Młodzieżowe słowo roku 2017 – komentarz na tydzień przed końcem trwania plebiscytu

 
Młodzieżowe słowo roku 2017 – komentarz na tydzień przed końcem trwania plebiscytu
Na tydzień przed końcem plebiscytu publikujemy kolejne ciekawe zgłoszenia. Najwięcej głosów padło na zeszłorocznego zwycięzcę – sztos oraz na dwudzionek. Ponieważ ten przedwojenny neologizm nigdy nie był rozpowszechniony w użyciu, nie przyznamy mu palmy pierwszeństwa. Spośród propozycji nieopisanych w poprzednich komentarzach uwagę zwracają słowa także stare, ale rozpowszechnione w nowym znaczeniu lub w nowym zakresie. Do łask wróciła łacińska atencja ‘szacunek’, dziś jako kalka angielska w znaczeniu zwracania na siebie uwagi. Atencjusz (analogicznie atencjuszka) to ten, który za wszelką ceną chce wzbudzić zainteresowanie rozmówców, ale wzbudza tylko irytację. Karierę robi w slangu słowo prestiż w znaczeniu zbliżonym do ogólnego. Warte uwagi są nowe zapożyczenia, nie świadczą wprawdzie o kreatywności językowej, ale odzwierciedlają hierarchię wartości. W ostatnim roku najważniejszy jest hype/hajp ‘szum, rozgłos’, zwykle w kontekście negatywnym, poza tym cringe – zażenowanie i prank – ‘dowcip’, zwykle niewybredny. ‘Zrobić komuś dowcip’ to sprankować go.
 
Nie śledzimy stale lekceważącej funkcji imion, ponieważ kariera Janusza (lub janusza w funkcji rzeczownika pospolitego) była odbierana jako dowód lekceważenia elit dla prostego człowieka (odnoszę się do artykułu Artura Bartkiewicza „Janusz i Grażyna czyli kpiny z rodaków w Internecie” cytującego z naganą komentarze z naszego zeszłorocznego plebiscytu, „Rzeczpospolita” 14.10.2017). Daleki jestem od kpin z suwerena, zwracam tylko uwagę, że tradycyjnym imionom nadawano znaczenia lekceważące od dawna, by wspomnieć choćby Cześka – negatywnego bohatera lat mojej młodości, i apeluję o trochę dystansu (piszę to z perspektywy osobistej, bo imię Janusz jest mi rodzinnie bliskie). Tymczasem przysłowiowy Janusz ostatnio założył rodzinę. W dzisiejszej symbolice obciachu obecne są już trzy pokolenia: dziadkowie: Janusz i Grażyna, rodzice w średnim wieku: Sebastian i Karyna, wreszcie dzieci: Brajanek i Jessika.
 
Wspomniany wyżej hajp towarzyszący atencji, znalazł wśród propozycji na słowo roku także w Rosji. A tymczasem swoje młodzieżowe słowo roku wybrali Niemcy. Wygrał skrót składniowy i bims (ich bin es) – to ja (jestem), który nie jest bardzo odkrywczy formalnie, za to świadczy o skierowaniu uwagi młodego człowieka na siebie. Wśród innych nagrodzonych słów i fraz uwagę zwraca geht fit ‘jasne, oczywiste, napflixen (‘drzemać w czasie filmu z palcem na pilocie’), selfiecide (‘śmierć w wyniku wypadku podczas robienia selfie’), wreszcie mój faworyt schatzlos ‘singel, ktoś samotny’, dosł. ‘bez skarbu’. Więcej o niemieckich słowach młodzieżowych na stronie projektu słów kluczy UW: http://www.slowanaczasie.uw.edu.pl/i-bims-mlodziezowym-slowem-roku-slownikow-langenscheidta.
 
Marek Łaziński
Dodano: 22.11.2017
 
Zobacz w galerii subiektywny wybór słów z definicjami oryginalnymi oraz gdzieniegdzie – z komentarzami językoznawcy.
 
 
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego