Typ tekstu: Książka
Autor: Kuczyński Andrzej
Tytuł: Atlantyda, wyspa ognia
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1967
Morze
światła zalało mu oczy, uszy wypełnił świergot.
Wyczołgał się z gęstwiny i legł na warstwie
liści, które utrzymywały go niczym wiszący hamak.
U góry była kopuła nieba z białą źrenicą
słońca, dokoła rozciągało się lekko sfalowane
sklepienie lasu.

Gromadki drobnych ptaków skupiały się wokół leżących
tu i ówdzie żółtawych kul. Z największą
ostrożnością popełznął po liściach i znalazł
wielki jajowaty owoc uczepiony włochatej łodygi. Na żółtej
łupinie rysowała się siateczka przejrzystych żyłek
i różnobarwne plamki.

Łupina była podziobana przez ptaki, w wyjedzonych otworach
ukazywał się biały miąższ pachnący mdło
i słodko.

Trzymając owoc oburącz, Awaru odgryzł kilka płatów
żółtej skórki
Morze <br>światła zalało mu oczy, uszy wypełnił świergot. <br>Wyczołgał się z gęstwiny i legł na warstwie <br>liści, które utrzymywały go niczym wiszący hamak. <br>U góry była kopuła nieba z białą źrenicą <br>słońca, dokoła rozciągało się lekko sfalowane <br>sklepienie lasu.<br><br>Gromadki drobnych ptaków skupiały się wokół leżących <br>tu i ówdzie żółtawych kul. Z największą <br>ostrożnością popełznął po liściach i znalazł <br>wielki jajowaty owoc uczepiony włochatej łodygi. Na żółtej <br>łupinie rysowała się siateczka przejrzystych żyłek <br>i różnobarwne plamki. <br><br>Łupina była podziobana przez ptaki, w wyjedzonych otworach <br>ukazywał się biały miąższ pachnący mdło <br>i słodko.<br><br>Trzymając owoc oburącz, Awaru odgryzł kilka płatów <br>żółtej skórki
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego