Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 01.03 (1)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
warszawskich Nalewkach. Jest jednak zaskakujący w salonie w 2003 r. na przyjęciu u znanego satyryka.

MANULA KALICKA

Przyjęcia rustykalne, hawajskie bądź stylizowane na lata dwudzieste - salony i państwo, jak nazywa naszych rodzimych milionerów Jerzy Iwaszkiewicz, znawca tematu i kronikarz życia towarzyskiego, prześcigają się w pomysłach na najzabawniejszą, najbardziej oryginalną aranżację imprezy. Ambicją jest zorganizować przyjęcie lub bal, o którym będzie się mówiło i, co ważniejsze, pisało. "Viva!" czy "Gala", pisma dla elit i dla ludu, zalewane są zaproszeniami na bale, baliki, imprezy i imprezki.

Im wymyślniejsze, tym większa szansa, że opiszą.

Do dziś jednak nikt nie prześcignął damy z Konstancina, która
warszawskich Nalewkach. Jest jednak zaskakujący w salonie w 2003 r. na przyjęciu u znanego satyryka.&lt;/&gt;<br><br>&lt;au&gt;MANULA KALICKA&lt;/&gt;<br><br>Przyjęcia rustykalne, hawajskie bądź stylizowane na lata dwudzieste - salony i państwo, jak nazywa naszych rodzimych milionerów Jerzy Iwaszkiewicz, znawca tematu i kronikarz życia towarzyskiego, prześcigają się w pomysłach na najzabawniejszą, najbardziej oryginalną aranżację imprezy. Ambicją jest zorganizować przyjęcie lub bal, o którym będzie się mówiło i, co ważniejsze, pisało. "Viva!" czy "Gala", pisma dla elit i dla ludu, zalewane są zaproszeniami na bale, baliki, imprezy i imprezki.<br><br>Im wymyślniejsze, tym większa szansa, że opiszą.<br><br>Do dziś jednak nikt nie prześcignął damy z Konstancina, która
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego