nieco

Wielki słownik ortograficzny

małe co nieco małego co nieco, małym co nieco

Słownik języka polskiego

nieco I «przysłówek komunikujący, że stopień cechy lub zakres stanu rzeczy bądź zjawiska nie jest duży, np. Spóźniłeś się nieco.»
nieco II «zaimek komunikujący o niedużej ilości rzeczy lub osób bądź o niewielkim stopniu cechy, np. Dolała mu do herbaty nieco rumu.»

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Porady językowe

Przecinek po dopowiedzeniu lub przydawce: Jej druga, nieco mniej sławna (?) strona
2.12.2015
Zwracam się z uprzejmą prośbą o rozwiązanie sporu, który (niezałagodzony) grozi niechybnym rozbiciem rodziny. Otóż spór toczy się wokół poprawności (bądź nie) następującego zdania: Jej druga, nieco mniej sławna, strona.
Otóż jedna ze stron sporu uważa, że użycie drugiego przecinka jest błędne. Druga zaś, że jest ono poprawne, acz nieobligatoryjne i zależne tylko od inwencji autora. Jak to więc jest z tą interpunkcją?
Z pozdrowieniem serdecznym i uszanowaniem
Janina
Szanowna Pani,
w istocie Państwa spór rodzinny można sprowadzić do pytania o to, jak zakwalifikować wyrażenie nieco mniej sławna w przytoczonym zdaniu: czy jest ono pełnoprawną przydawką niosącą pierwszoplanową treść charakteryzującą rzeczownik (wówczas drugiego przecinka stawiać nie należy) – czy dopowiedzeniem (wówczas drugi przecinek jest konieczny). Skłaniałabym się ku drugiej interpretacji, tzn. postawiłabym dwa przecinki (albo dwa myślniki), ale nie upieram się przy niej.
Trudno w istocie kategorycznie twierdzić, że jakiś człon zdania jest dopowiedzeniem albo nim nie jest, bo należy ono do pojęć nieostrych (mówi się, że dopowiedzenie to dokładniejsze określenie, wprowadzane dodatkowo, uzupełniające części zdania albo je ograniczające – ale co to dokładnie w praktyce znaczy – niełatwo powiedzieć).
Z tego powodu należałoby uznać również taką interpretację, że mamy do czynienia z dwiema pełnoprawnymi przydawkami, które rozdzielić należy, ale też które nie wymagają przecinka przed określanym rzeczownikiem.
A zatem uznałabym obie wersje interpunkcyjne:
Jej druga, nieco mniej sławna, strona.
i
Jej druga, nieco mniej sławna strona.
za poprawne, ale na pewno odrzuciłabym zależność drugiego przecinka od „inwencji autora”, jak Pani pisze.
Pozostaję z nadzieją na trwałość Pani rodziny mimo tego, co napisałam wyżej.
Agata Hącia
małe co nieco i małe Conieco
9.04.2002
Witam serdecznie.
Wczoraj widziałam przed nową kawiarnią napis „Zapraszamy na małe co nie co”. Według mojej wiedzy jest to błąd, bo dotychczas sądziłam , że nieco to całosć, ale właścicielka sklepu powiedziała, że to jest poprawne. Bardzo proszę o wyjaśnienie kwestii, bo moja wiedza legła w gruzach.
Małgorzata
Na miejscu właścicielki kawiarni użylibyśmy raczej formy Conieco. Budzi ona miłe skojarzenia z Kubusiem Puchatkiem i zwraca uwagę, więc może przysporzyć kawiarni klientów. Można oczywiście szokować przechodniów błędami w nazwie, ale czy z dobrym skutkiem?
Mirosław Bańko
małe Conieco
28.05.2012
Witam,
w zaproszeniu chciałabym wykorzystać sformułowanie: małe co nieco, nie jestem tylko pewna, jak poprawnie to napisać: małe conieco czy małe co nieco, a może małe co nie co. Która forma będzie właściwa? Za pomoc będę wdzięczna,
Pozdrawiam
Marta Płoskońska
W przekładzie Ireny Tuwim to jest małe Conieco. Nawiązuję tu do Kubusia Puchatka, którego tytułowy bohater „lubił przekąsić swoje małe Conieco o jedenastej rano”. Jak pamiętamy, stało się to przyczyną kłopotów, gdy uwiązł w króliczej (lub może Króliczej) norze.
Zwykłe co nieco to zaimek liczebny nieokreślony, ewentualnie liczebnik nieokreślony, jak wolą niektórzy autorzy. W Innym słowniku języka polskiego wyrażenie to opisano także jako rzeczownik, ale przykłady nie są diagnostyczne, równie dobrze można je traktować jako zawierające zaimek (liczebnik), por. „Umyli się, przekąsili co nieco i poszli spać” oraz „Najwyższy czas co nieco już zmienić”. Wyraźnie liczebnikowy charakter ma co nieco w kontekście małe co nieco, ale ponieważ owo małe nie jest tu wymienne na duże ani średnie, ani nic podobnego, całość, czyli małe co nieco, trzeba traktować jako związek frazeologiczny o charakterze rzeczownikowym.
W NKJP zdecydowanie przeważa pisownia rozłączna, zapis łączny w polskim przekładzie Kubusia Puchatka należy traktować jako przykład licencji poetyckiej. Wskazuje na to zresztą duża litera w Conieco.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

Korpus języka polskiego

Autentyczne przykłady użycia w piśmie i mowie zgromadzone w Korpusie
  • ... mówię po polsku, i to prawie od urodzenia, zaprezentowałam swoją nieco osobliwą znajomość angielskiego, oraz mściwie oświadczyłam, że włoski jest bardzo...
  • ... Mediowy ZenithMedia opracował plan medialny.
    Koszty kampanii w Warszawie wynoszą
    nieco ponad 40 tys. zł. - Część sfinansowaliśmy sami, jako sympatycy Ruchu...
  • ... jak sądził, spłoszyć. Przysunął twarz do jej włosów, obawiając się nieco ich zapachu, nie był pewny, czy taką fryzurę w ogóle...
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!