Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Kobieta i Życie
Nr: 10
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1954
z wychowawczynią Zosia powtarzała rozżalona: "Jak można mówić "albo". Jak można kazać wybierać między prawdziwym uczuciem, a chęcią uczenia się. Czy to tak trudno zrozumieć, że Romek jest jej bliższy od ((innych)) kolegów, że to nie żaden flirt, że czują potrzebę przebywania z sobą, rozmów o życiu, o przyszłości. On pomaga jej w odrabianiu lekcji, ona zachęciła go do czytania, on..."
Widać było, że dziewczyna nie kłamie, że mówi to, co czuje. - Ale jeżeli to prawda - ostrożnie, by jej nie urazić, zadała pytanie wychowawczyni - że te spotkania przeszkadzają ci w nauce?
Zosia spojrzała ze zdziwieniem: - Ale co też pani... przecież właśnie
z wychowawczynią Zosia powtarzała rozżalona: "Jak można mówić "albo". Jak można kazać wybierać między prawdziwym uczuciem, a chęcią uczenia się. Czy to tak trudno zrozumieć, że Romek jest jej bliższy od ((innych)) kolegów, że to nie żaden flirt, że czują potrzebę przebywania z sobą, rozmów o życiu, o przyszłości. On pomaga jej w odrabianiu lekcji, ona zachęciła go do czytania, on..." <br>Widać było, że dziewczyna nie kłamie, że mówi to, co czuje. - Ale jeżeli to prawda - ostrożnie, by jej nie urazić, zadała pytanie wychowawczyni - że te spotkania przeszkadzają ci w nauce? <br>Zosia spojrzała ze zdziwieniem: - Ale co też pani... przecież właśnie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego