odmiana

 
Podajemy rozstrzygnięcia wszelkich problemów związanych z odmianą słów: czy dane słowo w ogóle się odmienia, jak je odmieniać, czy ma liczbę mnogą, czy dopełniacz ma końcówkę ?u czy ?a, jak brzmi w czasie przyszłym, jaki jest jego wołacz.
  • Glosolalia
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    czy uzasadnione jest widywane gdzieniegdzie (między innymi w pewuenowskim USJP) zaliczanie glosolalii do rzeczowników niemających liczby pojedynczej?
    Glosolalia to wyraz specjalistyczny, używany w dwóch znaczeniach:
    1. ‘ciągi głosek naśladujące pod względem fonologicznym teksty danego języka, lecz pozbawione znaczenia’
    2. ‘w niektórych kultach religijnych: dar mówienia językami niezrozumiałymi dla innych ludzi w czasie ekstatycznej modlitwy’.

    (Obie definicje za Uniwersalnym słownikiem języka polskiego pod red. S. Dubisza).
    Wyraz ten składa się z dwóch cząstek pochodzenia greckiego: gloso- (gr. glōssa ‘język’) i -lalia [UWAGA! kreseczka ma być doklejona do cząstki lalia] (gr. laliā ‘gadanina’). Takie samo zakończenie ma kilka innych wyrazów oznaczających zjawiska związane z mową, mówieniem: echolalia (‘automatyczne powtarzanie usłyszanych dźwięków i słów, występujące w niektórych zaburzeniach psychicznych’), koprolalia (‘skłonność do używania wyrazów wulgarnych, występująca w niektórych zaburzeniach psychicznych’) czy paralalia (‘zaburzenie mowy polegające na myleniu wyrazów podobnie brzmiących’). Wszystkie one mają liczbę pojedynczą, a nie mają liczby mnogiej.
    Wydaje się, że zakwalifikowanie przez USJP nazwy glosolalia jako plurale tantum było efektem pomyłki – wszak już WSO podaje formy liczby pojedynczej tego rzeczownika: -lii, -lię (a oprócz tego rejestruje formy liczby mnogiej: -lii). Także jako rzeczownik mający obie liczby jest glosolalia potraktowana przez Słownik gramatyczny języka polskiego pod red. Z. Saloniego i in. (http://sgjp.pl/leksemy/#31702/glosolalia). I wreszcie – w użyciu występuje on nie tylko w liczbie mnogiej, lecz także w liczbie pojedynczej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Droidy komandosi czy droidy komandosy?
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z wyrażeniami takimi jak droidy komandosi, roboty komandosi. Czy rodzaje obu składników takich wyrażeń muszą być uzgodnione i powinniśmy na potrzebę tych połączeń utworzyć formę komandosy, czy jednak w porządku jest tak, jak napisałem na początku?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jeśli nazwa nie odnosi się do człowieka płci męskiej, lecz do rzeczy, urządzeń itd., to rzeczywiście powinna mieć rodzaj niemęskoosobowy. Tak dzieje się np. z rzeczownikami pilot (do telewizora) czy przewodnik (książka) – są przecież dwa piloty i dwa przewodniki, a nie dwaj piloci i dwaj przewodnicy (te drugie formy przynależą rzeczownikom odniesionym do osób).
    Tak więc najwłaściwszą formą byłaby komandosy (droidy komandosy, roboty komandosy). Jeśli jednak przyjęła się forma męskoosobowa, to zapewne ta już zostanie – tak jak się stało z nazwą policjant w wyrażeniu śpiący policjant (‘poprzeczny garb na jezdni zmuszający kierowcę do zmniejszenia prędkości’), która zwykle w liczbie mnogiej przybiera postać policjanci (śpiący policjanci) zamiast spodziewanej (bo zgodnej z systemem) policjanty (śpiące policjanty).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Tytany a tytani
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    WSO w haśle tytan podaje w liczbie mnogiej rodzaj męskoosobowy: tytani. Tymczasem w pewnych kontekstach forma tytany wydaje się dość powszechna, np. w takich wypowiedziach jak: USA i Chiny: dwa tytany światowej gospodarki…. Czy należy ją uznać za niepoprawną?
    W internetowej księgarni PWN można nawet zakupić książkę pod takim właśnie tytułem.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Tytany w odniesieniu do obiektów, którym nie można przypisać cech „męskości” i „osobowości” są poprawną formą, stosowaną zresztą już od dawna (jak wskazują użycia w NKJP).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Swędziało czy swędziło?
    21.02.2017
    Szanowni Państwo!

    Swędziło czy swędziało?

    Pozdrawiam
    Marcin Nowak
    Czasownik oznaczający odczuwanie nieprzyjemnego wrażenia powodującego, że chcemy się podrapać, ma dwie formy bezokolicznika: swędzić i swędzieć. Od tego pierwszego tworzymy czas przeszły: swędził, swędziła, swędziło, a od drugiego – swędział, swędziała, swędziało. Poprawne są więc zdania: Swędziały go plecy, Swędziała mnie ręka, jak również: Swędziły go plecy, Swędziła mnie ręka.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Półtorej – półtora
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    które zdanie będzie poprawne: Przerabialiśmy to przez półtorej zajęć czy Przerabialiśmy to przez półtora zajęć?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Liczebnik półtora przybiera formę żeńską półtorej tylko w połączeniu z rzeczownikami rodzaju żeńskiego (półtorej godziny, półtorej szklanki itd.). Zajęcia w znaczeniu ‘jednostka lekcyjna na uczelni’ nie mają liczby pojedynczej, a w znaczeniu ‘czynności’ – w liczbie pojedynczej są rodzaju nijakiego. Nie ma więc powodów, by łączyć je z formą półtorej. Poprawnie zatem powiemy: Przerabialiśmy to przez półtora zajęć.

    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Krzyknął a krzykną
    14.02.2017
    Jestem mamą czwartoklasisty(SP) i chciałabym Państwa prosić o zweryfikowanie odpowiedzi na sprawdzianie z czasownika. Problem dotyczy zadania z czasownikami krzyknął i krzykną. Należało podać czym różnią się te dwa czasowniki.
    Według wiedzy nauczyciela oraz autora programu pt. Teraz polski te dwa czasowniki nie różnią się osobą, liczbą i czasem, a tylko liczbą i czasem. Według poradni językowej UG różnią się osobą liczbą i czasem.
    Proszę o wyjaśnienie moich wątpliwości.
    D. Kozłowska
    Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba obie formy czasowników umieścić w zdaniach, które będą zawierały podmioty i będą wskazywać na czas wykonania czynności. A zatem:
    Wczoraj Janek krzyknął.
    Dzieci zaraz krzykną.

    Nie ma wątpliwości co do tego, że obie formy różnią się kategorią czasu – krzyknął to czas przeszły (bo: wczoraj), krzykną to czas przyszły (bo: zaraz). Nie ma też wątpliwości co do tego, że forma krzyknął mówi o jednym wykonawcy czynności, a forma krzykną – o wielu. Tak więc formy te różnią się kategorią liczby. Nie różnią się jednak kategorią osoby – w obu zdaniach występuje czasownik w 3. osobie (w zdaniu pierwszym, jak już wiemy, jest to 3. osoba liczby pojedynczej, a w zdaniu drugim – 3. osoba liczby mnogiej).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Dwóch Grześków zjadło grześki
    31.01.2017
    Szanowni Państwo,
    uprzejmie proszę o odpowiedź, jak odmieniać nazwę wafelka Grześki. Czy należy ją odmieniać tak jakby chodziło o dwóch Grześków? Na opakowaniu wafelka są dwie chłopięce buzie, co sugeruje, że jednak chodzi o imiona. Czy w takim razie w sklepie powinienem powiedzieć: Poproszę (tych) Grześków, (te) Grześki"? Czy może należy tę nazwę traktować jak przymiotnik i poprosić w sklepie o Grześkiego? A może jednak powinienem prostu powiedzieć: Poproszę Grześka.
    Przede wszystkim nazwę tę piszemy od małej litery, bo nie chodzi tu o chłopców (zdanie Rozsmakował się w Grześkach mógłby napisać jedynie kanibal), lecz o wafelki. A zatem możemy rozsmakować się w grześkach.
    Jeśli chodzi o odmianę tej nazwy, to nie ma powodu, by traktować ją jak nazwę osobową – powiemy zatem Poproszę grześki (a nie: Poproszę grześków). Co ciekawe, nazwa w formie liczby mnogiej (grześki właśnie) widnieje na opakowaniu pojedynczego wafelka, a zatem właściwie należałoby ją traktować jak plurale tantum, czyli uznać, że jeden wafelek to jedne grześki, dwa wafelki to dwoje grześków, trzy wafelki to troje grześków itd. – tak jak jeden instrument wiolinowy, na którym grała Grażyna Bacewicz, to jedne skrzypce, dwa takie instrumenty to dwoje skrzypiec itd.
    Nie sądzę jednak, żeby użytkownicy języka (i wielbiciele grześków) zdawali sobie sprawę z tego niuansu – potocznie jeden wafelek nazywa się raczej grześkiem, a zatem przypisuje mu się nazwę w liczbie pojedynczej. W związku z tym mówimy, że ktoś kupił (a potem zjadł) jednego grześka (choć zapewne najbardziej zgodnie z zasadami należałoby powiedzieć: zjadł jeden grzesiek – tak jak: zjadł kotlet, co jest bardziej staranne niż powszechne i też poprawne zjadł kotleta), dwa grześki itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Byliśmy
    18.01.2017
    Szanowni Państwo,
    czy jeśli kobieta mówi np. Byliśmy w muzeum, kiedy była tam w towarzystwie samych kobiet, to popełnia błąd językowy czy po prostu nie oddaje informacji równie precyzyjnie, co mówiąc Byłyśmy w muzeum?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Byliśmy to forma rodzaju męskoosobowego, a zatem użycie jej w odniesieniu do grupy kobiet jest błędem. Podobnym błędem jest np. odniesienie zdania Ale ładna! do obiektu, którego nazwa jest rzeczownikiem męskim (np. sad) lub nijakim (np. pole).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • czy ?
    18.01.2017
    Jak powinno być poprawnie : nucił piosnkę tą czy ?
    Starannie i w tekście pisanym – tylko (Nucił tę piosnkę, Czytał tę książkę itd.).
    W języku mówionym, potocznym, niestarannym dopuszczalne jest użycie formy (Nucił tą piosnkę, Czytał tą gazetę itd.).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Magmagowie
    18.01.2017
    Czy dla wyrazu mag dopuszczalna jest forma M. liczby mnogiej magi?

    Pozdrawiam
    Tomasz Ordowski
    Nie, mianownikiem liczby mnogiej rzeczownika mag jest tylko magowie. Gdybyśmy chcieli się posłużyć końcówką -y/-i, to utworzylibyśmy formę madzy, jednak jest ona niepoprawna.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Służew i Widzew
    15.01.2017
    Szanowni Państwo,
    czy można prosić o podanie pełnej odmiany nazw Służew i Widzew oraz o wyjaśnienie ewentualnej różnicy w odmianach tych nazw?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Obie nazwy mają twardy temat w odmianie, a zatem deklinują się tak jak np. słowo rów (lub też: jak nazwa Kraków):
    M. Służew, Widzew
    D. Służewa, Widzewa
    C. Służewowi, Widzewowi
    B. = M.
    N. Służewem, Widzewem
    Ms. (o) Służewie, (o) Widzewie.

    Nazwy te mogą sprawiać kłopot, ponieważ część rzeczowników zakończonych na w (a także na m, p, b) ma odmianę miękkotematową, por. Wrocław, (do) Wrocławia, (ku) Wrocławiowi, (z) Wrocławiem, (we) Wrocławiu. Wynika to stąd, że dawniej przywołane tu spółgłoski były miękkie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • To otokoniumte otokonia, tych otokoniów
    14.01.2017
    Aktualnie piszę pracę dyplomową o otokoniach, a największy problem sprawia mi poprawna odmiana tego słowa.
    Otokonia (ang. otoconia), w dużym skrócie, to biominerały znajdujące się w błędniku błoniastym ssaków, dzięki którym możliwe jest określenie położenie ciała w przestrzeni.
    A pytanie mam takie: jeśli piszę, że zaobserwowano brak tych biominerałów... to brak otokoni czy otokonii?

    Pozdrawiam serdecznie
    Anna Paklerska
    Jak sądzę, otokonia to liczba mnoga od otokonium. Jak udało mi się ustalić, odpowiednie rzeczowniki w językach francuskim i angielskim występują w obu liczbach – liczba pojedyncza to, odpowiednio: otoconie, otoconium. Można więc sądzić, że w polszczyźnie mamy formy: to otokonium i te otokonia.
    Rzeczowniki zakończone na -um poprzedzone spółgłoską miękką mają w dopełniaczu liczby mnogiej końcówkę -ów, por. seminariumseminariów, kondominiumkondominiów, oogoniumoogoniów itd. Tak więc: ani otokoni, ani otokonii, lecz otokoniów.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Stojan
    28.12.2016
    Jak brzmi dopełniacz słowa stojan (element silnika elektrycznego) – stojanu czy stojana?
    Zgodnie z WSO stojan w dopełniaczu ma końcówkę -a, poprawna więc forma to stojana.

    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ta sea?
    27.12.2016
    Sea to starożytna hebrajska miara objętości ciał sypkich. Jaki rodzaj należy jej przypisać i który wzorzec deklinacyjny zastosować? Które z poniższych form uznać ‡ za poprawne?

    jedna sea czy jeden/jedno sea
    jedną seę czy jeden/jedno sea
    dwie see czy dwa sea
    dwóch seji czy dwóch sea?
    Nie znalazłam tej nazwy w żadnym słowniku języka polskiego – ani współczesnym, ani dawnym. Nie udało mi się też natrafić na tekst, który by zawierał to słowo.
    Można jednak sądzić, że ma ono rodzaj żeński – zgodnie z zakończeniem. A wobec tego odmienia się według wzorca żeńskiego:

    M. jedna sea, dwie see
    D. jednej sei, dwóch sei (Uwaga! Nie: !seji)
    C. jednej sei (Uwaga! Nie: !seji), dwóm seom
    B. jedną seę, dwie see
    N. jedną seą, dwiema / dwoma seami
    Ms. (o) jednej sei (Uwaga! Nie: !seji), (o) dwóch seach
    W. jedna seo!, dwie see!.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
    1. 27.12.2016
      Słowo sea kilka razy występuje w trzech spośród polskich tłumaczeń Biblii i nie podlega tam odmianie. Z kontekstu w Biblii Tysiąclecia wynika, iż rzeczywiście jest rodzaju żeńskiego:
      Elizeusz zaś odpowiedział: Posłuchajcie słowa Pańskiego! Tak mówi Pan: Jutro o tej samej porze jedna sea najczystszej mąki będzie za jednego sykla, dwie sea jęczmienia też za jednego sykla – w bramie Samarii (Biblia Tysiąclecia, 2 Ks. Królewska, rozdział 7, werset 1).

      Ten sam werset w Biblii Warszawsko-Praskiej ma postać:
      Elizeusz zaś powiedział: Posłuchajcie, co mówi Jahwe. Oto jego słowa: Jutro o tej samej porze jedną sea najczystszej mąki można będzie znów otrzymać za jednego sykla; za jednego sykla otrzyma się też [jak dawniej] w bramie Samarii dwie sea jęczmienia
      – też rodzaj żeński i również brak odmiany. Przekład Nowego Świata (Świadków Jehowy) podobnie, bo co prawda w liczbie pojedynczej trudno się domyślić rodzaju, ale mnoga dryfuje ku żeńskiemu, nadal jednak brak odmiany:
      A Elizeusz rzekł: Słuchajcie słowa Jehowy. Tak powiedział Jehowa: „Jutro o tym czasie w bramie Samarii sea wybornej mąki będzie za jednego sykla, także dwie sea jęczmienia – za jednego sykla”.

      Przyznam, że bardzo cieszy mnie Pani sugestia, by słowo to odmieniać, bo w zasadzie nie ma chyba powodu, by tego nie robić, skoro trzy ważkie źródła potwierdzają rodzaj żeński, choć z przyczyn niewiadomych rezygnują z odmiany – będę więc usilnie propagować odmienianie sei, jeśli tylko zdarzy mi się zetknąć z tym słowem w korygowanych czy redagowanych przeze mnie tekstach.
      Anna Popis-Witkowska
  • Nazwy piw
    21.12.2016
    Mam pytanie o zasadę odmiany rzeczowników określających styl piwa: porter, pilzner, weizen itp. Jak brzmią dopełniacze liczby pojedynczej tych wyrazów? Porteru czy portera? Pilznera czy pilzneru? Weizena czy weizenu?
    Wszystkie wyrazy są najprawdopodobniej obcego pochodzenia i są oczywiście nieożywione, co by wskazywało na końcówkę -u, jednak używa się zazwyczaj końcówki -a. Proszę o wyjaśnienie jednoznaczne, jak należy odmieniać te wyrazy. Czy zachodzi w tych wyrazach uzus językowy?
    Nazwy porter i pilzner są rejestrowane w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod red. E Polańskiego (Warszawa, 2016) – porter z dwiema końcówkami dopełniacza: -u oraz -a, pilzner zaś z końcówką -a. Oznacza to, że poprawnie prosimy o butelkę pilznera oraz butelkę portera lub butelkę porteru.
    Nazwy weizen nie znalazłam w żadnym słowniku normatywnym, dlatego należy zdać się na uzus (norma jest kształtowana pod wpływem uzusu). Jeśli (jak Pan pisze) powszechna jest forma weizena, to zapewne ona właśnie się przyjmie.
    Wyjaśnię przy okazji, że nieżywotność i obce pochodzenie wyrazów nie mają wpływu na dobór końcówki w dopełniaczu liczby pojedynczej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Minima
    21.12.2016
    Szanowny Państwo,
    interesuje mnie odmiana synonimu robotnicy małej (minor) w terminologii myrmekologicznej – minima. Dopełniacz liczby mnogiej to minim?

    Pozdrawiam
    Czytelnik
    Nie znalazłam nazwy minima w interesującym Pana znaczeniu – ‘gatunek mrówki’ (SJP pod red. W. Doroszewskiego rejestruje identycznie brzmiący rzeczownik używany w terminologii muzycznej – ‘nuta o ustalonej długości brzmienia’). Bez wątpienia jednak jego dopełniacz liczby mnogiej brzmi minim (tak jak mamamam).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Stało się (2)
    16.12.2016
    Szanowni Państwo,
    chciałem się odnieść do porady dotyczącej formy stanęło się. Otóż ja też ją czasem słyszę i myślę, że nie jest to ani przejęzyczenie, ani nieświadomy błąd, tylko celowy żart językowy. Widać żart ten wymyka się czasem spod kontroli, skoro może być odbierany niewłaściwie, tzn. na serio. Wydaje mi się, że tego typu zabawa językiem jest dziś dość modna. Czyżby bardziej niż kiedyś?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zgadzam się z Panem – też zauważyłam, że niektórzy używają tej formy żartobliwie. Skoro jednak zostałam zapytana o to, czy jest ona poprawna, musiałam odpowiedzieć zgodnie z prawdą, że nie jest.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Stało się
    2.12.2016
    Często spotykam się ze sformułowaniem stanęło się jako odpowiednik stało się. Przykłady: Co się stanęło? (zamiast: Co się stało?), Tak się stanęło, że zostałem bez pracy (zamiast: Tak się stało (= moje losy potoczyły się tak), że zostałem bez pracy).
    Czy jest to poprawne? Mnie osobiście te wyrażenia rażą i długo traktowałem je jako przejęzyczenie, ale spotykam się z tym zbyt często, aby mówić o nieśœwiadomym użyciu niewłaściwego wyrazu.
  • KośmiejaKośmiei
    27.11.2016
    Czy z jakichkolwiek powodów, można zastosować w dopełniaczu liczby pojedynczej końcówkę fleksyjną -ji zamiast -i w nazwiskach zakończonych na -ja po samogłosce, np. Kośmieja – Kośmieji?

    Z poważaniem
    K. Wojciechowska
    Nie można. Poprawna jest tylko forma Kośmiei.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Syklów, batów
    26.11.2016
    Jak brzmi dopełniacz liczby mnogiej słów sykl (dawna jednostka wagowo-pieniężna) i bat (dawna miara objętości)?
    Jeśli chodzi o sykl, to NSSP i Wielki słownik ortograficzny podają formę syklów, natomiast Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny podaje dwie poprawne formy: sykli i syklów.
    Jeśli chodzi o sykl, to Słownik gramatyczny języka polskiego pod red. Z. Saloniego i in. podaje formę dopełniacza liczby mnogiej: syklów. Jako że także WSO ją rejestruje, uznałabym sykli za formę nieużywaną lub wręcz nieskodyfikowaną.
    Słowa bat w znaczeniu ‘miara objętości’ nie rejestrują słowniki gramatyczne ani normatywne, do których dotarłam, ale jego dopełniacz liczby mnogiej nie powinien sprawiać kłopotów – utworzymy go regularnie: batów (jak: kotów).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!