Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 05.01 (18)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
pobliżu targowisk.

Gdy ruch jest mały, rozwiązuje krzyżówki, czyta książki albo rozmyśla. Chociażby o tym, że mógł inaczej pokierować życiem. Kiedyś pływał na kontraktach. Ale za bardzo odczuwał rozłąkę z rodziną. Jego chaotyczne, gorączkowe od tęsknoty listy do dziś leżą w szafie. I skończyło się na dwóch rejsach. A teraz nachodzą go wątpliwości: może, gdyby się wtedy przełamał, wytrzymał, byłby trzecim oficerem i rodzina miałaby lepiej? Nie ma odwagi porozmawiać o tym z żoną. Ale wtedy nie byłby blisko dzieci. Ma trzech synów.

Trwaj chwilo

Dla Iwony Borzym dzień, kiedy Zerek ją sportretował na tle gołych ścian, wspartą o drabinkę malarską
pobliżu targowisk.<br><br>Gdy ruch jest mały, rozwiązuje krzyżówki, czyta książki albo rozmyśla. Chociażby o tym, że mógł inaczej pokierować życiem. Kiedyś pływał na kontraktach. Ale za bardzo odczuwał rozłąkę z rodziną. Jego chaotyczne, gorączkowe od tęsknoty listy do dziś leżą w szafie. I skończyło się na dwóch rejsach. A teraz nachodzą go wątpliwości: może, gdyby się wtedy przełamał, wytrzymał, byłby trzecim oficerem i rodzina miałaby lepiej? Nie ma odwagi porozmawiać o tym z żoną. Ale wtedy nie byłby blisko dzieci. Ma trzech synów.<br><br>&lt;tit&gt;Trwaj chwilo&lt;/&gt;<br><br>Dla Iwony Borzym dzień, kiedy Zerek ją sportretował na tle gołych ścian, wspartą o drabinkę malarską
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego