Typ tekstu: Książka
Autor: Dydat Stanisław
Tytuł: Jezioro Bodeńskie
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1946
możliwe, ja często powtarzam: ....
- No, dobrze. Spocznij, rozejść się.
Siedliśmy znów pod szałasem i zapaliliśmy. Jak przedtem, Jasiek i Jean opierali się o siebie, a gdy tak patrzyłem na nich, wyzwoliła się nurtująca mnie myśl.
- Jasiek! - krzyknąłem - czy wiesz, co będziemy robić? Przedrzemy się stąd do Anglii i tam utworzymy legion polsko-francuski. Tak, legion polsko-francuski. Walczyć będziemy o ratowanie polskiego ciała i francuskiego ducha. Świat może istnieć tylko, kiedy my się złączymy. Będę waszym wodzem, będę niósł przed wami biało-czerwony sztandar z kogutem wyhaftowanym na trójkolorowym polu. Świat ginie i jęczy tylko dlatego, że dwa najwspanialsze narody, Polska
możliwe, ja często powtarzam: ....<br>- No, dobrze. Spocznij, rozejść się.<br>&lt;page nr=204&gt; Siedliśmy znów pod szałasem i zapaliliśmy. Jak przedtem, Jasiek i Jean opierali się o siebie, a gdy tak patrzyłem na nich, wyzwoliła się nurtująca mnie myśl.<br>- Jasiek! - krzyknąłem - czy wiesz, co będziemy robić? Przedrzemy się stąd do Anglii i tam utworzymy legion polsko-francuski. Tak, legion polsko-francuski. Walczyć będziemy o ratowanie polskiego ciała i francuskiego ducha. Świat może istnieć tylko, kiedy my się złączymy. Będę waszym wodzem, będę niósł przed wami biało-czerwony sztandar z kogutem wyhaftowanym na trójkolorowym polu. Świat ginie i jęczy tylko dlatego, że dwa najwspanialsze narody, Polska
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego