Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Tygodnik Podhalański
Nr: 20
Miejsce wydania: Zakopane
Rok: 1999
zmagało się aż 150 zawodników, była Hala Goryczkowa, przykryta tonami świeżego śniegu, jak wspomina Aleksander Bobkowski. Sanie wywiozły zainteresowanych aż na samą Halę, by zobaczyli tajemniczych "skijorzy" lub "djabłów", jak się wtenczas mówiło o narciarzach w Zakopanem. Na zawody przyjechali narciarze z Krakowa, Lwowa, Bielska, Przemyśla i Nowego Targu, a honorowo przyjmowali gości "zakopiany", wśród nich nie brakło Bednarskiego. Startowało 2 zawodników z Wiednia, stąd zawody nazwano "międzynarodowymi". Startowano z Goryczkowej Przełęczy. Powszechne zainteresowanie i zapał był widoczny wszędzie. Bednarski startował w tzw. biegu starszych, razem z Gerinem, narciarzem wiedeńskim i jego czas był identyczny z czasem Austriaka. Dlatego rozegrano drugi
zmagało się aż 150 zawodników, była Hala Goryczkowa, przykryta tonami świeżego śniegu, jak wspomina Aleksander Bobkowski. Sanie wywiozły zainteresowanych aż na samą Halę, by zobaczyli tajemniczych <orig>"skijorzy"</> lub <orig>"djabłów"</>, jak się wtenczas mówiło o narciarzach w Zakopanem. Na zawody przyjechali narciarze z Krakowa, Lwowa, Bielska, Przemyśla i Nowego Targu, a honorowo przyjmowali gości <orig>"zakopiany"</>, wśród nich nie brakło Bednarskiego. Startowało 2 zawodników z Wiednia, stąd zawody nazwano "międzynarodowymi". Startowano z Goryczkowej Przełęczy. Powszechne zainteresowanie i zapał był widoczny wszędzie. Bednarski startował w tzw. biegu starszych, razem z Gerinem, narciarzem wiedeńskim i jego czas był identyczny z czasem Austriaka. Dlatego rozegrano drugi
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego