Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Ozon
Nr: 5
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2005
negatywna selekcja. - Do szkoły trafiali głównie ci, którzy nie wiedzieli, co ze sobą zrobić - tłumaczy dyrektor Wróbel. On sam z nadzieją patrzy na zmianę pokoleniową czekającą szkoły w najbliższych latach. Z zawodu odejdzie kilkanaście tysięcy najstarszych nauczycieli, korzystających z ostatniej szansy na wcześ-niejszą emeryturę. Na ich miejsce przyjdą młodzi. Będą bliżej ducha epoki, bardziej otwarci na świat, potrafiący rozmawiać z uczniami.

- Czeka nas wielka zmiana, jeśli do szkół trafią ci najlepiej przygotowani - przewiduje Wojciech Starszyński, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego. Oczywiście pod warunkiem, że właśnie tacy tam trafią.

Wojciech Duda-Dudkiewicz

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

W milionowej Czeczenii tysiąc osób rocznie przepada
negatywna selekcja. - Do szkoły trafiali głównie ci, którzy nie wiedzieli, co ze sobą zrobić - tłumaczy dyrektor Wróbel. On sam z nadzieją patrzy na zmianę pokoleniową czekającą szkoły w najbliższych latach. Z zawodu odejdzie kilkanaście tysięcy najstarszych nauczycieli, korzystających z ostatniej szansy na wcześ-niejszą emeryturę. Na ich miejsce przyjdą młodzi. Będą bliżej ducha epoki, bardziej otwarci na świat, potrafiący rozmawiać z uczniami. <br><br>- Czeka nas wielka zmiana, jeśli do szkół trafią ci najlepiej przygotowani - przewiduje Wojciech Starszyński, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego. Oczywiście pod warunkiem, że właśnie tacy tam trafią.<br><br>&lt;au&gt;Wojciech Duda-Dudkiewicz&lt;/&gt;&lt;/&gt;<br><br>&lt;div type="art" sex="m"&gt;&lt;tit&gt;Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie&lt;/&gt;<br><br>&lt;intro&gt;W milionowej Czeczenii tysiąc osób rocznie przepada
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego