Typ tekstu: Książka
Autor: Grochowiak Stanisław
Tytuł: Wiersze
Rok wydania: 1995
Lata powstania: 1958-1975
wrzosie
Z śladem na skroni lekkosinym - małym
Żem myślał "piętno morderczego strzału''
A był to grzeszny pocałunku odcisk

Wszak gdym uklęknął i grzebać rękoma
Począłem dołek w aksamitnym prochu
Dopiero wówczas podniosłaś się w pochód
W ptaki i w piersi jako w ptaki stroma


* * *
Taka mi teraz jesteś coraz gorzka krzepka
Jak bym szukał u ciebie pod głowę pagórka
Nie jesteś mi już trznadel że dmuchać ci w piórka
A ty mi się ostaniesz złotą garstką ciepła

Taka mi teraz jesteś jak bym znalazł drzewo
Na które wchodzę piersią przed ostatnią metą
I na pewno się bronisz płochliwa kobieto
Taka mi
wrzosie<br>Z śladem na skroni lekkosinym - małym<br>Żem myślał "piętno morderczego strzału''<br>A był to grzeszny pocałunku odcisk<br><br>Wszak gdym uklęknął i grzebać rękoma<br>Począłem dołek w aksamitnym prochu<br>Dopiero wówczas podniosłaś się w pochód<br>W ptaki i w piersi jako w ptaki stroma&lt;/&gt;<br><br><br>&lt;div type="poem" sex="m"&gt;* * *<br>Taka mi teraz jesteś coraz gorzka krzepka<br>Jak bym szukał u ciebie pod głowę pagórka<br>Nie jesteś mi już trznadel że dmuchać ci w piórka<br>A ty mi się ostaniesz złotą garstką ciepła<br><br>Taka mi teraz jesteś jak bym znalazł drzewo<br>Na które wchodzę piersią przed ostatnią metą<br>I na pewno się bronisz płochliwa kobieto<br>Taka mi
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego