Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 01.03 (1)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
jak Husajn i był w swoim przedstawieniu lojalności tak wiarogodny, że Saddam mając go niemal w garści kilka razy, albo mu przebaczał ze względu na niezbędną obecność sobowtóra pod ręką, lub też czynił to z mało zrozumiałej sympatii.

Dzięki temu, że przeżył, dowiadujemy się od Ramadana o rozmachu prac nad bronią masowego rażenia, której tak bardzo poszukują teraz w Iraku Amerykanie. Tylko że wszystko to działo się przed wojną z Iranem, kiedy Saddam potrzebny był Zachodowi jako przeciwnik ajatollaha Chomeiniego. Ramadan dowiedział się o broni biologicznej od Libanki pracującej nad nią w Bagdadzie. Podeszła do niego podczas bankietu, na którym celebrował
jak Husajn i był w swoim przedstawieniu lojalności tak wiarogodny, że Saddam mając go niemal w garści kilka razy, albo mu przebaczał ze względu na niezbędną obecność sobowtóra pod ręką, lub też czynił to z mało zrozumiałej sympatii.<br><br>Dzięki temu, że przeżył, dowiadujemy się od Ramadana o rozmachu prac nad bronią masowego rażenia, której tak bardzo poszukują teraz w Iraku Amerykanie. Tylko że wszystko to działo się przed wojną z Iranem, kiedy Saddam potrzebny był Zachodowi jako przeciwnik ajatollaha Chomeiniego. Ramadan dowiedział się o broni biologicznej od Libanki pracującej nad nią w Bagdadzie. Podeszła do niego podczas bankietu, na którym celebrował
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego