Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 05.01 (18)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
dość przypomnieć zalecane "z pewną taką nieśmiałością" podpaski higieniczne. Poważni profesorowie zaczynali od tej nieśmiałości swe wystąpienia. O wpływie monologów filmowych właściwie nie ma co mówić, ponieważ w zasadzie utrwalił się tylko kawałek Lindy z "Psów": "Co ty, k..., wiesz o zabijaniu?".

I tak oto z polszczyzny niepostrzeżenie wyparowała ironia, owa odwieczna broń rodaka przeciw wszelkim opresjom, za pomocą której ośmieszał i rozbrajał zło, na przykład siedząc bezpiecznie przy kawiarnianym stoliku. Ale kawiarnie, miejsce rozmów bezinteresownych, też zanikają, zastępują je restauracje i bary, gdzie można się umówić na bizneslunch, czyli obiad, podczas którego załatwia się jakieś ważne interesy.

Może więc miała
dość przypomnieć zalecane "z pewną taką nieśmiałością" podpaski higieniczne. Poważni profesorowie zaczynali od tej nieśmiałości swe wystąpienia. O wpływie monologów filmowych właściwie nie ma co mówić, ponieważ w zasadzie utrwalił się tylko kawałek Lindy z "Psów": "Co ty, k..., wiesz o zabijaniu?".<br><br>I tak oto z polszczyzny niepostrzeżenie wyparowała ironia, owa odwieczna broń rodaka przeciw wszelkim opresjom, za pomocą której ośmieszał i rozbrajał zło, na przykład siedząc bezpiecznie przy kawiarnianym stoliku. Ale kawiarnie, miejsce rozmów bezinteresownych, też zanikają, zastępują je restauracje i bary, gdzie można się umówić na bizneslunch, czyli obiad, podczas którego załatwia się jakieś ważne interesy.<br><br>Może więc miała
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego