wszystkie

 
Można tu znaleźć wszystko cokolwiek dotyczy języka i interesuje Państwa. Od pisowni, odmiany, przez znaczenia, składnię, czy frazeologię, po pochodzenie i pragmatykę.
  • Wróżbiarze i radiesteci
    26.02.2001
    Czy radiestezja jest formą wróżbiarstwa? Jeśli tak, to jaki ma z nim związek?
    Znak równości można by postawić między radiestezją i różdżkarstwem, natomiast wróżbiarstwo to co innego. Wróżka, rzadziej wróż, usiłują przewidzieć przyszłość. Radiesteta zaś za pomocą różdżki lub wahadełka stara się znaleźć ukryte przedmioty, cieki wodne, diagnozować choroby i wykrywać "energię" emitowaną przez ludzkie ciało. Jeśli jest jakiś związek między wróżbiarzem i radiestetą, to chyba taki, że obaj próbują dokonać czegoś, co jest bardzo trudne, i można się dziwić, że w ogóle się udaje.
    Mirosław Bańko
  • przy niedzieli?
    26.02.2001
    Mam następujące pytanie, czy wyrażenie przy niedzieli (np. przy niedzieli sklepy sa zamknięte) jest:
    - całkowicie niepoprawne (powinno być: w niedzielę);
    - przestarzałe, ale ciągle dopuszczalne;
    - jak najbardziej poprawne.

    Bedę wdzięczny za odpowiedź.

    Pozdrawiam

    Krzysztof Stankiewicz
    Jest potoczne i w języku potocznym poprawne.

    Domy świeżo malowane,
    Czystość sklepów oko nęci,
    Ludzie chodzą uśmiechnięci,
    Schludni, mili i weseli,
    Tak jak u nas przy niedzieli.
    (Jan Brzechwa)
    Mirosław Bańko
  • Kalendarz czterdziestomiesięczny?
    26.02.2001
    Czy poprawny jest tytuł kalendarza: Polscy monarchowie. Kalendarz czterdziestomiesięczny?
    Tytuł jest dziwny i można sądzić, że nie mniej dziwny jest ów kalendarz. Jeśli istotnie obejmuje on okres 40 miesięcy, to w jego tytule nie ma nieprawdy. Nie ma też błędu językowego.
    Mirosław Bańko
  • Następnych dziesięć czy następne dziesięć?
    26.02.2001
    Pierwszych pięćdziesiąt czy pierwsze pięćdziesiąt?
    Następnych dziesięć czy następne dziesięć? Itp.
    Pozdrawiam.
    Elżbieta Żurek (Lublin)
    Pewnie nie ucieszy Pani taka odpowiedź, ale obie wersje są poprawne. Jest jednak między nimi subtelna różnica. Jeśli słyszę: pierwsze dziesięć minut meczu, to traktuję ten okres jako pewną całość, jeśli zaś słyszę: pierwszych dziesięć minut meczu, to jest tak, jakbym te minuty widział osobno. Dlatego czasem jedna z tych konstrukcji jest lepsza od drugiej, np. pierwszych dziesięć tomów ukazało się w latach 1958-69. Gdyby ktoś użył tu słów pierwsze dziesięć, to można by pomyśleć, że tomy te ukazały się razem, tylko - choć brzmi to absurdalnie - drukowano je przez 11 lat!

    Swoboda wyboru konstrukcji jest ograniczona w rodzaju męskoosobowym. Możemy powiedzieć np. pierwszych pięciu klientów, ale nie pierwsze pięciu klientów. Swobodę wyboru ogranicza też szyk: pierwsze pięć minut lub pierwszych pięć minut, także pięć pierwszych minut, ale nie pięć pierwsze minut.

    Proszę zwrócić uwagę na łączliwość składniową: Pierwsze pięć minut minęło spokojnie albo Pierwszych pięć minut minęło spokojnie, ale nie: ...minęły.
    Mirosław Bańko
  • proof czy może lepiej korekta?
    26.02.2001
    Proszę napisać, jak należy odmieniać angielski wyraz proof. Wyraz ten zadomowił się w języku polskim (w drukarniach, agencjach reklamowych, mediach), podobnie jak proofreader (korektor).
    Jeśli koniecznie musi Pani odmieniać proof, to proszę to robić tak jak ze słowem traf, np. proofu jak trafu, proofem jak trafem. Słusznie jednak Pani zauważyła, że proof jest słowem angielskim, powstaje zatem pytanie, czy w ogóle używać go w ogólnej polszczyźnie. To, że zadomowiło się ono w drukarniach i agencjach reklamowych, nie oznacza jeszcze, że jest potrzebne w języku ogólnym. Czy nie wystarczy znana wszystkim korekta?
    Mirosław Bańko
  • -uje, -ywa czy -ywuje?
    21.02.2001
    Mówimy: przygotowywa, przygotowuje czy przygotowywuje?
    Poprawna jest forma przygotowuje i tylko ona. Niepewność może wynikać stąd, że pewne czasowniki mają formy oboczne, np. oddziałuje i oddziaływa, które zdarza się nam krzyżować i tworzyć formy typu oddziaływuje. Ta ostatnia forma, choć częsta, jest jednak uważana za niepoprawną.

    Na ogół czasowniki na -ywać i -iwać mają czas teraźniejszy na -uje, np. pis-ywać - pis-uje, wymach-iwać - wymach-uje. Niektóre, jak już wymieniony oddziaływać lub przekonywać, tworzą dwie formy: neutralną na -uje i rzadszą, książkową na -ywa. Są takie, które -ywać zamieniają na -ywa, np. wyr-ywać - wyr-ywa, a -iwać na -iwa, np. k-iwać - k-iwa. Bardzo nieliczne czasowniki mają czas teraźniejszy na -iwuje, np. rozstrzel-iwać - rozstrzel-iwuje, przemyśl-iwać - przemyśl-iwuje.
    Mirosław Bańko
  • nic i niczego
    21.02.2001
    Czy poprawna jest forma "nic" użyta w poniższych zdaniach?
    Nie można jej nic zarzucić.
    Nie da się temu nic zarzucić.

    Dziękuję za pomoc.
    Tak, oba zdania są bez zarzutu. Dopełniacz zaimka NIC ma oboczne formy nic i niczego, gdy jest zależny od czasownika. Gdy natomiast pozostaje w zależności składniowej od przyimka, musi wystąpić w formie niczego, np. bez niczego.
    Mirosław Bańko
  • Login - co to znaczy?
    16.02.2001
    Co znaczy slowo login?
    Log in (także login) oznacza po angielsku procedurę identyfikacji użytkownika przed udostępnieniem mu określonych zasobów komputerowych (np. plików czy programów w sieci). Najczęściej polega ona na podaniu identyfikatora i/lub hasła. Identyfikator jest jawny, często narzucony przez administratora opiekującego się danym zasobem, podczas gdy hasło jest tajne i wybierane samodzielnie przez użytkownika.

    W języku polskim na określenie powyższej czynności przyjął się termin logować się. Natomiast słowa login używa się w żargonie informatycznym właściwie tylko rzeczownikowo - jest to ów jawny identyfikator podawany w trakcie logowania (po angielsku login name lub username).

    Mirosław Bańko
  • Czy to aby działa?
    16.02.2001
    Witam i gratuluję pomysłu na serwis. Czy aby tylko działa?

    Coś się znajduje na Boulevard du Raspail, czy słowo Boulevard zapiszemy małą czy dużą literą?
    Czy Muzeum Sztuki Współczesnej w Paryżu zapiszemu dużą czy małą literą?
    Czy poniższy zapis jest poprawny? Malarstwo Roberta i Soni Delaunay'ów
    Zacznijmy od końca. Może być malarstwo Roberta i Soni Delaunayów (bez apostrofu), ale może być też malarstwo Roberta i Soni Delaunay. Nazwiska obce zakończone w wymowie na -e możemy bowiem w liczbie mnogiej pozostawić nie odmienione, jeśli w sąsiedztwie występuje wyraz wskazujący na przypadek i liczbę (zob. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN, s. 1693).

    Muzeum Sztuki Współczesnej najlepiej zapisać wielkimi literami - jak Muzeum Narodowe, Muzeum Techniki i inne. W tym wypadku nie jest ważne, czy muzeum znajduje się w Paryżu czy np. w Warszawie - ważne jest, czy używamy jego oficjalnej nazwy, czy określenia, które sami stworzyliśmy doraźnie.

    Jak napisać Boulevard du Raspail? Chyba właśnie tak, jak Pan to zrobił. Nazwa ta jest cytatem z języka francuskiego i o jej zapisie powinna decydować francuska ortografia. Większość autorów książek zawartych w korpusie polszczyzny PWN też wybrała pisownię z dużym B, mamy tu więc np. Boulevard des Italiens, Boulevard Saint-Michel, Boulevard Montparnasse.
    Mirosław Bańko
  • ...którego używam czy który używam?
    16.02.2001
    1) Która forma jest lepsza:
    Samodzielnie kupuję używany przeze mnie produkt do smarowania pieczywa.
    Samodzielnie kupuję produkt do smarowania pieczywa, którego używam.
    Moje wątpliwości:
    * czy który odnosi się do podmiotu w zdaniu nadrzędnym, czy do ostatniego rzeczownika w tym zdaniu
    * używam co?, czy używam czego?

    Dziękuję bardzo za odpowiedź.
    Ten "produkt do smarowania pieczywa" brzmi dość tajemniczo, przypuśćmy, że jest to masło. W takim razie z pierwszego Pani zdania wynikałoby, że używa Pani masła do smarowania pieczywa, a z drugiego, że używa Pani pieczywa. Oba zdania są poprawne gramatycznie, ale różnią się znaczeniem.
    Teraz o Pani wątpliwościach. Zdanie podrzędne wprowadzane zaimkiem który najczęściej nawiązuje do treści ostatniego wymienionego przed nim rzeczownika. Nie jest to jednak bezwyjątkową regułą, np. wierzchołek góry, na którym zatknięto flagę. Ważne, aby nawiązanie było jednoznaczne, a całość łatwo zrozumiała.
    I wreszcie: używam co czy używam czego? Zawsze czego: siły, perswazji, najprostszych środków, proszku do pieczenia itp. Mogę stosować proszek do pieczenia, mogę też zużyć proszek, ale używam zawsze proszku.
    Mirosław Bańko
  • na własne potrzeby
    12.02.2001
    Która forma jest właściwa: 'na potrzeby' czy 'dla potrzeb'? Odnoszę wrażenie, iż pierwsza jest kalką z jęz. angielskiego, a skoro poprawny jest zwrot 'na własne potrzeby', niepoprawny zaś 'dla własnych potrzeb', podobnie powinno być w wypadku form, które budzą moje wątpliwości.
    Wyrażenie dla własnych potrzeb istotnie nie jest dobre, sama jego frekwencja o tym przekonuje. W korpusie polszczyzny PWN (ponad 60 mln słów) mamy na nie tylko 12 cytatów, podczas gdy na własne potrzeby występuje 45 razy. Jednak samo na potrzeby ma 512 wystąpień, a dla potrzeb - 452 wystąpienia (m.in. u Bahdaja, Budrewicza, K. Gałczyńskiej, Jasienicy, Kieniewicza, Kosidowskiego, A. Libery, Moczarskiego, Szpotańskiego, Tischnera, Tyrmanda...). Nie ma więc podstaw, by to ostatnie od razu dyskredytować.
    Dokładniejsza analiza cytatów z wyrażeniem dla potrzeb pokazuje jednak, że nie wszystkie z nich realizują to znaczenie, o które Pani chodzi. W najbardziej typowych kontekstach, jak choćby Kupić coś..., częściej powie się ...na własne potrzeby niż ...dla własnych potrzeb. Jest to słuszna praktyka i my też ją zalecamy.
    Mirosław Bańko
  • Jakie są Państwa dezyderaty?
    12.02.2001
    Proszę, o wyjaśnienie pojęcia deziderata!
    Łacińskie słowo desiderata (nie deziderata) to liczba mnoga od desideratum: rzecz pożądana. W polszczyźnie zostało ono przyswojone w formie dezyderat, funkcjonuje tylko w języku oficjalnym (książkowym, naukowym, urzędowym) i znaczy tyle, co postulat.
    Mirosław Bańko
  • Niniejszym informuję...
    12.02.2001
    Geneza słowa niniejszym
    Słowo niniejszy pochodzi od dawnego ninie 'teraz' (więcej o tym w Etymologicznym słowniku języka polskiego prof. Andrzeja Bańkowskiego, tom 2, PWN 2000).
    W formie niniejszym jest ono używane dziś w języku urzędowym i nadaje wypowiedzi charakter sprawczy. Na przykład ktoś, kto mówi: Niniejszym składam rezygnację z zajmowanego urzędu, nie tylko informuje o swojej decyzji, ale faktycznie zmienia istniejący stan rzeczy: od tej chwili przestaje pełnić swój urząd!
    Mirosław Bańko
  • Ossip Zadkine
    12.02.2001
    Francuski artysta, pochodzenia rosyjskiego, Ossip Zadkine - czy jego nazwisko w dopełniaczu należy pisać: Zadkine'a?
    Tak, ponieważ końcowe -e nie jest wymawiane. Polską końcówkę poprzedzamy tu apostrofem tak samo jak np. w nazwisku Gide (André Gide'a i Ossipa Zadkine'a). Zob. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego, s. 1687.
    Mirosław Bańko
  • Spółka czy spółka?...
    30.01.2001
    Zazwyczaj litera "s" występująca w skrócie "sp." od słowa "spółka" jest pisana w nazwach firm z dużej litery, np. "OSDW Azymut Sp. z o.o.", a nie "OSDW Azymut sp. z o.o.". Jakie jest uzasadnienie dla takiej pisowni ?
    Jedni piszą np. Azymut Sp. z o.o, inni - Azymut sp. z o.o. Przepisy ortograficzne nie narzucają tu piszącym decyzji, choć można by zastosować zasadę, że nazwy instytucji, przedsiębiorstw i organizacji piszemy wielkimi literami. Wszystko zależy od tego, czy skrót sp. (=spółka) uzna się za część nazwy, czy nie. Być może widoczne dziś rozbieżności w pisowni tego skrótu mają tu swoje źródło.
    Mirosław Bańko
  • a kuku
    16.01.2001
    Jak pisze się: "akuku" czy "a kuku"?
    Osobno. Tak podaje zarówno trzytomowy Słownik języka polskiego PWN, jak i niedawno wydany Inny słownik języka polskiego PWN. Ciekawe, że w słownikach ortograficznych brak takiego hasła.
    Mirosław Bańko
  • Czy poprawne jest wyrażenie "słuchać się kogoś"?
    9.01.2001
    Cierpię katusze, gdy słyszę - (...) nie słuchasz się matki (...). Jakoś drażni mnie ta zwrotność. Czy słusznie ? Czy mam dać se siana ? Czy to jest raczej archaizm ? A może "warszawka" ?
    Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN dopuszcza wyrażenie słuchać się kogoś w znaczeniu "być posłusznym komuś", opatruje je tylko kwalifikatorem pot. (potoczne). Słowo się nie pełni tu funkcji zwrotnej, lecz wzmacnia znaczenie czasownika, którego można używać i bez tego słowa, por. podobne: pytać i pytać się, dotknąć czegoś i dotknąć się czegoś.
    Mirosław Bańko
  • Nieudana krucjata przeciw Kinder Niespodziankom
    15.12.2000
    Chodzi mi o słowa z reklamy: Kinder Niespodzianka. Uważam, że albo oba słowa powinny być niemieckie, albo oba - polskie. Takie łączenie mnie się osobiście nie bardzo podoba...

    Mnie również. Wszelkie Kinder Niespodzianki, Kider Czekolady, Nimm Dwa czy Active Piany to niewątpliwie językowe dziwactwa, ale za to zwracają uwagę! Oczywiście biuro reklamy w telewizji zatrudnia polonistów, ale niestety - na postać językową nazw własnych nic nie mogą oni poradzić.

    Barbarystyczne łączenie wyrazów obcych z wyrazami polskimi wypływa zapewne z chęci zwrócenia uwagi. Często wypowiadam się krytycznie o zachowaniach językowych, których jedynym celem jest zaszokowanie odbiorcy. Jestem przeciwko temu, ale cóż zrobić? Właśnie o efekt zaskoczenia - choćby i negatywnego - zwykle w reklamach chodzi.

    Jerzy Bralczyk
  • Właściwie... po co mówić poprawnie?
    15.12.2000
    Mówię kilkoma językami. Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego jest tak ważne, aby bardzo poprawnie mówić po polsku?

    Po pierwsze, powinna sobie pani odpowiedzieć, czy poprawne mówienie w języku ojczystym w ogóle ma dla pani znaczenie - czasem warto sobie postawić takie podstawowe pytanie. Jeśli pani stwierdzi, że tak, wówczas kwestia, czy jest to ważne, czy bardzo ważne, będzie już drugorzędna.

    Jakimkolwiek językiem się posługujemy, powinniśmy starać się mówić poprawnie, to znaczy konstrukcje gramatyczne budować według przyjętych zasad, a wyrazów i wyrażeń używać zgodnie z ich znaczeniem i adekwatnie do sytuacji. A jeśli czujemy się Polakami, po polsku powinniśmy mówić poprawniej niż w innych językach. Wierzę, że to jest ważne, a nawet bardzo ważne.

    Niepoprawność językowa przeważnie nie udaremnia od razu porozumienia, ale prowadzi do rozchwiania norm. Rozchwianie norm z kolei powoduje, że po jakimś czasie przestajemy wierzyć w jeden wzorzec poprawności - każdy zaczyna mówić po swojemu - i wzajemne zrozumienie staje się coraz trudniejsze. Użytkownicy języka, o którego normy się nie dba, muszą liczyć się z tym niebezpieczeństwem.

    Jerzy Bralczyk
  • nie z imiesłowami
    13.12.2000
    Mam pytanie dotyczące imiesłowów przymiotnikowych. Słyszałam, że od niedawna istnieje regulacja, która mówi, że imiesłowy przymiotnikowe z nie piszemy zawsze łącznie. Czy to prawda? Czy należy się już do tego stosować?
    To prawda. Można się już do tego ustalenia stosować. Praktycznie już dawniej tak było, że w sytuacjach wątpliwych – tam, gdzie nie wiedzieliśmy, czy imiesłów z nie pisać w danym przypadku łącznie, czy rozdzielnie – mogliśmy na wszelki wypadek użyć pisowni łącznej. A to dlatego, że imiesłów przymiotnikowy często traci związek z czasownikiem, od którego został utworzony: przestaje oznaczać czynność, a zaczyna oznaczać cechę. Żeby podać najprostszy przykład: człowiek niepalący to taki, który nie tylko w danej chwili, ale w ogóle nie pali – jest to jego cecha. A skoro imiesłów oznacza cechę – tym samym zbliża się do przymiotnika, który piszemy z nie razem: nieładny, niedługi itp.
    Już od dawna proponowano, aby wszystkie imiesłowy przymiotnikowe – i czynne: piszący, czytający, i bierne: napisany, przeczytany – pisać łącznie z nie. Tak też ustalono. Z zastrzeżeniem jednak, że jeśli zależy nam na podkreśleniu związku z czynnością – na przykład, kiedy mówimy, że coś do tej pory nie zostało zrobione – możemy napisać nie i imiesłów osobno. Możemy, ale nie musimy. Jeśli nawet w takim kontekście napiszemy je razem, błędu nie będzie.
    Jerzy Bralczyk
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego