zależy w jakim sensie

Porady językowe

Zależy w jakim sensie (bez przecinka)
20.01.2016
Szanowna Poradnio!
Moje pytanie dotyczy zdania Zależy, w jakim sensie.... Czy zasadny jest w nim przecinek, a jeśli tak, to jak należy go wyjaśnić?

Serdecznie pozdrawiam
Mira
Zwykle przed zaimkiem względnym jaki wprowadzającym zdanie podrzędne stawia się przecinek. Gdyby więc przytoczone przez internautkę zdanie miało na przykład postać: Zależy, w jakim sensie było korzystne (odpowiedź na pytanie: Czy nowe rozporządzenie ustawodawcy było korzystne dla pracowników?), przed w jakim przecinek musiałby się pojawić. To samo trzeba by zrobić z eliptyczną wersją tego zdania (bez formy czasownikowej było): Zależy, w jakim sensie korzystne. W omawianym wypadku mamy jednak do czynienia z czymś innym. Zależy w jakim sensie jest strukturą tego samego rodzaju co zależy jak; zależy gdzie; zależy dokąd; ciekawe od kogo; nie wiem który; nie wiadomo dlaczego. Jak widać, członów nie rozdziela się tutaj niczym... Dlatego należy się opowiedzieć za interpunkcją zależy w jakim sensie, czyli bez przecinka.

PS Dziękuję za cenną uwagę w tej kwestii p. Michałowi Gniazdowskiemu.
Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
Jeszcze raz o interpunkcji Zależy w jakim sensie
1.02.2016
Szanowni Państwo,
trochę mnie zastanawia zalecenie porady.
Rozumiem, że podstawą mogłaby być uwaga 2 w regule [363] WSO PWN, np. zależy dokąd, zależy gdzie. Ale czy już nie ciekawe, od kogo i zależy, w jakim sensie?
A gdyby ostatni przykład zacząć od to? Czy przykłady ze słownika nie na to by wskazywały: Wiemy kto, ale Wiemy, kto to?
Z wyrazami szacunku
Czytelnik
Internautę nie przekonuje zaliczenie przeze mnie zwrotu zależy w jakim sensie (a więc i wyrażenia ciekawe od kogo) do tych samych konstrukcji pozornie podrzędnych co zależy dokąd, zależy gdzie, zależy jak, wiemy kto, nie wiem jak, w których pomija się przecinek przed zaimkami względnymi (vide przywołana Uwaga 2 reguły [363] zawarta w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod redakcją E. Polańskiego, Warszawa 2010, s. 127). Czyżby zastrzeżenie czytelnika brało się z tego, że człon w jakim sensie jest dłuższy, a nie jednowyrazowy jak dokąd, gdzie, kto, jak, i że jest on przyzwyczajony do tego, iż przed zaimkami względnymi który, jaki wprowadzającymi zdania podrzędne obowiązkowo przecinek się stawia? Powtórzę więc, że w zdaniu zależy w jakim sensie przecinka być nie powinno…
We wcześniejszej odpowiedzi zwróciłem również uwagę na to, że jakiekolwiek przekształcenie omawianego zwrotu, czyli dodanie na początku np. zaimka to i „czegoś” po członie w jakim sensie, jest już składniowo konstrukcją inną, wpływającą na interpunkcję. W zdaniu to zależy, w jakim sensie powiedział, napisał itp. przecinek przed zaimkiem jaki musi się, rzecz jasna, pojawić, gdyż mamy wówczas do czynienia z normalnym zdaniem podrzędnym.
Maciej Malinowski
interpunkcja okoliczników
26.05.2013
Jestem agentem ds. obrotu nieruchomościami i mam wątpliwości dotyczące interpunkcji w tekstach ofert. Szczególnie kiedy określa bądź dookreśla się lokalizację danej nieruchomości: „Mieszkanie położone jest na pierwszym piętrze, w bloku czteropiętrowym, na ulicy Mickiewicza, w Katowicach”. Z jednej strony nadmiar przecinków aż razi, ale z drugiej każdy z okoliczników miejsca jest niezależny, a jeśli tak, to znaczy, że są równorzędne, ergo powinno się je rozdzielać.
Pozdrawiam
WSO PWN w tej kwestii nie daje niestety jasnych wskazówek. Gdy okoliczniki są niejednorodne (np. jeden dotyczy miejsca, a drugi czasu), nie rozdzialamy ich przecinkiem, por. „Spotkałem go na ulicy późnym wieczorem”. Taka sytuacja zasadniczo nie budzi wątpliwości, choć należałoby dodać, że i tutaj użycie przecinka może być uzasadnione zamiarem określonej hierarchizacji treści, por. „Spotkałem go na ulicy, późnym wieczorem” (co znaczyłoby: 'Spotkałem go na ulicy, nawiasem mówiąc, późnym wieczorem').
Trudniej jest, gdy okoliczniki są jednorodne. WSO przewiduje, że wolno je rozdzielać przecinkami w dwóch wypadkach: po pierwsze, gdy drugi okolicznik (lub którykolwiek z następnych) jest „bliższym określeniem pierwszego” (poprzedniego), np. „Wóz stał zawsze na podwórzu, przy samej stodole”; po drugie, gdy okoliczniki „tworzą przykładowe wyliczenie”, np. „Pracował w instytucie, w bibliotece, w domu”. Druga sytuacja jest jasna, problem dotyczy tylko zdań typu „Wóz stał zawsze na podwórzu (,) przy samej stodole”.
Być może jestem mało wnikliwy, ale wydaje mi się, że użycie przecinka w takich zdaniach wcale nie powoduje, że drugi okolicznik jest odbierany jako bliższe określenie pierwszego. Jest wręcz przeciwnie: gdybym chciał opisać dokładniej podwórze przez odniesienie go do stodoły, tobym napisał bez przecinka: „Wóz stał zawsze na podwórzu przy samej stodole”. Wątpię jednak, by ktoś, analizując takie zdanie, postawił sobie pytanie: na jakim podwórzu? i odpowiedział: na tym przy samej stodole. Podwórze jest większe od stodoły, więc byłoby bardzo dziwnie lokalizować je względem niej. Można, owszem, na odwrót: „Wóz stał przy stodole (jakiej?) w rogu podwórza”.
Użycie przecinka w zdaniu „Wóz stał zawsze na podwórzu, przy samej stodole” ma według mnie inny efekt niż opisano w WSO: przecinek ten upodrzędnia treść przekazaną po nim. Upodrzędnia jednak nie w sensie składniowym, lecz komunikacyjnym: czyni ją po prostu mniej ważną, uboczną. Właściwa parafraza brzmiałaby podobnie jak poprzednio: 'Wóz stał zawsze na podwórzu, nawiasem mówiąc, przy samej stodole. Inna rzecz, że takie komunikacyjne upodrzędnienie może w praktyce poskutkować wyeksponowaniem teoretycznie zmarginalizowanej informacji. Jesteśmy psychicznie i biologicznie przygotowani na to, aby zwracać uwagę na szczegóły (od tego zależy przetrwanie naszego gatunku), dlatego każde „nawiasem mówiąc” przykuwa uwagę. Wiele osób jest zresztą przekonanych, że wszelkie smaczki tkwią w szczegółach.
Przejdę do Pana przykładu. Możliwości jest kilka: po pierwsze, posiekać zdanie przecinkami tak gęsto, jak można, czyli umieścić przecinek przed każdym kolejnym okolicznikiem w jednorodnej serii; po drugie, zrezygnować z przecinków w ogóle; po trzecie, użyć przecinków z umiarem, nadając zdaniu określony sens i sugerując określone frazowanie (w mowie). Pierwsze dwa sposoby są łatwe, ale bezmyślne, nie dają satysfakcji. Trzeci otwiera ciekawsze perspektywy i pozwala się w pracy nie nudzić. Podaję przykładową wersję:
Mieszkanie położone jest na pierwszym piętrze w bloku czteropiętrowym, na ulicy Mickiewicza w Katowicach.
Pisząc tak, wydobywamy bliski związek piętra z blokiem, ulicy z miastem, a nieco dalszy związek bloku z ulicą. Można też inaczej:
Mieszkanie położone jest na pierwszym piętrze, w bloku czteropiętrowym na ulicy Mickiewicza, w Katowicach.
Teraz wyodrębnia się piętro, niezależnie od niego blok na określonej ulicy i wreszcie miasto.
Nie wiem, czy taka argumentacja Pana przekonuje i czy woli Pan rozwiązania łatwe i nudne, czy trudniejsze i ciekawsze. Pytanie też, jaką ma Pan swobodę w pracy i czy Pana szef w agencji nie dojdzie do wniosku, że pisze Pan „niekonsekwentnie”.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

Korpus języka polskiego

Autentyczne przykłady użycia w piśmie i mowie zgromadzone w Korpusie
  • ... Rozmowa ze Zdzisławem Krasnodębskim
    Czy jesteśmy świadkami upadku Trzeciej Rzeczpospolitej?
    -
    Zależy w jakim sensie. Jako struktura gospodarcza, polityczna i społeczna Trzecia Rzeczpospolita niestety nie...
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!