Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Gazeta Lubuska
Nr: 08.24
Miejsce wydania: Zielona Góra
Rok: 2005
Andrzejczak z Suchej.
Znacznie gorzej jest na trasie za Niedoradzem w kierunku Nowej Soli. Tam grzybiarze opanowali niemal całe pobocze.
Problemem są nie tylko sprzedawcy grzybów. Obok dróg możemy spotkać handlujących ziemniakami, pomidorami czy jabłkami z pobliskich pól i sadów.
Dyrektor zielonogórskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad Robert Mikołajski powiedział nam: - Problem ten istnieje od lat. Tam, gdzie sprzedający stanowią duże zagrożenie, stamtąd ich usuwamy. Jednak często jest to bezskuteczne. Po kilku minutach sprzedawcy grzybów wracają.
Mikołajski dodaje, że jedyną szansą byłoby postawienie pachołków czy barier, które uniemożliwiłyby zatrzymywanie się samochodów. Jest to jednak zbyt kosztowne, a ponadto nie
Andrzejczak z Suchej. <br>Znacznie gorzej jest na trasie za Niedoradzem w kierunku Nowej Soli. Tam grzybiarze opanowali niemal całe pobocze. <br>Problemem są nie tylko sprzedawcy grzybów. Obok dróg możemy spotkać handlujących ziemniakami, pomidorami czy jabłkami z pobliskich pól i sadów. <br>Dyrektor zielonogórskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad Robert Mikołajski powiedział nam: - Problem ten istnieje od lat. Tam, gdzie sprzedający stanowią duże zagrożenie, stamtąd ich usuwamy. Jednak często jest to bezskuteczne. Po kilku minutach sprzedawcy grzybów wracają. <br>Mikołajski dodaje, że jedyną szansą byłoby postawienie pachołków czy barier, które uniemożliwiłyby zatrzymywanie się samochodów. Jest to jednak zbyt kosztowne, a ponadto nie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego