Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 04
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
raz widziałam tatę we łzach. Został sam z dwójką dzieciaków, bez żadnego wsparcia. Ja nie płakałam. Nie mogłam. Łzy przyszły później, kiedy wróciłam do domu i w łazience zobaczyłam jej granatowy szlafrok, szczoteczkę do zębów i niedokończone pranie. Tak jakby tu była przed chwilą, a jednak już jej nie było - Danka milknie i odgarnia czarne loki, które wciąż spadają jej na twarz. Ubrana w szarą marynarkę i męską białą koszulę, wygląda jakby dosłownie przed chwilą zdawała maturę. Wszystkie egzaminy zdała dawno temu. Ma 33 lata i jest architektem zieleni.
- Życie bez matki jest naprawdę bardzo trudne, szczególnie dla dorastającej dziewczyny - tłumaczy
raz widziałam tatę we łzach. Został sam z dwójką dzieciaków, bez żadnego wsparcia. Ja nie płakałam. Nie mogłam. Łzy przyszły później, kiedy wróciłam do domu i w łazience zobaczyłam jej granatowy szlafrok, szczoteczkę do zębów i niedokończone pranie. Tak jakby tu była przed chwilą, a jednak już jej nie było - Danka milknie i odgarnia czarne loki, które wciąż spadają jej na twarz. Ubrana w szarą marynarkę i męską białą koszulę, wygląda jakby dosłownie przed chwilą zdawała maturę. Wszystkie egzaminy zdała dawno temu. Ma 33 lata i jest architektem zieleni.<br>- Życie bez matki jest naprawdę bardzo trudne, szczególnie dla dorastającej dziewczyny - tłumaczy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego