Typ tekstu: Książka
Autor: Brzechwa Jan
Tytuł: Opowiadania drastyczne
Rok powstania: 1968
Amblard. - Cóż to za stanowisko? Chore urojenia, nic więcej. A może jest pan sekretarzem ONZ? Czy cesarzem Napoleonem? W zachodnim pawilonie mamy już dwóch Napoleonów, pan byłby trzecim.
Nie wiem, jak to się stało. Bez udziału moich władz umysłowych ręka sama wykonała nieprzewidziany ruch. Dość, że nagle porwałem ze stołu kieliszek i chlusnąłem koniakiem Amblardowi w twarz. Alkohol musiał go piec w oczy, gdyż zerwał się z krzesła, wymachując na oślep rękami. Krzyczał i wymyślał mi tak ordynarnie, że Monika Chavance zatkała sobie uszy, aby tych słów nie słyszeć. Du Crochet starał się uspokoić Amblarda, co wprawiło go w jeszcze większą
Amblard. - Cóż to za stanowisko? Chore urojenia, nic więcej. A może jest pan sekretarzem ONZ? Czy cesarzem Napoleonem? W zachodnim pawilonie mamy już dwóch Napoleonów, pan byłby trzecim.<br>Nie wiem, jak to się stało. Bez udziału moich władz umysłowych ręka sama wykonała nieprzewidziany ruch. Dość, że nagle porwałem ze stołu kieliszek i chlusnąłem koniakiem Amblardowi w twarz. Alkohol musiał go piec w oczy, gdyż zerwał się z krzesła, wymachując na oślep rękami. Krzyczał i wymyślał mi tak ordynarnie, że Monika Chavance zatkała sobie uszy, aby tych słów nie słyszeć. Du Crochet starał się uspokoić Amblarda, co wprawiło go w jeszcze większą
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego