Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 05.01 (18)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
brzmiało: "U nas najbezpieczniej".

Na początku lat 90. media wykreowały obraz hermetycznej i lojalnej wobec siebie mafii pruszkowskiej. Wymieniano razem jako przyjaciół Parasola i młodszego o kilka lat Masę. Dzisiaj Parasol i Masa są zaprzysięgłymi wrogami. Jarosław S. w zeznaniach przed sądem najbardziej obciążał właśnie Janusza P., ps. Parasol. - To taki sam troglodyta jak Barabasz - charakteryzuje dawnego wspólnika Masa. - Bezwzględny, wyzuty z uczuć. On mnie też nie lubi, bo jest zawistny. Bo mam za dużo pieniędzy, bo jestem za silny dla niego.

Parasol o Masie: - Nigdy nie był moim przyjacielem. No, muszę przyznać, że parę razy go schlastałem po jełopie, żeby tak
brzmiało: "U nas najbezpieczniej".<br><br>Na początku lat 90. media wykreowały obraz hermetycznej i lojalnej wobec siebie mafii pruszkowskiej. Wymieniano razem jako przyjaciół Parasola i młodszego o kilka lat Masę. Dzisiaj Parasol i Masa są zaprzysięgłymi wrogami. Jarosław S. w zeznaniach przed sądem najbardziej obciążał właśnie Janusza P., ps. Parasol. - To taki sam troglodyta jak Barabasz - charakteryzuje dawnego wspólnika Masa. - Bezwzględny, wyzuty z uczuć. On mnie też nie lubi, bo jest zawistny. Bo mam za dużo pieniędzy, bo jestem za silny dla niego.<br><br>Parasol o Masie: - Nigdy nie był moim przyjacielem. No, muszę przyznać, że parę razy go schlastałem po jełopie, żeby tak
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego