Typ tekstu: Książka
Autor: Kuncewiczowa Maria
Tytuł: Cudzoziemka
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1936
Pochylała głowę i uśmiechała się tkliwie, gdy mówiono, śliniąc się z uniesienia:
- Witaj nam w skromnej, lecz - Bóg świadkiem - poczciwej rodzinie, panno zacna, nadobna córo męczenników za polską świętą sprawę. W rękach twoich los Adama. Przywiążże małżonka do tej naszej nieszczęśliwej ziemi. Tu pracujcie, tu dziatki chowajcie.
Siostry wraz z ojczulkiem burmistrzem odjechały - szczęśliwie - do Nowego Miasta, a w miesiąc później Róża wiozła Adama do Saratowa, gdzie w gimnazjum "realnym" otworzył się wakans dla młodego matematyka.
O, jakże wysoko nosiła po Saratowie diese, diese - o ja wunderschöne Nase! Ubierała się czarno. Na to jedno jeszcze pozwalała Michałowi: na swoją żałobę po
Pochylała głowę i uśmiechała się tkliwie, gdy mówiono, śliniąc się z uniesienia: <br>- Witaj nam w skromnej, lecz - Bóg świadkiem - poczciwej rodzinie, panno zacna, nadobna córo męczenników za polską świętą sprawę. W rękach twoich los Adama. Przywiążże małżonka do tej naszej nieszczęśliwej ziemi. Tu pracujcie, tu dziatki chowajcie. <br>Siostry wraz z ojczulkiem burmistrzem odjechały - szczęśliwie - do Nowego Miasta, a w miesiąc później Róża wiozła Adama do Saratowa, gdzie w gimnazjum "realnym" otworzył się wakans dla młodego matematyka. <br>O, jakże wysoko nosiła po Saratowie diese, diese - o ja wunderschöne Nase! Ubierała się czarno. Na to jedno jeszcze pozwalała Michałowi: na swoją żałobę po
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego