Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 2
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
Słodkiej dziurce". Co - myślałam sobie - taka porządna dziewczyna jak ja robi ze swoim chłopakiem wśród kaset z ostrą pornografią, niekończących się półek z przerażająco wielkimi wibratorami i innymi zabawkami erotycznymi?
Kiedy jednak zaczęliśmy z nonszalancją przeglądać kolejne numery pisemka "Extasy", rozbrajająco normalnie wyglądający sprzedawca uśmiechnął się do mnie, a ja mimowolnie odwzajemniłam mu uśmiech. Potem już przechadzaliśmy się między półkami niczym starzy bywalcy, dopytując się, jakie wady i zalety mają poszczególne wibratory.
Rozmaitość towarów powaliła nas na kolana: z jądrami czy bez? Gładki czy karbowany? 30-centymetrowy czy mniej przerażający 15-centymetrowy? Możliwości wydawały się nieskończone. W końcu dokonaliśmy wyboru - model
Słodkiej dziurce". Co - myślałam sobie - taka porządna dziewczyna jak ja robi ze swoim chłopakiem wśród kaset z ostrą pornografią, niekończących się półek z przerażająco wielkimi wibratorami i innymi zabawkami erotycznymi?<br>Kiedy jednak zaczęliśmy z nonszalancją przeglądać kolejne numery pisemka "Extasy", rozbrajająco normalnie wyglądający sprzedawca uśmiechnął się do mnie, a ja mimowolnie odwzajemniłam mu uśmiech. Potem już przechadzaliśmy się między półkami niczym starzy bywalcy, dopytując się, jakie wady i zalety mają poszczególne wibratory.<br>Rozmaitość towarów powaliła nas na kolana: z jądrami czy bez? Gładki czy karbowany? 30-centymetrowy czy mniej przerażający 15-centymetrowy? Możliwości wydawały się nieskończone. W końcu dokonaliśmy wyboru - model
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego