bondy
  • bondy, tomki, krzyki
    9.05.2013
    Jak zapisuje się wyrazy bondy (filmy o Jamesie Bondzie), tomki (książki Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim), krzyki (horrory z serii Krzyk)?
    Można wzorować się na parze: Harlequin (seria wydawnicza) – harlequin (książka z tej serii), tak zapisanej w WSO PWN. Można też powołać się na ogólną zasadę, zgodnie z którą wielka litera wyróżnia obiekty jednostkowe (z tego właśnie powodu Kowalski jedzie fiatem albo samochodem marki Fiat). W praktyce stosowanie tej zasady natrafia na zrozumiały opór, wzbraniamy się przez zapisem małą literą nazw, które formalnie pokrywają się z nazwą własną. Dodatkową komplikację stanowią nazwy własne wielodesygnatowe, skoro bowiem mamy dwóch Tomków, to dlaczego nie napisać: „Dwa Tomki były jego wakacyjną lekturą”? Mimo tych niejasności proponuję zapis taki, jak w tytule porady: bondy, tomki, krzyki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Odbyły się już trzy Kangury i Mam w domu wszystkie Tytusy
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam czasem wątpliwość w związku z liczbą mnogą i wielką literą. Np. konkurs matematyczny Kangur: Odbyły się już trzy Kangury/kangury? Liczba mnoga niejako kłóci się z jednostkową referencją nazwy własnej. Chodzi tu w końcu o trzy edycje konkursu Kangur, a nie trzy niezależne wydarzenia. Pytanie podobnego rodzaju: Mam w domu wszystkie Tytusy/tytusy? (komiksy).
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Najlepiej by było używać pełnych sformułowań i nazwy własne opatrywać cudzysłowem: Odbyły się już trzy konkursy matematyczne (pn.) „Kangur” i Mam w domu wszystkie komiksy (pn.) „Tytus”. W skrócie również można by pisać: Odbyły się już trzy „Kangury” i Mam w domu wszystkie „Tytusy”. Taki zapis przez nikogo nie mógłby być kwestionowany.

    Pisownię Kangury, Tytusy da się jednak obronić. Przychodzi nam z pomocą reguła [62] 18.5 zawarta w części wstępnej Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod redakcją E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 44), mówiąca o tym, że wielką literą piszemy „Imiona własne ludzi użyte w znaczeniu przenośnym: nazwisko autora w znaczeniu jego dzieła” (np. Na aukcji sprzedano dwa Kossaki). Owo zalecenie można chyba rozciągnąć na nomina propia rozmaitych konkursów czy tytułów komiksów typu Kangur i Tytus, a więc na zapis: Odbyły się już trzy Kangury i Mam w domu wszystkie Tytusy.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
    1. 14.02.2017
      Pisownia Tytusy – bez cudzysłowu, w znaczeniu: komiksy „Tytus [Romek i A’Tomek]” – jest jednak dyskusyjna: z reguły [62] wynika, że byłaby ona zasadna wówczas, gdyby ów Tytus był ich autorem (Tytus – tak mogłoby brzmieć jego nazwisko lub pseudonim, ewentualnie charakterystyczne imię). Prof. Mirosław Bańko najwyraźniej preferowałby zapis tytusy, o czym świadczy następująca porada: http://sjp.pwn.pl/poradnia/szukaj/bondy;18;1.html. Ponadto Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. prof. Edwarda Polańskiego również notuje hasło bondbondy, w analogicznym znaczeniu, czyli jako film z udziałem Jamesa Bonda.

      Michał Gniazdowski
    2. 21.02.2017
      Chciałbym zauważyć, że w interesującej Czytelnika Poradni kwestii pomocna może okazać się reguła [93] 18.36, zawarta w części opisowej WSO PWN. Według niej można zapisać wielką literą „skrócone nazwy organizacji i tytuły książek, których pełny tytuł został wymieniony wcześniej”. Praktyka językowa pokazuje jednak, że użytkownicy polszczyzny wolą zapisywać wielką literą skrócone tytuły książek, nawet jeśli nie został spełniony warunek ich uprzedniego występowania w pełnym brzmieniu. Dla przykładu – kilka zdań znalezionych w Internecie:
      Przeczytałam wszystkie Anie i od tego momentu pokochałam czytać;
      Wtedy też przeczytałem wszystkie Tomki, Pany Samochodziki, oczywiście Tytusy i Kajki i Kokosze;
      Kiedy urodziły mi się dzieci, to w wieku dorosłym zacząłem czytać książki dla dzieci. Wszystkie Muminki, Hobbity i Pippi Langstrumpf to ostatnio przeczytane lektury.

      Oczywiście należy pamiętać, że reguła [93] 18.36 nie jest obligatoryjna, a więc nie zabrania użycia małej litery w wyżej wymienionych i analogicznych przykładach. Jeśli zaś chodzi o występujące w WSO PWN hasło bond (pot. film z Jamesem Bondem) – słownik wyjaśnia jego pisownię regułą [122] 20.23, która dotyczy rzeczowników utworzonych od nazw własnych ludzi oraz istot mitologicznych, używanych w znaczeniu pospolitym. Wspomniany Tytus z pewnością do nich nie należy.

      Patrycjusz Pilawski
  • czyj czy jaki?
    5.09.2007
    Szanowni Państwo.
    Jak należy pisać przymiotniki utworzone od nazwisk i nazw własnych, zwłaszcza te utworzone od fikcyjnych nazwisk i nazw własnych: wielką literą, małą czy np. w cudzysłowie?
    Ostatni film z Bondowskiej serii.
    Niemal Matriksowe efekty specjalne.
    Najnowsze Oscarowe dzieło reżysera.
    Film pełen iście Allenowskiego humoru.
    Dzieło natchnione Bergmanowskim duchem.
    Urodziłem się w czasach Gomułkowskich.
    Zadłużenie w czasach Gierkowskich wzrosło.
    Kłaniam się i pozdrawiam.
    Przymiotniki od nazw własnych powinniśmy pisać wielką literą, jeśli odpowiadają na pytanie: czyj?, a małą literą, jeśli odpowiadają na pytanie: jaki? Zgodnie z tą regułą mamy np. dramaty Szekspirowskie (autorstwa Williama Szekspira) i dramaty szekspirowskie (pióra Juliusza Słowackiego lub innej osoby). Napiszemy wieczór Mickiewiczowski, mając na myśli spotkanie w paryskim salonie, na które Mickiewicz zaprosił przyjaciół, ale raczej wieczór mickiewiczowski, gdy chodzi o imprezę w domu kultury zorganizowaną w rocznicę śmierci poety.
    Przywołana zasada niekiedy wydaje się zbyt szczegółowa (np. czasy Władysława Gomułki były zarówno Gomułkowskie, jak i gomułkowskie), a innym razem nie oddaje istoty rzeczy (np. filmy z Jamesem Bondem nie były ani filmami Jamesa Bonda, ani filmami „bondopodobnymi”). Dlatego, po pierwsze, zalecałbym umiar w stosowaniu przymiotników od nazwisk, po drugie zaś, pisałbym je w razie wątpliwości raczej wielkimi niż małymi literami.
    Cudzysłów w zapisie takich przymiotników w zasadzie nie jest potrzebny, chyba że wynika z innych okoliczności uzasadniających jego użycie.
    Mirosław Bańko, PWN
  • sentyma
    22.05.2011
    Natknąłem się na dwa artykuły, w których pojawiło się słowo sentyma. Przykład pierwszy: „My name is Bond, James Bond. Przyznacie, że nie ma chyba na świecie częściej powtarzanej i bardziej modyfikowanej sentymy”. Drugi kontekst był recenzją książki Setnik bajek Ignacego Krasickiego: „Powtarzając (..) życiowe sentymy, (...) nie zdajemy sobie sprawy, że niejednokrotnie tworzyli je znamienici autorzy”. W żadnym słowniku nie znalazłem tego tworu. Czy istnieje lub istniało? Skąd powstało?
    Sentyma zaczyna się jak sentencja, a kończy jak maksyma, może więc jest skrzyżowaniem jednej i drugiej? Zważywszy, że sentencja i maksyma są niemal równoznaczne, sentyma byłaby sentencją i maksymą do kwadratu. Domysł ten pasuje do podanych przez Pana przykładów.
    Z niektórych użyć na stronach internetowych zdaje się wynikać, że przez sentymę jej użytkownicy rozumieją coś sentymentalnego. Z nałożenia sentencji na maksymę – o ile powyższa hipoteza jest słuszna – wyłania się cząstka sentym-, która istotnie może się kojarzyć z czymś sentymentalnym.
    Może czytelnicy naszej poradni podpowiedzą, czy jest sentyma? W słownikach jej nie znalazłem.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Zafiksować się
    20.04.2017
    W słowniku jedyne znaczenie zafiksować to ‘zatwierdzić’. Czy zwrotu zafiksować się można używać w znaczeniu ‘mieć obsesję na punkcie czegoś, robić coś nieustannie’? Ja tak mówię, ale nie wiem, czy to błędny idiolekt, czy ogólniejsza tendencja.

    Serdecznie dziękuję za pomoc.
    Dorota
    Nie jest Pani odosobniona w zafiksowywaniu się na czymś, o czym świadczą użycia zanotowane przez NKJP:
    …nie wolno się zafiksować na jednym sposobie, ponieważ każdy jest dobry – tyle że nie zawsze, lecz czasami.
    Pamiętam, kiedy Marian pojawił się w moim domu i przeszedł przesłuchanie (a kim są twoi rodzice, kim zamierzasz zostać itp.), rodzice, a zwłaszcza matka jakby zafiksowała się na nim.
    I tak się na tym Bondzie zafiksowałem, że przypomniał mi się pościg z poprzedniego odcinka…
    Zafiksowani na Moczarze i Gomułce traciliśmy z pola widzenia indywidualne losy polskich Żydów, którym Marzec ‘68 przeorał życie.
    …był w ostatnich dniach zafiksowany na Agnieszce…

    Fiksacja w psychologii to ‘uporczywe powtarzanie pewnego typu zachowań, mimo że przynoszą one szkodę danemu osobnikowi, występujące pod wpływem silnych, negatywnych przeżyć, zwłaszcza frustracji’ (definicja z Uniwersalnego słownika języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza). Na tej podstawie wytworzył się potoczny czasownik zafiksować się (na czymś / na kimś) znaczący ‘nadmiernie skupić się na czymś / na kimś’. To, że nie jest on rejestrowany przez słownik, nie oznacza, że nie jest poprawny.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego