Typ tekstu: Książka
Autor: Andrzej Horubała
Tytuł: Farciarz
Rok: 2003
tym, że przecież dzieciak Sławków jest już całkiem sporawy. Ma chyba ponad rok, więc już takimi wierszykami mogą go raczyć.
- No to pod tego dzikiego zwierza! - rzuca nagle podekscytowany Paweł i wznosi kielich. Sophia i z niego wreszcie zaczyna wydobywać biesiadnika.
A wdowa mówi:
- Spokojnie, poczekajcie, muszę sięgnąć po zapasy. - Otwiera skrzydło wielkiej, starej szafy i zagłębia się gdzieś między gałganki i obsypane naftaliną ubrania.
- Może pomóc? - pytam, a nie doczekawszy się odpowiedzi: - Hej, hej, żyje pani?
- Żyję, żyję - mówi wdowa cała czerwona na twarzy i triumfalnie wznosi kolejną flaszę bułgarskiego trunku.
- To co? Za koniec świata - rzuca Sławek.
- No właśnie
tym, że przecież dzieciak Sławków jest już całkiem sporawy. Ma chyba ponad rok, więc już takimi wierszykami mogą go raczyć.<br>- No to pod tego dzikiego zwierza! - rzuca nagle podekscytowany Paweł i wznosi kielich. Sophia i z niego wreszcie zaczyna wydobywać biesiadnika.<br>A wdowa mówi: <br>- Spokojnie, poczekajcie, muszę sięgnąć po zapasy. - Otwiera skrzydło wielkiej, starej szafy i zagłębia się gdzieś między gałganki i obsypane naftaliną ubrania. <br>- Może pomóc? - pytam, a nie doczekawszy się odpowiedzi: - Hej, hej, żyje pani?<br>- Żyję, żyję - mówi wdowa cała czerwona na twarzy i triumfalnie wznosi kolejną flaszę bułgarskiego trunku. <br>- To co? Za koniec świata - rzuca Sławek.<br>- No właśnie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego