To ciekawe

 
To ciekawe
Zebraliśmy tu różne ciekawostki językowe z niemal wszystkich dziedzin języka. W tym miejscu dowiesz się czegoś, co Cię z pewnością zainteresuje.
 
  • Krakowianin
    Mieszkaniec Krakowa to krakowianin, potocznie krakowiak, a żartobliwie krakus. Mieszkanka Krakowa to krakowianka (już nie potocznie), a żartobliwie krakuska.
  • KREACJA
    Kreować znaczy tworzyć. Kreator to twórca. kreacja: to, co stworzone.
  • Krótka kołdra
    Czyli: sytuacja niedoboru, kiedy likwidacja jakiegoś niedostatku powoduje inny niedostatek. Trudności obiektywne sprawiają, że na wszystko, co potrzebne, nie starcza – trzeba wybierać.
  • KSENOFOBIA
    to niechęć w stosunku do cudzoziemców i cudzoziemszczyzny, niechęć oceniana negatywnie. Fobia to nieuzasadniony, chorobliwy lęk przed czymś.
  • Kwadratura koła
    Czyli: rzecz niemożliwa do osiągnięcia. Kwadratura czegoś to wyznaczenie kwadratu o równej temu czemuś powierzchni. Już Grecy martwili się tym, że nie potrafią powierzchni koła oddać kwadratem.
  • Lać wodę
    Czyli: mówić (lub pisać) płynnie lecz mało treściwie. Spotykają się tu dwie przenośnie. Kiedy mówimy o czymś, że się leje, zwłaszcza jak woda, myślimy o dużych ilościach i o łatwości.
  • LEASING
    Kiedy bierzemy coś w leasing, możemy tego używać, płacąc raty — po spłaceniu ostatniej staje się to naszą własnością.
  • Lekki chleb
    Czyli: łatwy sposób utrzymywania się. Mówi się tak wtedy najczęściej, gdy się komuś ma za złe zbyt łatwe, lekkie życie. Może to wynikać z zazdrości.
  • Łabędzi śpiew
    Czyli: ostatni przejaw twórczej aktywności, najczęściej artystycznej. Łabędzie nie śpiewają, w zoologii najbardziej znane łabędzie noszą nazwy niemy i krzykliwy.
  • Masło maślane
    Czyli: pleonazm, niepotrzebnie dwukrotne nazwanie tej samej cechy. Idziemy pieszo, choć inaczej nie możemy, cofamy się do tyłu i wracamy z powrotem. Czasami prędko się śpieszymy i głośno hałasujemy.
  • Miotać gromy
    Czyli: oburzając się, wypowiadać mocne słowa. Gromowładnymi byli najwięksi bogowie: Zeus, Jowisz, Thor, Perkun. Chciałoby się mieć taką najwyższą moc, ujawniającą się w swobodzie panowania nad siłami przyrody, zwłaszcza w rzucaniu piorunami.
  • Moralność Kalego
    Czyli: moralna obłuda; potępianie u innych tego, co uważamy za naturalne w odniesieniu do nas samych. Sienkiewicz dał prostą nazwę złożonemu zjawisku psychoetycznemu.
  • Muchy w nosie
    Czyli: grymasy. Niesprowokowane obrażanie się i wygórowane wymagania, dąsy i kaprysy, humory i chimery, boczenie się i strojenie fochów ma wiele nazw, a ta nazwa anatomiczno-fizjologiczno-zoologiczna jest bardzo wyrazista: wyobrażenie jest zabawne i skrajnie nieprzyjemne.
  • Na lipę
    Czyli: na niby, dla pozoru; niesolidnie, oszukując. Na lipę to tytuł jednego z piękniejszych wierszy Jana Kochanowskiego, wiersza znakomitego, napisanego serio, fachowo, kunsztownie.
  • Niczego sobie
    Czyli: w porządku, do zaakceptowania. Wyrażenie składa się z dwóch słów, z których jedno to forma słowa nic, odnoszącego się do czegoś, czego nie ma; drugie to celownik zaimka, który nie ma mianownika i wyraża samozwrotność.
  • Niedźwiedzia przysługa
    Czyli: szkodliwe działanie w dobrej intencji pomocy komuś. Mefistofeles ukazuje siebie jako cząstkę tej siły, która działa dobro, pragnąc zła.
  • Nie owijać w bawełnę
    Czyli: mówić wprost, bez upiększania, ukrywania i łagodzenia. Bawełna jest miękka, daje dobre skojarzenia.
  • Odcinać kupony
    Czyli: czerpać korzyści z wcześniejszych osiągnięć. Niektóre papiery wartościowe składają się z odcinków, z których każdy daje pewne korzyści i prawa: wykorzystując te odcinki, unieważniamy je.
  • Odkryć Amerykę
    Czyli: stwierdzić coś oczywistego, uważając to za własne odkrycie. Wymyślanie prochu, wyważanie otwartych drzwi, odkrywanie Ameryki to nasze ironiczne wyśmiewanie się z nadmiernego poczucia własnej wartości u naszych bliźnich, uważających się za oryginalnych i pomysłowych. Warto jednak pamiętać, że mówiąc tak o innych, pokazujemy, że nas samych nie stać na prawdziwą oryginalność w ironizowaniu.
    Jerzy Bralczyk
  • Odłożyć coś ad calendas graecas
    Czyli: na święty nigdy; do nigdy. Rzymianie wiedzieli, który mają dzień miesiąca, dość osobliwie mierząc czas odległością tego dnia do non, id i kalend właśnie. Kalendy miesiąc rozpoczynały.
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego