Typ tekstu: Książka
Autor: Brzechwa Jan
Tytuł: Baśnie i poematy
Lata powstania: 1945-1948
smyki
Do fabryki nie chodziły,
Ale z ciebie chłopiec miły
I masz zamiar być ślusarzem,
Więc fabrykę ci pokażę."

Choć pan Prusz się długo wzdragał,
Prot na koniec go przebłagał
I po chwili mu Pankracy
Pokazywał warsztat pracy.
Prot oglądał więc z zachwytem
Lśniące koła pod sufitem,
Wielkie świdry i strugarki,
Mechaniczne obrabiarki,
Ostre noże, ciężkie młoty
I narzędzia do roboty.

Prot przyglądał się tym dziwom
I tak jak istotę żywą
Głaskał dłonią stal narzędzi,
Z ciekawością zerkał wszędzie,
Dreptał przeszło dwie godziny
Od maszyny do maszyny,
I ze wzruszeń tych ogromu
Z wypiekami biegł do domu.

W domu zaś pan
smyki<br>Do fabryki nie chodziły,<br>Ale z ciebie chłopiec miły<br>I masz zamiar być ślusarzem,<br>Więc fabrykę ci pokażę."<br><br>Choć pan Prusz się długo wzdragał,<br>Prot na koniec go przebłagał<br>I po chwili mu Pankracy<br>Pokazywał warsztat pracy.<br>Prot oglądał więc z zachwytem<br>Lśniące koła pod sufitem,<br>Wielkie świdry i strugarki,<br>Mechaniczne obrabiarki,<br>Ostre noże, ciężkie młoty<br>I narzędzia do roboty.<br><br>Prot przyglądał się tym dziwom<br>I tak jak istotę żywą<br>Głaskał dłonią stal narzędzi,<br>Z ciekawością zerkał wszędzie,<br>Dreptał przeszło dwie godziny<br>Od maszyny do maszyny,<br>I ze wzruszeń tych ogromu<br>Z wypiekami biegł do domu.<br><br>W domu zaś pan
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego