wielbiciel

Wielki słownik ortograficzny

wiel•biciel -la; -le, -li

Słownik języka polskiego

wielbiciel
1. «osoba uwielbiająca kogoś lub coś»
2. «mężczyzna obdarzający względami jakąś kobietę»

• wielbicielka

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Porady językowe

Dwóch Grześków zjadło grześki
31.01.2017
Szanowni Państwo,
uprzejmie proszę o odpowiedź, jak odmieniać nazwę wafelka Grześki. Czy należy ją odmieniać tak jakby chodziło o dwóch Grześków? Na opakowaniu wafelka są dwie chłopięce buzie, co sugeruje, że jednak chodzi o imiona. Czy w takim razie w sklepie powinienem powiedzieć: Poproszę (tych) Grześków, (te) Grześki"? Czy może należy tę nazwę traktować jak przymiotnik i poprosić w sklepie o Grześkiego? A może jednak powinienem prostu powiedzieć: Poproszę Grześka.
Przede wszystkim nazwę tę piszemy od małej litery, bo nie chodzi tu o chłopców (zdanie Rozsmakował się w Grześkach mógłby napisać jedynie kanibal), lecz o wafelki. A zatem możemy rozsmakować się w grześkach.
Jeśli chodzi o odmianę tej nazwy, to nie ma powodu, by traktować ją jak nazwę osobową – powiemy zatem Poproszę grześki (a nie: Poproszę grześków). Co ciekawe, nazwa w formie liczby mnogiej (grześki właśnie) widnieje na opakowaniu pojedynczego wafelka, a zatem właściwie należałoby ją traktować jak plurale tantum, czyli uznać, że jeden wafelek to jedne grześki, dwa wafelki to dwoje grześków, trzy wafelki to troje grześków itd. – tak jak jeden instrument wiolinowy, na którym grała Grażyna Bacewicz, to jedne skrzypce, dwa takie instrumenty to dwoje skrzypiec itd.
Nie sądzę jednak, żeby użytkownicy języka (i wielbiciele grześków) zdawali sobie sprawę z tego niuansu – potocznie jeden wafelek nazywa się raczej grześkiem, a zatem przypisuje mu się nazwę w liczbie pojedynczej. W związku z tym mówimy, że ktoś kupił (a potem zjadł) jednego grześka (choć zapewne najbardziej zgodnie z zasadami należałoby powiedzieć: zjadł jeden grzesiek – tak jak: zjadł kotlet, co jest bardziej staranne niż powszechne i też poprawne zjadł kotleta), dwa grześki itd.
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
psikawka
14.04.2006
Jak się nazywa plastikowe jajko (albo pojemniczek innego kształtu) do polewania wodą w śmigus-dyngus? W moich kręgach używa się słowa psikawka, usłyszałem je ostatnio również niezależnie w sklepie, ale obawiam się, że nie jest to słowo z polszczyzny ogólnej. Sikawka kojarzy się ze strażą pożarną, a polewaczka z konewką lub specjalnym samochodem. Nie potrafię znaleźć dobrego słowa...
Życzę Wesołych Świąt i mokrego Poniedziałku!
Jak się ten przedmiot nazywa? Zdecydowanie psikawka! Na dowód przytaczam przykład z SuperExpressu (i zapewniam Pana, że podobne można znaleźć też w innych źródłach): „Tylko nieliczni wielbiciele śmigusa dyngusa, aby zadość stało się tradycji, uzbrojeni w wiadra, strzykawki czy plastikowe jaja i wszelkiego rodzaju psikawki ganiali po opustoszałych ulicach stolicy w poszukiwaniu ofiar. Dla tych, których dopadli, nie mieli litości. Oblewali od stóp do głów”.
Ciekawe, że nie ma psikawki ani w 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, ani w późniejszym, 4- lub 6-tomowym (zależnie od wydania) Słowniku języka polskiego pod red. S. Dubisza. Może 50-tomowy Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny pod red. H. Zgółkowej ma psikawkę (nie mam możliwości, aby to sprawdzić w tej chwili).
Za życzenia dziękujemy, życzymy miłego psikania (może jednak z mniejszym zapamiętaniem niż w cytowanym przykładzie).
Mirosław Bańko, PWN
się
26.05.2003
Szanowni Państwo!
Pytanie dotyczy pewnej konstrukcji z się, która w pewnych otoczeniach jest rusycyzmem. Chciałbym spytać – w których. Wiem, że po czasowniku, ale nie zawsze. Jak jest w takim przykładzie: „Magnetowid się włącza, gdy zostanie wczesniej zaprogramowany”? Czy się należy umieścić tu bezwarunkowo przed czasownikiem? Byłbym jednak niezmiernie wdzięczny za informacje ogólniejszej natury.
Pozdrawiam
Wielbiciel Poradni
Wpływem rosyjskim tłumaczono coraz częstsze umieszczanie słowa się po czasowniku zamiast – co jest nie tylko dozwolone, ale nawet mile widziane w polszczyźnie – przed czasownikiem. W warszawskim metrze powtarza się komunikat: „Uwaga, drzwi zamykają się”, który brzmi tak, jakby go dosłownie przetłumaczono z rosyjskiego. Po polsku powinno być: „Uwaga, drzwi się zamykają”. Nie należy bez potrzeby umieszczać słowa się na końcu zdania.
Wątpliwe jednak, żeby tłumaczenie wszystkiego wpływem rosyjskim wystarczało. Nie tylko słowo się z wolna nieruchomieje we współczesnej polszczyźnie w pozycji poczasownikowej, to samo – w jeszcze większym stopniu – dotyczy innych cząstek tradycyjnie ruchomych, zwłaszcza by oraz końcówek czasu przeszłego: -(e)m, -(e)ś, -(e)śmy, -(e)ście. Mamy więc do czynienia z ogólną tendencją, której ulega też słowo się.
Mirosław Bańko

Korpus języka polskiego

Autentyczne przykłady użycia w piśmie i mowie zgromadzone w Korpusie
  • ... u nasady i operuje szczękę, nos, albo po oczach! Jeśli wielbiciel nazbyt pufały. Najlepiej pod rękawiczką, działać z zaskoczenia i zaraz...
  • ... Rosji". Artystka to znakomita i od lat oklaskiwana przez rzesze wielbicieli w obydwu krajach. A jednak żal, że gdy chcemy poszukać...
  • ... Jacques`a Maritaina. I tak się złożyło, że z kół wielbicieli Maritaina w Laskach, chyba od Maryni Czapskiej, dostałem maszynopis jego...
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego