Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Rzeczpospolita
Nr: 10.07
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
że to jej dziecko, bo kobieta może być np. Ukrainką, a dziecko Rumunem.
Handel mołdawskimi rodzinami to zupełnie nowe zjawisko. Od dawna znana jest sprzedaż kobiet i dziewcząt do seksbiznesu. Od kilku lat jesteśmy krajem docelowym dla kobiet z Europy Wschodniej, przymuszanych w Polsce do prostytucji. Szacuje się, że do seksbiznesu zostało sprzedanych około 10 tysięcy Polek. Z danych policji wynika też, że w naszym kraju uprawia prostytucję około 15 tysięcy cudzoziemek, choć zapewne nie wszystkie są ofiarami handlu. W latach 90. cudzoziemskie prostytutki były to głównie Bułgarki lub Turczynki bułgarskiego pochodzenia. Teraz w polskim seksbiznesie dominują Ukrainki. Około 10 procent
że to jej dziecko, bo kobieta może być np. Ukrainką, a dziecko Rumunem.<br>Handel mołdawskimi rodzinami to zupełnie nowe zjawisko. Od dawna znana jest sprzedaż kobiet i dziewcząt do &lt;orig&gt;seksbiznesu&lt;/&gt;. Od kilku lat jesteśmy krajem docelowym dla kobiet z &lt;name type="place"&gt;Europy Wschodniej&lt;/&gt;, przymuszanych w &lt;name type="place"&gt;Polsce&lt;/&gt; do prostytucji. Szacuje się, że do &lt;orig&gt;seksbiznesu&lt;/&gt; zostało sprzedanych około 10 tysięcy Polek. Z danych policji wynika też, że w naszym kraju uprawia prostytucję około 15 tysięcy cudzoziemek, choć zapewne nie wszystkie są ofiarami handlu. W latach 90. cudzoziemskie prostytutki były to głównie Bułgarki lub Turczynki bułgarskiego pochodzenia. Teraz w polskim &lt;orig&gt;seksbiznesie&lt;/&gt; dominują Ukrainki. Około 10 procent
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego