Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 11.98
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1998
kochają blondynki. Zwłaszcza mężczyźni. Anna Świtała

Dziewicze, zabójcze, seksowne, zimne, głupiutkie, anielskie, słomiane czy platynowe blondynki zawsze chodzą z podniesioną głową. Czy nie dlatego właśnie Gianni Versace, zainspirowany kolorem włosów swojej ukochanej siostry Donatelli, nazwał swój najnowszy zapach dla kobiet "Blonde"?

Już w 1925 roku wiadomo było, że "Mężczyźni wolą blondynki". Sukces, jaki odniosła powieść Anity Loos, domagał się dalszego ciągu. Jednak wszelkie próby kontynuacji kończyły się fiaskiem. A zdanie "I w końcu żenią się z brunetkami" nie wzbudziło entuzjazmu publiczności, nawet jeśli odzwierciedlało pewną znaną wszystkim blondynkom prawidłowość.
Najlepszym dowodem był (określany mianem "ciepłego króliczka") John Fitz-gerald Kennedy, który
kochają blondynki. Zwłaszcza mężczyźni. Anna Świtała &lt;/&gt;<br><br>Dziewicze, zabójcze, seksowne, zimne, głupiutkie, anielskie, słomiane czy platynowe blondynki zawsze chodzą z podniesioną głową. Czy nie dlatego właśnie Gianni Versace, zainspirowany kolorem włosów swojej ukochanej siostry Donatelli, nazwał swój najnowszy zapach dla kobiet "Blonde"? <br><br>Już w 1925 roku wiadomo było, że "Mężczyźni wolą blondynki". Sukces, jaki odniosła powieść Anity Loos, domagał się dalszego ciągu. Jednak wszelkie próby kontynuacji kończyły się fiaskiem. A zdanie "I w końcu żenią się z brunetkami" nie wzbudziło entuzjazmu publiczności, nawet jeśli odzwierciedlało pewną znaną wszystkim blondynkom prawidłowość. <br>Najlepszym dowodem był (określany mianem "ciepłego króliczka") John Fitz-gerald Kennedy, który
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego