Wielkiego słownika ortograficznego

Porady językowe

Wielki słownik ortograficzny PWN
26.08.2002
Czy Wielki słownik ortograficzny PWN, który ukaże się pod koniec tego roku, normuje pisownię tytułów utworów muzycznych i filmów w języku angielskim? Która z poniższych form jest poprawna:
1. With A Little Help From My Friends
2. With a Little Help from My Friends
3. With a little help from my friends

PS Proszę o garść informacji na temat nowego słownika. Czy jego objętość zwiększy się do dwóch lub trzech tomów? Czy wszystkie zaprzeczone imiesłowy przymiotnikowe trzeba będzie pisać łącznie, czy „okres przejściowy”, o którym mowa w Nowym słowniku ortograficznym PWN, jeszcze nie minął? Umieram z ciekawości!

Pozdrawiam serdecznie
Daniel Bożyński, Racibórz
Słowniki ortograficzne polszczyzny nie normują pisowni angielskiej, a Wielki słownik ortograficzny nie będzie wyjątkiem. Zgodnie z angielskim zwyczajem pisania tytułów druga wersja cytowanego przez Pana tytułu wydaje mi się najbardziej odpowiednia. Ale dla pewności radziłbym zajrzeć do dyskografii Beatlesów.
A jakie nowości czekają nas w Wielkim słowniku ortograficznym PWN? Tysiące nowych wyrazów, w tym nazw własnych, również takich, których dotychczas w słownikach nie notowano (np. postaci literackie oraz bohaterowie popkultury). Nowy wykład zasad, uściślony i uzupełniony o kilka paragrafów wyjaśniających sprawy wątpliwe. Zaktualizowany aneks z wykazem ostatnich zmian w ortografii. Nowy aneks z wyrazami wymawianymi tak samo, ale pisanymi inaczej. Ponadto książeczka z tekstami Ogólnopolskiego Dyktanda.
Słownik na szczęście nie urośnie do dwóch ani trzech tomów, co najwyżej będzie miał trochę grubszy grzbiet. „Okres przejściowy”, o którym Pan wspomniał, ciągle obowiązuje, ale powoli przyzwyczajamy się do nowej pisowni zaprzeczonych imiesłowów, dlatego w nowym słowniku zostaną one zapisane łącznie i odesłane do odpowiedniej reguły ortograficznej.
Dziękujemy za zainteresowanie naszym słownikiem!
Mirosław Bańko
wielka litera w słownikach
6.02.2009
Czy spotykany w słownikach pojęć zapis, w którym hasło i pierwsza część jego wyjaśnienia pisane są małą literą, a uzupełnienie definicji to nowe zdanie, jest poprawny? Przykładem jest hasło ze słownika Terminy i pojęcia historyczne (Warszawa 1990): „niewolnik, człowiek pozbawiony wolności i ubezwłasnowolniony. W staroż. Grecji i Rzymie niewolnicy...”. Skoro po ubezwłasnowolniony mamy kropkę, to czy słowo niewolnik nie powinno być pisane wielką literą, z pauzą po nim, a nie z przecinkiem?
Wyrazów hasłowych lepiej nie pisać wielką literą (ani wersalikami), ponieważ taki zapis zaciera potencjalnie ważną dla czytelnika informację – mianowicie, czy dany wyraz wymaga wielkiej litery w zwykłym tekście, czy nie. Konwencje zapisu wyrazów hasłowych w słownikach kształtowały się przez wiele stuleci i byłoby dzisiaj krokiem wstecz, gdybyśmy wrócili do zapisów dawniejszych i dawno zarzuconych. Tylko w publikacjach, w których rozróżnienie małej i wielkiej litery jest mniej istotne, wciąż stosuje się wersaliki w zapisie wyrazów hasłowych (tak jest nadal np. w wielu encyklopediach, a także z zasady w słownikach scrabblowych i krzyżówkowych). Trudno jednak byłoby sobie wyobrazić słownik ortograficzny, w którym wszystkie wyrazy zaczynałyby się od wielkiej litery.
W związku z powyższym postulat, aby wyrazy hasłowe zaczynały się zawsze od wielkich liter, uważam za niewłaściwy. Inne rozwiązanie problemu, o którym Pani pisze, mogłoby polegać na tym, aby informacja przyhasłowa zawierała się zawsze w granicach jednego zdania. W odniesieniu do definicji słownikowych postulat taki istotnie formułowano i w wielu słownikach jest on respektowany. Gdy jednak informacja przyhasłowa jest długa, trzymanie jej w granicach jednego zdania jest trudne i daje w efekcie sformułowania nienaturalne, a przy tym mało zrozumiałe. Powinniśmy się zgodzić z tym, że słownik i encyklopedia to takie gatunki mowy, w których pewne odstępstwa od konwencji przyjętych w zwykłym tekście są potrzebne i uzasadnione.
Mirosław Bańko, PWN
nazwy domen w słowniku ortograficznym
24.12.2008
Witam,
zastanawia mnie uwzględnienie słów com i edu w Wielkim słowniku ortograficznym. Czy pochodzą one od typów stron internetowych (commercial i educational)? Jeśli tak, dlaczego brak w słowniku innych rodzajów domen, takich jak org lub uk? W jakim kontekście można ich używać? Jakimi są częściami mowy? Czy można powiedzieć, że słowa te należą do języka polskiego?
Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.
Podzielam Pana wątpliwości. Nawet wielkie słowniki ortograficzne nie wyczerpią nazw domen, a obecność tych nazw w słownikach ortograficznych nie jest konieczna.
Na pytanie, jaką część mowy reprezentują cząstki com lub edu, odpowiedziałbym: w zasadzie żadną, gdyż części mowy to klasy funkcjonalne wyrazów używanych w normalnym tekście, a nie jakichkkolwiek napisów. W pewnych wtórnych użyciach cząstki te pełnią funkcję rzeczowników – np. „Przez pomyłkę napisałem «com» zamiast «edu»” – ale w taki sposób można użyć dowolnego znaku, niekoniecznie literowego. Puszczając dalej wodze fantazji, można z wymienionych cząstek uczynić nawet czasowniki („Com! Com! – krzyczy mój komputer, gdy odchodzę od biurka”) albo wykrzykniki („Moja przeglądarka tylko com, com, com, com, com – innych stron oglądać nie chce”).
Przyjemnej zabawy – i dużo wolnego czasu w Święta oraz przez cały następny rok!
Mirosław Bańko, PWN
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego