pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • Dwudziestopierwszowieczny; stukąt, studwukąt, trzystukąt, pięciusetkąt, siedmiusetkąt; stupięćdziesięciotysięczny
    14.06.2017
    Szanowni Państwo,
    mam kilka pytań w związku z liczebnikami. Czy ‘dotyczący XXI wieku’ to dwudziestopierwszowieczny? Stukąt, studwukąt, trzystukąt, pięciusetkąt, siedmiusetkąt – czy tak powinny wyglądać nazwy wielokątów o podanych liczbach wierzchołków? Czy liczebnik porządkowy od 150 000 utworzymy i zapiszemy jako stopięćdziesięciotysięczny?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Skoro mówi się i pisze dwudziestowieczny, to można też powiedzieć czy napisać dwudziestopierwszowieczny (polecam odpowiedź prof. M. Bańki XXI-wieczny; http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/XXI-wieczny;16242.html). Przytoczone przez internautę określenia stukąt, studwukąt, trzystukąt, pięciusetkąt, siedmiusetkąt są systemowo i strukturalnie poprawnie zbudowane (niekiedy spotyka się jeszcze formę stokąt). Liczebnik porządkowy 150 000 odczytujemy jako [stupieńćdźesieńciotysienczny].
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Nazwisko Merckx, o…?
    13.06.2017
    Szanowni Państwo,
    czy uprawnione jest pisanie – tak jak zrobiono to w pewuenowskim WSO – o Eddym Mercksie (zamiast o Merckksie albo Merckxie)?
    Nazwisko świetnego zawodowego kolarza belgijskiego znalazło się w słownikach w latach 70., kiedy odnosił on wielkie sukcesy. Od początku zapisane tam zostało przez leksykografów w miejscowniku w postaci graficznej o Mercksie [wym. merksie], Prawdopodobnie wzięto pod uwagę uproszczoną wymowę zbitki głosek -ckx jako [ksie], a nie [kksie].Tymczasem – żeby być konsekwentnym – należało zrobić tak, jak sugeruje internauta (internutka?), tzn. postawić na formę o Merckksie (ck zostaje, a dopiero x przechodzi w ksie), gdyż forma o Mercksie sugeruje mianownikową postać nazwiska Mercx, a nie: Merckx. (por. chociażby nazwisko Nitribitt, o Nitribitcie; WSO, s. 29 i s. 767). Ponieważ od niedawna wolno już pisać w miejscowniku -xie, możliwa jest dzisiaj wariantywna postać graficzna VI przypadka o Merckxie, z której jednoznacznie wynika, że chodzi o jegomościa nazywającego się Merckx. Zachęcam leksykografów do tego, by w przyszłych wydaniach WSO (i wszędzie indziej) usankcjonowali oboczność o Mercksie a. o Merckksie, a. o Merckxie (także D.B. Mercksa a. Merckksa, a. Merckxa, C. Mercksowi a. Merckksowi, a. Merckxowi, N. Mercksem a. Merckksem, a. Merckxem).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • O nazwie gry komputerowej HλLF-LIFE (Half-Life)
    13.06.2017
    Chciałem zapytać, jak wygląda sytuacja odmiany stylizowanych nazw własnych (głównie anglojęzycznych). W sytuacjach, gdy niektóre litery w nazwie są zastępowane symbolami lub cyframi, narzucana jest pisownia samymi wielkimi lub małymi literami itp. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że stylizacja przy odmianie powinna zostać usunięta (np. w mianowniku HλLF-LIFE, ale w dopełniaczu powinno być Half-life’a). Czy są jakieś normy, które dyktują, w jaki sposób powinno się odmieniać takie wyrazy?
    Norm nie ma i nie może być... Zapis HλLF-LIFE, czyli z literą grecką lambda (λ) w środku słowa HALF zamiast litery A, to czysta konwencja, stylizacja graficzna w nazwie gry komputerowej z gatunku first-person shooter stworzonej przez Valve Corporation (tak jak np. piktogram @ zamiast litery a w wyrazach @dres czy e-m@il). Nie ma powodu owego zabiegu graficznego powielać w normalnym tekście. Już w mianowniku zatem lepiej pisać Half-Life i odmieniać: D.B. Half-Life’u, C. Half-Life’owi, N. Half-Life’em, M. Half-Lifie (nie: Half-Life’ie; pamiętajmy o tym, że w miejscowniku twarde f przechodzi w miękkie f’, gdyż taka jest właściwość tego przypadka, iż zmiękcza on ostatnią głoskę tematu, i dlatego musi być ono oddane graficznie jako fie; z tego względu apostrof znika).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • O pisowni lista światowego dziedzictwa UNESCO
    13.06.2017
    Chciałabym dowiedzieć się, czy w niżej podanym zdaniu słowo Lista powinnam zapisać wielką literą? Stolica wyspy słynie z wpisanej na Listę UNESCO zabytkowej starówki oraz trzech majestatycznych twierdz. Czy i kiedy wypada nam skracać nazwę Listy światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO

    Z poważaniem
    Justyna Preuss
    Zgodnie z zaleceniem Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod redakcją E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 1182) należy pisać małymi literami lista światowego dziedzictwa UNESCO. Na co dzień, niestety, tego się nie przestrzega, a w rozmaitych tekstach widuje się przeważnie pisownię wszystkich członów wielkimi literami Lista Światowego Dziedzictwa UNESCO (z pewnością przez analogię do Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO, a może także World Heritage List) lub pisownię jedynie ze słowem lista małą literą: lista Światowego Dziedzictwa UNESCO. Chodzi, rzecz jasna, o skrót dłuższej nazwy – lista światowego dziedzictwa kulturalnego (kulturowego) i przyrodniczego UNESCO. Eliptyczny zapis lista UNESCO można od biedy tolerować (wiadomo, że mowa o ‘światowym dziedzictwie’). W polszczyźnie starannej powinno się jednak zawsze napisać lista światowego dziedzictwa UNESCO lub lista światowego dziedzictwa kulturalnego (kulturowego) i przyrodniczego UNESCO.
    W WSO zapomniano o możliwości zapisu Lista światowego dziedzictwa UNESCO bądź Lista światowego dziedzictwa kulturalnego (kulturowego) i przyrodniczego UNESCO, kiedy mamy na myśli nie sam wykaz słynnych miejsc, lecz tytuł publikacji, która je zawiera. Wtedy wielka litera w słowie lista jest jak najbardziej uzasadniona.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Czy połączone z by
    9.06.2017
    Szanowni Państwo,
    proszę o wyjaśnienie zasad pisowni „czy + by”. Słownik podaje tylko wariant łączny, ale zastanawiam się, czy to nie dotyczy jedynie spójnika czy (Zastanawiał się, czyby tam nie pójść). A co z partykułą pytajną? Przykładowo: Powinnam była obejrzeć to rok temu! Ale czy by pomogło? – moim zdaniem lepsza jest tu pisownia rozdzielna.
    W zdaniu Powinnam była obejrzeć to rok temu! Ale czy by pomogło? wyraz czy jest partykułą wprowadzającą pytanie – w takim wypadku cząstkę by zapisujemy rozłącznie. Podobnie dzieje się w zdaniach z innymi wyrazami wprowadzającymi pytania, por.: Kto by to zrobił? Gdzie byś poszedł? Kiedy byśmy przyjechali? itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zapis nazwy listu elektronicznego
    5.06.2017
    Proszę o odpowiedź, jak prawidłowo pisać: mail, majl, e-mail

    Z góry dziękuję za pomoc.
    W polszczyźnie funkcjonują trzy skodyfikowane zapisy:
    e-mail – najbardziej staranny
    mail
    mejl – najbardziej potoczny.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Gdybym pojechała, tobym zobaczyła
    5.06.2017
    Bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc i proszę Państwa o opinię w następującej sprawie. Wiem, że toby powinno się pisać razem. Spotkałam się jednak z zapisem rozdzielnym w jednej z powieści dla dzieci: Gdybym pojechała, to bym zobaczyła ... Czy to błąd, czy jednak w pewnych sytuacjach można te słowa zapisać osobno?

    Dziękuję.
    Błąd, i nie ma od tego żadnego odstępstwa. Należało napisać: Gdybym pojechała, tobym zobaczyła. Tobym znaczy tutaj ‘więcbym’, chodzi zatem o połączenie spójnika to z cząstką 1 os. trybu przypuszczającego -bym (vide Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2016, s. 1150, i przykład: Gdyby chciał, toby tam pojechał).
    Owo dość częste uchybienie pisowniowe bierze się z tego, że konstrukcje typu Gdybym pojechała, tobym zobaczyła, Gdyby chciał, toby tam pojechał czy najbardziej znana Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała są wariantami konstrukcji Gdybym pojechała, to zobaczyłabym, Gdyby chciał, to tam pojechałby, Gdyby kózka nie skakała, to nóżki nie złamałaby. Niejeden piszący, odłączając znamię trybu przypuszczającego od formy czasownikowej i wstawiając je przed nią, zapomina o tym (a może po prostu tego nie wie?), że -bym, -byś, -by, -byśmy, - byście trzeba obowiązkowo połączyć ze spójnikami i napisać aczkolwiekbym, albobyś, boby, jakkolwiekbyście, zatembyś, więcbyśmy, ponieważbym, tobym, zanimbyście itp. Taka jest reguła ([161] 43.4 WSO). Pisałem na ten temat szerzej [w:] M. Malinowski, (…) boby było lepiej, Kraków 2002, i w pracy doktorskiej Ortografia od II połowy XVIII wieku do współczesności. Kodyfikacja, reformy, recepcja (jeszcze niepubl., prom. E. Polański, Uniwersytet Śląski, 12.01.2012 r.).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Raczej niebieska strefa
    31.05.2017
    Drodzy Eksperci!
    Proszę o wyjaśnienie, jak należy zapisywać sformułowanie 'niebieska strefa'/'niebieskie strefy' (strefa, gdzie żyje duży, znacznie większy niż przeciętny, odsetek stulatków i ponadstulatków - hmm, ciekawe, czy ten wyraz dobrze zapisałam) - czy od wielkich liter, a może pierwszy wyraz od wielkiej litery, a drugie nie, a może całość w cudzysłowie? Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.
    Z serdecznymi pozdrowieniami,
    Katarzyna
    Wydawnictwo Galaktyka z Łodzi wypuściło na rynek w 2015 roku dwie książki Dana Buettnera, podróżnika z Minnesoty, założyciela organizacji Blue Zones pomagającej Amerykanom wieść dłuższe, zdrowsze życie, w tłumaczeniu Jacka Żuławnika i posłużyło się pisownią Niebieskie Strefy (Niebieskie Strefy. 9 lekcji długowieczności od ludzi żyjących najdłużej oraz Niebieskie Strefy w praktyce), czyli obydwa człony oddało wielkimi literami, będąc wiernym oryginałowi (Blue Zones). W następnych wydaniach zapisano już strefy… Nie ma raczej powodu, żeby pisać inaczej. Dan Buettner udowodnił, że są miejsca na ziemi, gdzie ludzie żyją dłużej niż gdzie indziej i rzadziej dotykają ich choroby, i nazwał je na własny użytek, przenośnie, błękitnymi strefami (może dlatego, że przed odejściem żyje się tam jak w niebie?). Małych liter użyła w 2013 roku Irena Cieślińska w tekście „Nieśmiertelni chodzą piechotą” („Wysokie Obcasy”, 19 czerwca 2013 r.), a za nią później Paweł Szaniawski w wywiadzie z Danem Buettnerem w „Newsweeku” (z 21 stycznia 2016 r.) „Geny to tylko 20 proc. Co odpowiada za długowieczność?”.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Nazwy potoczne pola wilanowskie, błonia wilanowskie
    31.05.2017
    Szanowni Państwo,
    bardzo mnie frapuje, jaką pisownię, jeśli chodzi o wielkość liter, powinno się stosować wobec wyrażeń pola wilanowskie i błonia wilanowskie. Nie wiem nawet, do jakiej kategorii nazewniczej się je zalicza: geograficzne, administracyjne?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik

    Jak udało mi się ustalić, nie są to oficjalne nazwy własne terenu położonego w zachodniej części Wilanowa (kiedyś były tam pola uprawne i nieużytki), lecz określenie potoczne, a zatem powinno się pisać – według mnie – pola wilanowskie, błonia wilanowskie. Mimo to w Miejskim Systemie Informacji w Warszawie widnieje pisownia Błonia Wilanowskie nazywająca jeden z obszarów urbanistycznych (rejon) Wilanowa. Często widuję ją (i Pola Wilanowskie) także w tekstach internetowych. Na zasadzie oficjalnej nazwy własnej osiedla funkcjonuje za to Miasteczko Wilanów (wydaje się, że właśnie dlatego niektórzy piszą też Pola Wilanowskie i Błonia Wilanowskie…).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma
    24.05.2017
    Zastanawiam się, czy w przykładach takich jak: To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma powinniśmy stosować pisownię niby z łącznikiem, w oparciu o regułę [188] WSO. Wątpliwość bierze się stąd, że podany tam przykład: niby-demokratyczny odczuwam jako zwartą całość, jakby termin, podczas gdy w moim przykładzie cząstka niby pojawia się doraźnie. Niby-demokratyczne można uznać za pewną kategorię państw – niby-zwykłe trudno zaś uznać za kategorię autobusów.

    Czytelnik
    Nie o doraźność tu chodzi, lecz o funkcję, w jakiej niby zostało użyte.
    W zdaniu To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma wyraz niby jest partykułą wyrażającą pewien dystans wobec słowa, któremu towarzyszy – ‘uważa się ten autobus za zwykły, ale tak naprawdę on całkiem zwykły nie jest, bo coś w sobie ma’. Wówczas niby zapisujemy rozłącznie.
    W wyrażeniu niby-demokracja (a także np. niby-autobus, niby-zwykły, por. Pokaż mi ten niby-zwykły autobus) występuje przedrostek, który osłabia dosłowność znaczenia wyrazu, do którego został dołączony (niby-demokracja to ‘pozorna demokracja’; niby-zwykły autobus to ‘autobus pozornie zwykły’).
    Różnica między zdaniami:
    a) To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma
    oraz
    b) Pokaż mi ten niby-zwykły autobus

    polega na tym, że w zdaniu a) wyraz niby łączy się (logicznie) z czasownikiem: To niby jest zwykły autobus… (tak jak: Tak go niby lubi, a robi mu przykrości, Niby na nic nie zwraca uwagi, a zawsze wszystko widzi, Niby nic się nie stało, jednak szkoda mi tego zegarka – przykłady z USJP, hasło niby III), a w zdaniu b) – z przymiotnikiem.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jak pisać: wielki głód czy Wielki Głód?
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałabym upewnić się w kwestii właściwego zapisu – wielkimi czy małymi literami. Niekiedy brak wielkiej litery może wywołać brak zrozumienia, że chodzi o wydarzenie historyczne: wielki głód (na Ukrainie), wielka wojna (I wojna światowa), wielka czystka, wielki kryzys (z 1929 r.).
    Czy poprawny jest zapis w zdaniu: Wówczas porozumieli się zaborcy Polski: cesarstwo niemieckie, cesarstwo austriackie i Cesarstwo Rosyjskie (w ostatnim przypadku to formalna nazwa)?

    Z poważaniem
    A.B.
    Reguła ortograficzna ([105] 20.6 Nazwy wydarzeń i aktów dziejowych) zawarta w części wstępnej Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod red. E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 56) informuje zainteresowanych o tym, że
    Wielką literą piszemy […] przenośne, opisowe bądź poetyckie nazwy wydarzeń lub procesów historycznych, np. Cud nad Wisłą, Jesień Ludów, Jesień Narodów, Okrągły Stół, Praska Wiosna, Wiosna Ludów (ale: potop szwedzki, aksamitna rewolucja).

    Wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, by pisać także Wielki Głód (na Ukrainie), Wielka Wojna (I wojna światowa), Wielka Czystka (Wielki Terror) czy Wielki Kryzys (z 1929 r.).
    W praktyce różnie z tym bywa – być może dlatego, że słowniki nie odnotowują ani jednej wymienionej nazwy.

    Co się tyczy pytania drugiego, to należało być, według mnie, konsekwentnym i napisać: Wówczas porozumieli się zaborcy Polski: Cesarstwo Niemieckie, Cesarstwo Austriackie i Cesarstwo Rosyjskie. Wszystkie trzy określenia są przecież nazwami własnymi. Cesarstwo Niemieckie (Deutsches Kaiserreich) było państwem narodowym założonym w 1871 roku przez Ottona von Bismarcka (później określane także jako Druga RzeszaZweites Reich), Cesarstwo Austriackie lub Austrii (Kaisertum Βsterreich) państwem powstałym w 1804 roku w reakcji na proklamowanie przez Napoleona I Pierwszego Cesarstwa Francuskiego, a Cesarstwo Rosyjskie (Imperium Rosyjskie) – oficjalną nazwą Rosji w latach 1721–1917. Wielki słownik ortograficzny PWN (s. 282) w haśle cesarstwo (państwo) podaje przykład zapisu: Cesarstwo Rzymskie.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Wieloczłonowe nazwy herbów
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    czy w wieloczłonowych nazwach herbów wszystkie wyrazy piszemy wielkimi literami?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Tak, z wyjątkiem tych, które zawierają przyimki (zarówno rodzime, jak i obce), np. Lew z Tarczą (Lew III), Szreniawa bez Krzyża, Andrault de Buy, Bertrand de Domballes (polskie herby szlacheckie z indygenatu), Arquien de la Grange (polski herb szlachecki pochodzenia francuskiego).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Zapis przedrostków z wyrażeniami
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    jak zapisać połączenie pseudo+de volaille? Czy bluesopera w znaczeniu ‘opera w stylu bluesowym’ zapiszemy właśnie tak?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zacznę od drugiego pytania – poprawne raczej będzie blues opera, analogicznie do rock opery czy soap opery.

    Jeśli zaś chodzi o pisownię przedrostków z wyrażeniami (a nie z wyrazami), to nie udało mi się znaleźć zasady, która by to regulowała. Zwróciłam na ten problem uwagę kilka lat temu, gdy pisałam tekst o dyskursach w polityce i chciałam użyć wyrażenia anty in vitro (dyskurs anty in vitro). Konsultowałam to wówczas ze współpracownikami i okazało się, że jest tu luka w przepisach ortograficznych – nikt z nas nie znalazł odpowiedniej reguły. Jak się wydaje, najbardziej naturalny będzie tu zapis rozdzielny, gdyż pisownia łączna (pseudode volaille, antyin vitro, a także: superpanna młoda, minirock opera itd.), nie dość że po prostu dziwna, nie oddaje istoty rzeczy – przedrostek „przykleja się” tylko do pierwszego elementu nazwy (który zresztą, co dodatkowo zaciemnia obraz całości, może być elementem gramatycznym, np. de, in).
    Tak więc zapewne należałoby pisać: pseudo de volaille, super panna młoda, mini rock opera, anty in vitro itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zagranica, ale wyjechał za granicę, wczasy za granicą
    15.05.2017
    Jaka jest prawidłowa pisownia? Wyjazd na wczasy za granicę czy: Wyjazd na wczasy zagranicę?
    Wyrażenie oznaczające kraje leżące poza przestrzenią, w której znajduje się nasz kraj, jest nietypowe w naszym języku.
    Otóż ich nazwa to zagranica. Mówimy (i piszemy) więc:
    M. Zagranica postawiła Polsce twarde warunki.
    D. Wrócił z zagranicy.
    C. Zrobił to dzięki zagranicy.
    B. Zwiedził całą zagranicę.
    N. Negocjowali z zagranicą.
    Ms. Rozmawiali o zagranicy.

    Rzeczownik ten nie jest jednak używany wtedy, gdy chcemy wskazać cel wyjazdu – musielibyśmy wówczas (jak się zdaje) używać konstrukcji Pojechał do zagranicy / w zagranicę, a te się jednak nie przyjęły. Zamiast tego mówimy: za granicę. Podobinie: nie mówimy, że ktoś mieszka w zagranicy, lecz: mieszka za granicą.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Język francuski
    9.05.2017
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego piszemy język francuski, a nie język francuzki.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Cząstka -ski jest tu przyrostkiem tworzącym przymiotnik – ten zawsze zawiera s (nie z): męski (mimo że: mąż), papieski (mimo że: papież), paryski (mimo że: Paryż) itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Arkady Kubickiego; Stary Klasztor; sala Gotycka; sala restauracyjna
    9.05.2017
    Szanowni Państwo,
    1. Czy w nazwie Arkady Kubickiego wielka litera jest uzasadniona, czy może powinny to być arkady?
    2. We Wrocławiu znajduje się obiekt o nazwie Stary Klasztor, a w nim sala restauracyjna i Sala Gotycka. Czy wszystkie trzy nazwy powinny być zapisane tak, jak to zrobiłem?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Ad 1. Arkadami Kubickiego nazywa się ‘budowlę wykonaną w latach 1818–1821 według projektu architekta Jakuba Kubickiego, usytuowaną na skarpie od wschodniej strony Zamku Królewskiego w Warszawie’. Jest to nazwa własna, stąd słowo arkady (lm. od arkada ‘łuk wsparty na dwóch kolumnach’, z fr. arcade, z łac. arcus ‘łuk’) zapisane wielką literą. Na co dzień tak się właśnie pisze: „Uroczystość połączona będzie z otwarciem odrestaurowanych Arkad Kubickiego”; „W uroczystej kolacji w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim wzięło udział aż 500 osób. Wśród nich prezydent Polski i prezydent Stanów Zjednoczonych”; „Przez wiele lat Arkady Kubickiego niszczały. Po remoncie, który został zakończony w 2009 roku, w Arkadach dzieje się coraz więcej ciekawych rzeczy”.

    Ad 2. Stary Klasztor to dawny klasztor dominikanek w centrum Wrocławia, zaadaptowany na budynek, w którym w ogromnej, wysokiej XIX-wiecznej sali Gotyckiej odbywają się koncerty i bankiety i gdzie oprócz niej funkcjonuje sala restauracyjna. A po wyjściu stamtąd wszyscy są w anielskim nastroju. Tak właśnie bym napisał, gdyż Stary Klasztor to z pewnością nominum proprium, w określeniu sala Gotycka jedynie człon przymiotnikowy zasługuje na wyróżnienie, a sala restauracyjna jest wyrażeniem apelatywnym (wszędzie są przecież sale restauracyjne…). Powszechny zwyczaj ludzi bywa jednak inny – piszą zazwyczaj Sala Gotycka i z rozpędu Sala Restauracyjna, rzadziej sala Restauracyjna (per analogiam do sala Gotycka).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Wyrażenia i wyrazy: mozartowskie symfonie, schubertowskie tria; brahmsista, beethovenista, chopiniści
    9.05.2017
    Mam pytanie o poprawną pisownię słów, które pochodzą od nazwisk kompozytorów muzycznych.
    Przymiotniki – powinno się je pisać wielką czy małą literą? Np. mozartowskie symfonie, schubertowskie tria? W literaturze specjalistycznej spotykam pisownię wielką literą: utwory Beethovenowskie, opery Moniuszkowskie.
    Rzeczowniki – brahmsista (od: Brahms), beethovenista (od: Beethoven), chopiniści (od: Chopin). Czy taka forma jest poprawna? Czy obowiązują określone reguły w konstruowaniu takich form?
    W wyrażeniach mozartowskie symfonie, schubertowskie tria występują przymiotniki jakościowe, utworzone od imion własnych Mozart, Schubert, odpowiadające na pytanie: jakie symfonie?, jakie tria?, dlatego zapisujemy je małą literą (w dodatku stoją przed rzeczownikami). Określenia utwory Beethovenowskie, opery Moniuszkowskie wyraźnie wskazują na sytuację odmienną: że mamy do czynienia z przymiotnikami dzierżawczymi (czyje utwory?, czyje opery?), stąd człony przymiotnikowe występujące po członie rzeczownikowym oddane wielkimi literami.
    Co się tyczy pytania drugiego, to odpowiadam, że słowem szopenista // chopinista, (lm. szopeniści // chopiniści) określa się ‘pianistę specjalizującego się w wykonywaniu utworów Szopena’ albo ‘znawcę twórczości Szopena’. Wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, by na ‘osobę specjalizującą się w wykonywaniu utworów Brahmsa albo ‘znawcę twórczości Brahmsa’ używać określenia brahmsista, a na ‘osobę specjalizującą się w wykonywaniu utworów Beethovena’ albo ‘znawcę twórczości Beethovena’ – beethovenista. Haseł brahmsista, beethovenista słowniki nie notują, są one jednak jak najbardziej poprawnymi derywatami z przyrostkiem -ista utworzonymi od podanych wyżej imion własnych. W książce Bogusława Schäffera „Klasycy dodekafonii” (PWM Warszawa 1964, s. 10) czytamy:
    Ale nie Wagner fascynował Schönberga, lecz Brahms – różnica na owe czasy olbrzymia, było to bowiem w latach działania głównego podżegacza walki pomiędzy dwoma wielkimi twórcami niemieckimi, Edwarda Hanslicka. Wówczas było się albo wagnerzystą, albo brahmsistą.

    Z kolei w dzienniku „Naprzód” wychodzącym na początku XX wieku w Krakowie (nr 302 z 3 listopada 1905 r. s. 1) natrafiamy na zaproszenie (pisownia oryginalna): „Dnia 10 listopada w koncercie Towarzystwa muzycznego wystąpi słynny beethovenista Fryderyk Lamond i wykona trzy sonaty Beethovena”.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Rynek Główny w Krakowie (dopuszczalnie, wyjątkowo: Rynek, Rynek krakowski, krakowski Rynek)
    9.05.2017
    Chciałam zapytać, który zapis jest poprawny:
    1. krakowski rynek
    2. Krakowski Rynek
    3. krakowski Rynek,

    a może kolejność ma być odwrotna – najpierw rynek, a potem krakowski.
    Dodam, że nie chodzi mi o jakiś konkretny adres typu Kraków, Rynek 6.

    Dziękuję
    Zapomina się o tym, że prawdziwą nazwą centralnego miejsca w Krakowie nie jest Rynek, ale Rynek Główny (za pl. Mariackim znajduje się jeszcze Mały Rynek). Dopiero obydwa człony (i rzeczownik, i przymiotnik) pełnią funkcję owego nomini prioprii, więc obydwa wymagają oddania w druku wielkimi literami (tak jak np. Stary Rynek w Poznaniu czy Rynek Starego Miasta w Warszawie). Z tego względu pisownię krakowski Rynek czy Rynek krakowski (a tym bardziej Krakowski Rynek, czyli z członem przymiotnikowym w apozycji wielką literą) należałoby uznać za nieuzasadnioną i niepoprawną. Niestety, zastępowanie wyrażenia Rynek Główny wyrazem Rynek jest w rozmaitych tekstach bardzo częste (żeby nie powiedzieć nagminne). Po prostu w powszechnej świadomości Polaków istnieje wyłącznie słowo Rynek, tak jak Planty czy Błonia. Dlatego do jednego worka (ortograficznego) wrzuca się wyrażenia Planty krakowskie, Błonia krakowskie i Rynek krakowski (choć powinno się pisać rynek krakowski lub krakowski rynek). Myślę, że zapis Rynek w Krakowie lub Rynek krakowski (krakowski Rynek) można wyjątkowo tolerować właśnie ze względu na uzus. Walka z owym przyzwyczajeniem wielu osób byłaby czymś z góry skazanym na niepowodzenie.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Niejednemu psu Burek
    9.05.2017
    Nie jednemu czy niejednemu psu Burek na imię? Czy mamy tu niedopowiedziane lecz wielu i trzeba to pisać osobno, czy może już pierwsze słowo w powiedzeniu wskazuje, że chodzi o wielu czworonogów, więc zasadna byłaby pisownia łączna? W książkach różnie bywa z tym Burkiem (https://www.google.com/search?tbm=bks&q=%22na+imi%C4%99+Burek%22), dlatego proszę Poradnię o rozwianie wątpliwości.
    Niejednemu psu Burek. Chodzi z pewnością o znaczenie ‘wielu’, ale nie jest to klasyczne przeciwstawienie. Żeby było, musielibyśmy się posłużyć konstrukcją zdaniową: nie jednemu psu Burek, ale wielu (psom). Rozstrzygnięcie zawarte w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004, s. 614, hasło: niejeden, niejedna, niejedno) i podane tam przykłady użycia nie pozostawiają żadnych wątpliwości, np. Niejeden sportowiec marzy o medalu olimpijskim; Niejedną propozycję odrzucił, zanim przyjął tę posadę; Niejedno zwierzę padło z głodu w czasie mroźnej zimy; Z niejednego pieca (nie: nie z jednego) chleb jeść ‘mieć w życiu wiele doświadczeń, przeżyć’.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Gentamycyna po raz kolejny
    20.04.2017
    Szanowna Pani Katarzyno,

    dziękuję za odpowiedź, niemniej obawiam się, że się nie zrozumiałyśmy. Nadal nie wiem, czy poprawną nazwa jest gentamycyna czy gentamicyna. A to było esencją mojego pytania. Ten antybiotyk nie ma nic wspólnego z grzybami.
    Pozdrawiam
    M.D.
    Szanowna Pani,
    jako że nie jestem specjalistką od antybiotyków, korzystałam z opracowań zrozumiałych dla laika, a te wskazywały na to, że cząstka -mycyna wywodzi się od nazwy -myces będącej nazwą grzyba (taką interpretację podaje np. Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego w haśle terramycyna) – stąd uwaga o sposobie adaptacji greckiej cząstki wskazującej na związek z grzybami. Po przeczytaniu Pani powtórnego pytania przeszperałam raz jeszcze internet i znalazłam ciekawą notatkę we francuskiej Wikipedii. Jest tam mowa o tym, o czym pisze także Pani – antybiotyki, których nazwy kończą się na  ycine (w języku polskim byłoby to:  ycyna), są produkowane w sposób naturalny przez mikroorganizmy, których nazwa gatunkowa kończy się na  yces (np. streptomycyna jest wytwarzana przez Streptomyces), podczas gdy gentamycyna (po francusku: gentamicine) jest produkowana przez mikroorganizmy z rodzaju Micromonospora, dlatego nazwa antybiotyku (w języku francuskim) zawiera i, a nie y. Właśnie brak związku substancji zwanej po polsku gentamycyną z bakteriami mającymi w swej nazwie cząstkę  yces jest powodem wahań co do poprawności polskiej nazwy gentamycyna.
    Jako niespecjalistka nie mogę wnikać w logikę tej nazwy – w to, czy dobrze oddaje ona charakter substancji, do której się odnosi. Z językoznawczego punktu widzenia mogę jedynie stwierdzić, że skoro dana nazwa się utrwaliła (a w tym wypadku tak właśnie jest – w handlu i nauce używa się nazwy gentamycyna), to należy ją uznać za poprawną.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego