Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 05
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
on utrzymywał całą rodzinę. W tym czasie Magda wychowywała dziecko i dalej się uczyła. Pamięta, że z pobłażliwością patrzyła na swoje rówieśniczki: podniecały się kolejną randką, ostrym kolorem szminki albo nowym chłopakiem, podczas gdy Magda myślała o ściągnięciu pokarmu, kolejnej szczepionce, wyrzynaniu się pierwszych zębów i zapasie pieluch na tydzień. Nigdy nie myślała, że bezpowrotnie straciła dzieciństwo. Dla niej ten okres po prostu się trochę wcześniej skończył.
Dziś ma dorastającego syna, który czasami zapali papierosa, czasami wypije piwo i czasami nie jest święty. Mimo to dogadują się jak starzy znajomi. Nie ma sekretów, nie ma buntu. Może dlatego, że matka ma
on utrzymywał całą rodzinę. W tym czasie Magda wychowywała dziecko i dalej się uczyła. Pamięta, że z pobłażliwością patrzyła na swoje rówieśniczki: podniecały się kolejną randką, ostrym kolorem szminki albo nowym chłopakiem, podczas gdy Magda myślała o ściągnięciu pokarmu, kolejnej szczepionce, wyrzynaniu się pierwszych zębów i zapasie pieluch na tydzień. Nigdy nie myślała, że bezpowrotnie straciła dzieciństwo. Dla niej ten okres po prostu się trochę wcześniej skończył.<br>Dziś ma dorastającego syna, który czasami zapali papierosa, czasami wypije piwo i czasami nie jest święty. Mimo to dogadują się jak starzy znajomi. Nie ma sekretów, nie ma buntu. Może dlatego, że matka ma
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego