Typ tekstu: Książka
Autor: Brzechwa Jan
Tytuł: Miejsce dla kpiarzy
Rok powstania: 1967
Pracuj, nie dbając o zwyżkę płac,
A równocześnie piszą w afiszach,
Byś biegł na zbiórkę na jakiś plac.

Chciałbyś się wyspać chociaż przy święcie,
Z dziećmi na spacer chętnie byś szedł.
Ale nie można! Na odsłonięcie
Wzywa związkowców CRZZ.

Chciałbyś odwiedzić lekarza ZUS-u,
Poczytać, poznać obroty gwiazd,
Skąd! Musisz ganiać do autobusu,
Bo jutro właśnie w stolicy zjazd.

Niech ci nie przyjdzie czasem do głowy
W niedzielę rano do wanny wleźć,
Bo to jest właśnie zlot młodzieżowy,
Ludzie czekają... Czołem i cześć!

Precz odrzuć wszelką myśl o miłości
I do pochodu szybko się pchaj,
Bo to jest właśnie Dzień Oszczędności
Pracuj, nie dbając o zwyżkę płac,<br>A równocześnie piszą w afiszach,<br>Byś biegł na zbiórkę na jakiś plac.<br><br>Chciałbyś się wyspać chociaż przy święcie,<br>Z dziećmi na spacer chętnie byś szedł.<br>Ale nie można! Na odsłonięcie<br>Wzywa związkowców CRZZ.<br><br>Chciałbyś odwiedzić lekarza ZUS-u,<br>Poczytać, poznać obroty gwiazd,<br>Skąd! Musisz ganiać do autobusu,<br>Bo jutro właśnie w stolicy zjazd.<br><br>Niech ci nie przyjdzie czasem do głowy<br>W niedzielę rano do wanny wleźć,<br>Bo to jest właśnie zlot młodzieżowy,<br>Ludzie czekają... Czołem i cześć!<br><br>Precz odrzuć wszelką myśl o miłości<br>I do pochodu szybko się pchaj,<br>Bo to jest właśnie Dzień Oszczędności
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego