Typ tekstu: Książka
Autor: Miciński Bolesław
Tytuł: Podróże do piekieł
Rok wydania: 1994
Rok powstania: 1937
złem. Gdy przekroczę wyznaczone mi granice, znajdę się
wobec sądu, który nie zna omyłek. Będę zawieszony między
zbawieniem a potępieniem. Czyż chwila, w której żyję,
działam, nienawidzę i cierpię, nie jest najważniejszym momentem
w dziejach i czy nie warto złamać przysłowiowego
krzesełka?
Argumenty historyzmu są często podbudową pod teorię
beau geste. Jakże by to było pięknie na ławce oskarżonych
w dolinie Jozafata spokojnie przetrzeć szkła okularów
i z ciekawością spojrzeć w oczy Ostatecznemu z Sędziów.
Sen ten często nawiedzać musi "obiektywnych obserwatorów życia".
Byłby to beau geste godny szubienicznika
z opowieści Brant^ome'a - czy śmierć wybrać, czy brzydką
kobietę.
Wielbiciele beau
złem. Gdy przekroczę wyznaczone mi granice, znajdę się<br>wobec sądu, który nie zna omyłek. Będę zawieszony między<br>zbawieniem a potępieniem. Czyż chwila, w której żyję,<br>działam, nienawidzę i cierpię, nie jest najważniejszym momentem<br>w dziejach i czy nie warto złamać przysłowiowego<br>krzesełka?<br> Argumenty historyzmu są często podbudową pod teorię<br>beau geste. Jakże by to było pięknie na ławce oskarżonych<br>w dolinie Jozafata spokojnie przetrzeć szkła okularów<br>i z ciekawością spojrzeć w oczy Ostatecznemu z Sędziów.<br>Sen ten często nawiedzać musi "obiektywnych obserwatorów życia".<br>Byłby to beau geste godny szubienicznika<br>z opowieści Brant^ome'a - czy śmierć wybrać, czy brzydką<br>kobietę.<br> Wielbiciele beau
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego