Typ tekstu: Książka
Autor: Mach Wilhelm
Tytuł: Góry nad Czarnym Morzem
Rok wydania: 1984
Rok powstania: 1961
jeszcze niewidocznym, a już ożywionym posiewem, niby atak bakcyli, drobnoustrojów pamięci i przypomnienia, rozpleniających się z sekundy na sekundę i wcześniej nim byłby czas pomyśleć, w już dostrzegalną, już rozpoznaną już przyjętą przez alarm iinstynktownej pewności kolonię punktów i linii, i załamań, lśnień i cienistych cętek, - lśnień w oczach, w łukach brwi, na zębach wilgotnych odsłaniających z powolnym oporem, - cienistych, zmiennych punktów w dołkach policzków i brody, a też w puszystych rzęsach, wraz z iskierkami blasku, i jeszcze nad skrzydełkami nozdrzy, rozszerzających się na przemian i klęsnących, w miarę jak do śmiechu widzialnego tylko zrazu, milczącego, przybył dźwięk - i gdy wibrujący
jeszcze niewidocznym, a już ożywionym posiewem, niby atak bakcyli, drobnoustrojów pamięci i przypomnienia, rozpleniających się z sekundy na sekundę i wcześniej nim byłby czas pomyśleć, w już dostrzegalną, już rozpoznaną już przyjętą przez alarm iinstynktownej pewności kolonię punktów i linii, i załamań, lśnień i cienistych cętek, - lśnień w oczach, w łukach brwi, na zębach wilgotnych odsłaniających z powolnym oporem, - cienistych, zmiennych punktów w dołkach policzków i brody, a też w puszystych rzęsach, wraz z iskierkami blasku, i jeszcze nad skrzydełkami nozdrzy, rozszerzających się na przemian i klęsnących, w miarę jak do śmiechu widzialnego tylko zrazu, milczącego, przybył dźwięk - i gdy wibrujący
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego