Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 05.01 (18)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
skręcało go na samą myśl o gotowaniu. Ale ostatnio znacznie rozwinął umiejętności kulinarne.

Sto lat później

Joanna Derek była obejrzeć "Jeden miesiąc" w galerii. Przeczytała, co inni napisali na swoich portretach. Często tak wdzięcznie, z polotem, którego jej brak. Uważa, że na tym tle wypadła bardzo zwyczajnie. Ale to jest prawda o niej. O jej obiadach, które też są zwyczajne, bo jest okropnie praktyczna i konkretna. Nie umiałaby napisać wiersza. Akceptuje tę swoją zwyczajność, jak również odrębność innych. - Przyjmuję ludzi do wiadomości - konstatuje. - Jeden jest taki, drugi siaki, nudno byłoby, gdyby byli jednakowi. Nie wolno myśleć, że ma się patent na
skręcało go na samą myśl o gotowaniu. Ale ostatnio znacznie rozwinął umiejętności kulinarne.<br><br>&lt;tit&gt;Sto lat później&lt;/&gt;<br><br>Joanna Derek była obejrzeć "Jeden miesiąc" w galerii. Przeczytała, co inni napisali na swoich portretach. Często tak wdzięcznie, z polotem, którego jej brak. Uważa, że na tym tle wypadła bardzo zwyczajnie. Ale to jest prawda o niej. O jej obiadach, które też są zwyczajne, bo jest okropnie praktyczna i konkretna. Nie umiałaby napisać wiersza. Akceptuje tę swoją zwyczajność, jak również odrębność innych. - Przyjmuję ludzi do wiadomości - konstatuje. - Jeden jest taki, drugi siaki, nudno byłoby, gdyby byli jednakowi. Nie wolno myśleć, że ma się patent na
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego