Typ tekstu: Książka
Tytuł: Wyjść z matni
Rok: 1994
na trawie, reszta rusza na podbój pobliskiej kawiarni albo baru. Następnego dnia rano któryś wpada na budowę, chłopaki dla lepszego samopoczucia już rozpijają flaszkę. Od progu leją mu lufę. "Oj, dobrze
- mówi - bo stara zabrała mi wszystkie pieniądze". Po pracy podcięty wraca do domu. Żona od progu: "Może oddałbyś chociaż trochę pieniędzy z wypłaty?" "Przecież jak spałem, na pewno sobie wzięłaś". "Wróciłeś bez grosza, nie wiedząc o Bożym świecie". Jedyna reakcja naszego bohatera to zwrot do drzwi ze słowami: "Znajdę te pieniądze, wiem, gdzie piłem". Ale jedyna myśl to napić się od nowa. Chłopaki postawią, a nie - to pożyczą. Zapomnieć, szybko
na trawie, reszta rusza na podbój pobliskiej kawiarni albo baru. Następnego dnia rano któryś wpada na budowę, chłopaki dla lepszego samopoczucia już rozpijają flaszkę. Od progu leją mu lufę. "Oj, dobrze <br>- mówi - bo stara zabrała mi wszystkie pieniądze". Po pracy podcięty wraca do domu. Żona od progu: "Może oddałbyś chociaż trochę pieniędzy z wypłaty?" "Przecież jak spałem, na pewno sobie wzięłaś". "Wróciłeś bez grosza, nie wiedząc o Bożym świecie". Jedyna reakcja naszego bohatera to zwrot do drzwi ze słowami: "Znajdę te pieniądze, wiem, gdzie piłem". Ale jedyna myśl to napić się od nowa. Chłopaki postawią, a nie - to pożyczą. Zapomnieć, szybko
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego