różne

 
Zebraliśmy tu odpowiedzi na pytania dotykające różnych problemów językowych, czasem bardzo szczegółowych lub indywidualnych. Dotyczą one niemal wszystkich dziedzin języka. Każdy może tu znaleźć coś, czego nie wiedział, a co go zainteresuje.
  • LaTeX (ponownie)
    22.03.2017
    Chciałem uzupełnić poradę http://sjp.pwn.pl/szukaj/latex.html informacją, że autorzy tego programu – jak i wcześniejszego programu, a w zasadzie języka zapisu dokumentów, zwanego TEX (przy czym E zapisywane było w rejestrze dolnym), którego ten program jest modyfikacją – wyraźnie zaznaczali zawsze, że jedyną poprawną wymową jest [latech] (niepoprawna jest też wymowa [lejtech]), ale po polsku może to być TYLKO [latech], nie [lateks], bo lateks to coś zupełnie innego (zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX i https://pl.wikipedia.org/wiki/Lateks).
    Podobnie mieliśmy wcześniej problem z programem ChiWriter, który polscy użytkownicy z uporem nazywali [czi-rajterem], pomimo że jego autor, notabene Niemiec, zawsze zaznaczał, że ma być czytane [kaj], bo takie jest jego imię (Kay Horstmann) i zarazem tak po angielsku czyta się grecką literę chi (X) – z tego ostatniego względu po polsku można by czytać [chi-rajter] ale nigdy [czi-rajter].

    Poza tym nie wiem, dlaczego Pani uważa, że nazwy programów nie są nazwami własnymi. Czy dlatego, że każdy taki program może istnieć w setkach czy tysiącach egzemplarzy jak egzemplarze samochodów marki „ford”? Chyba byłaby to fałszywa analogia. Oprogramowanie jest wynikiem aktu twórczego, jak książka, więc jego nazwa jest czymś bardziej analogicznym do tytułu dzieła literackiego niż do marki samochodu itp. (Zresztą dowolne dzieło literackie, np. „Czarodziejka z jeziora”, jako książka też może istnieć i istnieje w tysiącach egzemplarzy).
    Wszystkie nazwy programów, typu Word, WordPerfect, ChiWriter powinniśmy chyba zatem pisać wielką literą (ja to zresztą jest praktykowane, ale nie wiem, czy ze względu na wpływ angielskiego, czy na rzeczywistą refleksję językową typu przeprowadzonej przez mnie).
    Pisownia, która „małe zawiera w środku i na końcu wielkie litery”, jest nietypowa nie tylko dla polszczyzny, ale w zasadzie dla wszystkich nowożytnych języków zachodnich (w tym i angielskiego) – oprócz klingońskiego.
    Wydaje mi się także, że nie mówi się po polsku o wynalazcy oprogramowania, tylko o jego twórcy. Ale może się mylę?
    Maciej St. Zięba
    Szanowny Panie,
    dziękuję za wyjaśnienie sprawy wymowy nazwy LaTeX – nie znałam uzusu specjalistycznego, stąd moje wywody dotyczące możliwości dwojakiej wymowy. Teraz już wiem, że należy ją wymawiać [latech], i taką wymowę będę zalecać.

    Jeśli chodzi o zapis (małą / wielką literą), to oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, czym się różni samochód od programu komputerowego, jednak wydaje mi się, że zdania typu Zainstalował nowy LaTeX, Pracował przy użyciu LaTeX-u przypominają raczej zdania Kupił nowe suzuki niż Kupił samochód marki Suzuki. Być może jednak się mylę, co wynika po prostu z mojej nieznajomości specyfiki programów komputerowych.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Akcja działa się na początku lipca (w ostateczności: na początku miesiąca lipca)
    22.03.2017
    Jak odpowiedzieć na pytanie – akcja działa się na początku miesiąca .... . Na początku miesiąca lipca czy na początku miesiąca lipiec?
    Konstrukcja miesiąc lipiec jest zdecydowanie niezalecana, a w większości sytuacji – błędna. Stosuje się ją wyłącznie w bardzo oficjalnych tekstach urzędowych, choć i w nich razi swą pleonastycznością (pleonazm to połączenie słów, które powielają tę samą treść, tzw. masło maślane). Jeśli jednak musimy (z jakichś względów) posłużyć się wyrażeniem „miesiąc + nazwa miesiąca”, to odmieniamy oba elementy (między nimi zachodzi związek zgody), a więc: bez miesiąca lipca, w miesiącu maju, z miesiącem wrześniem itd.
    Zdecydowanie jednak odradzam stosowanie tej konstrukcji.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jest – nie ma, nazwisko
    13.03.2017
    Czy istnieje jakieś wyjaśnienie tego, że po polsku przeczeniem jest jest nie ma?. Innymi słowy, skąd dwa różne czasowniki w paradygmacie (zapytał mnie o to znajomy obcokrajowiec)?

    Czy nazwisko Eisendrath się odmienia?

    Pozdrawiam serdecznie
    Dorota
    Nie da się jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego zaprzeczeniem formy jest jest nie ma. Przypuszcza się, że nie ma powstało w wyniku uproszczenia konstrukcji nie masz (+ Dop.), a utrwaliło się ze względu na konieczność silnego zaznaczania negacji.

    Nazwisko Eisendrath się odmienia. Jeśli jest to nazwisko angielskie, to odmienimy je tak jak np. Smith (zob. odmianę w WSO – http://sjp.pwn.pl/szukaj/smith.html).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Powtórzenia w tekstach specjalistycznych
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    w języku prawniczym występują pojęcia, które – na gruncie tego języka – nie mają synonimów. W trakcie pisania dłuższego tekstu konieczne jest zatem posługiwanie się tym samym wyrażaniem (np. nielegalne pobieranie energii), często w obrębie jednego zdania.
    Czy wielokrotne posługiwanie się w tekście określonym wyrażeniem, które ma swój synonim wyłącznie w języku potocznym, będzie błędem stylistycznym (powtórzeniem)?

    Z poważaniem,
    Mateusz Lewandowski
    Teksty specjalistyczne muszą być przede wszystkim precyzyjne, dlatego nie ma nic złego w tym, że pewne wyrazy czy konstrukcje leksykalne są powtarzane w obrębie jednego tekstu. Języki specjalistyczne charakteryzują się stosunkowo małą liczbą synonimów – ich obecność bowiem mogłaby powodować rozmywanie się znaczeń, a co za tym idzie – brak precyzji. Dlatego często znalezienie wyrazu (wyrażenia), którym można by – bez szkody dla jednoznaczności – zastąpić dane słowo (wyrażenie) jest bardzo trudne czy wręcz niemożliwe. Nie zawsze też da się użyć zamiast niego wyrazu należącego do języka potocznego lub ogólnego, bo na ogół ich znaczenia nie są identyczne.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Co robi artysta rezydent?; sylwetka balanchine'owska
    21.02.2017
    Czy to, co robi w muzeum artysta rezydent (z ang. artist in residence) można nazwać rezydencją czy rezydenturą?
    Czy skoro George Balanchine faworyzował pewien typ sylwetki u tancerek, to tę sylwetkę można nazwać Balanchine’owską (bo on ją pierwszy spopularyzował) czy balanchine'owską (bo przecież nie chodzi o jego sylwetkę – sam był mikrusem).

    Łączę pozdrowienia
    Dorota
    Artystą rezydentem nazywa się twórcę (np. pisarza, muzyka, malarza) zatrudnionego w jakiejś instytucji przez stowarzyszenie kulturalne, uczelnię artystyczną czy władze samorządowe, sprawujące nad nim mecenat, a niekiedy zapewniające zamieszkanie i pokrywające częściowo albo w całości koszty utrzymania oraz stwarzające warunki do tworzenia, do pracy. Trudno jednak, według mnie, nazwać taką działalność kogoś rezydencją, a tym bardziej rezydenturą. Słowo rezydentura, którym dawniej nazywano ‘stanowisko rezydenta’ i ‘siedzibę rezydenta’, oznacza dzisiaj ‘miejsce, gdzie znajduje się ośrodek kierowniczy jakiejś organizacji, instytucji, agenturę obcego wywiadu w jakimś państwie’. Rezydencja z kolei kojarzy nam się z ‘reprezentacyjną siedzibą dostojnika państwowego, z miejscem zamieszkania głowy państwa’, nie rezydowaniem, czyli ‘urzędowaniem w rezydencji’. Na swój sposób taki artysta rezydent jednak rezyduje…

    Należy mówić o sylwetce balanchine'owskiej, czyli takiej, którą spopularyzował George Balanchine (właściwie Giorgi Balancziwadze, amerykański choreograf pochodzenia gruzińskiego; zmarł w 1983 r.). Nie jest to w tym wypadku przymiotnik dzierżawczy (odpowiadający na pytanie: czyj?), tylko jakościowy (odpowiadający na pytanie: jaki?).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Wątpliwości przestankowe i ortograficzne niezasadne!
    7.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z tekstem Ogólnopolskiego Dyktanda 2010: http://www.dyktando.info.pl/archiwum/2010/index.php?go=17. Chodzi o zdanie: […] a nad nim błyszczała, tu ni w pięć, ni w dziewięć doklejona, Gwiazda Betlejemska. Czy przecinek nie powinien znaleźć się po, a nie przed słowem tu? I skąd wielkie litery w pisowni gwiazdy betlejemskiej?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Przede wszystkim uwaga, że w pierwszym pytaniu należało napisać: Czy przecinek nie powinien się był znaleźć po słowie „tu”, a nie przed nim? (a/ powinien był, gdyż rzecz dotyczy przeszłości, b/ różna rekcja przyimków po i przed…).
    W przytoczonej frazie […] a nad nim błyszczała, tu ni w pięć, ni w dziewięć doklejona, Gwiazda Betlejemska uchybienia przestankowego czy ortograficznego nie ma. Człon tu ni w pięć, ni w dziewięć doklejona trzeba w całości potraktować jako dopowiedzenie, a zatem słusznie ujęto go w dwa przecinki. Z kolei nazwę Gwiazda Betlejemska poprawnie zapisano wielkimi literami jako określenie biblijne. Jak wiadomo z Ewangelii wg świętego Mateusza, „Gwiazda Betlejemska, czyli jasny obiekt astronomiczny, wskazywała mędrcom ze Wschodu drogę do Betlejem” (vide hasło gwiazda w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2016, s. 460: gwiazda ‘obiekt astronomiczny’, np., gwiazda podwójna, ale: Gwiazda Polarna, Gwiazda Betlejemska bibl. [51], [78]).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Różności
    31.01.2017
    Szanowni Państwo,
    czy powinnam wstawić przecinek przed że w takim zdaniu: Nie lubię bananów, głównie dlatego że są bardzo słodkie. Czy poprawna jest forma żelaźnie, np. żelaźnie konsekwentny?
    Z poważaniem
    Czytelniczka

    Nie rozdziela się przecinkiem spójnika zestawionego dlatego że (iż), który to spójnik wprowadza wypowiedzenie podrzędne przyczynowe.
    W polszczyźnie większość przymiotników relacyjnych – a do tej grupy należy zaliczyć wyraz żelazny – nie tworzy regularnych przysłówków. Dlatego też forma *żelaźnie jest niepoprawna i nie może wejść w skład wyrażenia *żelaźnie konsekwentny, podczas gdy wyrażenie żelazna konsekwencja jest oczywiście poprawne.

    Adam Wolański
  • Konwerter mediów, media konwerter
    31.01.2017
    W branży teleinformatycznej istnieją urządzenia nazywane w języku angielskim media converters. Na naszym rynku jakiś czas temu zaczęła funkcjonować w formie pisanej polska – tłumaczona wprost nazwa – media konwertery. Wszystkie analogie wskazują jednak, że jest ona niezgodna z zasadami pisowni, dlatego pytanie brzmi, czy powinno się ją pisać łącznie, czy też rozdzielić człony łącznikiem?

    Z poważaniem
    M.J.
    Najwłaściwiej byłoby posługiwać się konstrukcją konwerter mediów, gdyż wyrażenie media konwerter zbudowane jest niezgodnie z zasadami polszczyzny, tak jak doping kontrola (zamiast kontrola dopingowa), media patronat (zamiast patronat medialny) czy Poznań półmaraton (zamiast półmaraton poznański).
    Jeśli jednak już ta niefortunna konstrukcja się zadomowiła, to jej elementy należy zapisywać bez łącznika, czyli: media konwerter. Zachęcam jednak do posługiwania się nazwą mającą zakorzenienie w polskim systemie: konwerter mediów.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Za pięć dwunasta
    31.01.2017
    Czy podawanie godziny jako za pięć dwunasta jest poprawne?
    Jeśli może nie być całych pięciu minut, bo już minuta trwa. Godzina nie będzie za pięć minut, tylko za mniej.

    Pozdrawiam
    Tylko zegar atomowy dopuszcza zakres błędu do jednej sekundy na sto milionów lat. Język potoczny nie musi być, na szczęście, tak precyzyjny – wystarczy nam dokładność do jednej minuty.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ortografia: maszyna Turinga, problem stopu oraz przecinek
    28.12.2016
    Jak zapisać określenia uniwersalna maszyna Turinga i problem stopu? Oba wyrażenia zapisałabym małymi literami, jednak spotkałam się z twierdzeniem, że mogą one funkcjonować jako nazwy własne, a wówczas należałoby zapisać je dużymi literami.
    Bardzo proszę też o informację, czy w zdaniu Muzea są fundamentem rozwoju turystyki muzealnej, która(,) jak słusznie ocenia XY, jest... po która należy postawić przecinek.

    Pozdrawiam
    Anna J.
    Pisze się maszyna Turinga (vide Wielki słownik ortograficzny PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2016, s. 1168) oraz uniwersalna maszyna Turinga. W takich nazwach człon rzeczownikowy (właśnie maszyna), a nieraz i przymiotnikowy (uniwersalna) traktuje się apelatywnie.
    Przy okazji warto przypomnieć, że określenia maszyna Turinga używa się na stworzone w 1936 roku przez angielskiego matematyka i informatyka (zmarł w 1954 roku) Alana Matchisona Turinga urządzenie algorytmiczne (niezwykle prymitywne w porównaniu ze współczesnymi komputerami i językami programowania), pozwalające na wykonanie najbardziej nawet złożonych algorytmów (składało się z nieskończenie długiej taśmy podzielonej na pola, w których zapisywało się dane).
    Małymi literami zapisze się również wyrażenie problem stopu (np. „nierozstrzygalność problemu stopu maszyny Turinga”). Nazywa się tak zagadnienie algorytmiczne mające dać odpowiedź („tak” lub „nie”) na pytanie, czy dany algorytm R napisany w języku L zatrzyma się dla danych wejściowych X. Problem stopu nie został dotąd rozstrzygnięty (nie istnieje taki algorytm).

    Co do interpunkcji przytoczonego przez internautkę zdania, to może ono wyglądać trojako:
    1. Muzea są fundamentem rozwoju turystyki muzealnej, która, jak słusznie ocenia XY, jest... (wydzielenie dwoma przecinkami)
    2. Muzea są fundamentem rozwoju turystyki muzealnej, która – jak słusznie ocenia XY – jest... (wydzielenie dwoma myślnikami)
    3. Muzea są fundamentem rozwoju turystyki muzealnej, która jak słusznie ocenia XY, jest… (opuszczenie przecinka po która).

    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Komu? czemu? – emocjom
    30.11.2016
    Proszę mi odpowiedzieć, jak się pisze: Nie poddaję się emocją czy Nie poddaję się emocjom.
    Im dłużej o tym myślę, tym większe wątpliwości mam w tej kwestii.

    Dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam

    Nie poddaję się &ndash komu? czemu? (celownik). Wszystkie (bez wyjątku, co prawie się nie zdarza w polskiej gramatyce) rzeczowniki w liczbie mnogiej mają w celowniku końcówkę -om. A zatem poprawnie napiszemy: Nie poddaję się emocjom.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pomysł na sylwestra
    30.11.2016
    Szanowni Państwo,
    proszę o odpowiedź, czy poprawna jest forma Pomysł na egzotyczny Sylwester, czy może Pomysł na egzotycznego Sylwestra, oraz wyjaśnienie dlaczego.

    Łączę wyrazy szacunku!
    Przede wszystkim słowo sylwester powinno być zapisane małą literą – jest ono tu nazwą zabawy (imprezy, zwyczaju), a nie imieniem.
    Poprawne jest tylko zdanie Pomysł na egzotycznego sylwestra. Wyrażenie pomysł na wymaga biernika (kogo? co?), a rzeczownik sylwester ma w bierniku formę z końcówką -a – mówimy przecież Urządziliśmy sylwestra, Dobrze się bawiliśmy w sylwestra (a nie: Urządziliśmy sylwester, Dobrze się bawiliśmy w sylwester).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Dopuszczalna masa całkowitadmc
    27.11.2016
    Szanowni Państwo,
    jak powinnam zapisać skrót od dopuszczalnej masy całkowitej: dmc, dmc., DMC?

    I jeszcze czy powinien być przecinek w zdaniu: To co napisałam, nie ma sensu.

    Z poważaniem
    Czytelniczka
    Skrót nazwy dopuszczalna masa całkowita to dmc (małymi literami, bez kropek).
    Podane zdanie powinno mieć postać: To, co napisałam, nie ma sensu.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Z tysiącem dwustu dzieci
    26.11.2016
    Jak prawidłowo wymawiamy liczebnik 1200 oraz rzeczownik dzieci w zdaniu: W ubiegłym roku upiekliśmy tysiące świątecznych pierników z 1200 dzieci? Czy będzie to: tysiącem dwustoma dzieci (dziećmi)? Który liczebnik zadecyduje o tym, czy zastosujemy związek rządu, czy też zgody?

    Z góry dziękuję.
    Oczywiście, chodzi tu nie o wymowę, lecz o odmianę i składnię. Poprawnie zdanie to brzmi:
    W ubiegłym roku upiekliśmy tysiące świątecznych pierników z tysiącem dwustu dzieci
    lub (nieco gorzej)
    W ubiegłym roku upiekliśmy tysiące świątecznych pierników z tysiącem dwustoma dzieci.

    Pierwsza sprawa to odmiana liczebnika 1200 w narzędniku – 200 ma postać dwustoma, jednak jeśli stanowi element liczebników złożonych, to powinien (choć nie musi) przybrać formę dwustu. Dlatego lepiej jest powiedzieć (i napisać): z tysiącem dwustu niż z tysiącem dwustoma.
    Druga sprawa to składnia wyrażenia z liczebnikiem w narzędniku. Otóż mamy tu do czynienia ze składnią typową dla liczebników zbiorowych – wymaga jej obecność rzeczownika dzieci. Liczebnik 1200 nie przybiera form typowych dla liczebników zbiorowych (takich jak dwoje czy pięcioro), jednak jeśli go połączymy z rzeczownikiem wymagającym liczebnika zbiorowego, to musimy zastosować taką składnię, jaką zastosowalibyśmy przy wyrażeniu siedmioro dzieci czy troje cieląt. A zatem, skoro powiedzielibyśmy (i napisalibyśmy): Szedł z trojgiem cieląt, to powiemy (i napiszemy) także: Zrobił to z tysiącem dwustu dzieci. Mamy tu związek rządu (inaczej dzieje się w konstrukcjach z liczebnikiem głównym w narzędniku, gdzie jest związek zgody: Szedł z dwoma psami).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Coraz to nowsze opony do samochodu osobowego
    11.11.2016
    Szanowni Państwo,
    mam dwa pytania: opony dostawcze, osobowe – czy tak jest poprawnie?
    Drugi problem: coraz to nowe czy coraz to nowsze? Coraz nowsze czy coraz nowe?

    Dziękuję i pozdrawiam
    Czytelniczka
    Powiedziałabym raczej: opony do samochodów osobowych, opony do samochodów dostawczych. O oponach powiemy raczej: letnie, zimowe, antypoślizgowe itd. Przymiotniki osobowy, dostawczy nazywają cechy, które nie przysługują oponom.
    W drugiej sprawie – poprawna konstrukcja to coraz to + stopień wyższy, więc: coraz to nowszy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Religia: mitologia czy nie? Ortografia: Bóg Jahwe
    2.11.2016
    Czy mitologią można nazwać zbiór wierzeń dowolnej religii? Tzn. czy oprócz określeń mitologia grecka, mitologia nordycka etc. można mówić również o mitologii chrześcijańskiej? Jeżeli mówimy o religii, to chciałbym zapytać również, czy można pisać słowo bóg małą literą, jeżeli mowa o bogu JHWH/Jahwe, skoro jest to tytuł, a nie imię własne?
    Dla ateistów chrześcijaństwo jest z pewnością mitologią, dla katolików i wyznawców innych odłamów chrześcijaństwa – nie, gdyż Jezus nie był mitycznym bogiem. Zacytujmy Benedykta XVI (Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo, Wydawnictwo Znak, Kraków 2012):
    Chrześcijaństwo nie jest mitem. To się rzeczywiście wydarzyło. Jezus nie jest mitem, jest Człowiekiem z ciała i krwi, tkwi mocno w historii. Możemy się udać do miejsc, gdzie On bywał, dzięki świadkom możemy słyszeć Jego słowa. Umarł i powstał z martwych. Tak jakby tajemnica męki zawartej w chlebie czekała niejako na Niego, by Go objąć swym zasięgiem. Mity czekały na Tego, w którym przedmiot pragnień stał się rzeczywistością


    Co do pisowni bóg Jahwe czy Bóg Jahwe, to prawie zawsze spotyka się wersję drugą, np.
    Nie nadużywaj imienia Jahwe, Boga twojego, gdyż Jahwe nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego; 2 Mż 20,7

    Bóg, jaki objawia się na kartach Starego Testamentu, nosi święte imię Jahwe. Jego rozwinięta forma brzmi: „Jestem, który jestem”; Wj 3, 14


    Z czasem przez szacunek zaprzestano wypowiadać imię Jahwe i zaczęto je wymawiać Adonaj, czyli Pan. Od tamtego momentu tytuł „Pan” wskazywał na Boga Jahwe i stał się synonimem Bożego imienia.


    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Varia
    24.09.2016
    Szanowna Redakcjo,
    napiszemy: Gierkowska reforma administracyjna czy gierkowska reforma administracyjna"?

    Drugi problem: Domów, parkingów, miejsc ze ścieżkami edukacyjnymi nie ma tu zbyt wiele. Może: wielu?

    Dziękuję.

    Z poważaniem
    Wierna czytelniczka
    Zapisałabym gierkowska reforma administracyjna, gdyż mamy tu do czynienia z ogólnym nawiązaniem do postaci E. Gierka, a nie ze wskazaniem na jego autorstwo. Nie był on przecież twórcą reformy polegającej na podziale Polski na 49 województw (sądzę, że tę ma Pani na myśli), lecz jedynie przywódcą partii, która rządziła w czasie, gdy ta reforma się dokonała. Dlatego pisownia od wielkiej litery przymiotnika utworzonego od jego nazwiska nie jest uzasadniona.
    W zdaniu: Domów, parkingów, miejsc ze ścieżkami edukacyjnymi nie ma tu zbyt wiele/wielu można użyć, moim zdaniem, obu form: i wiele, i wielu. Zdecydowanie naturalniejsza jest jednak przysłówkowa: wiele, a więc taka, która określa czasownik (podobnie jak w zdaniach: Mówił głośno, Ładnie grał na pianinie itd.).
    Użycie zaś zaimka liczebnego wielu można by uzasadnić tym, że określa on rzeczownik (a ściślej: rzeczowniki), lecz w zdaniu tym został ustawiony w nietypowym szyku. Inaczej mówiąc – zdanie Domów, parkingów, miejsc ze ścieżkami edukacyjnymi nie ma tu zbyt wielu byłoby ekwiwalentem wypowiedzi: Nie ma tu wielu domów, parkingów, miejsc ze ścieżkami edukacyjnymi.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Do Międzyzdrojów po 3,990 miliarda zł
    13.07.2016
    Proszę o odpowiedź, która forma jest poprawna: 3,990 miliardów zł czy 3,990 miliardy zł?

    Ponadto proszę o informację czy nazwa miasta Miedzyzdroje powinna odmieniać się: Jadę do Międzyzdroji, czy Jadę do Międzyzdrojów?

    Z góry dziękuję
    Barbara Rajewska
    Ani 3,990 miliardów zł, ani 3,990 miliardy zł, lecz 3,990 miliarda zł. Mamy tu liczebnik ułamkowy, a ten zawsze wymaga dopełniacza, który wskazuje na to, że wartość ułamka wskazuje na określoną część całości. W tym wypadku tą całością jest jeden miliard – mowa przecież o dziewięciuset dziewięćdziesięciu tysięcznych jednego miliarda, a nie kilku miliardów.
    Poprawna forma dopełniacza nazwy Międzyzdroje to Międzyzdrojów. Gdybyśmy zresztą mieli tu końcówkę -i, to zapis *Międzyzdroji byłby niepoprawny – pisalibyśmy Międzyzdroi (jak: pokoi, złodziei, tramwai itp.).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Specjalistka ds. Ofertowania, Asystentka Projektanta
    12.07.2016
    Czy nazwy zawodów specjalista ds. (...) oraz asystent (...) powinny być odmieniane na rodzajnik żeński? Konkretnie chodzi mi, jak powinno być napisane na wizytówkach kobiet wykonujących poniższe zawody:
    1. Specjalista ds. ofertowania czy Specjalistka ds. ofertowania
    2. Asystent Projektanta czy Asystentka Projektanta?

    Czy w powyższych nazwach słowa ofertowania oraz projektanta powinny być z dużej czy małej litery?

    Dziękuję za odpowiedź.
    Jan Korczynski
    Zwykle na szyldach, pieczątkach czy wizytówkach widuje się słowo specjalista czy asystent oddane wielką literą, ale już część nazwy po skrócie ds. bywa zapisywana różnie, np. Specjalista ds. Ofertowania; Asystent Projektanta lub Specjalista ds. ofertowania; Asystent projektant (małe litery po ds. przeważają zazwyczaj wtedy, gdy cała nazwa jednoosobowego stanowiska jest dość mocno rozbudowana, np. Pełnomocnik ds. kontaktów krajowych i współpracy z zagranicą czy Specjalista ds. sprzedaży, marketingu i public relations).
    Wydaje się, że nie ma o co kruszyć kopii, obydwie wersje zapisu należy uznać za dopuszczalne (nie chodzi przecież o skrótowiec…). Zdarza się zresztą i tak, że wszystkie elementy nazwy stanowiska znajdującej się na szyldzie, pieczątce czy wizytówce zawierają małe litery (specjalista ds. ofertowania; asystent projektanta), co również można zaakceptować (głównie wtedy, gdy nazwa stanowiska stoi po imieniu i nazwisku).
    Obowiązkowo zaś należy napisać (np. w informacji dla mediów), że w spotkaniu uczestniczył Jan X, specjalista ds. ofertowania, a zdanie odrębne zgłosił Tomasz Y., asystent projektanta.
    Nic nie stoi na przeszkodzie, by na szyldzie, pieczątce czy wizytówce znalazł się żeński odpowiednik stanowiska męskiego, tzn. Specjalistka ds. O/ofertowania Anna X czy Asystentka P/projektanta Maria Y. Tylko czy wszystkie panie sobie tego życzą?
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Rozsądna uprawa ziemniaków
    7.07.2016
    Szanowna Redakcjo,
    mam problem z logicznym odbiorem treści zdania: Zapytał, czy w świetle najnowszych badań nie uważa, że uprawa ziemniaków na tych terenach nie jest zbyt rozsądna. Po pierwsze, czy uprawa może być rozsądna? Po drugie, czy nie jest nierozsądna, czy nie jest rozsądna?

    Z poważaniem
    Kasia
    Uprawa ma znaczenie nie tylko rzeczownikowe (‘rośliny uprawiane na jakimś terenie…’), lecz także czasownikowe (‘uprawianie roślin’), dlatego wyraz ten można połączyć z określeniem rozsądny. Zgadzam się jednak z Panią, że brzmi to dość nienaturalnie – powiedziałabym raczej uprawianie ziemniaków… jest rozsądne. Przymiotnik rozsądny znaczy (między innymi) ‘będący objawem czyjegoś rozsądku’, a zatem można nazywaną przez niego cechę przypisać uprawianiu roślin.
    W zdaniu, które Pani przytoczyła, jest dużo negacji, co komplikuje jego odbiór. Jest jednak różnica (nie znaczeniowa, lecz pragmatyczna, czyli odnosząca się do kontekstu wypowiedzi) między zdaniami: Zapytał, czy w świetle najnowszych badań nie uważa, że uprawa ziemniaków na tych terenach nie jest zbyt rozsądna a Zapytał, czy w świetle najnowszych badań nie uważa, że uprawa ziemniaków na tych terenach jest rozsądna. W zdaniu z negacją (nie jest rozsądna) sugerujemy brak rozsądku, w zdaniu bez negacji tego nie robimy. Jeśli te niuanse znaczeniowe nie są istotne, to powiedziałabym po prostu: Zapytał, czy w świetle najnowszych badań uważa uprawę ziemniaków na tych terenach za rozsądną.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!