teczka

 
teczka
Teczka to słowo kluczowe nie tylko dla lutego 2016, ale z pewnością i dla długiego okresu historii Polski po 1989 roku.
Zanim interesujący nas rzeczownik osiągnął szczyty popularności, wszedł do polszczyzny w XVII wieku w wersji niezdrobniałej teka w znaczeniu zbioru rysunków lub dokumentów.
Bezpośrednim źródłem zapożyczenia było prawdopodobnie niemieckie Theke, wcześniej łacińskie theca ‘futerał’ i greckie thēkē ‘miejsce’. Pierwotne znaczenie odnajdujemy i dziś w słowach kartoteka, Pinakoteka (galeria obrazów) czy Kinoteka.
Tekę notuje już słownik Lindego (1807-1814), zdrobnienie teczka – dopiero słownik warszawski (1900-1927). Ten sam słownik opisuje już przenośne znaczenia zakresu obowiązków ministra oraz dwie pierwsze ważne teki w historii Polski: Tekę (Teki) Naruszewicza i Tekę Stańczyka. Teka Naruszewicza to po prostu archiwum, które posłużyło autorowi do pracy nad Historią narodu polskiego (1775). Teka Stańczyka (1869) to tytuł pamfletu politycznego konserwatystów krakowskich, których od tego tytułu nazywamy stańczykami (oczywiście pierwszą inspiracją był dla konserwatystów mądry błazen Zygmunta Starego). Co najmniej od 150 lat wiemy więc, że w polskiej tradycji teka to nie tylko neutralna nazwa zbioru dokumentów. Przykładem pozytywistycznej literatury tendencyjnej są Sienkiewiczowskie Humoreski z teki Worszyłły (1872).
 
Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku teczka oprócz wcześniejszych znaczeń ogólnych ma odniesienie do bieżącej walki politycznej. Słownik współczesnego języka polskiego (1995) notuje po raz pierwszy związek frazeologiczny mieć na kogoś teczkę. W Narodowym Korpusie Języka Polskiego słowo teczka kojarzy się przede wszystkim z przymiotnikami opisującymi wygląd lub materiał: teczka skórzana, pękata, opasła, czarna, pożółkła, ale nie rzadziej z opisem zawartości merytorycznej: teczka personalna, esbecka. Wśród skojarzeń rzeczownikowych jest i dekomunizacja, i bezpieka, i teczka Bolka, i teczki Macierewicza. Składnia polska tak samo oznacza skojarzenie teczki z osobą, której dotyczą dokumenty, i z tą, która wiedzę z teczek wykorzystuje. Czasowniki najczęściej kojarzące się z teczką w korpusie oznaczają typowe czynności techniczne urzędnika: wyjąć / otworzyć / przejrzeć teczkę, ale też akcje, które w polskiej polityce ostatnich 25 lat były słowami sztandarowymi: ujawnić lub przeciwnie: zniszczyć teczkę.
Politycy posługują się teczkami z tajemniczą zawartością od dawna. Słynna była zamknięta czarna teczka Stana Tymińskiego z 1990 roku i zamknięta niebieska teczka z pakietem ustaw Beaty Szydło z roku 2015 (to tylko dwa przykłady, ale z pewnością można znaleźć ich więcej). Teczka Tymińskiego to jeszcze był skórzany neseser, plastikowa teczka Beaty Szydło wróciła w lutym 2016 w wystąpieniu podsumowującym 100 dni rządu.
Wszystkie skojarzenia polityczne teczki pojawiają się dopiero w tekstach korpusu powstałych po 1989 roku, kolokacje na podstawie tekstów wcześniejszych opisują jedynie zewnętrzny wygląd i funkcję teczki. Jeśli wierzyć korpusowi, to teczki skórzane, noszone często pod pachą, były zwykle czarne, a te kartonowe – zielone. Teczka przez długie lata kojarzyła całkiem niewinnie ze szkołą, była też nieodzownym atrybutem urzędnika. Dopiero w latach osiemdziesiątych teczka zaczęła ustępować plecakowi, który dziś noszą i studenci, i profesorowie.
Warto zauważyć, że rzeczowniki teka oraz teczka realizują systemową metaforę pojemnika i zawartości. Oznaczają opakowanie, w którym coś nosimy, oraz zawartość tego opakowania. Podobnie zachowują się rzeczowniki szklanka czy talerz, tyle że zawartość tych naczyń jest znacznie bardziej przewidywalna i nie budzi emocji na pierwszych stronach gazet.
 
Marek Łaziński, fragment poświęcony słowu lutego 2016
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego