Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Wprost
Nr: 21.11
Miejsce wydania: Poznań
Rok: 1999
naturalnie, iż widz, wychodząc z kina, dziwi się, że na co dzień nie mówimy trzynastozgłoskowcem. Tymczasem miałem odmienne wrażenie. "Pan Tadeusz" wydał mi się niesłychanie deklamatorski; cały złożony jest ze scen, w których jedna osoba mówi, a inne jej się przysłuchują. Nie ma tu więc dramatu. Jest deklamacja.
ZK: - Właśnie, czyli rodzaj arii wykonywanej przy akompaniamencie obserwującego chóru. Wiersz trzynastozgłoskowy i epiczny ma pewien solenny, uroczysty dystans i jeżeli jego charakter ma być odtworzony, nie można go krzyczeć, wypowiadać w gorączce emocjonalnej lub z zapałem akcentować jakiegoś słowa. Tymczasem aktorzy to robią, co jeszcze potęguje wrażenie sztuczności. Jest to jak aria
naturalnie, iż widz, wychodząc z kina, dziwi się, że na co dzień nie mówimy trzynastozgłoskowcem. Tymczasem miałem odmienne wrażenie. "Pan Tadeusz" wydał mi się niesłychanie deklamatorski; cały złożony jest ze scen, w których jedna osoba mówi, a inne jej się przysłuchują. Nie ma tu więc dramatu. Jest deklamacja.&lt;/&gt;<br>&lt;who6&gt;ZK: - Właśnie, czyli rodzaj arii wykonywanej przy akompaniamencie obserwującego chóru. Wiersz trzynastozgłoskowy i epiczny ma pewien solenny, uroczysty dystans i jeżeli jego charakter ma być odtworzony, nie można go krzyczeć, wypowiadać w gorączce emocjonalnej lub z zapałem akcentować jakiegoś słowa. Tymczasem aktorzy to robią, co jeszcze potęguje wrażenie sztuczności. Jest to jak aria
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego