Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Pamiętnik Literacki
Nr: 11
Miejsce wydania: Londyn
Rok: 1987
prowadząc taką właśnie działalność, nigdy się o nie starałem. Korzystam - zresztą tak jak wszyscy moi najbliżsi współpracownicy - z paszportu uchodźczego, opartego na międzynarodowej konwencji z 25 lipca 1951 r., który nazywa się Titre de Voyage , a po angielsku Travel Document . Nie sprawia to nam zresztą żadnych większych kłopotów.
Garliński: Zawsze intrygował mnie tytuł miesięcznika: Kultura. To bardzo wiele mówi, jest zobowiązujące.
Giedroyć: Tytuł powstał wówczas, gdy stworzyliśmy kwartalnik, który miał być dodatkiem do działalności wydawniczej. Wtedy powstała nazwa, nieco później kwartalnik zamieniliśmy na miesięcznik, któremu zaczęliśmy poświęcać najwięcej uwagi, ale tytuł pozostał. Kultura stała się pismem literacko-społeczno-politycznym.
Garliński: Chyba
prowadząc taką właśnie działalność, nigdy się o nie starałem. Korzystam - zresztą tak jak wszyscy moi najbliżsi współpracownicy - z paszportu &lt;orig&gt;uchodźczego&lt;/&gt;, opartego na międzynarodowej konwencji z 25 lipca 1951 r., który nazywa się &lt;foreign&gt;Titre de Voyage&lt;/&gt; , a po angielsku &lt;foreign&gt;Travel Document&lt;/&gt; . Nie sprawia to nam zresztą żadnych większych kłopotów.<br> Garliński: Zawsze intrygował mnie tytuł miesięcznika: Kultura. To bardzo wiele mówi, jest zobowiązujące.<br> Giedroyć: Tytuł powstał wówczas, gdy stworzyliśmy kwartalnik, który miał być dodatkiem do działalności wydawniczej. Wtedy powstała nazwa, nieco później kwartalnik zamieniliśmy na miesięcznik, któremu zaczęliśmy poświęcać najwięcej uwagi, ale tytuł pozostał. Kultura stała się pismem literacko-społeczno-politycznym.<br> Garliński: Chyba
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego