Typ tekstu: Książka
Autor: Kuczyński Andrzej
Tytuł: Atlantyda, wyspa ognia
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1967
arkusze pokryte czymś przypominającym
rządki pisma. Nie obejrzał się nawet na okrzyk Awaru.
Odrzucał jedne z arkuszy, inne odkładał na bok piętrząc
je w stos.

- Człowieku - krzyknął Awaru - wyjdź,
jeśli nie chcesz zginąć na miejscu! Ściany ledwo
się trzymają!

Budynek trzeszczał złowrogo, z wysoka opadały grube
kawały muru, unosił się kurz. Pękł narożnik
budynku od ziemi do krawędzi dachu i, odszczepiony jak słup,
począł się z wolna pochylać.

Awaru jednym susem wpadł przez okno do wnętrza, chwycił
klęczącego za rękę i szarpnął w stronę
wyjścia. Zatoczyli się i uczyniwszy kilka kroków, upadli
na ziemię, ale było to już poza obrębem murów
arkusze pokryte czymś przypominającym <br>rządki pisma. Nie obejrzał się nawet na okrzyk Awaru. <br>Odrzucał jedne z arkuszy, inne odkładał na bok piętrząc <br>je w stos.<br><br>- Człowieku - krzyknął Awaru - wyjdź, <br>jeśli nie chcesz zginąć na miejscu! Ściany ledwo <br>się trzymają!<br><br>Budynek trzeszczał złowrogo, z wysoka opadały grube <br>kawały muru, unosił się kurz. Pękł narożnik <br>budynku od ziemi do krawędzi dachu i, odszczepiony jak słup, <br>począł się z wolna pochylać.<br><br>Awaru jednym susem wpadł przez okno do wnętrza, chwycił <br>klęczącego za rękę i szarpnął w stronę <br>wyjścia. Zatoczyli się i uczyniwszy kilka kroków, upadli <br>na ziemię, ale było to już poza obrębem murów
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego