R ma mieć prostą nogę, czy wygiętą z łukiem, czy duża litera Q ma mieć krótką wstęgę, długą wstęgę, czy też wstęga ma przecinać brzuszek. Tego rodzaju elementy pisma typograficznego nie podlegają standaryzacji.

    Powyższe nie oznacza wszakże, iż w historii nie mieliśmy do czynienia z próbami unarodowienia pism drukarskich, przy czym zjawisko to przejawiało się na dwóch różnych poziomach – estetycznym (kształt liter inspirowany formą np. pism rękopiśmiennych właściwych dla danego kręgu kulturowego) i technicznym (dopasowanie kształtów liter występujących w danej ortografii często obok siebie).

    W niektórych państwach narodowe kroje otrzymały status urzędowy. Nadzór nad ich użyciem sprawowały odpowiednie instytucje. Najdłużej stan taki utrzymywał się w krajach kręgu kultury niemieckiej, w których drukarze posługiwali się obowiązkowo odmianami pisma gotyckiego, a następnie neogotyckiego. W 1875 r. z tego typu pism zrezygnowały Dania, Norwegia i Islandia. W 1941 r. same Niemcy przeszły z gotyckiej fraktury na antykwę. Lecz i ona miała charakter urzędowy.

    Stało się to na mocy pisma okólnego wydanego przez Martina Bormanna, osobistego sekretarz Hitlera. Bormann pisał: „Poleca się wykonać w imieniu Führera: Traktowanie tak zwanych gotyckich czcionek jako niemieckich jest fałszem. W rzeczywistości owe gotyckie czcionki pochodzą od liter żydowskich. [...] W minionych dniach Führer w rozmowach z panami Naczelnikiem Rzeszy Amannem i Wydawcą Adolfem Müllerem zdecydowali, że czcionka antykwa uznana zostaje za standardową czcionkę niemiecką. Stopniowo wszystkie drukarnie powinny dostosować swoje druki do tej normalnej czcionki. Również, jak to tylko możliwe, w szkołach wiejskich i podstawowych nauczana będzie tylko czcionka normalna. Stosowanie żydowskich liter przez urzędników jest niedopuszczalne. Informacje dla interesantów, szyldy uliczne, znaki drogowe i podobne będą wykonywane wyłącznie w czcionce normalnej. W imieniu Führera pan Naczelnik Rzeszy Amann zleci w pierwszej kolejności zmianę czcionki z żydowskiej na normalną w gazetach i czasopismach przeznaczonych do kolportażu za granicą”.

    Warto było przytoczyć treść tego pisma, by zrozumieć, w jakich okolicznościach i z jakiego powodu w ciągu kilkunastu dni (między 24.12.1940 a 3.01.1941) postanowiono zrezygnować z gotyku – najbardziej niemieckiej z niemieckich czcionek, którą od XVI stulecia wykorzystywano w druku książek, gazet, akcydensów, znaczków pocztowych czy banknotów.

    Pierwsza polska czcionka powstała pod koniec XVI wieku w Krakowie. Jej autorem był Jan Januszowski (do 1588 r. Jan Łazarzowic), właściciel drukarni, którego ambicją było „ojczyźnie swej darować rzecz potrzebną i ozdobną”. W 1594 r. Januszowski wydał książkę zatytułowaną „Nowy karakter polski”. Publikacja zawierała trzy traktaty o ortografii polskiej autorstwa Łukasza Górnickiego, Jana Kochanowskiego i samego Januszowskiego. Do złożenia tekstów wydawca użył zaprojektowanego przez siebie kroju w dwóch odmianach („karakter prosty” i „karakter ukośny”). Czcionka była inspirowana odręcznym pismem autora. Krój specjalnie dostosowany do normalizującej się polskiej ortografii spotkał się jednak z krytyką i nie stał się pismem narodowym. Kolejne próby stworzenia narodowego pisma zostały z czasem zaniechane w wyniku kolejnych rozbiorów państwa polskiego i stosowanej przez zaborców polityki wynarodowienia Polaków. Od 1852 r. car Rosji planował wprowadzenie na terenie Królestwa Polskiego cyrylicy do zapisu języka polskiego. W 1865 r. ukazał się pierwszy złożony nią Элемэнтар̌ъ для дзеци вейскихъ, a w 1866 r. – Хрэстоматiя Вейска чили збюръ выписовъ зъ рожныхъ польскихъ ауторовъ, w której znalazł się wiersz Adama Mickiewicza Powrót taty złożony polską cyrylicą. Pierwsza zwrotka otrzymała następujący zapis:

    По́йдзьце о дзятки, по́йдзьце вшистке разэм

    За място, подъ слупъ на взго́рэкъ,

    Тамъ пр̌едъ цудовнымъ клęкнийце образэмъ,

    Побожне змо́вце пацёрэкъ.

    Idea stworzenia pisma narodowego odżyła na nowo wśród intelektualistów, pisarzy i artystów po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Prób urzeczywistnienia tej idei było kilka, lecz największą popularność zdobyła czcionka zaprojektowana w latach 30. XX wieku przez typografa Adama Półtawskiego. Stworzył on inspirowaną dawnymi rękopisami polskimi antykwę, która na jego cześć została nazwana Antykwą Półtawskiego. Jednak nie tylko względy estetyczne miał jej autor na uwadze podczas projektowania oryginalnego polskiego kroju. Zaobserwował mianowicie zmienność częstotliwości występowania określonych liter w rożnych językach, co w konsekwencji prowadzi do tego, że zastosowanie tego samego kroju w zależności od języka tekstu daje inny obraz kolumny druku. Specyfiką polszczyzny jest – jak zaobserwował Półtawski – częste występowanie liter w, k, y i z. Znaki te zwykle zbudowane były z ukośnych kresek. Typograf zmienił kształty liter k, w i y. Zastąpił ukośne kreski liniami prostopadłymi przechodzącymi w łuki. Sprawiło to, że tekst polski złożony Antykwą Półtawskiego wyglądał o wiele lepiej od tego samego tekstu złożonego innym krojem. Antykwa Półtawskiego szybko zdobyła popularność i była powszechnie stosowana do lat 70. XX wieku, kiedy wyparły ją nowe nośniki pisma.

    Współczesność przyniosła kilka mniej lub bardziej udanych realizacji krojów, które można określać mianem „narodowych”, tj. dostosowanych do ortografii języka polskiego. W latach 1998–2006 Artur Frankowski opracował Grotesk Polski. Krój został oparty na tych samych założeniach co Antykwa Półtawskiego. W 2010 r. udostępniono krój pisma bezszeryfowego o nazwie Lato zaprojektowany przez Łukasza Dziedzica. Krój ten jest od 2015 r. wykorzystywany w nowo wydawanych dowodach osobistych. W 2011 r. zaprezentowany został dwuelementowy szeryfowy krój pisma Apolonia autorstwa dr. Tomasza Wełny. Kroju tego używały i/lub używają takie instytucje jak np. Ministerstwo Obrony Narodowej RP, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, Uniwersytet Rzeszowski czy Biblioteka Naukowa Księży Jezuitów w Krakowie.

    W Polsce powstają również kroje regionalne. Przykładem może tu być krój Silesiana (nazywany również Pismem Śląskim), który stworzono na zamówienie władz województwa śląskiego. Wykorzystywany jest w publikowanych przez władze oficjalnych pismach, materiałach promocyjnych, listach dedykacyjnych, dyplomach itp.
    Adam Wolański
  • Skrót wyrażenia nie dotyczy
    5.06.2017
    Dla skrótów: wyżej wymieniony, do spraw (itp.) niektórzy interpretatorzy dopuszczają odpowiednio w/w, d/s, które to formy w oficjalnych wykładniach są niezgodne z polską ortografią. Szczególnie interesuje mnie jednak pomijany skrót od nie dotyczy. Czy powinno to być nd. (podkreślane na czerwono w edytorach tekstu jako błąd), czy też należy używać innej formy?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Z poważaniem
    Agnieszka
    Użycia ukośnika w rodzimych skrótach wyrazów i wyrażeń pospolitych jest niepoprawne, np. *Zalesie k/Warszawy (poprawnie: Zalesie k. Warszawy), *Krosno n/Odrą (poprawnie: Krosno nad Odrą), *d/s (= do spraw, poprawnie: ds.), *w/g (= według, poprawnie: wg), *w/w (= wyżej wymieniony, poprawnie: ww.). Ukośnik pojawia się w zapisie niektórych obcych skrótów i skrótowców, np. c/o (= ang. care of ‘do rąk, na ręce, pod adresem’), M/s, m/s (= ang. motor ship ‘statek motorowy’), N/s, n/s (= ang. nuclear ship ‘statek o napędzie jądrowym’). Dopuszczalny jest też w odmianie pisanej niektórych profesjolektów, por. np. wskaźnik C/Z (= cena/zysk).
    Skrót od wyrażenia nie dotyczy to nd. Skrót *n/d, utworzony na wzór angielskiego N/A lub n/a (= ang. not applicable), jest niepoprawny.
    Adam Wolański
  • Zapis nazwy firmowej na pieczątce
    2.06.2017
    Chciałam się dowiedzieć, czy należy lub nie, ująć w cudzysłów na pieczątce nazwisko np. PPP im. NARUTOWICZA.
    Pozdrawiam
    Ewa
    Zasadniczo w wielowyrazowych nazwach własnych, które składają się z określenia charakteryzującego oraz nazwy indywidualnej, ów drugi człon można – nie jest to jednak obligatoryjne – wyróżnić cudzysłowem, np. Polskie Biuro Podróżny „Orbis”, Polskie Linie Lotnicze „Lot”. Niewskazane jest natomiast użycie cudzysłowu wówczas, gdy nazwę indywidualną wyróżniamy pismem wersalikowym, por. Polskie Biuro Podróżny ORBIS, Polskie Linie Lotnicze LOT.
    Powyżej opisane zasady nie mają jednak zastosowania, gdy nazwa indywidualna jest nazwą własną osobową poprzedzoną określeniem imienia lub jego skrótem. W takich wypadkach nazwa patrona instytucji, firmy, organizacji itp. powinna się składać z imienia (lub inicjału) i nazwiska zapisanego bez użycia cudzysłowu i bez wyróżnienia typograficznego w postaci pisma wersalikowego. Poprawny zapis to: PPP im. Gabriela Narutowicza lub PPP im. G. Narutowicza.
    Adam Wolański
  • Daty roczne z ukośnikiem
    1.06.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się, czy kwestia zapisu daty z ukośnikiem jest unormowana. Czy prawidłowy jest np. zapis semestr zimowy 2015/16, czy tylko 2015/2016 ?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Kwestię tę kodyfikują normy edytorskie. Podczas oznaczania okresu, który obejmuje część następujących po sobie dwóch lat, drugą datę roczną można podać w całości lub skrócić do dwóch ostatnich cyfr, por. np. w sezonie 2002/2003, na przełomie 1973/74 roku. Niewskazane jest natomiast używanie w drugiej dacie rocznej tylko jednej cyfry (nie: *1973/4).
    Adam Wolański
  • Znak powtórzenia
    31.05.2017
    Czy mógłbym poprosić o wyjaśnienie co oznacza ten skrót: "„". Bywa często używany, ale jest dla mnie niezrozumiały.
    Jak rozumiem, chodzi o znak powtórzenia (ditto). Ma on postać dwóch przecinków nierozdzielonych spacją: „ lub otwierającego cudzysłowu zwykłego: „ . Stosowany jest w układach tabelarycznych i tabelach po skrótach, wyrazach lub wyrażeniach, które powtarzają się jeden pod drugim co najmniej dwa razy, por. np.

    województwo małopolskie
               „             mazowieckie
               „             opolskie
               „             świętokrzyskie
    Adam Wolański
  • Skrótowy zapis dawkowania
    9.05.2017
    Mam problem z skrótem dnia/doby. Jak powinno się zapisywać dawkowanie substancji, np.: 30 mg/d, mg/d., mg/dz czy mg/dz.?
    W piśmiennictwie farmaceutycznym i medycznym przyjął się zapis typu: 30 mg/d, gdzie d oznacza ‘dobę’ (oznaczenie tzw. legalnej jednostki pozaukładowowej; zapisywane bez kropki). Zapis typu: 10 mg/kg/d oznacza ‘liczbę miligramów na kilogram masy ciała, na dobę’. W fizyce przepływ cieczy, której objętość mierzy się w miligramach, przez określoną powierzchnię w ciągu 24 godzin można wyrazić też zapisem typu: 30 mg⋅d⁻¹.
    Adam Wolański
  • Składniki tytułu serialu
    9.05.2017
    Chciałem się zapytać, czy gdy piszę powiedzmy tytuł jakiegoś serialu w cudzysłowie i chcę od razu zaznaczyć przy tytule w nawiasie kraj, w którym ten serial wyprodukowano, bo np. istnieje więcej niż jedna wersja państwowa, to czy to wtrącenie w nawiasie muszę umieścić razem z tytułem w cudzysłowie czy poza nim?
    Który przykład będzie poprawny – „Shameless (U.S.)” czy „Shameless” (U.S.)?
    Ponieważ nazwa kraju produkującego film bądź serial nie wchodzi w skład oficjalnego tytułu, umieszczamy ją poza cudzysłowem.
    Adam Wolański
  • Oznaczanie przerw w transmisji radiowej
    24.04.2017
    Moje pytanie dotyczy zastosowania wielokropka w sytuacji cytowania fragmentarycznej wypowiedzi – przykładowo przerywanej zakłóceniami transmisji radiowej.
    Mianowicie, czy powinno się umieścić pomiędzy odseparowanymi fragmentami wypowiedzi dwa wielokropki przylegające do wyrazów po obu „stronach” zakłócenia, czy też wyłącznie jeden przed pojawieniem się luki? Poniższe przykłady powinny jaśniej zilustrować problem:
    ...zniknęli w okolicy...
    ...natychmiast rozpocząć poszukiwania...
    Jeśli wynikające z zakłóceń przerwy w transmisji radiowej miałyby się znaleźć w tekście beletrystycznym, to w wypadku „urywania” kilkuwyrazowych fraz, całych wyrazów lub końcowych części wyrazu należałoby owe luki oznaczać jednokrotnie wielokropkiem przylegającym do ostatniego elementu poprzedzającego urwany fragment, por. np. tekst w całości oraz wersję z lukami:

    Lektor radiowy beznamiętnym głosem odczytywał komunikat:
    – Dwaj sześcioletni chłopcy zniknęli przed południem w okolicy stacji kolejowej Warszawa-Radość. Funkcjonariusze z dworcowego komisariatu postanowili natychmiast rozpocząć poszukiwania zaginionych.


    Lektor radiowy beznamiętnym głosem odczytywał komunikat, który co chwila rwał się z powodu szalejącej nad miastem burzy z piorunami:
    – Dwaj sześcioletni… zniknęli… w okolicy… natychmiast rozpocząć poszuki…

    Jest to najbardziej naturalna imitacja zakłóceń w języku mówionym. Można oczywiście wyobrazić sobie bardziej skomplikowane przypadki, w których być może uzasadnione byłoby użycie podwojonych wielokropków.
    Na dublowanie wielokropka można byłoby sobie pozwolić na przykład w sytuacjach, gdy w sąsiadujących partiach tekstu opuszczane byłyby frazy lub całe wyrazy i początkowe fragmenty następujących po nich słów. W poniższym przykładzie dwukrotnie pierwszy wielokropek oznacza urwanie frazy lub całego wyrazu przed formą słowną pozbawioną początkowych elementów, co oznaczone jest drugim wielokropkiem przylegającym do pozostałej, końcowej części słowa, por. np.
    – Dwaj sześcioletni… …nęli przed południem w okolicy… Fun…sze z… …cowego komi…tu postanowili …miast rozpocząć…
    Jeśli urwaniu uległa środkowa część wyrazu, wielokropek przylega z obu stron do pozostałych części słowa.
    Adam Wolański
  • Jeszcze raz o oddzielaniu monologów pomyślanych bohatera
    10.04.2017
    Jestem bardzo ciekawa pewnego zjawiska. W książce znalazłam takie „kwiatki”:

    Co mnie podkusiło?, myślała, drżąc na całym ciele.
    ● Nareszcie!, pomyślał i uruchomił procedurę zatrzymania przez lokalnych kolegów.

    Przypadki przecinków po pytajnikach i wykrzyknikach zdarzały się na tyle często, że można to uznać za nieprzypadkowe. Oczywiście, rozumiem dlaczego zostały tam umieszczone – odgradzają monologi bohaterów od narracji. Ale czy taki zapis jest na pewno poprawny? Nie lepszy byłby myślnik?
    Przywołane w pytaniu zjawisko wynika z niestosowania się przez niektórych autorów i redaktorów do początkowych zapisów reguły [414], która mówi, iż pytajnik zastępuje znaki interpunkcyjne oddzielające oraz dwukropek. Ci, którzy nie stosują się do tej reguły, postrzegają monologi wewnętrzne bohaterów zestawione z narracją jako szczególny typ wypowiedzenia złożonego, w którym obie części wypowiedzenia biegną niezależnie od siebie, i oddzielają obie części przecinkiem także wówczas, gdy monolog kończy się pytajnikiem bądź wykrzyknikiem, por.
    Nikołaj popatrzył na dziewczynę. Co ja tu robię?, pomyślał.
    To ja, taki stary i złachany?, przemknęło mi przez myśl.
    Nie można takich zapisów uznać za błędne. Niemniej najlepiej postąpić zgodnie z zaleceniem znajdującym się w dalszej części reguły [414], która mówi, iż po znaku zapytania można postawić myślnik. Jest to najlepszy znak interpunkcyjny do rozdzielenia odrębnych tworów syntaktycznych w wypowiedzeniu zestawionym, jaki stanowią dialogi czy monologi i narracja w prozie beletrystycznej.
    Adam Wolański
  • Litera rozpoczynająca cytat
    10.04.2017
    Interesuje mnie zasada wprowadzania cytatów w języku polskim. Kiedy mamy zdanie wprowadzające cytat przed cytowanym tekstem stawia się dwukropek, otwiera cudzysłów i przytacza tekst. Jaką literą pisze się pierwsze słowo cytowanego tekstu: wielką czy małą? Czy jest jakaś sztywna reguła, czy zależy to np. od tekstu cytowanego i tego, czy otwiera on zdanie czy jest jego kontynuacją?
    Cytaty wplatamy we własny tekst na różne sposoby, a jednym z nich jest rzeczywiście przytoczenie w mowie niezależnej po dwukropku. Normy interpunkcyjne informują, iż w takich wypadkach przytaczane słowa cytatu rozpoczynamy wielką literą zawsze wtedy, gdy cytat składa się z dwu lub więcej zdań. Cytaty krótsze możemy – co nie oznacza, że musimy – rozpoczynać małą literą.
    Normy edytorskie opisują omawiane tu zagadnienie o wiele szczegółowiej. Podstawowa zasada mówi, że cytat musi być przytoczony wiernie (a więc także co do pisowni małymi i wielkimi literami, a nawet co do błędów ortograficznych, jeśli w nim występują), a wszelkie ingerencje w tekst cytatu, komentarze (np. sic! albo tak w oryginale po błędzie ortograficznym lub innym) czy wyróżnienia należy oznaczyć zgodnie z przyjętą konwencją.
    Jeżeli zatem po dwukropku przytaczamy jedno pełne zdanie ortograficzne (czyli zdanie od wielkiej litery do kropki), cytat zaczynamy od wielkiej litery. Jeśli przytaczane zdanie ucięliśmy na początku, to cytat poprzedzamy wielokropkiem w nawiasie i zaczynamy od takiej litery, od jakiej zaczyna się pierwsze słowo w podstawie przytoczenia (a więc mała litera w wypadku wyrazów pospolitych, duża – w wypadku nazw własnych), por. np.
    Napisał: „On sam wydawał się bardzo przyjemny […], inteligentny, kulturalny… ale jego wielkość?”.
    Pisał: „[...] twórczość Norwida należy do najciekawszych zjawisk w literaturze europejskiej drugiej połowy XIX wieku”.
    Norma edytorska dopuszcza – w uzasadnionych wypadkach – zmianę litery dużej, stojącej na początku zdania, na małą lub małej, rozpoczynającej wyraz stojący w środku zdania, na dużą. Zawsze jednak musi być to zaznaczone w stosowny sposób, por. np.
    Jay David Bolter twierdził: „[T]eoretycy postmodernizmu – od entuzjastów teorii rezonansu czytelniczego do dekonstrukcjonistów – mówili o tekście w sposób, który wydawał się niezwykle pasować do komputerowych hipertekstów”.
    Autorka pisze: „[g]atunek ujawnia się na zasadzie «podobieństwa rodzinnego» […] w konkretnych realizacjach tekstu”.
    Adam Wolański
  • Zapis dat
    31.03.2017
    Czy jest poprawny zapis dat, w którym dni od 1 do 9 poprzedza zero? Na przykład 05.06.2016?

    Bardzo dziękuję za pomoc.
    G.S.
    Taki zapis dopuszczalny jest w języku urzędowym. W tekstach należących do innych odmian napiszemy: 5.06.2016 r. – numeru dnia nie poprzedzamy zerem, natomiast jednocyfrowy numer miesiąca musi być nim poprzedzony.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Znaki mniejszości i większości
    17.03.2017
    W pkt. 6 karty oceny świadczeniobiorcy kierowanego do zakładu opiekuńczego, stanowiącej załącznik nr 1 do rozporządzenia Min. Zdrowia z 23.12.2010r. jest zapis:

    Poruszanie się po powierzchniach płaskich:
    0= nie porusza się lub do < 50m
    5= niezależny na wózku, wliczając zakręty > 50m
    10= spacery za pomocą słowną lub fizyczną jednej osoby > 50m
    15= niezależny, ale może potrzebować pewnej pomocy np. laski >50m

    Moja wątpliwość dotyczy odczytania treści z uwzględnieniem użytych symboli matematycznych.
    Znak graficzny [ < ] (znak mniejszości) oznacza, że liczba lub wyrażenie poprzedzające go są mniejsze od liczby lub wyrażenia następujących po nim, np. x < 5 oznacza, że x jest mniejsze od 5. Z kolei znak graficzny [ > ] (znak większości) oznacza, iż liczba lub wyrażenie poprzedzające go są większe od liczby lub wyrażenia następujących po nim, np. x > 5 oznacza, iż x jest większe od 5.
    Zapis typu: 0 – nie porusza się lub do <50 m oznacza, że pacjent otrzymuje zero punktów, jeśli nie porusza się w ogóle lub porusza się po powierzchniach płaskich na odległość wynoszącą mniej niż 50 metrów. Z kolei zapis: 15 – niezależny, ale może potrzebować pewnej pomocy, np. laski, >50 m należy interpretować, iż pacjent otrzymuje 15 punktów, jeśli jest niezależny w czynności chodzenia od pomocy drugiej osoby, może przejść więcej niż 50 metrów, ewentualnie z pomocą laski ortopedycznej.
    Zapisy z użyciem znaków mniejszości i większości są powszechnie stosowane – jako skracające zapis – w różnego typu medycznych i paramedycznych ocenach pacjentów opartych na skali punktowej, np. Ocena stanu odżywiania, por. Spadek masy ciała w ciągu ostatnich 3 miesięcy : 0 – utrata >3 kg, 1 – nie wiadomo, 2 – utrata 1–3 kg, 3 – bez utraty; lub Skala oceny równowagi i chodu, por. Równowaga podczas stania: 0 – stoi niepewnie, 1 – stoi pewnie, ale na szerokiej podstawie (obie pięty w odległości >10 cm od siebie) lub podpierając się laską, chodzikiem itp., 2 – stoi ze stopami złączonymi, bez podparcia.
    Należy pamiętać, iż tego typu dokumenty są przygotowywane przez specjalistów i służą specjalistom. Powinny być wypełniane z ich pomocą.
    Adam Wolański
  • Alternatywne formy męskie i żeńskie
    17.03.2017
    Często system informatyczny ogranicza możliwość stosowania wyrazu zgodnego z sytuacją, jak liczba mnoga, czy rodzaj żeński. Spotkałem się z zapisami jak sam(-a) (gdy końcówka jest dodawana), pierwszy/a (gdy końcówka się zmienia) albo chciał(a)byś (gdy litera pojawia się w środku).
    Czy istnieją reguły, które dyktują pisownię w takiej sytuacji (w tym zastosowanie łącznika)?
    Tego rodzaju reguł nie znajdziemy w słownikach ortograficznych. Zjawisko to znalazło natomiast swoje regulacje w normach edytorskich. W swojej Edycji tekstów napisałem, że elementy różnicujące formę męską i żeńską wyrazu umieszcza się w nawiasie, przy czym element dołączony do pełnej formy bez żadnych wymian głoskowych składa się bez łącznika, np. pan(i), otrzymał(a), był(a)by, a element zmieniony poprzedza się cząstką tematu i zapisuje z łącznikiem, np. urodzony(-na). Nie należy w tego rodzaju zapisach używać ukośnika (nie: uzyskał/-a, urodzony/-na), który stosuje się jako znak alternatywny między dwiema pełnymi formami wyrazowymi do wyboru (por. uzyskał/uzyskała, pan/pani).
    Poza wszystkim należy zadbać, aby tekst nie był zdominowany przez tego rodzaju zapisy, gdyż staje się on wówczas mało czytelny. Przywołane normy edytorskie odnosiły się do dokumentów drukowanych, typu ankieta, świadectwo, dyplom itp., które z natury rzeczy trudno było publikować w alternatywnych formach. Co jak co, ale interaktywne systemy informatyczne to media, w których – po określeniu przez odbiorcę stosownego „tytułu” (Pani/Pan) lub płci (kobieta/mężczyzna) – powinny być wyświetlane odpowiednie pod względem leksykalnym i gramatycznym komunikaty, zgodne z płcią osoby czytającej.
    Adam Wolański
  • Nietypowe sieroty na końcu wiersza
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się, czy znane zalecenie edytorskie mówiące o niepozostawianiu na końcu wiersza tzw. sierot dotyczy także innych wyrazów jednoliterowych niż spójniki, np. nazw zmiennych matematycznych.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zasada edytorska odnosząca się do tzw. sierot nakazuje zasadniczo przenosić do następnego wiersza tylko jednoliterowe spójniki i przyimki (w wierszach liczących więcej niż 40 znaków). Inne reguły mówią o nierozdzielaniu pomiędzy kolejne wiersze elementów typu: 1945 r., XX w., 100 €, rozdział 9, tom 4, a więc takich, w których na końcu występuje pojedyncza litera, cyfra bądź symbol. Stanowią one bowiem pewną jedność formalno-treściową. Wydaje się, iż występujące w tekstach z dziedziny matematyki, fizyki czy techniki pojedyncze litery oznaczające liczby, zmienne i numery bieżące oraz punkty i inne obiekty geometryczne, należałoby zaliczyć do tej drugiej kategorii elementów i pozostawiać w jednym wierszu, np. sin x, punkt A.
    Adam Wolański
  • Wyróżnienia typograficzne wyrazów cytatów
    21.02.2017
    Czy w poniższych zdaniach obce wyrazy i wyrażenia należy zapisać kursywą:
    1. Zazdrościłem Johannowi i Waleremu odjazdu do dywizjonu bojowego, zazdrościłem im lotów bojowych nad Francję, Belgię i Holandię, przyszłych sukcesów, towarzystwa frontowych kolegów, dyskusji w sitting room w kasynie oficerskim w Northolt.
    2. „Do you like kiss me?” zapytała znienacka. „But very, very strong” dodała ciszej.
    3. A co ze słowami: emploi i alter ego?
    Dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
    A.
    Ogólna zasada edytorska mówi, iż kursywą wyróżniamy wyrazy, wyrażenia lub całe zdania funkcjonujące na prawach cytatu z języka obcego, z wyjątkiem wyrazów i wyrażeń powszechnie stosowanych (np. postscriptum, incognito). Oznacza to, że wyróżnieniem typograficznym nie obejmujemy tych elementów, które zaadaptowane zostały na gruncie polszczyzny na poziomie ortograficznym, fonetycznym, fleksyjnym (odmieniają się) i/lub słowotwórczym (tworzą wyrazy pochodne), a także tych wyrazów, które co prawda zachowały oryginalną wymowę i pisownię, nie odmieniają się i nie tworzą derywatów słowotwórczych, lecz są na tyle często używane i znane, że nie ma konieczności zaznaczania ich obcego pochodzenia. Zasadniczo bowiem kursywa, którą wyróżnia się obce elementy, stanowi sygnał dla czytającego, że będzie miał do czynienia z wyrazem sobie nieznanym.
    Każdy z przykładów podanych w pytaniu należy rozpatrzeć osobno. Wyrażenie sitting room zostało potraktowane jako niezaadaptowane na poziome fleksyjnym, gdy tymczasem wyrażenia z członem room są już w polszczyźnie odmieniane, a więc na tyle przyjęte, że kursywa jest zbyteczna, por.
    Swoje koleżanki mogłam gościć jedynie w sitting roomie albo w kuchni, nie mogły wchodzić do mojego pokoju na poddaszu.
    Właśnie zrobił nam biblioteczkę w sitting roomie, gdzie mamy nadzieję zmieścić połowę książek z 20 kartonów.
    Czyż jest coś bardziej rozkosznego, gdy po wędrówce po szkockich górach zapadasz się w fotelu w sitting roomie ze szklaneczką whisky.
    Jackson siedział w fotelu w ciemnym living roomie luksusowego apartamentu na dachu przedwojennego budynku, którego okna wychodziły na Central Park.
    Wieczorami siadaliśmy sobie wszyscy w living roomie i prowadziliśmy bardzo ciekawe rozmowy na przeróżne tematy.

    Angielskie dialogi z przykładu drugiego należy bez wątpienia zapisać kursywą. Natomiast wyrazy emploi i alter ego są używane na tyle często, iż nie trzeba (!) ich wyróżniać pismem pochyłym.
    Adam Wolański
  • Ukośnik
    31.01.2017
    Czy poniższy zapis jest prawidłowy, czy powinny być spacje po znaku dolara i przed m kw.?
    20 $ / m²

    W zapisie ceny między skrótem lub symbolem jednostki monetarnej a skrótowo zapisaną jednostką sprzedaży (zamiast wyrazu za) ukośnik składa się bez spacji z obu stron, np. 10 zł/m², 150 zł/os., 15 zł/godz., 5 $/egz.

    Adam Wolański
  • Oznaczanie monologów niewypowiedzianych
    31.01.2017
    Szanowna Poradnio,
    jaka jest graficzna konwencja zapisu myśli bohatera? Oddzielenie myślnikiem sprawia mylące wrażenie, że to część dialogu. A kursywa potrzebna jest często (przynajmniej w tłumaczonych przeze mnie książkach) to obcych nazw.

    Z góry serdecznie dziękuję
    Dorota

    We współczesnej prozie powieściowej, w której mamy do czynienia ze stałym przechodzeniem od wypowiedzi narratora wszechwiedzącego do tzw. monologów niewypowiedzianych (wewnętrznych, pomyślanych) bohaterów, właściwie tego drugiego rodzaju elementu tekstowego nie wyróżnia się ani interpunkcyjnie (np. myślnikami, cudzysłowem), ani typograficznie (np. kursywą), por.

    – A, dziękuję – odpowiedziała i sięgnęła po wino. Miała na sobie letnią sukienkę. Dyskretny makijaż podkreślał jej urodę.
    Elegancka gospodyni, pomyślał. Przygotowała przepyszną potrawę i dobrała do niej odpowiednie wino.

    Oczywiście, nie ma przeciwskazań, by tak jak w powieściach z XIX wieku monologi wewnętrzne bohatera ujmować w cudzysłów lub jak w powieściach z początków XXI stulecia składać je kursywą, por.

    „Czy ja, do licha, nie wpadłem w jaką awanturę?” – pomyślał Wokulski.

    Drżąc z wysiłku, uniósł lewą rękę i wyprostował palce. Spójrzcie na moją rękę! Ludzie wbili wzrok w jego rękę, ale Tankanado wiedział, że nie rozumieli.

    Adam Wolański
  • Szeregowanie elementów publikacji
    31.01.2017
    Szanowni Państwo,
    w którym miejscu w podręczniku, publikacji, powinien się znajdować wykaz skrótów i słowniczek pojęć? Przed wstępem wykaz, a słowniczek na samym końcu, zakładając, że nie ma bibliografii?

    Z poważaniem
    Czytelniczka z Warszawy

    Wykazy skrótów, oznaczeń i znaków graficznych, spotykane zwykle w publikacjach naukowych, technicznych i encyklopedycznych, należy umieszczać przed pierwszą częścią tekstu, w której owe skróty, oznaczenia i/lub symbole zostały zastosowane. Jeżeli skróty i oznaczenia odnoszą się do całego dzieła, to ich wykaz umieszcza się zazwyczaj w ramach tzw. materiałów wprowadzających przed tekstem głównym. Natomiast gdy skróty dotyczą np. tylko bibliografii, to wówczas taki wykaz można umieścić tuż przed bibliografią.
    W typowych publikacjach słownik użytych terminów (glosariusz) umieszcza się zazwyczaj po bibliografii załącznikowej, a w zbiorze dzieł – po bibliografii do ostatniego dzieła w książce. Jeśli zatem nie ma bibliografii, słownik stanowi ostatni z materiałów uzupełniających tekst główny.

    Adam Wolański
  • Numerowanie elementów publikacji
    31.01.2017
    Droga Redakcjo,
    pytanie dotyczy kwestii redakcyjnych. Załóżmy, że artykuł, który ma się ukazać w czasopiśmie, został podzielony na dwie części: część pierwsza ukaże się w numerze 4, a druga w numerze 5. Czy numeracja rysunków, zdjęć i śródtytułów z części pierwszej powinna być kontynuowana w części drugiej?

    Z poważaniem
    Kasia

    Numeracja kolejnych partii tekstu oraz materiałów uzupełniających (np. tabele, schematy, rysunki, fotografie itp.) powinna być ciągła w obrębie całego tekstu, niezależnie od tego, na ile części zostanie on rozdzielony pod względem wydawniczym. Dzięki takiemu podejściu dużo łatwiej (ekonomiczniej) powoływać się na poszczególne elementy tekstu, np. por. ryc. 16 zamiast: por. ryc. 7 w części II.

    Adam Wolański
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego