Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Fronda
Nr: 8
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1998
z Wietnamem, marząca o lepszym, wspanialszym świecie, świecie bez wojen, nędzy, wyzysku i niesprawiedliwości... Straciłaś najlepsze lata swej młodości na walce i agitacji, na organizowaniu demonstracji, pisaniu bojowych artykułów i ulotek. Poświęciłaś swoje osobiste szczęście dla ideału społecznego postępu i socjalistycznej rewolucji.

I nagle ujrzałaś, że ludzie, z którymi walczyłaś ramię w ramię, których uważałaś za towarzyszy, za wspaniałych i oddanych sprawie bojowników, nie zawsze są kryształowo czyści. Ujrzałaś, że wielu z nich to pozerzy i kabotyni, "salonowi rewolucjoniści", którzy z gębą pełną rewolucyjnych frazesów budują sobie wygodne szczurze nory w kloace systemu. Zobaczyłaś, jak inni, udając ślepców, wielbią NRD i kroczą po
z Wietnamem, marząca o lepszym, wspanialszym świecie, świecie bez wojen, nędzy, wyzysku i niesprawiedliwości... Straciłaś najlepsze lata swej młodości na walce i agitacji, na organizowaniu demonstracji, pisaniu bojowych artykułów i ulotek. Poświęciłaś swoje osobiste szczęście dla ideału społecznego postępu i socjalistycznej rewolucji.<br><br> I nagle ujrzałaś, że ludzie, z którymi walczyłaś ramię w ramię, których uważałaś za towarzyszy, za wspaniałych i oddanych sprawie bojowników, nie zawsze są kryształowo czyści. Ujrzałaś, że wielu z nich to pozerzy i kabotyni, "salonowi rewolucjoniści", którzy z gębą pełną rewolucyjnych frazesów budują sobie wygodne szczurze nory w kloace systemu. Zobaczyłaś, jak inni, udając ślepców, wielbią NRD i kroczą po
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego