Typ tekstu: Książka
Autor: Rudnicka Halina
Tytuł: Uczniowie Spartakusa
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1951
w bok. Ranny koń ubiegł kilkadziesiąt kroków, ale gdy potknął się raz i drugi, jeździec zeskoczył z niego i skręcił w gęste zarośla przydrożne. Kastor nie gonił go. Zatrwożony o małego przyjaciela, zeskoczył z konia. Nie wiedział, że tym uciekającym w trwodze i pohańbieniu był pretor Waryniusz, dumny wódz rzymskiego legionu. Towarzysze Kastora również nie zauważyli wypadku i ucieczki pretora. Pogonili za resztą uciekających i znikli za zakrętem.
Kalias nie słyszał przerażonych głosów przyjaciół. Świat mu nagle zawirował w oczach, ciemność przesłoniła słońce i jak Marek zsunął się bezwładnie w żółty piasek drogi. Przyjaciele pochylili się nad leżącym.
- Lekko ranny - odetchnął
w bok. Ranny koń ubiegł kilkadziesiąt kroków, ale gdy potknął się raz i drugi, jeździec zeskoczył z niego i skręcił w gęste zarośla przydrożne. Kastor nie gonił go. Zatrwożony o małego przyjaciela, zeskoczył z konia. Nie wiedział, że tym uciekającym w trwodze i pohańbieniu był pretor Waryniusz, dumny wódz rzymskiego legionu. Towarzysze Kastora również nie zauważyli wypadku i ucieczki pretora. Pogonili za resztą uciekających i znikli za zakrętem.<br>Kalias nie słyszał przerażonych głosów przyjaciół. Świat mu nagle zawirował w oczach, ciemność przesłoniła słońce i jak Marek zsunął się bezwładnie w żółty piasek drogi. Przyjaciele pochylili się nad leżącym.<br>- Lekko ranny - odetchnął
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego